-
Posts
2880 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Cienka
-
w Polsce to też nie polecam łażenia po polach bo można mieć ciężkie buty :eviltong:
-
Zależało mi by trochę ożywić ten nasz salon bo pogoda nie napawa optymizmem.
-
Ja jeździłam i małymi i dużymi i zdecydowanie wole duże :) Kasiu wycinanie jest ok wycina ploter (trzeba go do takiej drobnicy bardzo wolno ustawić i pilnować czy aby folia z rolek nie spada). Najgorsze to obieranie bo te niepotrzebne drobne kawałeczki przyklejejają się do wszystkiego (rękawy, stół). Wyszłam z wprawy i trochę mi cierpliwość siada (ale teraz będę to częściej robić więc muszę trenować cierpliwość). Z naklejaniem to był tylko mały problemik zimna szyba, nie klei się tego pojedynczo tylko całą gałązkę cud tzw. foli transportowej :) tu instrukcja prosto szybko [url]http://www.youtube.com/watch?v=MUqUVgZ5dmc&feature=related[/url]
-
[quote name='gosiaja']czadowo to wyszło cienka ja Cie zaproszę do upiększenia mojego mieszkanie[/QUOTE] Spoko coś wymyślimy mam trochę gotowych grafik.
-
To jeszcze ja się wypowiem. Gryzaki gryzakami ale u mnie najlepiej sprawdzają kartonowe tuby i pudełka ma to niestety wadę syf na około. Jeśli chodzi o psociejsto to u nas jest odwrotnie kiedy wychodzimy mośki kładą się spać i nic nie broją. Broją jak mamy dużo pracy i siedzimy w biurze wtedy salon należy do nich. I w takich okolicznościach uległ zniszczeniu mój telefon (do dziś rozpaczam). A buty to najlepiej gości nasze nie są takie atrakcyjne. Jęli chodzi o zęby też miałam taki problem z jednym mlecznym kłem u Piny. Nie ruszał się nic a nic a z przodu zaczął się wciskać stały. Miała wtedy ok 5 miesięcy i żaden weterynarz nie chciał jej go usunąć (jest za mała niech pani przyjdzie jak będzie mieć 7 miesięcy). Po kilku dramatycznych telefonach [B]tomeckiego[/B] udało się, podjęła się tego chirurg weterynaryjny. Korzeń miał 2 razy większą długość niż sam kieł:crazyeye:
-
I nawet motylki latają różowe ale cóż tylko taką folię miałam pasują do mośkowych różowych poduszek [IMG]http://www.tomecki.serwery.pl/cienka/studio/trawa_07.jpg[/IMG] motyle z bliska [IMG]http://www.tomecki.serwery.pl/cienka/studio/trawa_08.jpg[/IMG] Pina zainteresowana ptaszkami [IMG]http://www.tomecki.serwery.pl/cienka/studio/trawa_09.jpg[/IMG] Nawet bardzo [IMG]http://www.tomecki.serwery.pl/cienka/studio/trawa_10.jpg[/IMG] eee to nie prawdziwe [IMG]http://www.tomecki.serwery.pl/cienka/studio/trawa_11.jpg[/IMG] mośki prezentują salon [IMG]http://www.tomecki.serwery.pl/cienka/studio/trawa_12.jpg[/IMG] nawet ciekawie wyszło [IMG]http://www.tomecki.serwery.pl/cienka/studio/trawa_13.jpg[/IMG] i na drugą stronę [IMG]http://www.tomecki.serwery.pl/cienka/studio/trawa_14.jpg[/IMG] Bilans jest taki, że zajęło mi to 4 razy więcej czasu niż planowałam:angryy: Miałam ambitne plany upiększenia łazienki ale jak na razie mam dość na jakiś czas najbardziej irytująca czynność obieranie tych drobinek z trawy i motyli:angryy:
-
A teraz z innej beczki coś wiosna nie chce do nas przyjść. Nie wiem jak u was ale u nas wiejczy niemiłosiernie. By poprawić sobie humor "posadziłam sobie trawę w domu" Koncepcja iście pionierska wydawała się z pozoru łatwa, choć jak się potem okazało tworzyła się w bólach Tu jest jeszcze w miarę grafika z szablonu troszkę zmieniona pod możliwość cięcia [IMG]http://www.tomecki.serwery.pl/cienka/studio/trawa_01.jpg[/IMG] Powoli ale wycina [IMG]http://www.tomecki.serwery.pl/cienka/studio/trawa_02.jpg[/IMG] Tu już było mniej różowo przy obieraniu cisnęły się na usta same niecenzuralne zdania :zly7: [IMG]http://www.tomecki.serwery.pl/cienka/studio/trawa_03.jpg[/IMG] Przy klejeniu też było mało fajnie gdyż na zewnątrz temp. niska i folia kiepsko przyklejała się do szyby [IMG]http://www.tomecki.serwery.pl/cienka/studio/trawa_15.jpg[/IMG] rzeczona trawa [IMG]http://www.tomecki.serwery.pl/cienka/studio/trawa_04.jpg[/IMG] To się nazywa trawa z rolki:eviltong: [IMG]http://www.tomecki.serwery.pl/cienka/studio/trawa_05.jpg[/IMG] zbliżenie na detale niby fajne ale to obieranie:angryy: [IMG]http://www.tomecki.serwery.pl/cienka/studio/trawa_06.jpg[/IMG]
-
[quote name='kaskaSz']A ja właśnie takich wielkichaut nie lubie- jak w autobusie :D Ani to zaparkować, ani zawrócić. Małe to zawsze wszędzie się zmieszczą i widzisz wszystko, masz lepszą kontrolę.[/QUOTE] Kasiu tylko wyobraź sobie stoisz na światłach takim małym matizem albo tico a za tobą Tir to masz dusze na ramieniu i zastanawiasz się widzi mnie czy nie. A w większym aucie ja cie coś w ciebie trzaśnie to ma dłuższą powierzchnie do zatrzymania się. A nie twoje nogi.
