Jump to content
Dogomania

Marycha35

Members
  • Posts

    23000
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by Marycha35

  1. Czuję, że jednak turbodoładowanie po doniesieniach Borówki..:(
  2. [quote name='ilon_n']Odnośnie tej sytuacji różne szczegóły i podpowiedzi wysłałam od razu 8 maja na maila do [B]martaipieski[/B] oraz [B]wapiszonowi[/B]. Mam nadzieję, że działania już w toku i że lada chwila pojawi się tam PIW/sanepid. Tak jak pisałam, w razie potrzeby jestem pod telefonem i mailem podanym w sygnaturze. Na dogo loguję się bardzo rzadko, ale będę śledzić losy psiaków.[/QUOTE] Dziękujemy baardzo!
  3. danavas tylko zabierz Swojego Tobiego:);) My go zobaczymy na bank! Piękna historia, ja nie miałam wymyślonego kumpla, za to Brata i owszem, starszego:)nadal mam! Tobisiu zdrowiej dzwońcu, tyle masz jeszcze do obwąchania! Justyś jak Twój Przyjaciel się czuje????
  4. Będzie dobrze, głowa do góry. Poczekajmy momento....
  5. Kajko jeśli tylko trafię w Totka, a gram jako ten naiwniak regularnie, to dzielić się mam z kim:) A o rękę i łapki proszę caaałą Waszą cudną rodzinkę! Bardzo jest mi bliskie takie życie w stadzie, gdzie są jasne reguły, pomoc, zabawa, miłość. Choć psem nie chciałabym się jednak urodzić...:( Pieskie życie, psie smutki, na psa urok, zejść na psy, te powiedzenia pokazują jak w naszym kraju mają się psiaki. A to takie mądre stwory! Dziękuję bardzo, że czytałaś mój wątek, tam bidulec taki, ech:(:(:( Pisz więc jak najwięcej, bo u Was człowiek odpoczywa i jeśli buczy to tylko z radości:) Dla Sabki cmoki w nosek:)
  6. Jak coś, walę tym tropem i gołębi brudasów....
  7. Jak jego oczy?:( Może psa tam podeślijmy to Faworka uratuje...
  8. No faktycznie ruch się zrobił:) Boruś Czarne Kwiatki, jak sam po sobie widzisz, czasami pomagają się ogarnąć. Ja wyraziłam swoje zdanie, sprawy zostały nazwane. Dysputę skończyłam. Co do Szorstka, osoby, które mają wizytę odbyć, z tego co wiem, są organizowane. Oby jak najszybciej tam dotarły.
  9. hi, hi, Izuś na Prezydenta!!!!!!! Za takim bym w ogień polazła:)
  10. Asiu zabieraj, niech się w doooopu pocałuje. Nie wierzę mu, może chce ją sprzedać!!!!!! Powiedź, że musi mieć badania, szczepienia, a jego nie stać! Błagam nie zostawiaj jej tam!!! Wiem, że nie mamy ją gdzie zabrać, że są same kłopoty, ale ona u niego się zmarnuje! Sama teraz walczę z beznadziejną sytuacją psa, który został sam na działce zamknięty, bo trunkowy Pan wziął i się zabił pod kołami samochodu, pijaniutki.....
  11. Pusia kochany gałgan! Towarzyska się robi!!!!
  12. [quote name='sylwija']coraz mniej mi się podoba jego stosunek do kotów :( Bardzo cierpliwie znosi te zabiegi pielęgnacyjne, w ogóle to grzeczny psiak - u lekarza, szczepienia, badania - spoko jedyne, co mu nie odpowiada i się opiera - to sprawdzanie temperatury - termometr w tyłku to już przesada..[/QUOTE] Popieram kwestię z termometrem......!!!!
  13. Wiem Izuś:( Myślę, że jedyne co go może ruszyć, przestraszyć, to to, że psiak jest dokarmiany przez dzieciaki z pobliskiej szkoły, które wkładają ręce przez bramę, by go pogłaskać. Podobno było już tak, że on kanapki brał, zajadał, a potem łapki capał! Kiedyś ten Ś.P. Właściciel mi to opowiadał, mnie ostrzegając, żebym nie dokarmiała psiaka, bo mnie capnie. Co miało potem raz miejsce...;)
