Jump to content
Dogomania

anorektyczna.nerka

Members
  • Posts

    1445
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by anorektyczna.nerka

  1. Grafiki są w najnowszym poście: [url]http://www.dogomania.pl/threads/191782-Kalisiowa-grafika-%29-na-zam%C3%B3wienie-./page3[/url]
  2. Grafiki są w najnowszym poście: [url]http://www.dogomania.pl/threads/191782-Kalisiowa-grafika-%29-na-zam%C3%B3wienie-./page3[/url]
  3. Nie wiem jak podczas powodzi zachowuje się woda, czy wali falami, czy jest spokojna jak jezioro. Jeżeli jest spokojna, a temperatura znośna/jest ciepło, to dałabym kawałek sama przepłynąć i gdzieś osiąść, albo psa ulokować, żeby płynął niedaleko łodzi. Zauważ jeszcze, że nie zawsze pomoc nadchodzi, do mojej babci karetka przyjechała 40minut po wezwaniu, pomimo tego, że pogotowie oddalone o kilometr.
  4. Nie ogarniam jednej kwestii, sarkazm potrafisz doskonale zrozumieć, ale nie możesz zajarzyć różnicy między [I]Potrafię odróżnić ścierwo, od normalnego człowieka[/I], a [I]Jesteś ścierwem. [/I]Taka mała dygresja. Fajna jest ta opcja ignorowania.
  5. [INDENT] [QUOTE]Witajcie. Zalogowałam się na Dogomanii dopiero dzisiaj, ale czytam dużo dłużej to forum. Za ok 1-2 miesiące mogę przyjąć pod swój dach psa rasowego. :smile: Nie wiem jeszcze kto będzie moim wybrańcem, ale zastanawiam się nad siberian husky. Znam podstawowe informacje na temat tej rasy, wiem, że wymagają ruchu, jednak czy wystarczyłyby mu wycieczki rowerowe parę razy w tygodniu? Czy one rzeczywiście sporo wyją, tak na co dzień? Czy można w zimę podpinać im oponę? (jazdy na rowerze w zimę nie przewiduję) Wiem, że są ładne, kochane, ale nie chciałabym sobie wziąć "utrapienia" na głowę i później mieć kłótni w domu z powodu wyjącego/niszczącego psa. Proszę właścicieli tych pięknych psów, napiszcie mi jakie one są na co dzień? Czy sporo linieją? (mam domek z ogrodem, chciałabym psa wystawiać na wystawach, w domu nie ma dzieci - innych zwierząt) Czy rzeczywiście muszę wszędzie z huskym "chodzić?" Podobno to psy stadne i źle znoszą samotność, ale na 4-6 h mógłby zostawać w domu sam? Przewiduję jednego psa, na drugiego jeszcze nie mogę sobie pozwolić. [/QUOTE] Ma psa w typie, ale charakter w 100% się zgadza. Jeżeli pies będzie niewybiegany, to nie dziwota, że będzie wył i niszczył, tak smao będzie się zachowywał beagle czy labrador, z tym, ze husky jest najaktywniejszy z nich = niewybiegany narobi więcej szkód. Parę razy w tygodniu wycieczki wystarczą, ale na twoim miejscu bym go uczyła uciągu na rowerze (dobre hamulce to podstawa, na dogo są tematy o bikejoringu), bo to jednak zaprzęgowiec wg. mnie. Te wycieczki możesz praktykować wiosną i jesienią, w lecie i w temp powyżej 15 stopni C odpada, bo psa zajedziesz. Co do wycia to mój drze japę jak mnie zobaczy kiedy idę do kojca, żeby go zabrać na spacer, to dosłownie kilkanaście sekund, niecała minuta. W lecie funduję swojemu psu dwa spacery (wczesny ranek i późny wieczór), w pozostałych porach roku też dwa, z tym, że są o wiele dłuższe, w sumie trwają nawet i 5 godzin. Między tymi spacerami wychodzę z nim na piętnaście minut po szkole na siku, ale o już moim zdaniem nie zasługuje na miano spaceru. Owszem są stadne, ale psa można do tego przyzwyczaić, oczywiście szczeniak może mieć problemy z utrzymaniem moczu, natomiast dorosły pies juz nie. Mój od kilku lat się nie załatwił w kojcu, raz się zdarzyło, ale wtedy dostał rozwolnienia i lało się z niego jak z krowy. Husky linieją okropnie z samego uda wyczesałam tyle: [url]http://i945.photobucket.com/albums/ad292/HelloKally/kaki.jpg[/url]. Z tym, ze ja czesałam psa furminatorem, co w przypadku osobników wystawowych jest niewskazane, bo ta szata jednak się niszczy. Znajoma hodowczyni używa grzebieni obrotowych o różnym rozstawie zębów, pudlówka też się nada. Wbrew pozorom grzebieniem się dobrze czesze ten typ sierści, trzeba się do tego odpowiednio zabrać i dokładnie wyczesywać martwy podszerstek, bo jak za długo siedzi w sierści to ma on tendencje do filcowania i kołtunienia się. Co do liczby psów.. znam mnóstwo osób, które mają jednego SH i powiem Ci, że wcale nie jest źle. Drugi pies się "przydaje" jak zaczynasz poważnie myśleć o zaprzęgach, w końcu dwa psy wzajemnie się motywują i rywalizują ze sobą. [/INDENT]
  6. To Ty masz coś oprócz Nevo, że tak zapytam? A a na dniach zamawiam te ze stali nierdzewnej, póki co Beny szpanuje takim plastikowym czymś co jest czasami przy kluczach.
  7. Oczywiście, że u Ciebie! Psy na łańcuchu "dziczeją", przyzwyczajają się do szarpania i ciągnięcia na smyczy, zapewne są bardziej skore do ucieczek, łańcuchowy psiak, który się np. urwie, mógłby się zachłysnąć wolnością i trudno będzie go wtedy złapać.
  8. [QUOTE]Nie. Wystarczy rozmawiać, tłumaczyć, dzielić się wiedzą i nakłaniać do poczytania o potrzebach psów. [/QUOTE] Tak, uświadomiłam Olę, że taki pies potrzebuje minimum dwa spacery dziennie, jej reakcja: [I]Nie ma mowy! W lecie to może jeszcze, ale w zimie nawet nosa nie wytknę z domu![/I]
