Jump to content
Dogomania

santino

Members
  • Posts

    1702
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by santino

  1. [IMG]http://i51.tinypic.com/2qnpo2u.jpg[/IMG] [IMG]http://i55.tinypic.com/fp79n7.jpg[/IMG] [IMG]http://i54.tinypic.com/vdetr6.jpg[/IMG] [IMG]http://i53.tinypic.com/10xrazr.jpg[/IMG]
  2. Kochani, jestem! Przepraszam za opóźnienia, ale ostatnio dużo się u mnie dzieje, zmieniam pracę i w ogóle na nic nie mam czasu, net w domu szwankuje i jednym słowem wszystko źle! Ale już jestem i nadrabiam. Do sedna: Po 2 tygodniach pobytu w hoteliku Rudi pokazał swój "orawdziwy" charakter. nie jest źle, niemniej jednak dla niego potrzebny jest po prostu dom z ogrodem. Po 2tygodniowej obserwacji pieska + wizycie behawiorsty (celem skonsultowania i potwierdzenia wniosków) można wysnuć następującą diagnozę: Rudi to piesek, który jest absolutnie ustabilizowany psychicznie. Niemniej jednak, w sytuacji, kiedy jest zamknięty w kojcu i widzi swojego człowiek (tj. właścicielkę hotelu lub mnie, albo nawet innego gościa) zaczyna swój koncert. Wyje, drapie, piszczy. Jak zostaje sam (np. w nocy lub jak nikogo nie ma w pobliżu jego kojca) jest ok. On po prostu nie może znieść zamknięcia, gdy widzi że ktoś wychodzi z innymi psami. I teraz tak: nie bardzo wiadomo czy można tak naprawdę coś z tym zrobić. Bo tak jak powiedziałam, nie jest to pies który miałby jakkolwiek skrzywioną psychikę. Po prostu tak ma. Behawiorysta powiedział, że jej zdaniem nie ma sensu go "prostować", bo tak naprawdę nie ma czego "prostować". Trzeba byłoby mu "złamać" psychikę i budować od początku, a nie wiaodmo czy to by coś dało - nikt nie da takich gwarancji. on oczywiście w końcu - będąc tutaj - przestanie się awanturować podczas spaczerów właścicielki z innymi psami, nie oznacza to jednak, że przestanie mieszkając np. w mieszkaniu. Dlatego - jednym słowem - szukamy dla Rudiego domu z ogrodem. No niestety. Wiem, że będzie ciężko, ale nie widzę innego wyjścia. Chodzi o to, żeby on po prostu był szczęsliwy. Nie będę przystosowywać psa do ludzi (w tym sensie, że zmuszać go do nauczenia się życia w mieszkaniu, jeśli on się do tego po prostu nie nadaje) - znajdziemy mu dom odpowiedni dla niego. W związku z powyższym, zastanawiam się nad zabraniem go z powrotem do hotelu do Piaseczna (tak, wiem znowu przeprowadzka!). Rozmawiałam już z K., u której w tej chwili jest Rudi (w Wilanowie) i tak chyba byłoby dla niego najlepiej. On nie potrzebuje szczególnej troski, opieki czy szkolenia. On po prostu potrzebuje się wybiegać, pobawić i poganiać. W tej chwili mieszka w kojcu i wychodzi na spacery 3-4 razy dziennie, ale widząc jak wychodzą na spacer inne psy - szaqleje. W Piasecznie, cały dzień biegłaby po grodzie, jedynie w nocy (i na czas nieobecności właścicieli) byłby zamknięty w kocju. Takie warunki są moim zdaniem dla niego najodpowiedniejsze i taki też dom byłby dla niego idealny. Rozmawiałam też wstępnie z hotelem z Piaseczna - mają dać znać kiedy będą mieli wolne miejsce i w tedy najprawdopodobniej Rudi do nich wróci. Wiem, wiem! Wiem, że znowu będzie przerzucany, wiem, że niepotrzebnie go stamtąd zabierałam - ale mimo wszystko uważam, że warto było sprawdzić, choćby po to, że teraz już wiem, jakiego domu należy szukać dla Rudziaczka. Poza tym: W zeszłym tygodniu Rudizelec miał biegunkę. Wetka powiedziała, że to najprawdopodbniej zbyt duża flora bakteryjna w żołądku (co może być następstwem przebytej choroby) - dostał leki (zapomniałam jak się nazywają - dopytam, cena ok. 10 zł - dokładnie rozliczę się jak będę w odwiedzinach w hotelu), ale teraz już jest ok. Dzisiaj będę też dzwonić i wstępnie umawiać kastrację na 23.09. Tyle z informacji bieżących. W zeszłym tygodniu doszły na Rudziaczka dwie stałe deklaracje - po 10 zł. Uzupełnię zaraz w poście rozliczeniowym. Mam nadzieję, że to wszystko. postaram się jak najszybciej wstawić nowe zdjęcia, które mam. Pozdrawiam wszystkich fanów Rudiego. Miłego dnia!
