-
Posts
123 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by mzetka37
-
Krztuszenie się szczeniaka-weterynarz nie ma pojęcia o co chodzi
mzetka37 replied to Nati211's topic in Weterynaria
Sunia mojej klientki odkąd ją kupiła straszliwie kaszlała,przypuszczenia były różne a okazała się właśnie alergia. -
Krztuszenie się szczeniaka-weterynarz nie ma pojęcia o co chodzi
mzetka37 replied to Nati211's topic in Weterynaria
Wiesz,nie chodzi tu nawet o traktowanie dobre czy złe ale o zupełnie inne rzeczy np.rozmnażanie piesków z pewnymi wadami czy chorobami wrodzonymi,dopuszczanie suczek zbyt często,kojarzenie spokrewnionych psów etc.Stąd właśnie biorą się wady wrodzone,niestety w pseudo przekazywane następnym pokoleniom.Jeśli mogę coś doradzić,wykluczcie najpierw alergię,a potem kolejno następne podejrzenia.Można też zrobić usg serduszka,nie każdy wet. potrafi usłyszeć małe szmery.Fakt,że przypadłością małych ras jest tchawica,ale właśnie nie u szczeniaczka. -
Przesympatyczna Lori-po latach na łańcuchu ma dom !
mzetka37 replied to Paja's topic in Już w nowym domu
[quote name='mzetka37']No to poratujemy sunieczkę grosikiem:).A tymczasem hopkaj.[/QUOTE] To proszę nr konta. -
Przesympatyczna Lori-po latach na łańcuchu ma dom !
mzetka37 replied to Paja's topic in Już w nowym domu
No to poratujemy sunieczkę grosikiem:).A tymczasem hopkaj. -
Saba zostanie u swoich właścicieli, my będziemy pomagać i sprawdzać
mzetka37 replied to ocelot's topic in Już w nowym domu
[quote name='ewu']Jak to się mówi:"Nigdy nie pokazuj wrogowi brzuszka..." To w sam raz psi zwyczaj, tylko przyjaciel widzi brzuszek. Więc ukrywajmy nasze czułe miejsca:)[/QUOTE] Tok myślenia tego typu ludzi jest specyficzny,trzeba umiejętnie ich wykiwać tzn.taki ich pokierować aby myśleli że to ich decyzja.Pewnikiem jest,że złamanego grosza na psa wydać nie chcą,więc trzeba im wcisnąć jak dużych nakładów finansowych potrzeba na leczenie i karmę.Oni na pewno nie chcą takich atrakcji.Zabiegając teraz o sunię mają w tym interes,jaki,wszyscy wiemy. -
Krztuszenie się szczeniaka-weterynarz nie ma pojęcia o co chodzi
mzetka37 replied to Nati211's topic in Weterynaria
Pieski z wadą serca mają taki specyficzny kaszel,szczególnie w nocy podczas snu.Można też podejrzewać alergię.Czy Twój piesio jest rodowodowy?Jeśli pochodzi z pseudo to różnych rzeczy można się spodziewać.Obserwujcie go i konsultujcie się z wetem a najlepiej znaleźć najlepszego w waszym mieście.Powodzenia. -
Saba zostanie u swoich właścicieli, my będziemy pomagać i sprawdzać
mzetka37 replied to ocelot's topic in Już w nowym domu
Zaraźliwa,trudno lecząca się i w związku z tym wymaga drogich leków i częstych wizyt u weta.Może to ostatecznie zniechęci tych ludzi,którzy zwierząt mieć nie powinni jak i dzieci również. -
Śledzie to niedoceniane ryby a są bardzo wartościowe więc myślę,że również psom można je podawać.
-
Ja mam pieska też z innej organizacji,bo było dla mnie ważne aby nie kupować od pseudo.Na hodowlę i wystawy raczej się nie nastawiam,chciałam znać pochodzenie suni,przodków oraz to czy nie jest którymś tam miotem z rzędu jakiejś biednej suczki.I to dostałam.Natomiast inna sprawa:jestem na forum tej rasy,gdzie prym wiodą hodowcy ZKwP,no to co się tam wyczynia to jest szok,pieski z innej organizacji oczywiście mogą mieć swoje galerie ble,ble,be itd.ale dla nich generalnie są to odpady,gorsze psy,nie godne skupienia uwagi.A walka z pseudo u nich to fikcja,bo za żadne skarby nie kupuj z innej organizacji jak tylko u nich.Fałsz do granic i hipokryzja.
