najgorsze jest to , że jak na razie finansów jest strasznie mało, to co dobre ludziska ofiaruja to nadal kropla w morzu potrzeb, sama operacja najmarniej wyniesie 800zł , to ja liczę minimum, a gdzie rekonwalescencja psa, hotelik, albo DT, jedzenie, wizyty kontrolne.
Dlatego bardzo proszę wszystkich zwierzolubnych rozsyłajcie wątek tego psa, każdy grosz się przyda, a praktycznie tylko stałe zadeklarowane wpłaty są szansa dla niego na DT lub hotelik.
On już się tyle wycierpiał,że naprawdę zasługuje na to , zeby mu sie los odmienił. :(:(