-
Posts
1622 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by ewunian
-
Plaskatek w Bielsku Białej Suka znaleziona na granicy Międzyrzecza i Bielska-Białej w dniu 21.09.2015r
-
Śnieżek nie miał w psim życiu za wiele szczęścia. Trafił do schroniska w jedną z większych ulew, zziębnięty, ledwo trzymający się na nogach. Poprzedni właściciel go nie szukał. Pewnie wymienił sobie dotychczasowego czworonoga na „lepszy model”, młodszy, ładniejszy, bardziej rasowy? Po odbyciu kwarantanny zdawało się, że uśmiechnie się do niego szczęście – został zauważony i adoptowany. Happy end? Był. Niecałe dwa miesiące później Śnieżek znów trafił do azylu. Po odczytaniu chipa i powiadomieniu właścicieli, ci odpowiedzieli że nie chcą psa, który ucieka, nad którym się nie da panować. Taka sytuacja w życiu Śnieżka zdarzyła się jeszcze 2 razy… bo za energiczny, bo kopie w ogródku… cztery porzucenia to chyba o cztery za dużo? Wolontariuszom pies ten pokazuje się jako kapitalny pies – inteligentny i ruchliwy, szybko podbija serca na wszystkich prozwierzęcych imprezach. Niestety, część ludzi rezygnują po usłyszeniu jego historii, inni odmawiają, kiedy słyszą, że Śnieżek nie jest już młodzieniaszkiem, ma około 7-8 lat. Mimo tego, Śnieżek nadal pozostaje pogodnym, żywym i ciekawskim psem. Umie chodzić na smyczy, na spacerach czasem da upust swojej terierowej naturze, pogoni za wiewiórką, ptakiem czy kotem. Z psami Śnieżek żyje w zgodzie, lubi ich towarzystwo, chociaż przy sprzeczkach lubi postawić się psom dużo od siebie większym. Lubi różnego rodzaju zabawy, aportowanie patyka, piłki… Nie jest zbytnim fanem pieszczot, sam pokazuje, kiedy ma na nie ochotę. Śnieżek będzie idealnym psem do bloku oraz do domu z dużym ogrodem, gdzie właścicielom nie przeszkadzałaby jego własna wizja rozmieszczenia kwiatów na rabatkach. Może być idealnym psem „rodzinnym”, jak i towarzyszem osoby samotnej. Jego sierść wymaga regularnej pielęgnacji, przystrzygania. Przygarnij Śnieżka i zyskaj przyjaciela na lata. Pies jest zachipowany, zaszczepiony i wykastrowany. j. By dowiedzieć się więcej, zadzwoń! Ewa: 796 920 231 Fotki psiaka: https://lh3.googleusercontent.com/cHIhnTc4JqqAz8jkisfEE8qASmcqiBZzys1uSyjawvo=w458-h643-no https://lh3.googleusercontent.com/vFQjgbQPyg_Le8uOe-UZHjpYDbGA-RgQ8wU7wvzfY2A=w400-h300-no https://lh3.googleusercontent.com/vnvT0f_Vfmime1O5IIq8VQ7edPKKauzNi7uHgfHnC5Q=w321-h480-no https://lh3.googleusercontent.com/3m3h3boxnovNK88WfYCIhDISWLLSxvwJHssSH2SDXmQ=w504-h643-no Śnieżek jest być może młodszy niż te szacowane 7-8 lat, sprawdzę w karcie jak będę w schronisku w najbliższym czasie.
-
Z psami ok, przyjacielskie stosunki, ale po tym jak został pozbawiony skorupy to umiał delikatnie pokazać że mu się nie spodobała np. zbytnia nachalność ze strony innych psów. Może nie warczeniem, ale krótkim szczeknięciem na intruza. Miał boks koedukacyjny. Z kotami niesprawdzone.
