Jump to content
Dogomania

grzechu_k

Members
  • Posts

    70
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by grzechu_k

  1. Kocyk ma, a poza tym dlaczego próbujecie rozwiązać problem, którego nie ma? Nam nie przeszkadza, że Trufla śpi w łóżku, wpuszczając ją do wyra zdawaliśmy sobie sprawę z tego że jej nie wygonimy. A posłanie potrzebuje - żeby mieć swoje miejsce. Czasami się tam położy ale preferuje spanko z nami.
  2. Kubuś to taki nasz osiedlowy piesek. Posłanie się Trufelce spodobało, ale łóżko jest dużo wygodniejsze. Więc żeby pokazać jak wygląda na posłaniu musieliśmy ją zagonić i wytrzymała ok 5sek. (zrobiłem zdjęcie i się zmyła). Oto ono:
  3. Dawno nic nie pisaliśmy. U nas nic nowego się nie dzieje. Dzisiaj Trufelka na spacerze pierwszy raz bawiła się z pieskiem (do tej pory psy uciekały przed nią, oprócz małego Kubusia z którym boimy się pozwalać na zabawę, żeby nie zrobiła mu krzywdy). Mamy zdjęcia i filmik z dzisiejszej zabawy. http://www.youtube.com/watch?v=7Yqe_5dMb8w
  4. [quote name='agnieszka24'] Mój tymczas Dyzio wrócił z adopcji, ponieważ zamęczał ich 2 letniego synka.[/QUOTE] Czy to ten Dyzio, który był ogłoszony w fundacji AST i pojechał do Gliwic? Taki pręgusek jak Dziunia.
  5. Trufelka (roczny amstaff ze schroniska) też z nami śpi, dzisiaj w środku i strasznie chrapie. Niestety nie możemy zostawić jej samej bo drapie w drzwi. Widzę że bardzo potrzebuje bliskości, jest z nami dopiero 6 tygodni a pokochała nas bezgranicznie. Takie podobno już są te asteczki. Wzięlibyśmy maleńką bo bardzo mi się podoba ale najpierw musimy ułożyć Trufelkę, jest przecudnym dużym szczeniakiem.:evil_lol: Poniżej jej historia [url]http://www.dogomania.pl/threads/192566-Astusiowy-wdzi%C4%99k.Trufla-ma-DOM[/url]!
  6. No to całe szczęście jak psiak zdrowieje, Trufelka (amstaffek) też trzymała kciuki. :multi:
  7. @Ati Możesz wytłumaczyć o co chodzi z tymi piłkami tenisowymi? U nas służą jako aport. @chita Miś stary, ale nie aż tak. My jesteśmy pokoleniem PO stanie wojennym, więc miś też. Ale przełom '89 przeżył i kilku premierów w swoim życiu ;)
  8. Niestety taki los czeka wszystkie zabawki w naszym domu, Żyrafka (2 tygodnie) miała wczoraj chirurgiczne szycie szyi bo uszy i rogi przyszywane są co dwa dni. Mała po prostu rozrywa każdą zdobycz. Ale i tak jest przesłodkim i najukochańszym psiem pod słońcem.
  9. Dzisiaj padał deszczyk i poszliśmy na spacerek. Jeszcze niedawno Trufla brzydziła się deszczu, ale dzisiaj jej się podobało. Gdy łapy zapadały się w błocie mocno przyspieszała ślizgając się i obrzucając wszystko dookoła. Oto efekt: W domu było mycie podwozia (pierwsze) pod prysznicem. Nie podobało jej się za bardzo, ale się nie wyrywała. Po wytarciu w ręcznik dostała szaleju. Biegała z pokoju do pokoju, tylne łapy wyprzedzały przednie itd. Po drodze łapała co się dało. Niestety w jej pyszczek dostał się 23 letni miś żony, który przetrwał jej dzieciństwo, jej siostry i do dzisiaj był w formie. Będzie miał chirurgicznie zszywaną łapę. :lol:
  10. Trzymam kciuki za maleństwo. Jak się dzisiaj czuje?
  11. grzechu_k

    Pit i kot'y?