  3. [quote name='Igiełka']rozumiem że potrzebna jest tam pomoc i zaraz zajrzę jednak prosimy pamiętać o tym że: [B][COLOR=black]Bardzo prosimy o nie wklejanie próśb na wątek żeby dać BDT do któregokolwiek Klubowicza- Klub ma służyć BDT/BDTzD już istniejącym a jeśli oczywiście Ktoś będzie chciał i miał miejsce przyjąć kolejnego podopiecznego to inna sprawa. [/COLOR][/B][/QUOTE] Daj to na pierwszą stronę na czerwono
  4. Dziewczyny przepraszam za moją nieobecność ale mam fatalny tydzień w pracy :( Donoszę że jest już wrzesień więc pierwsze 10 zł ode mnie pojawia się w naszej skarpecie! :) Wieczorem sprawdzę, bo może coś jeszcze wpłynęło na konto ;)
  5. Dziewczyny, przepraszam, że tak rzadko tu bywam ostatnio ale mam fatalny tydzień w pracy. Obiecuję wieczorem uzupełnić wszystkie informacje i rozliczenie. Miłego popołudnia!
  6. Dziewczęta, przepraszam, że mnie nie ma. Obrobię się tylko trochę z robotą i po południu wracam z informacjami prosto z hotelu ;) Domu jak nie było tak nie ma niestety, ale walczymy! Nutusiu, oczywiście, dobrze że przekleiłaś! (ja nawet nie wiem, że jest taki wątek ;) ) A tutaj coś na przestrogę: [URL]http://www.pogotowiedlazwierzat.pl/interwencje/305-halinow-pod-warszaw-psi-oprawca-i-oszust-zatrzymany.html[/URL] Do zobaczenia potem.
  7. [quote name='mmd']Podmieniłam tekst. Dodałam, że ma 1,5 roku.[/QUOTE] O super! Zapomniałam dodać.
  8. Jestem. Piękna rzeczywiście.
  9. Napisałam nowy tekst do ogłoszeń: [SIZE=4][COLOR=blue][I]Witaj. Fajnie, że tu zaglądasz, bo to oznacza, że być może możesz mi pomóc. Otóż, szukam domu. Miałem kiedyś jeden, ale niefajny. Teraz nie mam nawet takiego. Mieszkam chwilowo w hotelu dla bezdomnych zwierząt w Warszawie, ale nie chcę spędzić tu całego życia. Zwłaszcza, że ja kocham życie i cieszę się ze wszystkiego co mnie otacza. Mam dopiero 1,5 roku i uwielbiam ludzi, najbardziej lubię się z nimi bawić. Poza tym lubię też wycieczki, szczególnie samochodowe. Grzecznie wtedy czekam na tylnej kanapie aż dojedziemy na miejsce. Nie zaczepiam innych psów, bo po co? Poza tym inne psy też lubię. Jestem zdrowy (mam na to zaświadczenia) i jedyne czego mi do szczęścia brakuje to właśnie domu, w którym mógłbym zamieszkać już na zawsze. Jeśli znasz taki, to zadzwoń proszę: 501-676-984 lub napisz do mojej koleżanki, która mi [COLOR=blue]pomaga: [/COLOR][/I][/COLOR][/SIZE][EMAIL="magda.gesiak@gmail.com"][SIZE=4][COLOR=blue][I]magda.gesiak@gmail.com[/I][/COLOR][/SIZE][/EMAIL] [SIZE=4][COLOR=blue][I]I na koniec, buziak ode mnie: [/I][/COLOR][/SIZE][URL="http://www.youtube.com/watch?v=VOXo9xOgrA4"][SIZE=4][I][COLOR=blue]http://www.youtube.com/watch?v=VOXo9xOgrA4[/COLOR][/I][/SIZE][/URL] Wszelkie uwagi mile widziane ;)
