Jump to content
Dogomania

santino

Members
  • Posts

    1702
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by santino

  1. [quote name='Agata P']allegro dla malucha [URL]http://allegro.pl/nikt-nie-ma-takich-uszu-a-rudi-nie-ma-domu-i1700938995.html[/URL] ogłoszenia w trakcie robienia;)[/QUOTE]Dziękuję pięknie!! :loveu:
  2. [quote name='mmd']To jeszcze ze poprzednim tekstem, z bazarku, z 28 czerwca, chyba też jeszcze ze starymi średnimi zdjęciami, ale wklejam dla porządku: Agata P zrobi allegro i może jeszcze trochę ogłoszeń. Na pewno warto jeszcze dorobić (poszukam), bo są nowe fajne zdjęcia.[/QUOTE] Dziękuję:loveu:
  3. [CENTER][B][COLOR=red]KOCHANI NA CITO POTRZEBNY DT!!!![/COLOR][/B] [/CENTER] Rozmawiałam z wetką (u Rudiego dobrze - przybrał od wczoraj 250g na wadze) a propos tego BDT i faktu, że psy tam mogły być nieszczepione na parwo. Jeśli to się potwierdzi, tzn. to że psy nie były szczepione, to nabycie przez nie odporności to jest kwestia 2-3 tygodni od szczepienia. Na razie nie mogę sie dodzwonić do BDT, posłałam smsa z prośbą o kontakt. Ale może się okazać że nie były szczepione. W kilinice też szukają mu domu. Dzisiaj była Pani z pacjentem i zachwyciła się Rudim (nie dziwota ;)), ale sama ma 3 psiaki i już nie może przygarnąć kolejnego, ale powiedziała, że też będzie szukać. W każdym razie musimy mieć coś awaryjnego. Wetka potwierdziła, że może być z psiakami, które były szczepione. Nawet jeśli były szczepione nie w ciągu ostatniego roku, tylko wcześniej to ok. Ale jeśli nigdy nie były szczepione to jest to ryzyko, na które nie możemy sobie pozwolić.
  4. [B]Tekst do ogłoszeń[/B]: Rudi to około roczny psiak, który został przez nas znaleziony podczas weekendowego pobytu nad morzem. Kulał na tylną łapę, lekarz zdiagnozował problem z kością udową. Przy pomocy dobrych ludzi udało nam się zebrać część pieniędzy na operację Rudiego, która została przeprowadzona 2.06.2011 r. To cudowny bezproblemowy wesoły psiak. Fantastycznie dogaduje się z innymi pieskami. Jest wyjątkowo przyjacielski i nie wykazuje żadnej agresji. Dzielnie zniósł operację i wszelkie niedogodności jakie się z nią wiązały. Obecnie łapka się już goi, psiak zaczyna na nią stawać i odzyyskuje pełną sprawność. Jest całkowicie gotowy do tego, by zabrać go do prawdziwego kochającego domu już na zawsze. Lubi dzieci, lubi inne zwierzęta, lubi jeździć samochodem, nie sprawia żadnych problemów i jest bardzo grzeczny. Nie miał szansy mieszkać z kotami, więc nie wiemy jak się z nimi dogaduje. Nie załatwia się w domu, nie niszczy. Jest idealnym psem. Bardzo proszę o pomoc w znalezieniu mu domu, bo on naprawdę na to zasługuje. Kontakt: [EMAIL="magda.gesiak@wp.pl"]magda.gesiak@wp.pl[/EMAIL] , 501-676-984. Możemy pomóc w transporcie pieska w każde miejsce w Polsce.
