-
Posts
191 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by ankub
-
bardzo przykro jest mi o tym pisać na forum ale uważam że lepiej jest dać znać wcześniej... znalazłam się nagle w ciężkiej sytuacji życiowej(bez męża bez pracy z ogromnym kredytem w wynajętym domu)na razie daję sobie radę ale nie wiem jak długo będę mogła jeszcze płacić deklaracje na inke-myślę że jakieś 3 miesiące... wybaczcie...aby pomóc jeszcze dziś zrobię suńce ogłoszenia z allegro...na innych portalach wstawiam co jakiś czas więc postaram się to zintensyfikować... allegro dla suni [url]http://allegro.pl/skrzywdzona-inka-w-typie-asta-szuka-domu-i1562129817.html[/url] jeśli coś dodać lub zmienić to dajcie znać
-
dziewczyny właśnie zamówiłam super tekst ogłoszeniowy dla inusi [url]http://www.dogomania.pl/threads/201854-Super-TEKSTY-OG%C5%81OSZENIOWE-w-extra-cenie!-Na-amstaffy-TTBS-do-13.02[/url] rozmawiałam właśnie z nesccą i inka nie została jeszcze zaczipowana przy sterylce a doczytałam że ma jeszcze 200 zł zapasowe czy wobec tego dołożycie mi 70 zł do jej sterylki?ja dam 200 i opłace jeszcze czip...jeśli nie wyrazicie zgody to zapłacę całość ale przyznam że ciężko mi będzie w tym miesiącu pokryć całą sterylkę deklaracje i jeszcze ogłoszenia
-
Pseudo pod Toruniem!! Potrzebne Domy Tymczasowe!
ankub replied to ilon_n's topic in Już w nowym domu
ponawiam pytanie czy są tam bullowate? -
Pseudo pod Toruniem!! Potrzebne Domy Tymczasowe!
ankub replied to ilon_n's topic in Już w nowym domu
dziewczyny dajcie mi znac na pw jak będzie już wiadomo co tam się dzieje i co robimy o sytuacji bullowatych-ania -
Pseudo pod Toruniem!! Potrzebne Domy Tymczasowe!
ankub replied to ilon_n's topic in Już w nowym domu
[quote name='Dakotka']jest mix rotka z amstafem[/QUOTE] wiadomo coś wiecej o stanie tego psiaka czy to sunia -
Pseudo pod Toruniem!! Potrzebne Domy Tymczasowe!
ankub replied to ilon_n's topic in Już w nowym domu
dakotka czy wiadomo czy są tam jakieś bullowate? -
[quote name='koosiek']Wiem, że tam biegają luzem, ale nie byłam w żadnym z tych schronisk, co chyba jasno wynika z mojego postu... Inna sprawa, że ani Józefów, ani Celestynów dobrymi schroniskami nie są, więc tłumaczenie, że tam też tak jest, nie jest najlepszą drogą :p[/QUOTE] w rudzie śl.gdzie schron jest możliwy psiaki tez biegały luzem(stamtąd tez mieliśmy tymczasa) i w radomiu gdzie schron zrobił na mnie pozytywne wrazenie psiaki też biegały a dla zainteresowanych czy psy są głodzone [url]http://www.dogomania.pl/threads/188803-Sunia-ju%C5%BC-bezpieczna-w-hoteliku-u-Lilki-%29-Brakuje-deklaracji-na-kwot%C4%99-35-z%C5%82otych!!!!/page30[/url] to zdjęcia suni zabranej stamtąd właśnie z dnia przywiezienia jej do hotelu ze schronu podkreślam jeszcze że nie jestem zadną przyjaciółką właścicielki analizuję tylko fakty i przytaczam swoje opinię,nie wiem co sie dzieje na zapleczu schronu jak usypiane są szczeniaki ani czy psy są leczone(obie suki zabrane przeze mnie były zdrowe)
-
[quote name='koosiek']Aja osobiście byłam tylko raz w schronisku w którym psy biegały luzem - Korabiewicach właśnie... Jestem bardzo ciekawa tego reportażu...[/QUOTE] psy biegają tez w józefowie(byłam i wyciągałam stamtąd suke po zle przeprowadzonej sterylce) byłam też w celestynowie zawiezć dary i psy tez biegały