    My mamy trochę inny problem z kotkami. Trufla przybyła do naszego domku 5 tygodni temu, mamy dwa koty Maćka - 13 lat i Maję 8 lat. Na początku to wiadomo koty się bały byliśmy cali podrapani, teraz się tylko tolerują: mijają się w drzwiach, przechodzą koło siebie w pokoju lub kuchni, czasem jak wracam ze spaceru to one czekają pod drzwiami i wchodzą z psem do domu. Problem pojawia się kiedy Trufla wbiega do domu ze spaceru i taranuje śpiącego kota przez przypadek bo leci do nas, Maja już jej dała po mordce łapą. Trufla bardzo chce się bawić z nimi one niestety nie mają ochoty więc goni je po całym ogrodzie dopóki się nie schowają. Boimy się żeby kiedyś Trufelek nie zrobił z nimi porządku. Czas pokarze. Wszystko zależy od właścicieli.
  12. Wczoraj była u nas z wizytą kuzynka Mika (mix z border coli+ADHD), to już drugie spotkanie naszych dziewczyn. Trufla chodzący spokój i osiołek zachowywała się w domku spokojnie, za to kuzyneczka szalała, na dworze role się odwróciły nasza zmieniła się w małego szogunka. Musimy robić częściej takie spotkania bo w pewnym momencie Trufelka straciła cierpliwość i nie długo zakotłowałoby się. Zdjęć ze spotkania nie mamy bo za szybko się przemieszczały. Dziś na spacerze została "buldogiem", biedny ten nasz amstaffek wszyscy ją mylą z jakąś rasą.
  13. Nasza boksinka ma kilka nowych zdjęć: Tak już urosła: Taki mamy nieśmiertelnik-zdjęcie Pani :evil_lol: (z drugiej strony są oczywiście nasze dane) Ulubiona zabawa - gryzienie zdobyczy ze spaceru: Na najbliższej olimpiadzie startuje jako gimnastyczka :cool3:: Podwórze pod obserwacją systemu monitoringu wizyjnego:
  14. Wszyscy mówią że amstaffy i pity są agresywne a tu owczarki zaatakowały. Biedny pitek.
  15. Głupie pomysły ma od dwóch tygodni, cieszymy się jak rozrabia, wprowadziła do domu dużo szczęścia. Problem mamy jak ją zdyscyplinować bo tak patrzy tymi oczami, że serce nam rozmięka. Musi się na razie wyszczeniakować.
  16. Jak na razie to zaczyna pokazywać na co ją stać: zabiera się do nogi od stołu, fotela, gumowy kurczak to tylko dwie garście gumy, a żyrafka kupiona tydzień temu już nie ma oczu ;) uszy i rogi przyszywane dwa razy. Rozwiązanie: długie spacery i zabawa na dworze póki nie ma mrozu, inaczej ma głupie pomysły.
  17. Na spacerach wszyscy nasi sąsiedzi nie mogą się nadziwić jakiego pięknego mamy bokserka, pewnie jeszcze młodziutki. Nie prostujemy tego bo spotkaliśmy się z reakcją, że najpierw było wielkie głaskanie i przymilanie (Trufla to uwielbia), później pytanie -to po bokserku?, -nie, to amstaff -o jej i koniec głaskania. A jak nie prostujemy to mówią jaki śliczny i kochany.
  18. na spacerach jest osłem i kozą, uparta i próbuje wcinać wszystko co się nie rusza ;)
  19. Doszliśmy do tego, że to jednak nie jest bokser, a skrzyżowanie boksera z jamnikiem, bobrem i kaczką.
  20. Co do spuszczania psa na spacerach, to robimy to (jak widać na zdjęciach) tylko w bezpiecznych miejscach - ogród, tor motocrossowy (kiedy nie jest używany), szczere pole. Trufla nigdy nie odchodzi dalej niż kilka metrów. I nowa porcja zdjęć: Taki mamy uśmiech: Ładne oczy masz...: Proszę o jabłko: A jak go nie dostanę to zjem pani kwiatki:
  21. Pierwszy raz puściliśmy ją tydzień po adopcji i nie odeszła nawet na krok. Teraz puszczamy ją na długich spacerach daleko od domów i ludzi, mała jest bardzo posłuszna i nie zdarzyło się żeby odeszła dalej. Przy domu chodzi na smyczy bo za dużo rzeczy ją rozprasza, na osiedlu boimy się puścić ją ze smyczy. A tak w ogóle to biega po ogrodzie i przychodzi zawsze jak ją zawołamy. Nieśmiertelnik się robi.
  22. No musimy się przyznać, że przytyła u nas ok. 3kg. Ale co ciekawe przybyło jej głownie w karku, klacie i łapach. Brzuchol chudziutki (no chyba, że dopiero co zjadła obiadek :roll:). Na zdjęciu ma założoną moją starą koszulkę, a o kubraczku musimy pomyśleć, bo brzucho łysiutkie u nas, a zimą może się fajnie bawić w śniegu. Powoli zaczyna jej szajba odbijać jak się nie wybiega. Na pewno nie poznałybyście psa. Z wyciszonej psiny robi się prawdziwy terrier.
  23. Jak co tydzień kilka nowych zdjęć. Gangsta pies :lol:: Na spacerze (długim): Po spacerze z ukochaną żyrafką:
  24. Kolejna porcja zdjęć z niedzielnego spacerku :lol: Piękne oczka Tak biegamy Nieważne na ilu fotelach, grunt że w słoneczku
  25. Dzisiaj byliśmy na wadze, no i przytyło nam się troszkę, w dwa tygodnie Trufla urosła 2 kg :multi: Obroża przesunięta o dwie dziurki (niedługo trzeba kupić nową). Sierść ściemniała i jest błyszcząca. Weterynarz jest zadowolony ze stanu zdrowia. Trufla umie już siad, łapę, leżeć i czołgać. To ostatnie to nowe osiągnięcie :lol:
×
×
  • Create New...