-
Ten tytuł wydawał się podejrzany,ale pomyślałam ,że to pomyłka.Idiotów nie brakuje.
-
Dziewczyny,dajcie spokój.Prawdy w tych wypocinach jest tyle co w obietnicach przedwyborczych premiera.Bawi się fajnie dzieciaczek i tyle.A wiadomo jest przecież wszystkim,że bigielki z tak zacnej hotofli są smakoszmi gówien wszelakich istot takowe gówna wydalających hhahaha.
-
Żwaczami,to są żwacze.http://www.sklep.miesodlapsow.pl/zoladki-wolowe-nieczyszczone-1kg.html .Tu nie ma nikogo kto nienawidziłby psy,a krytykę należy umieć przyjąć dla dobra pieska.
-
No pewnie szczepiony....tyłkami z innym hahahah
-
Buahahahaha,no komedyja,fajnie się bawisz dziecinko?
-
[quote name='Bonsai']No, maluszki nie wszystko wezmą, mój Buddy (8kg) też czasem się długo zastanawia nad jakąś kosteczką. Małe pyszczki to jednak pewne utrudnienie w barfie. ;)[/QUOTE] No tak,ale jakoś sobie chyba poradzimy z małym pyszczkiem haha.
-
Tak zrobiłam nożem:).Kupię jej coś z kostek cielęcych,jakieś kolanko żeby sobie trenowała,w końcu jest psem,nie ważne że trzy kilogramowym;)
-
[quote name='Erica']Przez co pan "chodoffca" miał na mysli, że szybciej będzie miał szczyla z głowy, a i kaskę też szybciej doostanie :razz: Dziewczyny poprawcie mnie jeśli się mylę, ale czy 6-7tyg. to nie są właśnie te najbardziej "fobiotwórcze"? Jaganat - A skąd pewność, że malec faktycznie jest zdrowy? Bo wiesz, słowo hodowcy, który oddaje 6tyg szczenięta, to możesz pod tramwaj podłożyć. I mam nadzieję, że wiesz że z takim malcem nie wychodzi się jeszcze na spacery? Dokładnie kwarantanna,wedle wszelkich prawideł to ten psiak nawet nie powinien być szczepiony jeszcze.Tak więc jest nieodporny na żadne choroby.Właścicielko pieska,na pewno nie masz 15 lat.Poproś rodziców o poczytanie na temat opieki nad tak małym szczeniaczkiem i zajęcie się nim bo z Twoją wiedzą i pomysłami to krzywdę zrobicie temu malcowi.
-
Maja chyba będzie w dużej części korzystała z Primexa,na szczęście jej smakuje bo dziś pierwszy raz dostała skrzydełko i kiepsko sobie radziła.Szyjka jak najbardziej,znika w chwilę.A może z czasem jak potrenuje będzie lepiej,ale za to bardzo jej smakowało.Tak to jest z tymi maluszkami.
-
A i że niby co ,wet nie potrzebny?A odrobaczenie,kontrola etc.Szczepiona jest w ogóle?No szok to jakaś porażka jest.
-
Co ty z bzdury wypisujesz dziewczyno????Na wystawę bez rodowodu.Szczeniaki muszą być co najmniej 9 tyg. z matką i rodzeństwem,to jest najważniejsze dla jego rozwoju psychicznego.6 tygodni to za mało o ile to wszystko prawda te głupoty.Śmiać się czy płakać nie wiadomo.
-
Pamiętam smród moczu w całej szkole jak kucharki gotowały słodko brzmiące cynaderki,niezorientowani pewnie to jedli ,fujjjj;)
-
Oj nerek też i mózgowia to Majce nie dam,opory psychiczne robią swoje.Myślę,że ona również tego nie tknie.
-
Święte słowa!
-
Jeśli to pierwszy raz to obserwuj psa,a jutro do weta .Ta śmierdząca wydzielina może być z gruczołów około odbytowych,możliwe,że to był jakiś atak ale też może się czegoś wystraszył,choć ta ślina do tego by nie pasowała.