-
Posts
2880 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Cienka
-
heh mnie psią mamą nazywano od dziecka ;). Teraz mam męża i nic się nie zmieniło z wyjątkiem tego że jest jeszcze psi tata :cool3: i czasem nieżyczliwi puszczają teksty typu "dzieci robić a nie psy kupować"
-
Widze Iza, że masz podobne podejście do Buenosa co ja do moich mośków bo to są tez moje dzieciaki. Fajnie wiedzieć, że nie jestem postrzelona :multi: i inni też tak mają jak ja.
-
My też trzymamy bardzooooo mocno
-
zaczęło się parę dni temu i jeszcze mamy paradoks sytuacji, zanim zaczęła to Jogi się bardziej się interesował nią (skakał, wąchał itp). A teraz totalna zlewka to ona na niego skacze a on kompletnie nie wie o co chodzi. Gadaliśmy z panią weterynarz, powiedziała że czasem takie przypadki się zdarzają (przynajmniej nam jest to łatwiej ogarnąć). Tym nie mniej pilnujemy ich (jesteśmy czujni) i nie zostawiamy w domu obojga razem.
-
nie ma bo autor fotek się opier<cenzura> proszę pytać bezpośrednio tomeckiego kiedy zrobi jakieś fotki
-
urlop powiadasz w przyszłym roku jak tomecki dalej tak będzie szalał w wymyślaniu niezbędnych wydatków to będą nitki z urlopu. A pomysłów ma całe mnóstwo. A ty jamnicze szykuj się na przyszły rok ze szczeniakami jednego pieska sprzedasz w Borkowie (jak to powiedzieli nasi sąsiedzi spadliście nam z nieba z tymi basenji :lol:)
-
Kurde ja tu czegoś nie rozumiem, jeśli mamy wzorzec rasy i nie znają go sędziowie to można z każdego karakana zrobić Championa. Tu nasuwa się pytanie po co są wzorce ras :-o
-
Mam tylko nadzieje, ze Jogi po tych aktach miłości nie będzie w ciąży raczej tego związek by nie uznał:eviltong:
-
[quote name='gosiaja'][url]http://sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc4/hs631.snc4/59177_1429870183308_1129455034_2101563_4183804_n.jpg[/url] fajne jest to zdjęcie :)[/QUOTE] Gosia ma racje dresik liga. Ja również gratuluje sukcesów :)
-
Hmmm normalnie ślinotoku dostaje z zazdrości, nasz urlop spędziliśmy szykując domek do przeprowadzki. A Pina próbowała nam farbę wyżerać.
-
Pina chyba oszalała przy cieczce. Postanowiła, że będzie gwałcić Jogiego to ona skacze na niego i wykonuje charakterystyczne ruchy :-o
-
też byliśmy zdziwieni ale z koniem jest się fajnie obwąchać przez płot. Z ciekawostek przyrodniczych to ostatnio Mośki wyczuły i przepłoszył bażanty (myśleliśmy na początku, że to znowu kuropatwy ale to nie ta liga wielkościowa) i to wszystko na łące przed domem:razz:
-
Pina ma słabość do krów i koni, natomiast boi się saren które podchodzą pod ogrodzenie
-
Pewnie nie długo, a dzisiaj znowu spotkaliśmy pewnego Yorka. On za każdym razem ma nowe ubranko (jak nie dresy z kapturem, to czerwona koszulka) a dziś miał niebieską kurtkę pikowaną z kapturem obszytym futerkiem :razz:
-
kwiatuszki a znasz powiedzenie szewc bez butów chodzi. Tomecki nie ma własnej porządnej strony internetowej (choć tłucze je dzień i noc). A ja za pewne szybko ogródka nie stworze choć mam go w głowie (z wykształcenia jestem architektem krajobrazu).
-
My też trzymamy ;p
-
A teraz Mosiek mieszka na osiedlu nazwanym Kwiatowa Dolina:evil_lol: Coś sobie upatrzył ten pokój reszta go kompletnie nie interesuje mimo, że też są pozastawiane (i to mniejszymi zaporami)
-
Rewia to by była jak byśmy zaczęli cudować jak niektórzy właściciele Yorków. Wtedy bym sobie zażyczyła kubrak obszyty futerkiem i koronę dla mojej księżniczki:razz: i krawat + kaszkiet dla Jogiego:cool3:.
-
Pewnie jak byśmy mieli drzwi zrobił by w nich dziurę jak by miał potrzebę wejścia, albo nuczy by się otwierać z klamki :razz:
-
Ja też się pisze na wystawę w Olku wszak nie odmówie sobie wystawy w moim rodzinnym mieście:razz: Mhhh naleśniczki ze szpinakiem i kurczakiem (mój faworyt)
-
Galotki kupilismy musiałam je tylko stiuningować (jak kolwiek się to pisze) bo rozm. 2 były przyciasne a 3 troszku za duże. Piną najbardziej wkurzała dyndajaca końcówka gumki(jak została schowana nie było już problemu) i łazi w nich troszka pokracznie (szeroko rozstawia w nich tylnie łapy) ale jakos specjalnie jej nie przeszkadzają.
-
To ja wrócę do tych ponczówek to takie ciastko biszkopt przecięty na 2 lub3 części powinien być nasączony ponczem (stąd ponczówka) i przełożony ok 1cm warstwą bitej śmietany z każdej strony na wierzchu prócz tego jeszcze jakieś owoce lub galaretka. Pinie też się powoli zbiera Joguś łazi za nią i naskakuje choć ona jeszcze chwilowo jest agresywna na takie zaloty. Ale już śpi w naszym pokoju tak na wszelki wielki. Kuriozum sytuacji leży w legowisku jak ide spać a jak wstaje leży przytulona do mnie pod kołdrą:angryy: a głowa na podusi i jeszcze zdziwiona, że tak rano dzwoni budzik.
-
A inną pyszną rzeczą której nie ma w trójmieście nad czym ja bardzo ubolewam to ponczówki w Olsztynie to podstawowe ciastko każdej cukierni do tego bardzo pyszne mmhhh ale się rozmarzyłam :facelick:
-
Manekin dobrze wiedzieć czasem tam chodzimy. Choć ich naleśniki nie umywają sie do Herezji w Olszynie tam to są mega pyszne naleśniki nie wiem co oni dodają do ciasta (jest żółciutkie i pyszne nawet bez farszu). Polecam wszystkim odwiedzającym Olsztyn Herezja na starówce zaraz za wysoką bramą :sabber: warto.
-
[quote name='Asiaczek']Taaaaa, tomecki winny... pzdr.[/QUOTE] Tak winny zawsze mnie woła choć zobacz tak może być... on zawsze jest w pracy:angryy: [quote name='jamnicze']Jaki fajny spacer mieliście, my niestety na takie plażowe szaleństwo musimy sobie jeszcze poczekać z 2 tygodnie.[/QUOTE] Nam sie powoli zaczyna Joguś wyraźnie zainteresowany Piną, tochę się martwie bo 15 jedziemy do Olsztyna do mojego brata i on tez ma psa.