pbkkatka
Members-
Posts
77 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by pbkkatka
-
o schronisku w łodzi powiedziała mi pani z urzedu miasta ..chociaz musiałam od niej to wydębic gdzie odsyłają wyłapane psiny...ale dzieki
-
wróciłam ...ale bez Fionki ....pani z urzedu była miła pojechała z nami pokazała miejsca, lało i lało ani jednego pieska i mojej Fionki tez nie ...pani obiecała że jak tylko sie pojawi postara sie ja zatrzymac i ma dac znac ....nie wiem czy to ona .......objechalismy z mężem rawę uliczka za uliczką , wołałam ale nic ...rozwiesiłam plakaty , pytałam ludzi ...niektórzy potwierdzali ze to ta psina ...ale bardzo wychudzona i nie wiedza tak dokładnie czy to suka czy pies ale prosiłam że jesli zobaczą to zeby dzwonili albo zgłosili do urzędu miasta ....narazie nic ...wiem natomiast ze maja umowe ze schroniskiem w łodzi ...jescze tam zadzwonię
-
jadę umysł podpowiada uspokój się ale serce wali jak młot ...pani z urzedu po zobaczeniu zdjeć powiedziała że bardzo podobna ze to moze byc ona
-
słuchajcie dzwoniłam do pani z urzedu miasta w rawie mazowieckiej ....powiedziała ze biega duzy , jasny , wychudzony pies za dziecmi i samochodami ,na osiedlu zamkowa wola w okolicach ulicy sobieskiego i kazimierza wielkiego .....zaraz wysle tej pani zdjęcia fionki ....
-
proszę o numer telefonu osoby która widziała ja w rawie ....szczegóły gdzie ją widziała w jakich okolicach ... nazywa sie fiona czy reaguje na swoje imię ..moze uda sie ja zatrzymac ja pojadę do rawy .. mój numer 888463015 kasia
-
jestem z radomia ...dzwoniłam do strazy miejskiej i pytałam maja umowe podpisana tylko ze schroniskiem radomskim , ale podzwonię po gminach za wasza rada ....jestem troche ograniczona czasowo bo pracuję, mam dzieci w wieku szkolnym , chociaz wiecej czasu poswiecam na szukanie Fionki ..i jakos sobie radzimy ,,,,zadzwonię na Paluch ..wchodziłam na rózne strony schronisk i sprawdzam ...jak pisałam jestem w jakims amoku ...kazda chwile poswiecam fionce ale nie mam wyników ...dobra ide bo rycze ...jak wspomniałam mam doła
-
moim jasnowidzem na zycie jest Bóg więc , wrózki itp nie wchodza w grę , nie mieszkam przy ruchliwej ulicy ale pobliskie pobocza sprawdziłam , w radiu poszedł komunikat, na plakatach zaznaczone ze nagroda dla znalazcy nawet za wskazanie miejsca pobytu, anonse w internecie i forma papierowa tez...ale dzieki za pomoc
-
szukałam jej w nocy nawoływałam i nic ....ale dzisiaj rano dowiedziałam sie że na moim osiedlu w dniu zginięcia krązyła gdzies po żakowicach ...chociaz dziwne, że nikt nie powiedział a ogłoszenia były zaraz powieszone , pszeszukalismy zakowice posesja po posesji ...własciwie slad po niej zaginął ..tracę nadzieję na jej odnalezienie , dzisiaj mam wielkiego doła ..moze cos się z nia stało niedobrego ...rózne rzeczy opowiadaja co ludzie robią z psami brrrrrrr az mi się nie chce mysleć że to mogło Fioneczkę spotkac....dziękuję wszystkim za wsparcie to dla mnie duzo znaczy ....gdzie jestes Fioneczko? ...z tym pytaniem budze się każdego ranka ...chyba jakas obsesja ...śnię o niej co noc ...
