Jump to content
Dogomania

grzechu_k

Members
  • Posts

    70
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by grzechu_k

  1. Pewnie, że zakochani. Jak można się nie zakochać w takiej "bestii"? Nie wiedziałem, że schronisko może mieć taki wpływ na cieczkę. Ale wynika z tego, że u nas ma lepiej niż w schronie. :cool1: A żeby aż tak bardzo nie słodzić to opiszę też kilka wpadek itp. - nie ma ideałów :lol: 1)Trufla zachowuje czystość, ale nie potrafi jeszcze pokazać, że chce na dwór. Efekt - chodzimy co 2-4 godz. na spacery (w nocy mam budzik ustawiony na 3.00), bo mieliśmy w zeszłym tyg. mały wypadek (ale w toalecie) 2)zaczynamy czasem pokazywać rogi i stawiać się na spacerze coś w stylu "nie pójdę dalej i już". Trochę trzeba ją pociągnąć i już dalej idzie. 3)ciągle uczymy się nie opierać łapami na innych ludziach 4)gdy zobaczy psa normalnie może się wściec - nic się dla niej nie liczy tylko to, żeby powąchać się z psem (wszystko w pokojowych zamiarach). To samo tyczy się dzieci. 5)u weterynarza spotkały się 2 psy i nasza Trufla. Psy zaczęły na siebie szczekać i warczeć a Trufla już wystartowała do nich. Wyglądało to trochę jak by chciała powiedzieć: "który k... no dalej... który mi podskoczy!!!" Ale to wszystko są zachowania młodego psa i specyfika tej "rasy". Poza tym Trufla jest bardzo radosna, szybko się uczy i bardzo potrzebuje wyzwań. Jest niesamowicie dumna jak coś zrobi dobrze i jest bardzo chwalona. Mojej żonie bardzo się podoba Agility - wiemy że to nie sport typowo dla bulowatych, ale grunt, że mała będzie się rozwijać i uczyć nowych rzeczy. Może jej się to spodoba.
  2. U nas powoli się kręci. Z Trufli z jednej strony robi się szczeniaczek (rozbawia się), a z drugiej kobietka - dostała cieczkę. Więc weterynarz ze schroniska nie pomylił się mocno co do jej wieku. Nasz powiedział nam, że zęby ma starte jak u 1,5 rocznego psa. Jeśli chodzi o wzrost to jesteśmy idealnie w wymiarach amstaffa (45 cm w kłębie). Wczoraj byliśmy na dłuuugim spacerku i mamy kilka zdjęć. Tak już nam się błyszczy sierść: Trenujemy "siad": Po nauce trochę zabawy: Śrutujemy patola: Wieczorami jestem taka malutka, że mieszczę się na kolanach u pani: A tutaj mój pan robi sobie jaja i fotografuje mnie podczas snu i to "do góry nogami": Do tego mam dwa filmiki: Tak biegaliśmy (pierwszy raz puszczona luzem): http://www.youtube.com/watch?v=il-KidvY-wQ A tak chrapiemy po ciężkim dniu: http://www.youtube.com/watch?v=jDcbDWaBbCE Jeśli chodzi o spanie to Trufla jest niesamowita. Chrapie jak stary chłop, często jej się coś śni: biega, gryzie itp. w czasie snu. Chociaż zaczyna powoli spać coraz spokojniej. Jak do nas przyszła to każde spanie było niespokojne, teraz coraz rzadziej coś jej się śni.
  3. Dostaje preparat multiwitaminowy (też jest tam cynk), bo walczymy z nużycą. Weterynarz mówi, że to jest jeden z objawów. Inna sprawa - Trufla przywiozła straszny katar ze schroniska i przez niego też nosek wyglądał kiepsko. Z katarkiem jest coraz lepiej. Od wczoraj zaczęła czuć więcej zapachów, bo wąchamy każdą trawkę dokładnie. Dziękuję za pomoc, jeśli będzie się nosek poprawiał wolno to damy jej więcej cynku.
  4. Słyszałem, że ciocia Ati niecierpliwi się i chce zobaczyć więcej zdjęć. :lol: Proszę: Pies nie będzie spał w łóżku: A tutaj znudzona sesją (widać jaki jeszcze mamy biedny nosek):
  5. Przyznam się, że nawet nie pytaliśmy o wiek. Nie było za bardzo kiedy - w niedzielę byliśmy trochę grzecznościowo (przyjmuje tylko te psy które muszą być codziennie) a wczoraj duża kolejka się zrobiła. Powiedział nam tylko, że już nie urośnie bo ma stałe zęby. Chodziło mu bardziej o to, że doga z niej nie będzie. A wczoraj porównywaliśmy się z pitbullem i nie był dużo wyższy. Jedynie Trufla jest zbyt chuda i "wąska". Musi "zmężnieć" i będziemy mieli typowego amstaffa. Jak będziemy w środę u weta i nie zapomnimy to zapytamy na ile szacuje jej wiek. Ati zapraszamy. Jak ją wykurujemy to chcielibyśmy, żeby poznała jak najwięcej psów więc wybierzemy się z rewizytą (jeśli pozwolisz). Co ciekawe mała uspokoiła najbardziej szczekliwe psy na osiedlu. Prawdziwy behawiorysta z niej. :lol:
  6. Wczoraj byliśmy u weterynarza. Jest to nużyca. Zaczęliśmy leczenie - tak jak napisała Ati "będzie dobrze". Dzisiaj przychodzimy już na swoje imię, siadamy i bardzo często udaje nam się podać łapę. A tak schodzimy z łóżka jeśli chcemy się jednocześnie przeciągnąć: http://www.youtube.com/watch?v=hbAHf5n3kKQ
