Marycha35
Members-
Posts
23000 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Everything posted by Marycha35
-
Aiszunia, nasze słoneczko zgasło [*]
Marycha35 replied to AgusiaP's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Hi, hi, myszożerca:):):) A fuj!!!!! Dobrze, że sunieczka zadowolona:) -
[quote name='Donvitow']Bonsai chrzanisz głupoty. Pies nie ma prawa w takim syfie mieszkać ani dnia. czy Cię zupełnie pokręciło. W schroniskach w tej chwili jest lepiej/ oczywiście poza pewnymi wyjątkami/. Nie po to powstawała Dogomania by gloryfikować syf i sprawnych organizacyjnie inaczej. To miejsce kwalifikuje się na dzisiaj do interwencji. Tylko prosić Bielawskiego, Vivę , Czy inną fundację o odebranie psów w trybie natychmiastowym.[/QUOTE] Tu się zgadzam, kłopoty kłopotami, ale na fotkach widać skandaliczne warunki. Nawet jeśli tak pół dnia stoją, to karygodne. Yumanji, co się tam stało?!?!?!!? Dlaczego milczysz??????
-
Oby się udało, sprawdzić domek trzeba!!!:)
-
Ojej, ale dlaczego??? Może dasz jej trochę czasu jeszcze? To duży stres dla suni, może się wktótce uspokoi.
-
Dobre wieści, ufff, tyle syfu na Dogo, dobrze, że tu ok:):):)
-
Wesołych:):):):)
-
[quote name='Ewa i flatki']Należy? Znaleziony? A czy go zaszczepiła i zachipowała po odczekaniu jakiegoś czasu, kiedy ukazywały się ogłoszenia o znalezieniu psa ? Ma jakieś dokumenty na niego? I - jeżeli to jej pies, to dlaczego trzyma go w śmierdzącym i zimnym kojcu ?[/QUOTE] Ewo rozumiem Twoje oburzenie, ale nie napisałaś uczciwie kto również stoi za warunkami w jakich zostały psy. KOMU WIERZYĆ???????????? Zaczyna się piekiełko????
-
Tak, to wątek Szamcia.
-
[quote name='yumanji']Dzieki dziewczyny,ja jeszcze pojade dzis tam,gdzie je znalazlam i porozwieszam ogloszenia.One nie wygladaly ani na zrezygnowane i porzucone,ani na oszolomione .One byly b wesolutkie i wygladaly ,jakby sie wybraly na pzrechadzke.Caly czas mam nadzieje,ze uciekly komus z posesji.Jak nie ,to bedziemy dzialac:lol: W ogole to bylo tak,ze malo w nie nie wjechalam,ale zobaczylam biala smuge,stanelam na awaryjnych obserwujac je,jak sobie laza srodkiem jezdni jak krowy i oswietlalam je dlugimi,zeby nikt nie wpadl na czarnego,ktorego kompletnie nie bylo widac.W pewnym momencie stanelam na poboczu,wzielam garsc suchej karmy i probowalam pzrywabic labka,zeby zszedl z jezdni.W tym czasie amstaff wlazl do samochodu i po prostu polozyl sie na siedzeniu i nie chcial wysiasc.Wrzucilam wiec czarnego do b agaznika i zaczelismy objazd okolicy,ale nikt ich nie zna.Potem odbylam 3 min wizyte u lekarza,a psy czekaly grzecznie w aucie.Amstaff probowal pzrejsc na przod ,co jakis czas obwachiwal mi wlosy,ucho ,szyje,masakra...to jedna z nielicznych ras,ktorych sie boje.[/QUOTE] Info o astku. W takim duchu była większość wpisów. Nic tylko podejrzewać...:-o. Czy aby w tej aferze nie chodzi jednak głównie o osobiste porachunki? Szaman nigdy nie podchodził do ludzi, to nie jest typ garnącego się. Czekam na wypowiedż oskarżonej!!!
-
Skinni powrót z adopcji !!!!Komplentny brak kasy !!
Marycha35 replied to AGA35's topic in Już w nowym domu
[quote name='Ewa i flatki']A na wątku Rudusia byłyście? Wszystko w porządku? Na pewno ?[/QUOTE] Podaj link!!! -
Skinni powrót z adopcji !!!!Komplentny brak kasy !!
