siciliana
Members-
Posts
50 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by siciliana
-
[quote name='Becia66']co to znaczy skutecznie ? jeszcze raz ci piszę, że nie było podstaw prawnych do zabrania tych psów !!! Dotarło ? A zadałaś sobie odrobinę trudu i odwiedziłaś to miejsce choć raz?! Bo ja tam byłam, widziałam, wykonałam zdjęcia i staram się pomóc. Jeśli po obejrzeniu fotografii rozpoczynającej cały wątek nadal uważasz, że nie było podstaw do odbioru zwierząt, to mogę jedynie pogratulować ci "empatii" i "obiektywnego spojrzenia"! I zniknij raz na zawsze z tego wątku, bo jeśli nie potrafisz lub nie chcesz pomóc to przynajmniej nie przeszkadzaj innym!!!
-
Nie będę się licytować, kto zrobił więcej, ponieważ uważam to za conajmniej niesmaczne. I wybacz, że w tym miejscu wytknę ci pewien fakt: w tej konkretnej sprawie nie zrobiłaś kompletnie nic. Uważasz się za osobę działającą "szybko, sprawnie i skutecznie"? Proszę bardzo, w tej sprawie masz szerokie pole do popisu; wyrażam nadzieję, że jeszcze nas wszystkich dogomaniaków pozytywnie zaskoczysz. W kwestii pomocy - służę moją skromną osobą. P.S. Polecam post rozpoczynający cały wątek - wczytaj się w niego uwaznie. GDYBY RSOZ DZIAŁAŁO SKUTECZNIE, NIE BYŁOBY TEGO WĄTKU. Co do moich próśb o pomoc - również polecam lekturę poprzednich postów.
-
Beciu66, przypominam ci,że ja również jestem osobą prywatną, mam dom, pracę, studia, rodzinę a zrobiłam dla tego psiaka tyle ile mogłam. A co ty zrobiłaś? Przecież jesteś z Rzeszowa! Pojechałaś tam choć jeden raz? Wykonałaś choć jeden telefon w tej sprawie? Chciałaś pomóc? Jakoś trudno mi w to uwierzyć! Nie dostrzegłam żadnych działań z twojej strony. Od wystukiwania postów na komputerze jeszcze żaden pies nie przybrał na wadze i nie zmienił opiekuna na bardziej odpowiedzialnego! Więc teraz zamilcz i uszanuj kogoś za fakt, że odważył się ruszyć sprzed laptopa, wsiadł w auto i pojechał sprawdzić jak sytuacja wygląda. Ciebie na to nie było stać!I kontroluj emocje, bo nie życzę sobie być obrażaną na forum!
-
Co do interwencji....... była planowana już od października lecz prezes Pogotowia dla Zwierząt z Trzcianki 5-O KROTNIE PRZEKŁADAŁ TERMIN (!), zawsze w ostatniej chwili, z powodu m.in. choroby, odwołania sprawy w sądzie czy braku funduszy.............Po ostatnim, kolejnym odwołanym terminie, wywiązała się pomiędzy nami ostra dyskusja - i jedno tylko napiszę na forum: POSTĘPOWANIE TEGO CZŁOWIEKA JEST DLA MNIE NIEZROZUMIAŁE I MAM OGROMNE WĄTPLIWOŚCI CO DO SZCZEROŚCI JEGO INTENCJI. Jeżeli kiedykolwiek zdarzy się Wam prosić go o pomoc - bądźcie ostrożni i miejcie spory dystans do jego propozycji!!! Gdyby nie wielomiesięczna zwłoka, jestem przekonana,że dziś psiak byłby bezpieczny w nowym domku!
-
Teraz kilka słów do Majuski i innych osób wyrażających niezadowolenie na wątku....Majuska byłaś tam kiedyś, wiesz gdzie to jest, jeśli mogłaś odebrać psa - należało to uczynić! Najwygodniej jest siedzieć w domu przed laptopem i wypisywać krytyczne posty. Przypominam Ci, że niegdyś prosiłam Cię o towarzyszenie mi w podróży do Jasła i usłyszałam, że nie masz czasu bo budujesz dom i otwierasz nowy sklep.... Wiec prosze, zachowaj umiar w swoich opiniach!
-
Witam serdecznie wszystkich :) Oto najświeższe wiadomości: Byłam dzisiaj u pieska - żyje i nawet ma się całkiem nieźle, z czego jestem niezmiernie szczęśliwa:) Kontrole organizacji prozwierzątkowych i policji pozytywnie poskutkowały - biedak przynajmniej nie przymiera głodem. Nadal jednak je bardzo łapczywie ale chociaż merda ogonem i śmieją mu się oczka na widok jedzonka :) Jednakże wciąż jestem zdania, że trzeba go jak najszybciej stamtąd odebrać (i jego mniejszego kolegę również). Sugestie Asiora na forum, że gość chce się chętnie pozbyć psiaka, okazały się niestety realne (rozmawiałam telefonicznie z Asiorem). Robimy co możemy w tej sprawie - adopcja jest prawie załatwiona (aby nie zapeszyć). Fotki z mojej dzisiejszej wizyty Majka wklei na forum w najbliższych dniach - ja na razie nie potrafię :) Pozdrawiam wszystkich sedrdecznie :)
-
Asiulku, znowu nie mogę sie do Ciebie dodzwonić :( Ale jeśli ten facet faktycznie dobrowolnie chce oddać psiaka (psiak nie ma więcej niż 4-5 lat, owe 12 to czysta herezja!) to ja osobiście mogę po niego pojechać swoim samochodem. Proszę jedynie jakąś chętną osobę z dogo aby mi towarzyszyła w tej podróży (kontakt na privie). Majuska pojedziesz ze mną? SOS odezwij się please!
