HURAAA HURAAAA JESTEM W CHMURACH:) Ja tych ludzi zacałuję, Fawinek będzie miał wreszcie domek! Ale się cieszę:):):)
A mecze bratanek miał trzy i wszystkie przegrał.....Ciocia, czyli ja, trenowała koszykówkę prawie 10 lat, więc darłam się, kibicowałam, przeżywałam, jak łoś, a oni przegrali.
Ale Fawinek mi humor zdecydowanie poprawił:):):) Nosuś poraniony Nasz kochany!