  10. Dopiero teraz na fb doczytałam, że Misiek za TM :( I niewidomy Franek też... :( Bardzo, ale to bardzo mi przykro.
  11. [quote name='malvaaa']dla mnie to jest jakas paranoja zostawic te wszystkie psy bez jedzenia, jakichkolwiek funduszy na jedzenia, z dnia na dzień, a niech sie toczy milion spraw przeciwko p. magdzie i bog jeden wie przeciwko komu ale trzeba nie miec za grosz serca i jakiegos sumienia, rozumu, współczucia, pojecia zeby zostawic je na pastwe losu!!! niech zmieniaja wladze tego schroniska, prosze bardzo ale niech sie zastanowią nad sytuacją psów teraz, dzisiaj, jutro, pojutrze, zanim wszystko dojdzie do skutku to pewnie troche to czasu potrwa i co one mają zrobić? glodować! powiem wam szczerze ze jestem zalamana tą sytuacją kazdy niech mysli co chce o tej sytuacji, o wladzach, o kierownictwie, kazdy ma do tego prawo ale [B]zastanowmy sie nad psami ktore tam są bo im pozostalo czekac, nie wiadomo ile[/B][/QUOTE] [quote name='mtf zalesie']pani szwarc nie jest ani wariatka ani zla kobieta wiele zrobila dla zwierzat,znam ja i schron jeszcze sprzed vivy ,mam troche lat i znam kilka schronisk od podszewki nie jest to takie proste,wszedzie conajmniej pol pracownikow pije,jedne kierownictwo schronu panuje nad tym lepiej lub nie panuje i to nie tylko w korabiewicach ....zdjecia psow przez wolontariuszki kiedy z nimi dokarmialam psy po odejsciu vivy tez nie zawsze byly w pelni obiektywne jak widzialam na wlasne oczy - wiec prawda moim zdaniem lezy po srodku .nie piszcie glupot o prowadzeniu schronu typu know how bo to smieszy przy tych funduszach i nie podajcie przykladu boguszyc bo wszedzie nie jest dobrze w szczegolnosci z jakoscia personelu.smiesza mnie te napastliwe posty i upraszczanie sprawy,jedze do korabiewic od 2001 roku ,psa bralam i jednego zostawilam ,nie zostalam wywalona i [B]wybieram sie tam pazdzierniku i moge wziac kogos niewpuszczanego.proponuje skupic sie na organizowaniu jedzenia a nie waleniu w klawiature[/B] ...koniec dyskuscji z mojej strony[/QUOTE] Myślę, że tutaj ani nigdzie indziej nie rozstrzygniemy kwestii Magdy Szwarc. Ja mam inne zdanie niż Ty mtf, ale co to tak naprawdę zmienia... Psy dalej głodne z tego co rozumiem. [B]mtf[/B], jeśli będziesz jechać w październiku do Korabiewic to bardzo proszę wyślij mi pw, bo chętnie bym się wybrała - nigdy nie byłam tam osobiście. Z tym, że u mnie w grę wchodzą tylko weekendy.
  12. [quote name='Ellig']Wcale nie zart a Ty myslisz Nutusiu ,ze po co jezdza male psy do Niemiec...............?[/QUOTE] No właśnie... Też się nad tym zastanawiałam, czy to na pewno jest żart... Choć sądząc po godzinie telefonu i bezpośredniości w zakresie tego, do czego potrzebny jest jej pies to może jednak głubi (bardzo!!!) żart.
  13. [quote name='Olena84']No niestety sa takie pajace na tym swiecie, do jednej dogomaniaczki zadzwonil facet, ze wezmie psa, jak ona mu sie odda;). Takze sie nie przejmuj, ale fakt w dzien bys tak tego nie przezyla jak w nocy, a tak to po prostu wylaczaj glosnik i nie odbieraj.[/QUOTE] Tak będę robić. Wystraszyłam się maksymalnie, że aż się bałam iść z sypialni do salonu zamknąć balkon ;)
  14. [quote name='Nutusia']Na moje oko głupi żart! Balangowali, pomysły im się skończyły, więc za telefon (zastrzeżony) i do roboty! :([/QUOTE] Też tak myślę, ale to trzeba nie mieć mózgu po prostu! I jeszcze ta godzina... Nie wiedziałam w ogóle w jakim świecie sie znajduję...