-
Mam inny atut pracuje w domu:diabloti:
-
No ja małych też się boje :crazyeye: do tego mam klaustrofobie która to potęguje (małe wnętrze jest be). Myśle, ze jakiś taki średni Dżip (nawet nie wiedziałam że tak fajnie wygląda jak się napisze fonetycznie):diabloti: był by ok
-
Ja mam prawko (dłużej niż Tomek) ale on przez 2i pół roku natrzaskał tyle km (w sumie nie dziwota, ze auto zajeździł), że moje doświadczenie w tym temacie jest mizerniutkie. Zresztą boje się jeździć po Gdańsku tu jacycś popierdzieleńcy jeżdżą. O motoniczych kamikaze z tramwajów już nawet nie wspomnę. Trójmiasto to jakaś komunikacyjna dżungla to nie jest miejsce dla takiego wieśniaka jak ja.
-
I czekamy na wyniki :cool3:
-
To ja wołam po imieniu Pina, Pinutka, Pinuczak, Pinutek, Jogi, Joguś, Jogurt, Goguś, Gogi A jak wołam Mośki to wiedzą, że chodzi o oboje:diabloti:
-
Ooo popieram Buszki tak z Polskiego na nasze:evil_lol:
-
[quote name='gosiaja']no ja nie wiem pisałaś że do targów jesteście zarobieni to może daj znać kiedy macie wolne ?? bo będę miała prośbę o jedno zdjęcie[/QUOTE] To jest tak ja jadę tylko do poznania od środy wieczora do niedzieli jestem sama w domu i wolna jak dzika świnia. No fotki ci nie zrobię takiej profesjonalnej ale mam inny atut przy dobrych wiatrach już będzie ogrodzony ogródek. Heh jeszcze auto nie spłacone a tu taka okazja się trafiła, że się nie zastanawialiśmy bo połowa ceny tego co nam proponowały różne firmy od płotów,
-
Ja na Pinę wołam księżniczka albo królowa i też reaguje.
-
Ja trochę z innej beczki słyszeliście o takim psie Telomian (pochodzi z Malezji) jest podobny do baska :razz: Nie broń boże nie chce go krzyżować z baskiem tylko dziś się na to natknęłam przypadkiem i piszę nazwę bo zaraz zapomnę. Ma podobne maści ogonek tylko nie jest świński ale fotek w nacie mało [IMG]http://www.dogomania.pl/site/gallery/getPic/1444[/IMG] Ta fotka bezpośrednio z galerii dogomanii
-
Ona chyba nawet nie musi robić, kurs jest ważny 5 lat chyba tyle nie minęło ale nie jestem pewna
-
Nie wiem jak inni ale ja myślę, że zdrowie to dość istotny rozdział.
-
[quote name='deer_1987']a maz tez nie prowadzil? :razz: ja tam zawsze na siedzeniu pasazera szkoda tylko ze ten moj zawsze bedzie na siedzeniu kierowcy :D[/QUOTE] No prowadzi (pierwsze parę dni jakby pierwszy raz siedział za kółkiem) ale ja wiem mówi, ze fajnie i tyle z nim rozmowy w tym temacie. Teraz co nawija tylko o targach tych w poznaniu (wtorek-środa) i tych w łodzi gdzie sie wystawia (czwartek, piątek i sobota). [quote name='lourdnes']Ja nie mam prawka w ogóle ale zdarzało mi sie na przestrzeni 10 lat siadać za kierownicą parę razy jak komuś zaszumiało w głowie ale o tym szaaaa:diabloti: Generalnie po wsi to jeżdżę nie tylko autkiem ale zdarzało się też traktorem ;)[/QUOTE] [B]lourdnes[/B] ty to powinnaś się wstydzić wiejska baba co ma gospodarstwo to powinna mieć nie tylko prawko na osobówki ale i na ciągnik.
-
[B]jamnicze[/B] a wy z [B]gosiaja[/B] kiedy mnie nawedzacie:razz:
-
Marta jak mam odpowiedzieć na pytanie jak się jeździ autem skoro jeszcze go nie prowadziłam. A jak się wozi tyłek na siedzeniu pasażera to czy się jedzie takim czy innym to mała różnica.
-
nie to abym ci źle życzyła ale szukaj sobie wyjścia awaryjnego. Jak zam możliwości mojego byłego uniwerka mogą nie zdążyć. ja kończyłam architekturę krajobrazu (7 semestrów inżynierka) i tak nam obiecywali, że otworzą magisterskie uzupełniające jak będziemy kończyć już na 100% (to samo obiecywali pierwszemu rocznikowi jakieś 5 lat wcześniej). No i nie zdążyli my kończyliśmy w lutym w marcu powinniśmy rozpocząć magisterkę. Udało im się otworzyć dopiero od października (ja już nie zrobiłam magisterki bo mieszkałam w Gdańsku a były to studia dzienne). I niestety takie spóźnienia są powszechne mieli otworzyć psychologię do dzisiaj nie ma. Z medycyną też był poślizg.
-
A potem pobiegnie do łóżka się ogrzać pod kołderką :)
-
homozygotą, heterozygotą kurde nie rozumiem dla mnie zygota kończy się na pleśniach i grzybach. Art. przeczytałam bardzo pouczający.