  5. [quote name='Szarotka']Przeczytam pozniej, dostalam wlasnie wiadomosc, ze moj ukochany Owca umarl .............:(:([/QUOTE] Szarotko, bardzo mi przykro... [*]
  6. Chciałam osobiście podziękować wszystkim tu obecny cytując ich wpisy, ale... nie dam rady. Zajęłoby mi to ze 2 dni, pewnie zwolinili by mnie z pracy i w konsekwencji musiałabym szukać BDT razem z Rudim :cool3: Dlatego: [quote name='Ellig']mmd, sciskam Cie!Chcialabym miec taka moc, po prostu licze na przyjaciol..............[/QUOTE] Ellig, masz [B]cudownych przyjaciół[/B]!!! [quote name='Ellig']Po 21 zawsze mozesz dzwonic do mmd bedziemy na zmiane dyzurowac....Trzymajcie sie![/QUOTE] [quote name='mmd']Już wie, mówiłam. Nie wytrzymałam i zadzwoniłam zapytać. Uszaty, masz się trzymać bo: 1. Majstruję bazar 2. Bardzo mi się spodobałeś i nie pozwolisz, żebym się zapłakała 3. Inni też się zapłaczą. [/QUOTE] Dziękuję Wam dziewczyny za 24-godzinne dyżury, możliwość dzwonienia o każdej porze dnia i nocy, informowania co się dzieje na wątku, dzięki czemu zaczęłam wierzyć, że jakoś to będzie i za wszystko inne czego nie napisałam :Rose::Rose::Rose::Rose::Rose::Rose::Rose: [CENTER][B]JESZCZE RAZ DZIĘKUJĘ WAM WSZYSTKIM KOCHANI!:loveu::loveu::loveu:[/B][/CENTER] na razie spadam trochę popracować, ale będę zaglądać
  7. [quote name='Nikus']Santino pisz nam takie wiadomości co godzinę:)[/QUOTE] Dobra! Tylko musiałabym co godzinę dzwonić do weta, a boję się, że ok. 13 przestałby odbierać telefon ;)
  8. [quote name='Ellig']mmd przybij piatke!:) I bazarek super!:) Dziekuje Wam kochani ,ze jestescie tutaj z Rudim z santino i z nami [B]bez Was nic bysmy nie zrobili, teraz walczymy dalej[/B]!Pieknego dnia!:)[/QUOTE] To prawda!!! Gdyby nie Wy... ech nawet nie chcę myśleć... Dzwoniłam do kliniki :) Jak rozmawiałam z Panią doktor to Rudy chyba chciał mi coś przekazać bo szczekał jak opętany :) Pani doktor potwierdza, że stan jego jest bez zmian, czyli dobry :) Zaczął już jeść. Klinika mieści się w takim jakby domku jednorodzinnym, więc Rudi dzisiaj też polatał trochę po ogródku :Dog_run: Jednym słowem wychodzimy na prostą :sweetCyb::bigcool: Będę dzisiaj się kontaktować z BDT i ustalać wszystko. Co do wpłat: na paypal otrzymałam 50zł od Ellig i 100 zł od Matteo. BARDZO DZIĘKUJĘ :loveu::loveu::loveu: Na konto jeszcze nie wchodziłam. Niestety zapomniałam też z samochodu wziąć fakturę, więc skan wrzucę po południu.
  9. [quote name='santino'] Dlatego tak ostrożnie piszę[/QUOTE] Tja... z mojego euforycznego postu rzeczywiście nie wynika, że "ostrożnie" :) zaraz to dopiszę :) Dzięki ludwa!
  10. [quote name='ludwa']ja przepraszam, że tak prozaicznie ale dopytajcie lekarzy ile czasu potrzeba od podania szczepionki p.parwo do czasu nabycia odporności, żeby nie narobić psom tej Pani problemów (o ile oczywiście nie były szczepione)[/QUOTE] Tak, tak! Mam to na uwadze. Dlatego tak ostrożnie piszę, że jest BDT, bo: po 1. trzeba najpierw sprawdzić czy mają aktualne szczepienia, po 2. jeśli nie mają to trzeba zaszczepić i dowiedzieć się kiedy szczepionka zacznie działać. Jutro postaram się tego wszystkiego dowiedzieć.
