Jump to content
Dogomania

ChiqDeeWikiXenia

Members
  • Posts

    6396
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ChiqDeeWikiXenia

  1. Jak miło Panią widzieć:lol: czekamy na foteczki małych ślicznotek z niecierpliwością!:)
  2. Jakie one są kochane:loveu: a nastrój faktycznie, zadbałaś;) hehe, ale ja i tak jestem za opcją babskich rozmów o panach chihuahuach:)
  3. Hehehe, nie wiesz jak to jest? ;) ja wklejam tylko te foty na których one wyglądają na zgrabne- żeby się nie obraziły;) Na stawy bierze artroflex czy jakoś tak, na sierść effa olie i jeszcze parę innych dodatków. Ona woli suchą i dobrze sobie radzi- jak ziarenka są małe to jest super:) Ja mam bzika na tym punkcie, one mają wszystko co potrzeba:) Zmierzyłam, ale z rozpędu wpisałam u nas:D full opcja-także bierz za metr;)
  4. Podziwiać to można moje córeczki:loveu: Ja tylko zrobiłam, to co właściwe. No nie żartuj?;) dałaś się nabrać?;) hehehe One ciągle kłamią i wymuszają, nie słuchają...a ja jestem taka biedna, bezradna:evil_lol: Arielka zmierzyłam i tak: Dee ma ok. 14cm wzrostu, 19cm długości, obwód szyjki 14cm, klatki 24cm. Chiquitka ma 17cm wzrost, 24cm długości, 17cm szyjka, 26cm klata;)
  5. [B]Casablanca [/B]wiesz co?;) Ty przeciwko mnie ??:evil_lol: hehehe, to są oczka jak u kotka ze shreka;) [B]Arielko, [/B]to chyba kwestia sumienia. Ja dużo, bardzo dużo płakałam, ale każdy krok do przodu, to były łzy szczęścia. Jak pierwszy raz pobiegła na 4 nogach to płakałam jak dziecko- rok moich rehabilitacji, bo nie miał nam kto pomóc, ale udało się... to kropla w morzu- spałam z nią na ziemi mówiłam do niej, tuliłam, ale uczyłam też, że można głośniej coś powiedzieć i to miało być wszystko normalne. Podporządkowałam swoje życie małej. Wzięłam urlop, żeby być przy niej i zrobiłabym to milion razy. Ona tylko leżała pod łóżkiem, a jak do niej się podchodziło to kładła się tak, jakby chciała zniknąć, te koszmary w nocy, bała się chciała żyć sobie po cichutku w kąciku żeby nikomu nie wadzić. Pełzała zanim nauczyła się chodzić. Dziś te wspomnienia budzą potok łez, jej wygląd wtedy... Nie wiem skąd miałam siłę, ale udało i to sprawia, że wiem czemu ją wzięłam. Teraz z rana lizia mi całą buzię, kładzie się, żeby ją pomizać po brzuszku, tuli mnie i całuje, a każdego kto do mnie podchodzi chce zagryźć;) Bezcenne!