-
[quote name='obraczus87']A mam na czole wypisane, że jestem dziewczyną, chmmm?? Wszystko wyjaśni reportaż dzisiejszy. Tyle w tym temacie. Akurat Tobie wyjaśniać niczego nie będę.[/QUOTE] a dlaczego mi nie?ustosunkowałaś sie do mojej wypowiedzi ...czyżbym niegodna była słów księżniczki?okaż trochę kultury jeśli chcesz dyskutować na forum
-
[quote name='Tattoi']A ja tam byłam kilka lat temu i noga moja tam nie stanie. Chciałam zabrać dwa rottki- jednego mi nie dali, bo miał "pilnować" terenu , (jakiego terenu- gdzie lata luzem dziesiątki psów???), drugi miał podobno własciciela, który za niego płacił. Pies miał chore oczy, był zabiedzony i wyglądał źle. Jak poprosiłam Szwarcową o telefon do faceta, żeby zapytała, czy nie chciałby go oddać to się zamknęła w biurze i więcej nie wyszła. Postanowiłam zabrać wobec tego innego psa- wskazałam takiego jednego, to mi pracownik powiedział, że ten nie, bo on idzie do wilczycy. Wskazałam jeszcze jednego- ten tez nie, bo jest zarezerwowany. Zapytałam, czy w ogóle na te 300 ileś psów jest jakiś do wzięcia- to mi wskazał jednego- miksa amstafa z diabłem chyba. Psy latały luzem stadami, gryzły się, nie wiem, czy suki były posterylizowane, czy nie. Ostatnio znajoma wzięła jakimś cudem po perypetiach rottkę i za miesiąc gnała na sterylkę aborcyjną, bo suka była pokryta w schronisku. Teren jest super, można tam zrobić fajne miejsce, ale nie tymi sposobami. Wszystko widziałam na własne oczy, był ze mna mój mąż i sąsiad, więc mam świadków, że nie ściemniam. Miśki były, ale nie pamietam ile.[/QUOTE] tak jak mówiłam psy trzeba zabrać stamtąd sposobem -pies idzie do domu nie na łańcuch nie do miasta nie do dzieci nie do innych psów itd no i nie może być ulubieńcem właścicielki co do psów latających luzem to nie znam schronu gdzie takowe by nie latały ale faktem jest że psy i suki siedza razem bez sterylek więc co która ma cieczkę to i szczeniaki
-
słuchajcie dopiero znalazłam wątek malutkiej ona u mnie nocowała i ja ją wiozłam do bydgoszczy-sunia była na maxa zestresowana ale grzeczniejszego psiaka to dawno nie widziałam,to przykre że adopcja się nie udała bo lalka jest naprawdę mega słodka natomiast ja teraz zobaczyłam fotki malutkiej od furciaczkowej to ciężko mi było ją poznać-taka radosna i żwawa furciaczkowa ma chyba złote ręce do psów bo "nasza" dalia (amstaff-morderca ze schronu do uśpienia)tez przeobraziła się u niej w grzeczną radosną dziewczynkę
-
ale ja byłam właśnie w tygodniu około 10 -11 rano więc to nie był czas odwiedzin nie uważam że warunki tam są dobre ale podkreślam jeszcze raz PSY NIE BYŁY ZAGŁODZONE co innego problem z zabraniem psa z tego miejsca-właścicielka ma wiele często absurdalnych warunków i nie prowadzi żadnej ewidencji-biorąc psa nawet nie prosio pokazanie danych z dowodu
-
byłam w korabiewicach wyciągałam z tego schronu jedną sunie do hotelu teraz jest u mnie druga na dt-faktycznie warunki bytowe tam są straszne błoto mokro psy nie są szczepione nie mówiąc już o sterylkach i czipowaniu natomiast co do zagłodzenia psów ani jeden ani drugi pies nie był zagłodzony oba miały normalną masę ciała natomiast właścicielka sama wspominała że schronisko nie ma warunków na zimę