-
Posts
1860 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by moni12
-
Lolalola a ja myślałam ,ze to ze mna cos nie tak ,ale skoro i Ty tak mówisz jak moja koleżanka ,która duża wiedzę ma w temacie to juz wiem ,ze to była jedna ogromna łza ..........Ja widziałam coś takiego po raz pierwszy i mam nadzieje ostatni!!!!!!!!!! I dlatego cieszę się ,ze znalazła sie w Hotelu Jamor. a no i nie dziwie sie ,ze z Anita przepychacie sie o miejsca tam :diabloti:
-
Zawsze w złe dni na dogo zaglądam po cichu do Lolusia na jego widok od razu mi lepiej i cioteczki tez komentarze maja super. To moja kochana maskotka ten pluszak Lolito.Lolito zębów chyba nie mył i teraz efekty. Kochane słonko.
-
Malutka , starsza Otka odeszła za TM
moni12 replied to borysus's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Szukajcie kochani bo ja się na tym nie znam , jestem juz po uszy w deklaracjach stałych ,ale pomyśle o tej kochanej starowince. -
Jamor napisał co najważniejsze , a ja napiszę takich mniej ważnych rzeczy..Wziełam parę głębszych oddechów i piszę. Miśka jest przekochana , na dodatek naprawde ładna (to nie tylko moja opinia) .Przy zabieraniu jej z kojca awaryjnego była wystraszona , chciała uciec i schowac sie tam spowrotem , chciała ,abyśmy dali jej święty spokój. W smochodzie jechała bardzo ładnie ,jakby od zawsze jeżdziła. Problem pojawił się jak zobaczyła butelki z wodą mineralną .Drapała w nie łapką . Dałam jej pic, ale ona i tak w nie patrzyła błagalnie. W pewnym momencie spłynęła jej jedna wielka łza.Nie wiem z czym się jej ta podróż skojarzyła, ale az pózniej pytałam znajonej , która ma z psami do czynienia czy to możliwe czy już ze mną coś nie tak? podobno ze mna na razie może być a to była łza.Teraz jest w hotelu Jamor i wiem ,ze tam dojdzie do siebie .Lepiej trafić nie mogła.
-
Danusiu trzymaj bo ja juz widzę jak tonę . Nie wiem czy zasnę tej nocy.
-
Troche przeżyć dla Michaliny i dla mnie. Nie wiem . Myśle ,ze z dobrego serca rzuciłam się na zagłęboką wode na mnie laika.
-
Dusje dzięki wielkie za wsparcie duchowe. Cyknę Michalinie fotki o ile z wrażenia nie zapomnę.
-
A wogóle to jest tu ktoś poza mną?
-
Bezio zaginął! Warko ,pomóż w poszukiwaniach Kudłatego!
moni12 replied to jostel5's topic in Już w nowym domu
Jestem na zaproszenie Paji . Psiak cudny , niewiele pomoge bo sama jestem w potrzebie dla psiaków zabranych ze schroniska , ale prosze o konto na pw to jakies grosiki wyskrobie. -
Malutka , starsza Otka odeszła za TM
moni12 replied to borysus's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
O rany tak mi jej szkoda, ze musi miejsca nowego szukac. -
Pewno,ze prześlę. 12 godzin w pracy i chora na dodatek !!!!!!!!!!!! Kładz sie do łozka !!!!!!!!!!!!!!!!!Jutro juz odwiozę Miśke to Ci prześlę. Właśnie skończyłam rozliczenie Twixa na cacy i na dziś matematyki mam dość.Monika D dzięki kochana za pomoc!!!!!!!!!
-
To niech zostanie Michalina . Super imię dla Niej .
-
Danusiu ja tak sie cieszę,że Rudzinka ma dom .Jeszcze tylko duet do domku niech idzie.
-
Kurcze ja za Nią juz tęsknie. Danusiu super fota jedną ręka Ją głaszczę a druga robie foty , aby Michaliny nie wystraszyć za nic na świecie.Wiecie co ?! może nich zostanie Michalina? super imie . A ja w czwartek powiem do Niej słoneczko, bo tak gadałam do NIEGO- słoneczko ty moje.haha
-
Nie ma tu u Miśki nikogo a szkoda, bo rozmawiałam ze znajomymi Anhaty u których jest psiak do czwartku w awaryjnym.Aż sie poryczałam. Sunia jest przekochana, zero agresji do ludzi i do innych psiaków, chętnie chodzi na spacery.i nawet dziś zaszczekała ,czego ja nie słyszałam przez 2 tygodnie. Ciesze się jak wariatka.
-
Kochane jestem. wpłynęło kaski dla dziewczynki. dopiero skończyłam rozliczenie Twixa, który też ze schronu wyszedł. Wiecie dziś kilka osób mnie pytało co z psem bo go nie ma. Mówiłam im ,ze ok i że to sunia.tez byli zdziwieni, bo pod ogon nikt jej nie zaglądał a ona ogon ma przepiękny , długaśny , futrzasty , cudny.
-
Jesteście kochane dusje i danka4u1 ,ze mi wybaczacie cos takiego . Danusiu a wiesz ,ze po Miśke jedzie ze mną mój mąż....Jak powiedzialam Mu ,ze to sunia to najpierw myslał, ze o szafke w głowe sie uderzyłam a pózniej...łezka Mu się w oku zakręciła.
-
No wreszcie jedna osoba , która mi to wybaczy.
-
ok sprawdze i napiszę,ale i tak myśle,ze trzeba Jej kochanej szukac na juz dt. Jeny ja już myśle czy jak będę Ja zabierała w czwartek od znajomych Anchaty z awaryjnego czy mnie pozna?! Czy pozna ,ze to ja dbałam o NIEGO hahaha te 2 tygodnie?!
-
Czyli idzie ku lepszemu .Miśka z kojca awaryjnego u znajomych Anhaty jedzie do hoteliku w czwartek.
-
Lolalola myślę ,ze jak by miała cieczkę to bym się ogarneła i to juz Raczej bym zauwazyła, ze kawalerów ma wokół siebie hahahahaah
-
Czyli chcąc nie chcąc mamy MIśke.
-
Możecie mnie zastrzelić za tą pomyłke -idiotyczna zresztą, ale ja byłam tak ogarnięta bólem , tęsknotą tego psiaka ,ze jak karmiłam i tuliłam tą bide i kazdy się użalał ,ze biedny pies, ze cudny i tak tęskini ten pies to ja zakodowałam ,ze to był pies. Ale wiecie co ?! Ciesze sie ogromnie,ze dopiero dziś dowiedziałam ,się , ze to sunia bo ryczałabym jeszcze bardziej ,jeśli to możliwe i serce juz tydzien temu by mi pękło.A teraz będę Anitko głaskać i oglądąc wszystkie od podwozia haha i nie dam się az takim emocjom. haha chciałabym, ale jeszcze za barzdzo przeżywam te psie nieszczęścia.