-
Posts
2880 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Cienka
-
Ogłoszenia parafialne. Pina postanowiła, że czas zimowego letargu się skończył. Zlazła z kanapy w poszukiwaniu wiosny i kompanów do zabawy. Mam nadzieje, że ma dobrego nosa i faktyczne idzie do nas wiosna. Z gorszych wiadomości to Jogi zeżarł mi telefon DZIŚ :talker::madgo::x:boom::snipersm::flaming::wallbash::motz:
-
Oooo gratulki
-
U nas na statystycznego członka rodziny (2 człowieki, 2 psy) przypada komputer. Pina bardzo lubi oglądać filmy na kompie Jogi natomiast woli położyć się obok i spać wiadomo w kupie cieplej. A 2 futra to zawsze fajniej niż jedno i futrom jest raźniej i lans większy:evil_lol:
-
Z sobotą mały peszek jedna z dziewczynek się pochorowała, czekam jeszcze co Tomek powie (a właściwie jak mu się dzień pracy ułoży) i może wpadniemy wieczorkiem na chwilę ale to nic pewnego, więc rób swoje i nami się nie przejmuj . Jeśli udało by się, to będę dzwonić i jeśli nie będziesz akurat zajęta czymś innym to przyjedziemy.
-
Chyba raczej Pańcia niż Pańcie. To pańcio w spokoju objazdu zjeść nie może bo są wieczne telefony. Ja to nawet przez 3 dni potrafię nie wiedzieć gdzie jest moja komórka ;)
-
[quote name='Atrisko']A może Jogi po prostu zazdrosny jest o Ciebie... i konkurencję telefoniczną w ten sposób eliminuje... [/QUOTE] Jaką konkurencje ja tam z tych co nie lubią napażć przez telefon
-
No właśnie był, najpierw był pogryziony ale można było z niego korzystać wiec Jogi postanowił dokończyć dzieła i jakiś czas później tak mu poprawił, że się już nie włączył. Wróciłam więc do przedniej komórki ta też się Jogiemu nie podobała. Ja nie wiem jak to jest, telefonów małża nie rusza, chyba tylko moje mu się podobają (może Jogi interesuje się Dizajnem :) ) Jak mam zwykła komę od małża to Jogi nawet jej nie zauważa.
-
Mój kwiecisty telefon przezywam do dziś:placz:
-
[quote name='Chiquita&DeeDee'] Cienka psiaki macie śliczne, i niewiele ich jest chyba:loveu: Gdzieś już Was widziałam i zainteresowałam się rasą;) ogonki są super;) a w galerii u Was byłam raz...:)[/QUOTE] Basków coraz więcej się spotyka :) A nasza galeria to taka psio-wnętrzarska jest:cool3: Czyli jak się urządzić mając dwie afrykańskie, niszczycielskie bestie :eviltong:
-
My sobie czasem mośki na spacer na długą zabieramy jak się chcemy polansować :P I śmiesznie jest bo ludzie wymyślają co też u licha idzie takiego rudego, o dingo, o liski, o charty o amstafy:evil_lol:
-
[quote name='Chiquita&DeeDee']Kurcze Gdańsk to ... jakieś 600km w jedną stronę od nas:D także my tak bardziej lokalnie;) tym bardziej, że tylko oglądamy, bo wystawiać nie ma co;)[/QUOTE] Oj zawsze do Gdańska można przyjechać na wakacje i przy okazji zahaczyć krajową w Gdyni (w lipcu) lub międzynarodową w Sopocie (w sierpniu) :)
-
Kurde ale fajnie to wygląda 2 rude na dwa pręgusy nie one zdecydowanie muszą obie z Wami Małgosiu zostać :).
-
ruskiego to i ja bym zjadła ale moje wrodzone lenistwo w życiu by się nie dało namówić na lepienie pierogów ;)
-
Pytam o oczary Buszki bo w tamtym roku jakoś teraz zaczynały kwitnąć (mimo, Ze zima była zimowa a nie jesienna jak w tym roku)
-
Hejka wieczorowo :)
-
Cześć Wilczaki :) Pytanie do Buszki jak tam oczary kwitną?
-
O zobacz jak się kochają Kari ma teraz przyszywaną córeczkę ;)
-
A jak:cool3: było mnie wybierz, mnie wybierz...
-
Jak to mówi mój małż skoro jedzą to musza pracować pracują jako termofory swoich człowieków.
-
Ja tam się nie tłumacze przecież wszyscy wiedzą od dawna, że wykorzystujemy baski jako termofory i dlatego potrzebne nam był co najmniej 2 ;)
-
Aniu my nie nosimy Piny na rękach tylko termofor grzejący:evil_lol:
-
Ona już podczas podróży z Olsztyna do Gdańska pokazała swój wredny charakterek. Był bardzo obrażona, że musi jechać w kontenerku polazła na koniec kontenerka i całą drogę była odwrócona do nas tyłkiem. Na postojach był problem by ją wydostać a potem problem by ją tam z powrotem wsadzić. Oczywiście dla Piny postoje nie były okazją by się załatwić. Jak tylko dojechaliśmy do domu załatwiła się na dywanik (mimo, że przed wejściem byliśmy jeszcze na spacerku). Cóż wredota się nam trafiła ale za to Joguś to takie kochane serduszko więc mamy constans w domu.
-
A królowa jak focha zapoda to nie ma zmiłuj. W końcu nie bez przyczyny nazywamy ja królową:evil_lol:
-
Królowa jak widać na załączonym obrazu niezadowolona i dała temu wyraz dobitnie.
-
[quote name='Asiaczek']A co to się porobiło z Pinką? Tyłeczek w górę, ogon w dół... Łeeeee...... nieciekawa kondycja, sorki... [url]http://desmond.imageshack.us/Himg195/scaled.php?server=195&filename=dsc9451i.jpg&res=medium[/url] pzdr.[/QUOTE] Zima jest Pina w ogóle był nie zadowolona z wystawy i strasznie się trzęsła przed wyjściem na ring. Po ocenie wdrapała się na fotel Zuzy i poszła spać. Dla niej ta wystawa to była straszna kara.