  11. Jestem już! Zanim przejdę do podziękowań i płaczu ze wzruszenia z powodu tego co się dzieje na tym wątku, napiszę co z Rudim, bo wiem, że bardzo czekacie na te wieści: Kochany psiak czuje się zdecydowanie lepiej! Pani doktor na moje dzisiejsze pytanie, czy wyjdzie z tego, powiedziała, że raczej tak :) Ale od początku. Jak tz pojechał w czwartek do Gdańska, wziął psa i zawiózł do lekarza, to psiak podobno nie był w stanie chodzić niemalże. Wtedy jeszcze nikt nie podjerzewał parwo. Starali się go diagnozować na różne sposoby, ale o tym wiecie bo pisałam. W piątek padła diagnoza - wiadomo jaka. W piątek już cały dzień leżał pod kroplówką. Później dostał antybiotyk, leki przeciwkrwotoczne i przeciwwymiotne. W sobotę od rana znów kroplówki i leki. Pojechałam do niego ok. 15. Jak go zobaczyłam... cień psa! Ja nigdy nie widziałam psa z parwowirozą, nie wiedziałam czego się spodziewać, tz mnie uprzedzał, ale... nie mogłam powstrzymać łez. Kręgosłup wygięty, chudzina, ten błagalny wzrok. Ale tz jak zobaczył (i miał porównanie do tego jak wyglądał wcześniej) od razu powiedział, że jest lepiej. Lekarze jednak byli ostrożni w wyrokowaniu. Powiedzieli, że pomimo poprawy trzeba pamiętać, że kolejnycały dzień dostaje kroplówki, więc to mogła być przyczyna poprawy, a nie to że psiak zdrowieje. Nadal zresztą był taki bidulek. Przed zabraniem go z kliniki w sobotę dostał jeszcze zastrzyki wzmacniające, przeciwwymiotne i przeciwkrwotoczne. Dzisiaj jak po niego pojechałam.... to było niesamowite - to nie ten sam pies co wczoraj!!! Najpierw naszczekał, że ktoś podjeżdża pod bramę, a potem zaczął skakać (!) na mnie z radości. Niewiarygodna poprawa. Zabrałam go do Wejherowa do lecznicy, w której został. Pani doktor, która otworzyła tę lecznicę (nota bene dzisiaj i Rudi jest pierwszym pacjentem!!) pracuje także w tej lecznicy w Gdańsku, w której leczony był Rudi. Także zna psiaka, leczyła go. Jak go zobaczyła to sama nie mogła uwierzyć, że tak ładnie reaguje na leczenie i mu się polepsza. Dzisiaj znowu kroplówki i zastrzyki dostał. I tak jeszcze przez 4-5 dni. Koopka dzisiaj była już ładna (dość rzadka, ale ładna brązow-żółta bez grama krwi), siusiu też łądne żółciutkie. Generalnie idzie ku dobremu!!! Jeszcze potem oczywiście musi dojść do siebie, zregenerować wątrobę, przejść na dietę, ale wygląda na to, że poradzi sobie z tym wszystkim. Teraz odpowiadając na pytanie: skąd to? Powiem szczerze: nie wiem :( Jak rozmawiałam z lekarzami to oni w zasadzie potwierdzają, że parwo jest wszędzie. Nie jesteśmy w stanie zweryfikować każdej koopki, którą pies wącha (a co niektóry poliże), możemy wejść w taką zakażoną i przynieść do domu na butach... Lekarze powiedzieli, że czasem zdarza się tak, że pies choruje mimo, że zaszczepiony. Nie jestem w stanie stwierdzić kiedy i gdzie się zaraził. Żeby uspokoić wszystkich - psy w hotelu są szczepione, a zresztą jutro są stamtąd zabierane. Także bez obaw. Wszystkie też są (póki co) zdrowe (odpukać). Psiak do niedzieli zostaje w Wejherowie. Muszę sprostować jedno nieporozumienie: piesek nie jest w lecznicy, która jest czynna 24/7. Jest to lecznica czynna od 8-20, niemniej lekarze są tam zazwyczaj dużo dłużej. Poza tym Pani doktor jest zachwycona Rudim i powiedziała, że ze względu na to, że mieszka 5 min. drogi od lecznicy, będzie do niego przychodzić jeszcze w okolicach 22-23 (o ile do tego czasu wyjdzie z pracy). Tak jak już chyba pisałam jest to ta sama Pani doktor która zajmowała się nim w Gdańsku. Otworzyła nową klinikę w Wejherowie i pozwoliła Rudiemu pomieszkać tam tydzień. W