  6. taaaak;) pilnują się tak, że Pańcia biega po lesie za nimi.. to tylko na obrazku tak ładnie wygląda:evil_lol: ale zdjęcia uwielbiam robić, więc uczą się pozować;)
  7. [IMG]http://i1127.photobucket.com/albums/l621/chiquitadeedee/DSC00622.jpg[/IMG] [IMG]http://i1127.photobucket.com/albums/l621/chiquitadeedee/DSC00621.jpg[/IMG] [IMG]http://i1127.photobucket.com/albums/l621/chiquitadeedee/DSC00619.jpg[/IMG] [IMG]http://i1127.photobucket.com/albums/l621/chiquitadeedee/DSC00616.jpg[/IMG] [IMG]http://i1127.photobucket.com/albums/l621/chiquitadeedee/DSC00630.jpg[/IMG]
  8. No to wczorajszy spacerek- pochwalimy się, a co :grins: [IMG]http://i1127.photobucket.com/albums/l621/chiquitadeedee/DSC00636.jpg[/IMG] [IMG]http://i1127.photobucket.com/albums/l621/chiquitadeedee/DSC00633.jpg[/IMG] [IMG]http://i1127.photobucket.com/albums/l621/chiquitadeedee/DSC00631.jpg[/IMG] [IMG]http://i1127.photobucket.com/albums/l621/chiquitadeedee/DSC00629.jpg[/IMG] [IMG]http://i1127.photobucket.com/albums/l621/chiquitadeedee/DSC00627.jpg[/IMG]
  9. U mnie małe ziarenka się liczą, bo Dee ma 3 zęby na krzyż;) heheh a Czika zamiast gryźć połyka w całości..Łobuz z niej.. No my byliśmy w pt i się okazuje, że Dee dobija już prawie do 1,100kg:D hehe na Animondzie przybiera- tylko już mamy zakaz tycia, bo kwadracik z niej straszny, a na stawy to nie najlepiej... Chiquita 1,500 i tak jest idealna:) tyle, że Dee jest dużo grubsza o niej, więc muszę się pilnować..;)
  10. He he to poczekam, aż będzie trochę chłodniej i zamiast flaka będzie cudny dog:loveu: Na Twojej stronie najbardziej urzekły mnie jego zdjęcia z wyciągniętym jęzorkiem- moja Chiquita też tak ma wywalony język i jest czarna (podpalana)- jakie byłoby cudne foto ich razem :) W sumie to się nie dziwię, że nie zostawiasz ich samych.. Taki dog to cięższy pewnie od Ciebie, więc jakby siadł sobie niechcący na małą chi... mogła by być tragedia. Moja wet ma dożycę i ona ma chyba z 60kg wagi- jej łepek jest większy od moich chi razem wziętych...;) A może wystawa we Wrocławiu? Wybieramy się tam i parę osób też- było by miłe spotkanie?:) I zapraszam do mojej galerii, wczoraj zrobiłam fotki- na których widać umaszczenie Dee- czy ona i Desi nie są podobne??:)
  11. [B]Jaga. [/B]to chyba mamy już niezłe wrzody co??;) a ja się zastanawiałam czemu mnie brzuszek boli czasami :evil_lol:
  12. Co do tej sytuacji, to ja rozmawiałam z osobami, które mogły by się tym zająć- problem polegał na tym, że kobieta (Ukrainka, która wiadomo jak pracowała w pl. ) mówiła, że psiaka takiego kupiła. Koty które tam mieszkały były w dobrym stanie. Nie było dowodów, więc i nie było podstaw, aby działać. Cała Polska. Ogólnie jak tam przyjechałam, to uderzyła mnie strasznie patologia i powiem szczerze, chyba nikt na moim miejscu nie zachowałby się inaczej, bo to byli ludzie, którym się nie podskakuje. Mężczyzna który pilnował tej kobiety był ogromny i nawet na nas nie spojrzał. Tylko jak pieniądze liczył to każdego sprawdzał dokładnie czy prawdziwy. Kobieta była cała wytatuowana, na piersiach i rękach, mieszkanie w jakiejś kamienicy w suterenie. Ciemno i ogólnie strasznie. Chciałam jak najszybciej wyjść i odjechać. Dzielnica bardzo podejrzana. Kobieta, jak zobaczyła Chiquite to zrobiła wielkie oczy i powiedziała "jaka zadbana, jak się błyszczy, śliczny pies" i chyba jej ulżyło, że mała