  14. No właśnie tego się obawiam...Wtedy zgłoszę do Straży dla Zwierząt w jakich warunkach pies jest przetrzymywany. On nie jest wyprowadzany na spacery, nie ma obróżki, pewnie nie potrafi nawet chodzić na smyczy. Jest brudny, po głaskaniu go miałam czarną dłoń! Nie był bity przez właściciela, podobno raczej bardzo kochany, no ale trunek wygrał...Myślę, że może nawet nie miał szczepień. Jutro tam gnam, wypytam co i jak. Oby ten człowiek się odezwał! Nie zbagatelizował prośby o kontakt. Wpuściliśmy go wczoraj na tę działkę, przez mały włam....więc jak coś wiem jak się tam dostać;) Pan, który tego dokonała po moim szczerym zachwycie stwierdził, głosem Balcerka z Alternatyw: Psze Pani, ja tu 60 parę lat mieszkam, drzwi mam nie otworzyć, he he he to już szybciej puszki sardynek. Kochany był:), dzięki niemu pies wrócił do domku....ech.
  15. Ludkowie kochani dziękuję, że tak licznie wpadliście. Dziękuję za odzew, jak zawsze można na Was liczyć:). Wszystkie rady spisałam, namiary dostałam od Izy:) Zaraz te Bułaty zmieniam...Izuś dzięki! Byłam dziś u psa, niestety nie wiem gdzie był, chyba zamknięty w kojcu. Wołałam, cmokałam, zero odzewu. Widziałam, że ktoś załatał dziury w siatce, zlikwidował podkopy, które psiak zrobił. W bramę była włożona koperta. Pani, z którą wczoraj rozmawiałam, która zna psa i jego byłego już Pana obiecała, że zostawi informację, że chcemy psa zabrać, ewentualnie odkupić, podała swój tele. Ona zna trochę kuzyna tego Pana, który zginął. Kuzyn przejął teraz gołębie i Lucerka. Podobno nie jest zainteresowany oddaniem psa, gdyż ten ma pilnować cennych gołębi....Z Panią jestem w kontakcie, wiem gdzie mieszka, jutro tam jadę. Boję się, że Pan Kuzyn nie widzi nic złego w tym, żeby pies siedział 12 godzin w kojcu, był raz dziennie karmiony. Ten cholerny kojec, sklecony z byle czego jest w głębi działki, nic nie mogłam zobaczyć! Pies był wczoraj tak zmęczony, że zjadł, Pani dała mu mięso mielone, które kupiła na kotlety,kochana, suchego ode mnie nie chciał już i padł! Tak tylko smutno zerkał na nas i zasypiała:(
  16. Ludkowie to wczoraj znalazłam prawie pod moimi kołami:shake: http://www.dogomania.pl/threads/1990...O-PAN!!!/page5
  17. Ludziki błagam!!! Stało się. Tragedia. Dziś wracałam wieczorem do domu i co widzę???? Przed autem przebiega mi...Lucerek. Zwidy? Niestety nie. Zatrzymałam się, byłam w okolicy Ciesielskiej, przywołałam go i jako żyw Lucerek. Nieufny, ale jednak podszedł, więc go zaprowadziłam do miejsca gdzie mieszka, a tam brama zamknięta!!!! Chodzę, pytam, on za mną, grzecznie, ale z dala. Okazało się koniec końców, pomogli mi sąsiedzi właściciela Lucerka, że ten Pan zginął w wypadku!!! Pies został sam na działce, ale uciekł, szukał Pana!!!!! Nie było go od Niedzieli Palmowej!!!! I dziś właśnie wrócił i prawie wpadł mi pod koła... Jestem w kontakcie z Panią, która zna jakiegoś krewnego tego Pana, który zginął. Krewny wpada raz dziennie do gołębi na działkę....psu zostawia jeść. Lucerek siedział na działce zamknięty w kojcu 12 godzin.....Szukam mu DT, trzeba go wyciągnąć!!!! POMOCY!
  18. błagam.....:(:( Asiu przepraszam, ale wczoraj działo się to :shake:: [URL="http://www.dogomania.pl/threads/199052-Psia-bida-na-Bu%C5%82atach-UMAR%C5%81-JEGO-PAN%21%21%21/page5"]http://www.dogomania.pl/threads/1990...O-PAN!!!/page5[/URL] Looknijcie proszę.
×
×
  • Create New...