Jump to content
Dogomania

Cienka

Members
  • Posts

    2880
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Cienka

  1. Rośnie następczyni królowej Piny
  2. Za to ja miałam wizje na wystawie, że jeśli tylko tomek zechce to Pina pobiegnie za nim nawet w ogień. Tylko jest mały problem Tomek nie chce, na kilka dni przed wystawą nie mogłam się doprosić by się choć raz dziennie z nią przebieg by byli swobodniejsi podczas prezentacji. A ta nóżka to od maleńkości Piny napawa mnie strachem, zawsze mi się wydaje, że mała kuleje.
  3. No królowa akurat miała humor to łaskawie stała jak należy.
  4. K[B]f[/B]iatki najfajniejsze i gratulki dla Szepsi
  5. Dziewczyn jadą z nami do Chojnic planują zrobić transparenty :cool3:
  6. Ja mam taką radę po maturach odnośnie studiów zawsze pisać odwołania nawet jak wam napiszą, że już nie możecie się odwołać od ich decyzji (to nie prawda tak sobie piszą by mieć mniej roboty). Nie wiem jak teraz ale kiedyś w podaniach było coś takiego jak krótki życiorys. Mało kto się do tego przykłada bo panuje przesądzenie, że i tak NIKT TEGO NIE CZYTA. Normalnie nie czyta ale jak są kandydaci z taką samą ilością punktów to komisje rekrutacyjne chętnie się w to zagłębiają bo kogoś trzeba odrzucić. I warto napisać jak się jest np. z rodziny nieinteligenckiej lub z rozbitej rodziny, że się w studiach widzi szanse na poprawę swojego bytu w przyszłości itp.
  7. Asiu ja jeszcze poza tematem dziękuje za karteczkę świąteczną (tą którą wysłałaś 19go do nas doszła w piątek 29) I to po wojnie jaką uczynił Tomek w czwartek na poczcie z racji braku jak zwykle korespondencji ze związku z numerkiem (zawsze przychodzi po wystawie).
  8. Co by nie mówić to mośki i tak mają swój własny fanklub takiego MSMsa dostaliśmy rano przed wystawą:cool3: [IMG]http://img7.imageshack.us/img7/901/20110501144.jpg[/IMG]
  9. A ja byłam zawiedziona, że czarnuszków [B]zielona[/B] nie zabrała.
  10. Gratulki:multi:
  11. Na finały nie zostaliśmy bo nie było na co. Jak wyjeżdżaliśmy z Dobrego rozpadało się. My w trochę ponad 2 godziny byliśmy w Gdańsku rozpaliliśmy grilla i mieliśmy fajny wieczór (lubię spontany). Psiaki się wybawiły. Liczyłam, że dziś będzie spokój ale mośki swoją ranna porcje energii musiały wyładować
  12. A teraz to muszę ten bajzel posprzątać bo w tym całym szaleństwie to syf piętrzy się w każdym kącie łącznie z upaćkaną w białej farbie łazienką
  13. A teraz nius z ostatniej chwili skończyłam uczłowieczanie domu:multi: Fotek nie pokażę bo nie ma się czym chwalić, ale nareszcie można spokojnie oprzeć się o ścianę i nie być białym. Mam nadzieję, że teraz będzie się mniej w domu kurzyć.
  14. [quote name='Asiaczek']A innych podglądających to juz nie pozdrowisz...? Pufffff, nabzdyczam się... pzd.[/QUOTE] Asiu nie gniewaj się przecież z innymi to sobie tu debatujemy. Co i rusz opowieści dziwnej treści :eviltong: A ja pozdrowiłam swojego szwagra z żoną którzy nas tu podglądają zamiast włączyć się w rozmowę :evil_lol:
  15. A teraz chciała bym pozdrowić Asię z Krzysztofem którzy podglądają galerię mośków:cool3:
  16. Ja tak mam muszę wmiziać, wypieścić, wycałować.
  17. [quote name='lourdnes']To często przebąkuj na ten temat , zamyślaj się i gdybaj - działa :diabloti:[/QUOTE] Generalnie zostaje mi gdybanie mam świadomość pustości naszych kont. Jeszcze liżemy rany po kupnie nowego auta do tego taka okazja z postawieniem płotu się natrafiła (za połowę ceny). To teraz jesteśmy jak statystyczni Polacy wydajemy więcej niż zarabiamy:eviltong:.
  18. A ja chce na urodziny, wiertarkę, wkrętarkę i może kątówkę. Zestaw jakiś wierteł też byłby si
  19. To Romka ma przywileje ciekawe co na to reszta towarzystwa
  20. Na kanapce czy to pomidorek czy ogórek obowiązkowo bez soli kto by sobie psuł smak pomidorka solą:eviltong:
  21. Bo żółwiony mnie do dziś brzydzą jak byłam dzieckiem była taka akcja w Olsztynie (wtedy była moda na żółwie) i wiele żółwi miało jakieś robale pod skorupami obrzydlistwo. Do dziś mnie trzącha jak o tym pomyśle.
  22. Ba w obrączkach prawie wcale nie chodzimy bo się nam nie chce :evil_lol:
  23. Ja gdyby nie kredyt i rodzina na swoim pewnie nadal stroniłabym od małżeństwa. Jak to mówią nic tak nie scala par jak wspólny kredyt hipoteczny. Jedno co się zmieniło po ślubie to zniknął gdzieś pan od kotletów volaille cały czas go szukam, gdzie on:hmmmm: się podział
  24. Nigdy nie zostawiam mośków przed sklepem i z racji kradzieży i dlatego, ze by minuty tam nie ustały zaraz przegryzają smycze i hulaj dusza na wolności.
  25. ja tu widać jakie mam oczy podkrążone bo,że czupur na głowie to norma
×
×
  • Create New...