pójdzie w dobre ręce. Staram się nie oceniać ludzi, ale tutaj wszystko było nie tak. A Dee ma ogromną wolę życia. pierwszy miesiąc był bardzo trudny. Spałam z nią na ziemi, bo w nocy miała koszmary, wstawała, uciekała, piszczała.. To był psychicznie i fizycznie wrak psiaka. Ale jak zobaczyła, że u nas jest dobrze, że jest tylko ona i Chiqunia, że może jeść spokojnie i spać, to się otworzyła. Teraz już nawet w 1% nie przypomina tamtego psiaka. Jest pewna siebie i rozpuszczona;) ale ja jej na to pozwoliłam, bo widziałam co przeżyła. I mogą mnie krytykować, ale ja ją taką kocham i mam w nosie, że może jest ciut rozkapryszona;) No Laseczki,. nie marudzić tylko szykować się na wystawę;) hehehe będzie super!:)
  13. No cóż, później wychodzę na tą co głodzi psiaka- bo Chiqunia to mały żebrak wiecznie głodny, tzn ona nie żebra, żeby stać pod stołem czy coś, tylko się gaaaapi jednoznacznie;) Łobuz jeden;) ale już dobrze, leży po kolacji:) No to miło na wystawie będzie;) Ta babka chciała ją sprzedać. Yorczka była maleńka, ciut większa od Dee, nie miała zębów i połowy sierści, ale była cała, a Dee wyglądała przy niej dużo gorzej, tylko, że ja za Dee dałam ponad 1000:roll: (przez tel cena była niższa, ale babka wyczaiła, że bez psa nie wyjdę, więc wykorzystała...) nie miałam drugiego tyle, a jeszcze dojazd i leczenie... nie liczę, bo jak to mówią miałabym championa z rodo;) albo ze 2 w sumie;)
  14. A to oczywiście, że mam:) więc nie ma problemu!:) to teraz mam motywacje i już mam ustalone z moim Grzesiem, że spędzamy weekend we Wrocku;) Ale przeżyłam stres- kochana Chiquita coś zjadła na tarasie i dostała takich wzdęć, że przewróciła się na ziemię i zdrętwiała... Sytuacja opanowana, co za mały śmieciarz... a taras zamiatam często... Udusić to mało:shake:
  15. A byłaś tam już na takiej wystawie? Myślisz, że przemycę moje dziewuszki?;)
  16. Nooo, to teraz to już muszę jechać;)
  17. Uparta kobieta...;) (albo mój urok nie działa:evil_lol:) trudno, będę musiała sama namalować- tylko co to będzie?:crazyeye: Dokładnie w czasie podróży psiaki dużo piją, moje tak samo jedzą(przed i w trakcie też) i nigdy nie miałam z tym problemu- ale kwestia czy chcesz próbować, bo może być plama;)
  18. A możemy liczyć na zdjęcie Doga? :) i mam pytanie- czy chihuahua i dog mieszkają razem? Zostają same razem? Da się to pogodzić czy jednak trzeba izolować?
  19. Ja bym bardzo chciała bo to jakoś 300km więc nie tak źle:) a w nd są chihuahua i dogi niemieckie:) Animondę kupuję od kiedy muszę przemycać maluchom jakieś leki- lekko, łatwo i przyjemnie idzie;) a też Dee dzięki temu ładnie przybrała:) karmę- RC nie chciała mi jeść. Wypuścili jakąś nową i ulepszoną Eukanubę, wielkości startera w RC i tak samo moje, jak i mojej Mami psiaki wsuwają, aż się uszęta trzęsą:D
  20. To będzie ślicznie, my na 99% jedziemy :) jak żadna życiowa sytuacja nie wypadnie to będziemy;) Z Dee historia jest krótka, od kiedy interesuje się chihuahua, szukam dużo informacji na ten temat, oglądam psiaki i tak trafiłam na ogłoszenie kobiety, która chciała się pozbyć zepsutego psiaka... zobaczyłam zdjęcia i serce mi stanęło. Wtedy już wiedziałam, że po nią pojadę. Nie było to łatwe bo do pokonania miałam 800km. Pojechałam, i w sumie do dziś czuje się jak suka. Zostawiłam tam śliczną i kochaną yorczkę- brakło mi kasy.. yorczka 99deko...