  9. Haha. A moja koleżankachce Goldena, ja ją nakuszam na adopcję (o rodowodzie to nie ma nawet co marzyć), albo żeby chociaż wzięła z dobrej pseudohodowli, jak już musi być bez rodowodu, zaklinam, żeby nie brała z giełdy, a tu wcina sie w rozmowę druga koleżanka, właśicielka owczarka niemieckiego, który ma na maxa zryty beret, nie sądzę, że za sprawą wychowanie, a raczej jego braku: My braliśmy Sabę z giełdy i jesteśmy bardzo zadowoleni. Jak jej spytałam czemu pominęła taki fakt, że pies z pasożytami był wewnątrz i na zewnątrz, bez szczepień, ma też nawroty zapalenia macicy (leczą sukę i czekają, żeby miała zdrową cieke, żeby miała szczenięta). Nie omieszkałam o tmy wspomnieć i tutaj mój bój o psy z giełdy został zakończony. Teraz muszę nakusić Olę, żeby w ogóle psa nie brała. Wy też tak macie, że zmiast polecać psy, to je odradzacie?
  10. Świetna ta obroża ^^
  11. Rozmowa moich przyjaciółek K: Batoży wcina pdigree. O: Onion jest na barfie. K: Ale to mój ma zdrowe ząby i ładną kupkę!
  12. [QUOTE]Rodzice pozwalają Ci o tak później porze korzystać z internetu? [/QUOTE] A co? Ty musisz w tajemnicy i nie wiesz jakich argumentów użyć, żeby Tobie pozwolili?
  13. TEŻ CHCĘ NAD MORZE! No. Pusiakowa, widoczek super, zazdraszczam. mrow23, super scena, w dobrym momencie pstryknięte, na początku myślałam, że to jakiś wysuszony krzak unoszony na wietrze. Przestawiam się z AF na MF, szumiasto mi wyszło: [IMG]http://i945.photobucket.com/albums/ad292/HelloKally/Nibynic3.jpg[/IMG]
  14. [QUOTE]TOTALNY GŁĄb... ale wiesz - to taka rasa. [/QUOTE] A ja słyszałam, że jaki właściciel, taki pies:> Dzisiaj ktoś zrobił swojemu psu sesję gromerską na mojej łące. Myślałam, że jak ktoś mi to skosi, to będę miała miejscówkę na namioty i ognisko, ale zamiast składać drewno z lasku biegałam z grabkami i siatką...
  15. [QUOTE]Pewnie wzbudzacie niezłe widowisko :-D[/QUOTE] E tam, Tylko o 22 wszystkie baby sie budzą i przyklejają się do szyb :D Byłaś dzisiaj z Zuzolindą niedaleko Astori? Spacerowała tam jakaś dziewczyna z psem takim jak Twój ;p
  16. Jakbyś równo naszyła, to nie byłoby problemu wg. mnie.
  17. [quote name='omry']Wystarczy kliknąć 'odpowiedź z cytatem' pod postem, którego chcemy zacytować.[/QUOTE] Można i tak. Ja wcześniej błam na innym forum i tam nie było takich ułatwień ;p Jeżeli chcesz zamknąć wątek, musisz się zgłosić do moderatora.
  18. Przed cytowaną wypowiedzią pisze się quote w kwadratowym nawiasie, a po cytowanej wypowiedzi pisze się /quote w kwadratowym nawiasie.
  19. Evel, stronę wcześniej dodałam zdjęcie z liniami, wg. których mierzyła psa ;p
  20. [QUOTE]No to zależy w którym stanie, bo tam praktycznie każdy ma osobne regulacje prawne w takich kwestiach; w jednych jest typowa wolna amerykanka, w innych 2 psy na gospodarstwo domowe, amen ;-) Swoją drogą ciekawe jak tam w takim razie wygląda kwestia hodowli czy prywatnych przytulisk, bo to rzadko kończy się na 2-3 psach. Mają jakieś pozwolenia, muszą mieć działalność gospodarczą, jakieś wymogi? Aż muszę poszperać bo mnie to zaciekawiło :smile:[/QUOTE] Może mają większe działki? Gdyby w Polsce było takie prawo, to teoretycznie niektórzy mogliby mieć i 20 psów na raz. Aczkolwiek są i hodowle gdzie bywa 100psów + ok. 30 szczeniąt. [QUOTE]Owszem, to jest chamstwo - nie cierpię tego. U mnie robią to samo. Na balkonach albo na spacerze, na sporym terenie zielonym, gdzie ludzie przychodzą się opalać, posiedzieć, poczytać - i nagle wraz z wiatrem wlatują im kłaki na koc (jak ktoś sobie siedzi nasmarowany filtrem to ma nieciekawie). [/QUOTE] To jest okropne, siedzę sobie ze znajomymi na placu, powiedzmy jem loda, a tu jakiś kłak. Ohyda. Dla mnei to jest ogólnie nipojęte. Tzn. sama też częsot czeszę psa na swoim trawniku i kłaki lecą na cały trawnik, ale po skończonej misji biorę grabki i to zbieram do śmieci, albo rękami zbieram te pojedyncze kulki, które grabki ominęły. Tym bardziej mnie dziwi, że ktoś sobie śmieci na własnym osiedlu. Moja przyjaciółka miała niezłą sytuację ostatnio. Zakopali nieżywego kota na działce, sąsiedzi wezwali TOZ. Ok, nie powinni tego kota zakopywać, tylko go jakoś zutylizować, ale najśmieszniejsze wg. mnie było to, o co jej rodzina podejrzewana, ostrym tonem zadawano im pytania czy koty są kastrowane (tylko dwa były jej, reszta to takie dokarmiane dzikusy), co się robi z kociętami, dlaczego nie mają złożonej książeczki (wg. zaświadczenia na szczepienie od wścieklizny były wypisywane na pojedynczych papierkach, odrobaczanie było bez wpisów.) A najlepsze pytanie brzmiało "Słyszeliśmy, ze z tymi kotami się coś dzieje" A Olka: Nie widzi pan co się dzieje z tym kotem? Łasi się do pana. ". Od kiedy jest obowiązek kastrowania zwierząt? Tym bardziej, że ich kotka ma 10 lat i w ciągu swojego życia raz miała jeden miot, bo pilnują. Ok. To był ich obowiązek, ale nienawiść sąsiadki aż mnie zabija (to taki typowy sąsiad, któremu wszystko przeszkadza). Szkoda, że osoba wzywająca sie nie pochwaliła tym, co wyprawia w szkole (nauczycielka), jak mnie uczyła w czwartej klasie kupiła 2 myszki, siedziały w klatce, a potem się namnożyły i cała klatka byłą nimi wypełniona, bez wiedzy rodziców rozdawała je uczniom, w piątej klasie kupiła jaszczurkę, zdechła podczas ferii bo nikt jej do domu nie wziął, po feriach kupiła drugą, też zdechła, chyba jej nikt jeść nie dawał. W szóstej klasie kupiła żółwia siedział w brudnej miednicy, w klasie waliło, nawet w zimie okna otwieraliśmy, to zwierzę już chyba ni mogło tam wysiedzieć, bo wychodziło sobie i po klasie łaziło, Podobno nadal w tej szkole jest.
  21. anorektyczna.nerka