-
To Wincenty przed ogoleniem. Dred na dredzie. I taki tekst na szybko o chłopaku, do dowolnej redakcji: Dowiedzielibyśmy się od psów wiele rzeczy, gdyby umiały mówić ludzkim głosem. Posłuchalibyśmy wykładu o bezwarunkowej miłości, słuchalibyśmy codziennych sprzeczek na psie tematy - spacery, koty, listonosz... w końcu można byłoby usłyszeć co myślą o właścicielach - tych kochających i tych, o których lepiej zapomnieć, przemilczeć ich udział w pieskim życiu... Co miałby do powiedzenia o swoim dotychczasowym życiu Wincent - jeśli w ogóle chciałby rozpamiętywać swoją przeszłość? Sądząc po tym, w jakim stanie go znaleziono, nie byłyby to optymistyczne rzeczy. Skołtunionego psa z dredami zlepionej błotem sierści zauważono na poboczu jednej z polskich dróg. Ta mokra kupka nieszczęścia na czterech łapkach miała zaciśnięty wokół szyi stary pasek od spodni - z takim wątpliwej jakości posagiem trafiła do schroniska. Po zgoleniu dredów okazało się, że pod tą skorupą ukrył się wrażliwy, kochający wszystkich ludzi łobuziak. W ciągu kilku tygodni chce nadrobić to, co dotychczas raczej nie było mu znane - głaskanie i aportowanie to teraz jego żywioł. Tylko jego smutne oczy i nietypowa fryzurka przypominają o niedawnej przeszłości. Wincenty to oceniony na około (5?) lat przyjacielski piesek w typie sznaucera miniaturki. Jest zaszczepiony, odrobaczony, zaczipowany. Czeka na swój dom w (...), na człowieka, o którym mógłby powiedzieć jak w starym powiedzeniu "Co było, a nie jest, nie pisze się w rejestr"...
-
Tak się wetne, ale mogę coś sklecić dla Wicka wieczorem. Ciut go poznałam xD Fakt, oszarpany jest, a nie ostrzyżony, ale jak to się mówi, sierść nie ogon, odrośnie. Czasu trzeba. Lepiej taki niż z tymi dredami miał się męczyć... I by nie było, nie mam z jego nową fryzurą nic wspólnego xD
-
I córunia też adoptowana dzisiaj... Niestety nie poszły do tego samego domu, zostały rozdzielone... Nie można chcieć wszystkiego...
-
"Runo" Angelo Cerkvenika... wychowałam sie na tej książce... piękna opowieść o psiej lojalności i przyjaźni z człowiekiem.
-
Ostatnio w Bielsku Białej skończyła się kwarantanna takiej suczce, mocno w typie collie smoth i jej dziecku - najlepsza byłaby dla nich adopcja w dwupaku... córka: EDIT: Mamuśka adoptowana.. córeczka została...
-
CZARNY ZA TM :-) NIE DANE MU BYŁO DŁUGO CIESZYĆ SIĘ WOLNOŚCIĄ :-(
ewunian replied to Nilsson's topic in Już w nowym domu
A ja zapisuję wątek... -
Cezarek - Zostałem sam, co teraz ze mną będzie? :(
ewunian replied to Lili8522's topic in Już w nowym domu
Ręce opadają. Cholera by to wzięła... -
W ciągu całego 2014 roku "oficjalnie" trafiło do tego "schroniska" 18 psów. Zgarniętych z Lubuskiego i Mazowieckiego... Ciekawie wygląda też to, że z jednej gminy nie wyłapał ani jednego psa w 2014 roku, a i tak gmina musiała wyłożyć 2000 zł. Inna, z której wyłapał 3 - zapłaciła mu ciut ponad 700... Z lat wcześniejszych - brak danych... Dwa - jakoś wątpię że mają z jakimś mikro schronem, jak w latach 2013 i 2014 Pilawa miała umowę z Radysami... Edit: o, jednak zmienili na ten cały Happy Dog. http://e-bip.pl/Start/77/ActDetails/115741
-
Wystraszony psi krasnoludek Tofinka już nie szuka domu.
ewunian replied to Onaa's topic in Już w nowym domu
I ja przyszłam. Bida faktycznie... -
Sliczna i biedna. Totalnie nie radzi sobie w schronisku, w zbiorczym boksie. Wcześniejsze pisałam z komórki, komputer mi całkowicie posłuszeństwa odmówił. Dla Neruni nadal szukam jakiegoś wyjścia.
-
W schronie, gdzie była Sabinia, jest oddana 4-letnia suczka. Popada w totalną depresję. Chciałabym ja teraz wyciągnąć. Tylko gdzie, jak taki fajny tymczas nam odpada...
-
po tej "dziwnej" aktualizacji dogo znikł mi pasek z opcjami edycji... niech by to szlag. Wracajac do tematu wątku: Sabinka na włościach :P https://scontent-fra3-1.xx.fbcdn.net/hphotos-xpf1/v/t1.0-9/11221896_604637726344576_2137906719720513501_n.jpg?oh=33745ce8d91a167a84f4ddd162f177cf&oe=5621557D