  7. Na początku chcieliśmy żeby się trochę zaaklimatyzowała w nowym miejscu i dopiero dzisiaj zacząć nakręcanie na zabawki (wczoraj trochę podbiegała i chwytała piłkę, ale bardzo nieśmiale i zaraz ją zostawiała). Niestety dzisiaj pada a Trufla strasznie się brzydzi deszczu. Ale jeszcze obudzimy w niej szalonego szczeniaka. Natomiast za suchym jedzeniem to by się wściekła, więc korzystając z tego spróbujemy ją czegoś nauczyć. A co do nużycy to podejrzewam, że to też jest szczenięca - z tego co czytałem inne odmiany najczęściej występują prawie bezobjawowo. Ale będzie dobrze. Super, że zdecydowałyście się ją wydać wcześniej. W schronisku raczej nie doszła by do siebie.
  8. Jak na razie to z kotami się wąchamy ale nie za dużo bo mała ma katar. Normą jest, że mamy wbite pazury kocie w rękę. Koty przyzwyczają się a Trufla za bardzo nie reaguje. Teraz chrapie na bluzie. Jak na swój wiek zachowuje się bardzo dorośle. I jeszcze jedno zjadła dzisiaj całe jabłko ;) ona je wszystko i w każdych ilościach.
  9. Trufla jest przesłodka. Niesamowicie grzeczna i ułożona. Umie chodzić na smyczy, nie załatwia się w domu, apetyt nieziemski. Potrzebuje dużo pieszczot i czułości. Powoli zaczyna się interesować zabawkami, ale musimy trochę z siebie robić idiotów, żeby ją zainteresowała np. piłeczka. Po dwóch przysmakach nauczyła się "siad", i potem cały czas siedziała koło smakołyków. Gdy nie dostawała smakołyków nagle "zapomniała" o "siad" :lol: . Mamy z niej ubaw, a w samochodzie ledwo ruszymy i śpi. Dzisiaj była obrażona, że jechaliśmy tak krótko i się nie wyspała.
  10. Teraz na szybko filmik z wczoraj z pierwszego spaceru. Zaraz jedziemy do weterynarza,a później wrzucę kilka zdjęć. Nie chciałbym zapeszać, ale katar bardzo jej się zmniejszył. Tylko trochę kicha,ale naprawdę niewiele. http://www.youtube.com/watch?v=OavkGD9RXy0 A Trufla bardzo dziękuje paniom z Sopotu oraz wszystkim, którzy trzymali kciuki. Edit: No to wrzucam dwie fotki: Spacer nad morzem: Uploaded with ImageShack.us Wreszcie w domciu: Uploaded with ImageShack.us Byliśmy u weterynarza. Prawdopodobnie jest to nużyca. Pobrał zeskrobiny, jutro wyniki. Katarkiem na razie się nie zajmujemy - bardzo możliwe, że pomoże jej po prostu zmiana otoczenia - wiadomo jak jest w schronisku. Dzisiaj jeszcze się troszkę pobawimy to pewnie zrobimy kilka zdjęć i będzie z czego wybierać. Na razie Trufla jest zmęczona długą podróżą, słabo przespaną nocą i dzisiejszym spacerem. Śpi przed telewizorem.
  11. Wrzucę jedno zdjęcie (jeśli się uda): prawdziwy kanapowiec
  12. No to wszystko się udało. Niedawno przyjechaliśmy do domu. Trufla (bo tak daliśmy jej na imię) jest cudowna. Niesamowicie grzeczna. W południe byliśmy na spacerze nad morzem. I większość drogi (prawie 400 km) przespała. Zrobiliśmy tylko 3 przerwy na rozprostowanie kości i siusiu. Katarek ją jeszcze męczy, ale już jutro idziemy do lekarza. Jest niesamowicie inteligentna. Zdjęć z drogi nie mam siły obrabiać wrzucę jutro.
  13. No właśnie trochę się martwimy o to jej kichanie. Mamy nadzieję, że to nic poważnego i w domowych warunkach szybko dojdzie do siebie.
  14. Jutro o tej porze będziemy już dojeżdżać do Sopotu. Nie mogę się doczekać kiedy zobaczymy małą. Słyszałem, że dostała już pierwszy prezent. Dziękujemy, nie wiem jak Ci się Ati odwdzięczymy. Wczoraj kupiliśmy jej obróżkę (mam nadzieję, że rozmiar OK), smyczkę, miski. Zapomnieliśmy tylko o zabawkach, ale dzisiaj będą kupione.
  15. Jakie z nas "Państwo"? "Hodowla" była skreślona od samego początku, a nad hodowlą się zastanawialiśmy. Na szczęście Ati skierowała nas na właściwą drogę. :lol: No i zasypywała nas ogłoszeniami. W pewnym momencie miała nas chyba dość. ;) W 100% będziemy zadowoleni w sobotę, nadal boimy się, że coś nie wyjdzie. Dziękujemy Ati.
  16. My też nie możemy się doczekać kiedy będzie u nas. I pochwalę się linkiem jaki dostałem wczoraj: http://www.youtube.com/watch?v=LE-SPT_DX4s
  17. Ojj, nie dobrze. Może odbierzemy ją w tygodniu (najbardziej pasuje sobota)? Żeby się biedna nie pochorowała bardziej. Ma w schronisko w miarę warunki czy marznie tam?
  18. Jasne, nie ma problemu. Ja też idę już spać.
  19. Sunia jest śliczna, trzymam kciuki aby wszystko się udało :)
×
×
  • Create New...