  15. Kurcze, miałam Wam tego nie opisywać, ale nie daje mi to spokoju. Taka oto sytuacja przydarzyła mi się dzisiejszej nocy: Ok. godz. 2:30 dzwoni telefon ("numer ukryty"). Wyrwana ze snu, nie wiedziałam o co chodzi, oczywiście w ciągu kilku sekund zanim zorietnowałam się że trzeba odebrać same najgorsze rzeczy przyszły mi do głowy. Odbieram. Rozmowa wygląda następująco: - Halo? - dzień dobry. Ja w sprawie ogłoszenia. - Jakiego ogłoszenia? - W sprawie pieska. - Jakiego pieska? - Bo ja szukam pieska, któergo mogłabym mieć na karmę dla mojego węża... :crazyeye: Rozłączyłam się!!! Matko, co za dramatyczna sytuacja. Nawet nie wiecie, jak się przeraziłam. Do tej pory na myśl o tej rozmowie mam dreszcze. Nie wiem czy to był głupi żart, czy… nawet nie chcę myśleć. Chora sytuacja. Totalnie chora. Nie mogłam zasnąć. Wystraszyłam się naprawdę mocno. Nawet nie wiem czego. Jak w końcu zasnęłam i rano się obudziłam to pomyślałam, że może mi się to przyśniło. Ale nie! Biorę telefon i tam w rejestratorze połączeń, jak byk stoi: „Ukryty” godz. 02:32! Nie wiem co o tym myśleć, ale dla mnie to jest przerażające…
  16. [quote name='ataK']Umarł dziś w lecznicy :( To jeden z moich szczonków tymczasków, chorowały od tygodnia...[/QUOTE] Bardzo, bardzo Ci współczuję kochana! Trzymaj się ciepło...
  17. [quote name='necianeta89']fakt - zgadzam się 450 zł bez karmy i weta, to za duża kwotna tym bardziej, że to nie jest olbrzymi pies. ja na swojego psiaka wydaje w porywach 70 zł/msc plus ze 3 razy do roku fryzjer za 60 zł. a gdzie się ma do tego 450 bez niczego? Nie wiem kto to zaproponował, ale jest to aż nie do przyjęcia! :| [/QUOTE] Dziewczyny, tylko żeby uściślić ;) Ja napisałam, jakie były warunki za Rudiego, nie wiem czy takie same byłby za małego psa i w ogóle jakie by były i napisałam tylko w kontekście, że ewentualnie można tam zapytać, ale broń Boże nie optuję za tym miejscem, bo też uważam, że to bardzo drogo! :) A poza tym tutaj mamy promować BDT i im pomagać!!! :) Więc to tak tylko informacyjnie ;)
  18. [quote name='Igiełka']fajnie że wróciłaś do nas :eviltong: 450 zł to jak dla mnie kosmiczna kwota nie do przyjęcia :roll: [/QUOTE] Ja ostatnio niestety tylko podglądam po roboty mam jakoś wyjątkowo i przytłaczająco dużo :( Też uważam, że to bardzo drogo, ale czasem nie ma innego wyjścia :(
  19. [quote name='Nutusia']Do kojca z takim urazem to chyba jednak niekoniecznie :( Baloniarki kochane, żadnego wakatu nie macie?... U mnie niestety piesek odpada :([/QUOTE] Może warto zadzwonić do tej Lidki, u której był Rudi i zapytać czy wezmą go do domu. warto spróbować. Z tym, że wolałabym żeby ktoś inny zadzwonił ---> ja mam słabą pozycję negocjacyjną, jako że "mój" pies zeżarł kanapę. Mogę podać nr do niej tylko nie wiem komu. No i ja płaciłam tam 450 zł/mc + karma
  20. [quote name='mmd']Cały czas uśmiechnięty :)[/QUOTE] Non-stop :evil_lol:
  21. Cudowne wiadomości!!!
  22. I ostatni póki co; [video=youtube;p16_314jiKM]http://www.youtube.com/watch?v=p16_314jiKM[/video]
  23. [quote name='Ellig']Rudi raczej spontanicznie niz delikatnie "caluje":)[/QUOTE] U niego raczej emocje biorą górę nad rozsądkiem ;)
  24. I jeszcze jeden: [video=youtube;orw3hOmmUbo]http://www.youtube.com/watch?v=orw3hOmmUbo[/video]
×
×
  • Create New...