wilczka
Members-
Posts
2508 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by wilczka
-
ale mysle ze to juz jakas kropla w morzu....jesla na wsi powie sie ze jak zaczipuje to zabieg ma za darmo to kilka osob zrobi to dla samej kasy-czim 30 sterylka 200,a to juz cos,nawet te kilka psiakow na wsi zaczipowanych i wysterylizowanych to duzo... ja wiem ze to nie pomoze bezdomniakom ale te wiejskie suczki nie beda sie mnozyc,a to tez juz duzo
-
[quote name='divia_gg']No to moja gmina zaszalala i jak zaczipuje sie psa to nie placi sie podatku i sterylizacja, kastracja jest za darmo. Wlasnie dzis jade zaczipowac mojego gada i umowic na kastracje. Jedynie to wlasciciel musi zaszczepic na wirusy i wscieklizne (warunek kastracji) i odwiezc psiaka, co oczywiste. Wiec nienajgorzej w sumie, choc brak schroniska jest brakiem schroniska jednak:roll:[/QUOTE] czy mozecie wyslac mi na meila rozpozadzenie gminy?chcialabym podjechac do kilku i pokazac ze sie da-niech na 10 gmin 2 zrobia to samo to i tak [email]sukces-katarzynamiler@wp.pl[/email]
-
[quote name='andzia69']Pani Oliwio Rembiś - nawet mi się pisac nie chce i komentować tego co pani tu spłodziła...my oczywiście nic nie robimy - ale do tego zdążyliśmy się przyzwyczaić... miejsc na kwarantannie nie było - sama pani zdecydowała, ze się nimi zajmie (ja powiedziałam, że mogę zabrać psy jak się coś zwolni) - o ile zajmowanie i opieka nad psami wg pani polega na tym, ze suka jest niezabezpieczona i jak sama pani przyznała, ucieka z podwórka - ale to pikuś przeciez - prawda? i jeśli pani uważa, że danie karmy dla psow, tabletek na odrobaczenie, potem szczepienia, kastracje/sterylki to za mało - to nie wiem, co sobie pani wyobrażała! dzisiaj zwolniło się miejsce po jednym psie na kwarantannie - pani psow nie chce oddac - więc pytam - to są pani psy? czy pod naszą opieką? zdjęcia pani pokazywała w telefonie - i co z tego? jak miałyśmy to wydrukować do kartoteki? jak miałyśmy ogłosić nawet psa? to, ze kierowca dzisiaj nie podjechał to fakt, zapomniałam - ale jak pani będzie miała na głowie problem szczeniaków z parwo, które lecą przez ręce i ludzi kłamiących w żywe oczy, ze np. trzeba natychmiast jechać bo suka z cieczką, ktora okazuje się psem albo pies po wypadku, który uciekł - to może pani co nieco zrozumie - choć wątpię... co do zarzutów pozostałych - pozostawię bez komentarza...[/QUOTE] poprostu cie kocham
-
leo-ludzie nie zdaja sobie sprawy z tego ile serca i wysilku trzeba wsadzic zeby pracowac w schronie-nie wytlumaczysz tego komus kto zna to miejsce tylko z zewnatrz.ja sie nie dziwie po trosze tym ludziom-oni mysla ze jak pomagaja na wlasna reke to ze wsze stron powinni byc wspierani przez org i tow (tylko wtedy to nie jest pomaganie NA WLASNA REKE)i powinni byc przyjmowani w schronie na czerwonym dywanie,ich psy powinny byc tam przyjete na pierwszym miejscu..... i tak niestety mysli wiekszosc z nas....nie przeszedlem obojetnie obok zwierzaka pomoglem,przywiozlem wiec zadam natychmiastowej pomocy-ja tez tak myslalam,tak przyznaje sie,i nie raz jestem wsciekla,ale naprawde wyglada to inaczej.naprawde nie da sie tego opisac bo to nie wina nawiedzonej kierowniczki czy pracownikow obibokow ale trzeba by zaczac od prawa,miasta,swiadomosci ludzi.....naprawde wiem juz to z wlasnego doswiadczenia ze przywiezienie psa z ulicy pod brame schroniska to nie jest pomoc dla nikogo.poprostu chcemy zwalic problem na schronisko-ja juz pomoglem,mam czyste sumienie przywiozlem teraz martwcie sie wy-TO WASZA PRACA WASZ OBOWIAZEK.nie tedy jednak droga....przyjedz zobacz jak to jest i prosze potem oceniaj,bo czy prywatnie lubie tych ludzi czy nie to przykro mi sie czyta jak ktos ocenia w ten sposob ich prace-bo jesli ktos chce cos powiedziec na ich temat to moze ich tylko pochwalic za wszystko co robia a jesli nie to lepiej sie nie odzywac.
-
oliwiarem-ciezko mi opisywac sytuacje bo jej nie znam,jednak znam wszystkich pracownikow schroniska jak i pania kierowniczke-i jesli chodzi o ocene tych ludzi to troszke mijasz sie z prawda.ze pala-ich swiete prawo,a pracujac w takim miejscu i spotykajac roznych czesto upierdliwych ludzi uwierz ze palic sie nie da:)ze pija i jedza-no chyba normalne ze musza,a ze robia to w kuchni-no chyba nie beda jedli sniadania w lazience?:)naprawde znam schronisko od strony osoby pomagajacej z zewnatrz tak jak ty i od strony pracownika od srodka.gdybym tam nie pracowala w pelni bym cie poparla bo sama nie raz wylam i plakalam z bidulka bezdemniakiem z bezradnosci,ale naprawde zapraszam w imieniu kierowniczki(anitko mam nadzieje ze moge)na 3 dni pracy do schroniska-od 8 rano czesto do 20 lub dluzej i cala noc na warcie pod telefonem....3 dni i zrozumiesz o czym pisze i mysle ze post ktory wlasnie napisalas zniknie.
-
[quote name='(:Buńka:)']Super że primka pojechała do domku:( ehh cos się ostatnio za bardzo rozklejam . . . Trzeba wziąc się w garśc!!! Wilczka co z tym loczkiem wkońcu? sorki za moją niecierpliwośc ale jak zobaczłam jak ostrzygłaś CHARLIEGO to nie mogę sobie wyobrazic żeby dac moją Owieczkę w inne ręce:) PS :multi::multi::multi::multi::multi:Przychodzę jutro do psiaków:multi::multi::multi::multi::multi:[/QUOTE] wytrzymasz jeszcze tydzien?w nastepny piatek moge sie brac za niego:)tylko jak zrobimy z dowozem?ja niezmotoryzowana:(chyba ze cos zalatwie
-
pani od noy wyslalam wszystkie psiaki sredniej wielkosci-adolfa lee szejka simona.... moze masz racje,nie znam juz tych psow i nie powinnam sie juz nimi zajmowac ta pani to bedzie ostatnia z adopcji slodkopsow jaka sie zajmuje oczywiscie jesli pani sie okresli przekaze ci tel i ew sfinalizujesz adopcje juz ty pani od alika mi nie przeslala jeszcze namiarow
-
z alikiem jakos idzie wymiana meili ale opornie:(za to wlasnie reklamuje noe:)3majcie kciuki bo b fajny domek.pani mieszka tylko z mezem,bez dzieci,co prawda w bloku ale pani jest na recie i 24 h na dobe w domu sama,i szuka psiaka do mobilizacji na spacery itp,ze wzgledu chyba na rete szczeniak odpada,chce cos starszego i dzwonila o simone ale wlasnie wysylam fotki noy