następny weekend po niego jadę i przywożę do Warszawy. Rozmawiałam na szybciutko z BDT (bo Pani z BDT była akurat w pracy i nie mogła za bardzo rozmawiać). Nie wycofuje się ze swojej oferty i chce go nadal przyjąć!!!!!! :):):):):):):)Jednak [U]przed oddaniem go do tego BDT są do wyjaśnienia następujące kwestie: 1. trzeba najpierw sprawdzić czy mają aktualne szczepienia, 2. jeśli nie mają to trzeba zaszczepić i dowiedzieć się kiedy szczepionka zacznie działać[/U]. Jutro postaram się tego wszystkiego dowiedzieć.. W kwestii rozliczeń: jutro sprawdzę ile wpłynęło pieniędzy na moje konto. Zrobię to pod koniec dnia, żeby wszystko co poszło w weekend zdążyło wpłynąć. Wieczorem jutro też mam dostać zestawienie z konta fundacyjnego. Mam już fakturę za operację, jutro zrobię skan. Faktura za leczenie w Gdańsku będzie w tym tygodniu (nie wiem jeszcze ile wyszło), a koszt pobytu w Wejherowie to 60zł/doba już z lekami i wszystkim. [CENTER] [B]W TYM MIEJSCU CHCIAŁABYM BAAAAARDZO GORĄCO PODZIĘKOWAĆ ELLIG I MMD ZA ŚCIĄGNIĘCIE TUTAJ TYLU WSPANIAŁYCH LUDZI, KTÓRZY TAK BARDZO PRZEJĘLI SIĘ LOSEM RUDZIELCA I ZECHCIELI MU POMÓC.[/B] [B] W IMIENIU SWOIM, ALE PRZEDE WSZYSTKIM RUDEGO: [COLOR=blue]BARDZO WAM WSZYSTKIM DZIĘKUJĘ[/COLOR][/B] [COLOR=lime] :Rose: [/COLOR][/CENTER] Wracając dzwoniłam jeszcze do kliniki. Pani doktor potwierdziła, że jest coraz lepiej :) Obok lecznicy jest sklep zoologiczny i Pani ze sklepu podarowała Rudiemu kilka zabawek i kostki do gryzienia :loveu: Gnojek podobno siedzi i się bawi, a jedną piłkę już rozbroił :evil_lol: Czuję, że nie napisałam wszystkiego co chciałam, ale dokończę jutro. Jestem trochę zmęczona, a jutro kolejny cudowny dzień pracy przede mną (oby do piątku ;) ). Jakby były jakieś pytania, to proszę. Jutro postaram się odpowiedzieć. Będę jutro dzwonić do kliniki i oczywiście o wszystkim informować. Dobranoc.
  12. Jadę do Warszawy. Jak dojade o ludzkiej porze i nie padne to wszystko opisze. Najwazniejsze: lekarz powiedział ze powinien z tego wyjść!!!
  13. Dziękuje Ci Ellig! Dodam tylko ze lekarz zwrócił uwagę ze jego poprawa jest przede wszytkim wynikiem tego ze od 3 dni przez cały dzień ladowane są w niego kroplowki. Powiedział ze nie jest w stanie teraz stwierdzić czy na pewno z tego wyjdzie. Jutro jedzie do wejherowa. Jutro wracam do Warszawy. Dziękuje bardzo Wam wszystkim za pomoc o wsparcie. Sama nie dalabym rady.
  14. Zrobili testy i potwierdzili. Ellig nawet nie wiem jak Ci dziękować!
  15. Parwowiroza!!!!! Wychodzę na samolot, spróbuje się połączyć z netem przez telefon potem. Blagam czy ktoś mógłby powysylac z pw z blaganiem o pieniądze na leczenie. Nie zaplacilam jeszcze za operacje (450+VAT) a to leczenie nawet nie hce myśleć ile będzie kosztować. Przepraszam ze w obliczu takiej diagnozy mówię o pieniądzach ale muszę o tym tez myśleć. Nie dam rady sama. Można wpłacać na konto fundacji podane na 1 stronie albo jak ktoś ma moje to niech rozsyla. Jestem zdruzgotana
  16. [FONT=Arial][SIZE=4]Rozmawiałam z lekarzem. Pani doktor powiedziała, że z Rudim jest lepiej, ale zastrzegła, że nie jest dobrze mimo wszystko. W tej chwili podali mu kontrast, gdyż póki co najbardziej prawdopodobne jest, że ma jakieś ciało obce w sobie. Wieczorem będzie miał robione zdjęcia. W zależności od tego co wyjdzie na zdjęciach, podejmą decyzję o dalszym leczeniu. W tej chwili też jest pod kroplówką – jest nawadniany i wzmacniany. [/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=4][/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=4]Jeśli zdjęcia wykluczą ciało obce wówczas