Marycha35 replied to AGA35's topic in Już w nowym domu
[quote name='joannaloves1']Ja myślałam w ogóle, że tak kobieta ma "pozycje" na forum, tak mi mówiła, mówiła że ma tu znajomych, ludzie przecież za nią poświadczali! Kilka stron wcześniej dziewczyny pisały że tak świetnie zna psa, że jest dobrą opiekunką, że ma wielkie serce. Fundacja mówiła mi że współpracują z tą Panią od dawna, i jaka by ta współpraca nie była jakąś więź sobie wypracowały. Ludzie robili składki na Skinniego, wpłacali pieniądze, na co one szły, bo w świetle ostatnich wydarzeń już nie wiem. Czy tylko mnie to wszystko tak szokuje?![/QUOTE] Nie tylko Ciebie oszukano:( Ja na wątku tych biednych psów jestem... Nic nie wiedziałam, nawet nie przypuszczałam, że tam są takie warunki!!!!!! Gdyby nie foty Ewa i flatki nadal, bym kibicowała dziarsko! Szlag niech to trafi:oops:! -
[quote name='Ania+Milva i Ulver']Własnie się zastanawiałam skąd jest ten biedny dziadzio owczar ... trafił z deszczu pod rynnę... w gnój , gdzie mokro i zimno - idealne warunki dla psa, który zapewne ma problemy ze stawami. Owczarki wiedzą? Nie rozumiem po co yumanji brała te psy ? To nie jest pomoc!!![/QUOTE] Sprawdzę dokładnie na wątku Szamana od kiedy jest u yumanji, ale raczej od dawna.
-
Bardzo możliwe, nie przeczę, prawdziwa wiedza moja o tym miejscu prawdopodobnie szczątkowa. Ast, o ile pamiętam, został przez yumanji znaleziony z labradorem na polnej drodze, zaraz to spawdzę na wątku. Może masz rację, poczekam na wypowiedzi innych, bo wychodzi na to, że jestem jedyną osobą, która się tu odezwała po wybuchu syfu! Bronić nikogo nie zmamierzam, nie mam podstaw, foty są przerażające:( Chciałabym jednak też usłyszeć Asi zdanie. I co zamierza jeżeli to wszystko prawda. Co z psami? Czy osoby, które jednak trzymają tam zwierzęta wiedzą co tam się dzieje?
-
[quote name='kasiek.']czyj jest ten bialy ast bo ktos chce organizowac dla niego pomoc ,do kpogo kontakt mam podac ?[/QUOTE] Obawiam się, że jest to pies, którego Asia znalazła i do niej należy. Nie wiem, poznałam Asię na wątku, jestem w ostrym przydechu co się tu wyprawia z psami! Z wątku zrozumiałam, że Asia nie prowadzi hoteliku, że to jej psy, znajdki, którym pomaga i nie daje rady, bo ma ciężki okres w życiu. Stąd prośba o pomoc. Ale że już tam nie mieszka, że psy żyją w takich warunkach?!?!?!?!?!? Czekam na Jej wypowiedź na tym wątku. Wyjaśnienie.
-
[quote name='Donvitow']Osoby które umieszczają psy w nieznanych i niesprawdzanych miejscach mimo iż od lat co raz okazuje się że "na psach można zarobić". Które zapominają że pomagać trzeba sercem i GŁOWĄ i tak by ktoś po nich nie musiał psów ratować po raz kolejny. Teraz szanowne Panie zgłoszenie do władz i szybciutko ratować psy. Zamiast ze święconką do kościoła do hotelu. Jestem ciekawy czy ta kobieta w domu też ma taki syf.:([/QUOTE] To fakt, namądrzejszym jest się po sprawie. Kto psy tam trzymał nie wiem, afera buchnęła i bardzo dobrze. Mądre wielce te rady o głowie, przenilkliwości, zwłaszcza po sprawie, ale w jaki sposób tym psom w kupach po kolano pomogą teraz? To puste przepychanki. Nie wiem co inni, którzy byli na tym wątku i kibicowali yumanji, ja czuję się oszukana, żal mi psów, mam wyrzuty, że nie węszyłam podstępu wcześniej. Nie kupuję jednak teraz mądrych cioć, a nawet wujków (idiotek/idiotów czy nie), którzy nigdy się nie mylą i uzurpują sobie prawo do pouczeń. Na wątku nie było fot, info, które pozwoliłyby zobaczyć jak źle się dzieje.
-
Aiszunia, nasze słoneczko zgasło [*]
Marycha35 replied to AgusiaP's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Uffff, tak trzymaj suniaczku:) -
Murzynek ma dom !!!!!! już nie jest dzieckiem ulicy
Marycha35 replied to Mysza2's topic in Już w nowym domu
Dobrze, że tu takie wieści. Rzetelne, dokładne, optymistyczne:)