-
I jeszcze jedna ważna sprawa: bardzo dziękuję majusce, że wybrała się tam ze mną (sama bałabym się) i że poświęciła dzisiejszą niedzielę dla ratowania psiaka w potrzebie :) No i że cierpliwie znosiła moją wolną jazdę autem (jestem świeżo upieczonym kierowcą i dopiero nabieram doświadczenia ;)).Dzięki serdeczne raz jeszcze!
-
Witam serdecznie wszystkich! Jak już pewnie wszystkim wiadomo byłyśmy tam dzisiaj z majuską; najważniejszy fakt: PIES ŻYJE i - o dziwo - ma się zdecydowanie lepiej niż na wakacjach (ok.miesiąc temu). Nawet - co możecie zauważyć porównując fotografie - obrożę ze zwykłego kawałka powroza zamienił na skórzany pasek! Jednak nie wiemy, czy ten cud należy zawdzięczać wizycie policji czy też temu, że najprawdopodobniej ostatnio, rolnik urządził tam rzeź zwierząt gospodarskich (o czym świadczą świeże kości - chyba owiec) i poczęstował psa odpadkami. Na chwilę obecną sytuacja jest w miarę opanowana tzn. pies żyje, jest chudy ale nie zatrważająco wygłodzony. Ja ze swej strony obiecuję monitorować raz na jakiś czas (odległość!) sytuację i w razie potrzeby ponowimy interwencję.
-
Witam serdecznie wszystkich :) Dziękuję za zainteresowanie i śpieszę z odpowiedziami na Wasze pytania: 1) piesek stoi na terenie otwartym (nieogrodzonym); można podejść i nakarmić go. Należy uważać na właściciela, bo bardzo nie lubi jak dokarmia się jego zwierzęta a bywa nieobliczalny w doborze słów i w reakcjach również. Wiadomo mi, że na codzień mieszka on w centrum wsi - na Podlesiu prowadzi hodowlę zwierząt (konie, krowy, owce, świnie, które następnie sprzedaje lub zabija wedle własnego uznania). 2)z opisanego pieska wspomniany rolnik nie ma żadnego pożytku więc usilnie stara się aby piesek nie miał pożytku i z niego.Piesek jest notorycznie głodzony: pochłania łapczywie nawet zwykły chleb - w tym miejscu pragnę zaznaczyć, że po podaniu jedzenia trzeba uważać ponieważ może "chapsnąć" za rękę. Ale ogólnie jest bardzo łagodnym psiaczkiem.Bywa niekiedy dokarmiany przez okolicznych (rzadkich) przechodniów. 3)kontaktowałam się z RZSOZ ale oni ograniczyli się jedynie do wysłania na miejsce lokalnych funkcjonariuszy policji i...............na tym się skończyło. POMÓŻMY MU JAKOŚ! Ze względów osobistych wolałabym pozostać osobą anonimową. Z góry przepraszam za utrudnienia i proszę o wyrozumiałość. Więcej informacji udzielę przez telefon lub poza forum.
-
[SIZE=2][FONT=Calibri][SIZE=3]Piesek się znajduje w miejscowości Łężyny, 12 km za Jasłem w kierunku Nowego Żmigrodu, w dzielnicy Podlas. Jest ona oddalona od centrum wioski o ok. 1,5 km; przejazd jest dość uciążliwy - z tego względu mieszkańcy wsi rzadko tam chadzają. Pies jest tam przywiązany łańcuchem do quasi stodoły - właściciel nigdy go nie spuszcza. [/SIZE][/FONT] [SIZE=2][FONT=Calibri]NIE MA NAWET MISKI!!!Karmiony jest raz na kilka tygodni zepsutymi odpadkami. Załatwia się pod siebie i stoi potem w tych odchodach. Wierzyć się nie chce, że w XXI wieku zwierzęta trzymane są w podobnych warunkach. [/FONT][/SIZE][/SIZE][FONT=Calibri][SIZE=3]Ten człowiek wykorzystuje fakt, że pies trzymany jest na odludziu i robi z nim co chce![/SIZE][/FONT] [SIZE=3][FONT=Calibri]O całej sytuacji zostało powiadomione Rzeszowskie Stowarzyszenie Ochrony Zwierząt ale nie zaoferowali oni skutecznej pomocy. [/FONT][/SIZE] [FONT=Calibri][SIZE=2][SIZE=3]POMÓŻCIE MU !![/SIZE][/SIZE][/FONT] [SIZE=2][SIZE=2][FONT=Calibri]To ta psinka;[/FONT][/SIZE] [SIZE=2][FONT=Calibri][IMG]http://img535.imageshack.us/img535/1821/fot5r.jpg[/IMG][/FONT][/SIZE] [SIZE=2][FONT=Calibri][IMG]http://img230.imageshack.us/img230/193/fot7w.jpg[/IMG][/FONT][/SIZE] [/SIZE]