-
dzieki zaraz zmodyfikuje ogłoszenie
-
mój telefon 888463015 , mail [EMAIL="metalbud@vp.pl"]metalbud@vp.pl[/EMAIL],
-
zginęła na żakowicach w radomiu , bardzo dziekuję za pomoc w rozwieszaniu
-
[quote name='anita_happy']będę jechac przez Radom...w czwartek...trasa na Szydłowiec..pojade opłotkami... sunia moze cieczkowa byał???czy nie... jak zaginęła - 1. przy domu 2. na spacerze Kociabanda2 działa na szeroką skalę - dzinx za zaproszenie...[/QUOTE] w chwili zaginięcia nie maiła cieczki a pierwsza miała w marcu więc teraz moze miec, zaginęła przy domu
-
zaginęła w piatek 13.08 a mąż w niedzielę pojechał do słomczyna i w nastepna tez ale Fioneczki nie znalazł ...no nic szukamy jej i nie przestaniemy zaginęła na osiedlu żakowice
-
okoliczności ...poprostu wyszła bo była uchylona brama ...moze wybiegła za samochodem nie wiem ...zorientowałam sie że jej nie ma i zaczęłam szukać, nawoływać , ja jeździłam samochodem trochę dalej , córka rowerem ....plakaty itd o czym juz wiecie ...ale nic ....
-
podobno na ustroniu przy sklepikach Na ul. jana Pawła II widziano duzego jasnego chudego psa albo sunię nie wiedzą , ale bedę to sprawdzała ...ja dzisiaj tam byłam rozmawiałam z weterynarzem ale nic ....rozmawiam z ludxmi ale nic nie wiedzą...będę jej szukała długo ...bo nie daje mi to normalnie zyc ...przeciez musi gdzies być
-
dam jeszcze plakat tym co zabierają śmieci bo oni tez są w wielu miejscach a w schronisku jej nie ma bo jestem w stałym kontakcie ..zresztą wisi jej plakat a w socjalnym drugi ..i panie ze schroniska obiecały że napewna dadzą znac ...jutro jadę dalej szukac i rozwieszac plakaty ...zyję nadzieją że ją znajdę
-
tak zostały rozwieszone ...ja ciagle je rozwieszam ale widzę że znikają z niektórych miejsc... były porozwieszane na słupach, na tablicach górmaru, porozdawane bezposrednio ludziom , w niektórych sklepach , sama nie wiem jeszcze gdzie mozna powiesic , dałam komunikat w radiu , dzwoniłam do strazy miejskiej , jestem w kontakcie ze schroniskiem radoskim, ciagle pytam przechodniów ..ja naprawdę chcę ją znalexć ..bo inaczej by mnie tu nie było ,dałam ogłoszenia na róznych stronach internetowych , w anonsach ..dałam plakat ludziom którzy roznosza gazetki , sama nie wiem co robic dalej i dlatego się tu zalogowałam
-
niestety moja córka jej zdjęła ...ale ma sliczne rude rzęsy , jasny brązowy nos i ciemną plamkę pod językiem , i czarny wasik pod nosem , trochę wygolony brzuch na potrzebę usg gdyz ciezko przechodziła pierwszą cieczkę( chociaz trochę pewnie odrosły juz włoski ) ...jest bardzo absorbująca ...ciagle przy człowieku więc dlatego silnie odczuwam jej brak, na kazdym kroku i strasznie za nią tesknię..chipa tez niestety nie miała...weterynarz nie proponował a ja na to nie wpadłam ...żałuję i mam zal do siebie że zginęła
-
bardzo dziękuję wszystkim ...rozum podpowiada "nie płacz" ale serce nie daje ..bardzo sie o nią martwię , jaka przyczyna ze nie moze sie odnaleźć ..chciałabym wiedziec nawet najgorsze przeciez to nie jest rasowa sunia ..ale moja , kochana , sliczna ...zyję nadzieją że się znajdzie dziś ma wyjść komunikat znowu w radiu ...chciałabym wiedziec cokolwiek ..moze ktoś ma ją na podwórku ..zamłynie i okolice przeszłam od posesji do posesji i nic ...ale dziekuję jeszcze raz za chęci ..pozdrawiam wszystkich
-
mam zdjecia ale nie wiem jak je wstawic juz wątek przeniosłam dzięki za zainteresowanie nie ukrywam ze liczę na pomoc
-
Znalazła się .....wszystkim za pomoc duchowa, za wsparcie emocjonalne za to ze nie dali mi stracic wiary w jej odnalezienie , za rozwieszone plakaty .. Wszystkim którzy przyczynili się do odnalezienia fionki bardzo bardzo dziekuję ...chciałabym was wszystkich ucałować i usciskać ....nogi sie pode mna ugięły gdy zadzwonił telefon ...pan znalazł ją przy leclercu w połowie sierpnia ...zabrał do domu .. Trafiła na cudownych ludzi ....jest jest jest ....przede wszystkim chciałam podziekowac bogu ...bo jemu oddałam cały mój smutek i zmartwienie......plakaty pomogły ..trzeba wytrwale wieszać ...pozdrawiam wszystkich