  21. Hmm.. ale ja nie mówię o portretach, tylko o jakiejś ślicznej abstrakcji;) takie nowe wyzwanie? A ja mam taką pustą ścianę w sypialni...:grins: :Rose:
  22. Moja też była niejadkiem(albo z rączki, albo wcale..), dopiero jak zmieniłam karmę i wprowadziłam Animondę na śniadanko to zaczęła się objadać i teraz muszę jej pilnować;) A Wrocław? pojedziesz:)
  23. Śliczne foteczki:) Tylko coś mało...;)
  24. A wiecie, ile się trzeba nagimnastykować, żeby takie foty zrobić?;) tylko teraz się zestresowałam, bo już wstawiłam wszystkie najlepsze i co dalej?? Wszyscy nas opuszczą:evil_lol: hehehe no, a na poważnie to muszę zrobić następną sesyjkę, uwielbiam fotografować moje Maluchy! [B]paniMysza[/B] no proszę, to nie dość, że takie sprawne rączki, to do tego dusza artysty;) teraz to czekam tylko na wycenę- a później to pewno po jakiś kredycik trzeba będzie skoczyć:evil_lol: hehe dziś spróbuję zrobić masaż;) [B]Casablanca[/B] są podobne- teraz to tylko mogę czekać do przyszłego roku- chyba, że się wyrwę jeszcze na kilka dni z pracy, to może... może uda się spotkać ;) ale powiem Ci, że sama jak teraz patrzę na Dee i przypomnę sobie jak było... ciężko uwierzyć, że ona teraz tak wygląda- wtedy każdy kto ją zobaczył zalewał się łzami... [B]Jaga.[/B] :loveu::loveu: cieszę się, że foteczki Ci się podobają. Twoje stadko też cudowne- tylko coś fotek mało... :mad: ale spokojnie, czekam, jeszcze cierpliwa jestem;) hehe Wiem, że są też całe owłosione, ale to nie dla mnie- cały dzień dbam o włosy klientek, jakbym jeszcze musiała pół wieczorku psiaka czesać to...:mdleje:a poza tym takie całe to nie przypominają już tak koników:) To może nie będę kombinować z karmą- skoro sierść ładna i smakuje?chciałam im urozmaicić troszkę menu...:) Nio, a jamniczki cudne, mojemu Grzesiowi się bardzo podobają w szczególności, że w dzieciństwie miał króliczego z rodowodem... właśnie rudaska:) i ma sentyment... :) [B] arielka186[/B] właśnie problem polega na tym, że ja zawsze muszę wszystko na opak- na tiny też mam konto i za chiny nie umiem na nim operować:D teraz mam na photobucket czy jakoś tak- zapisane na pulpicie;) No powiem Ci zaciekawiło mnie to- muszę posznupać i zobaczyć co to za maszynka... Może się przyda?:) Dziś postaram się wypróbować masaż:evil_lol: mam nadzieję, że obędzie się bez ofiar:D Nie obetnę jej kudełków- nie bij :grins: , tu nie chodzi o podszerstek, tylko o to, że ona ma 1 kg, a kudełki rosną i rosną- ostatnio babka krzyknęła na jej widok "o patrzcie biała wiewiórka...", innym razem "jaki słodki kotek", chociaż wczoraj jedna Pani mi powiedziała "jaki słodki pyszczek- cały pekińczyk"... poza tym wydaje mi się, że jej ciepło.. heheh :) ale niech zostanie jak jest;) Moje obie są bez rodo, chociaż jak tak jeżdżę na wystawy to nie powiem... kusi- ale obiecałam sobie, że jak miałabym mieć 3 psiaka to jakieś biedaczysko i tego się trzymam. To jakbym się jednak wybrała do Wrocka (24-25.09) to będę Cie molestować o przybycie:lol:
×
×
  • Create New...