będzie leczony na babeszję. Tak jak pisałam wcześniej, póki co nic nie wskazuje na to by miał babeszjozę, jednak Pani doktor powiedziała, że mieli już takie przypadki, kiedy babeszjoza nie objawiała się w sposób typowy. Dlatego jeśli ustalą, że Rudi nie ma nic w sobie, będą go leczyć w tym kierunku. Nic więcej nie mogę powiedzieć o jego stanie. [/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=4][/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=4]Piesek jest bardzo grzeczny i bardzo dzielnie wszystko znosi. [/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=4][/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=4]Mam też pewność, że lekarze robią wszystko co w ich mocy, by go prawidłowo zdiagnozować i wyciągnąć z tego stanu. Jutro okaże się czy będzie można go zabrać do Warszawy w niedzielę.[/SIZE][/FONT]
  17. [quote name='cicia1977']Oj nie taka dzielna ze mnie kobitka. Ostatnio kontaktowałam się z Panią D. na facebook-u i tam też przekazałam jej decyzję(na PW). Właściwie to miękka jestem i dlatego taką obrałam drogę komunikacji. [/QUOTE] Dzielna, dzielna! Jak ja starałam się Pani D. na fb wytłumaczyć dlaczego nie to też dużo mnie to kosztowało, zwłaszcza, że Pani D. kompletnie nie rozumiała tego co staram się jej przekazać. Wiem, że było to dla Ciebie trudne.
  18. Na razie w każdym razie nie podają mu leków na babeszjozę, bo on może podobno mieć dość duże skutki uboczne, a pies jest słaby. Ale dzisiaj mają podjąć ostateczną decyzję czy podać ten lek czy nie. Piszę podobno, bo ja się na tym nie znam i tylko przekazuję informację, które dostałam. Ok. 13 będę dzwonić do lecznicy i się dowiadywać.
  19. wstępnie wykluczyli babeszję. robili mu badania i na razie nic nie wyszło, z tym, że z tego co rozmawiałam to te wskaźniki z wymazu się dość szybko zmienają, najlepiej byłoby wysłać krew do warszawy do zbadania, ale dzisiaj jest piątek więc będą dopiero na poniedziałek. Jeśli będzie go można zabrać to bierzemy go w niedzielę do warszawy i zawozimy do szpitala, tutaj mu zrobią te badania i od razu będzie wiadomo. ale on nie ma objawów babeszjozy, nie ma gorączki, mocz ok.
  20. [quote name='mmd']Nie mogę w to uwierzyć :shake:[/QUOTE] Ja też nie. to jest jakiś matrix. w poniedziałek jeszcze było wszystko ok. we wtorek zrobił się apatyczny, w środę zaczął wymiotować, a wczoraj prawie zszedł... wykluczyli trutkę.
  21. [quote name='Panca']Santino masz wielkie serce i nie ma mozliwosci zeby Rudi nie wyzdrowial! i tego sie trzymajmy!!!![/QUOTE] Dziękuję Ci za dobre słowo. Nie wyobrażam sobie, żeby miał z tego nie wyjść!
  22. [quote name='BUDRYSEK']trzymam kciuki!![/QUOTE] [quote name='Zosia123']Ja też trzymam kciuki - niestety nie jestem w stanie pomóc...[/QUOTE] Dziękuję, że jesteście.
  23. Wymiotuje nadal. dzisiaj w nocy 2 razy. w tej chwili jedzie do weterynarza. zostanie tam cały dzień. on ma niestety nietypowe objawy, nie mogą go na razie zdiagnozować. może uda się dzisiaj zrobic usg z kontrastem o ile znowu go nie zwymiotuje. Jeśli będzie go można zabrać to bierzemy go w niedzielę do warszawy i zawozimy do szpitala, tutaj mu będziemy go dalej leczyć. Ale na razie nic nie wiemy. Jest słaby i póki co chyba nie nadaje się transportu :( Dziś wieczorem lecę do Gdańska. Jutro będę się widzieć z lekarzem - na razie wszystkie informacje dostaję przez telefon.
  24. Cioteczki, a porobiłyście plakaty? Może trzeba porozwieszać w okolicy? To naprawdę przynosi efekt.
  25. Codziennie sprawdzam licząc na dobre wieści. Trzymaj się tam maluchu, gdziekolwiek jesteś...
×
×
  • Create New...