    Barf

    No tak, jest jeszcze dopisek: [QUOTE]Ważne: Dzienna porcja pokarmu powinna być wzbogacona mieszanką witaminowo-mineralną[/QUOTE] Książka ma zacny i oryginalny tytuł PIES, autorka to Monika Wegler, a wydawnictwo DELTA. Właśnie zwróciłam uwagę na to zboże, po co to psu? Przecież to tylko wypełniacz, a mięso? Mam podawać schab czy wystarczy np. obedrzeć korpusyi kości (dziwne, że o kościach nic nie napisali)
  22. A ja właśnie zamawiam pomarańczowe szelki dla rudasa ;p Tzn, on jest bardziej wypłowiały, a zimą się robi taki fajny brązik. Ja mam pytanie, mierzyłam psa w ten sposób: [IMG]http://i945.photobucket.com/albums/ad292/HelloKally/ben4.png[/IMG] Obwóc zaznaczony na czerwono wynosi 70cm, na zielono 67cm. Dobrze psa wymierzyłam? Takie wymiary są możliwe przy psu: kłąb 62cm, waga 27 kg?
  23. anorektyczna.nerka

    Barf

    A ja zarzucę zapotrzebowaniem psa ogólnie dziennym, wg mojej książki,. większe psy (owczarek niem, hovawart) 300-400g Mięsa 30-50g Tłuszczów 150-200g produktów zbożowych 2 łyżki produktów mlecznych
  24. U nas też pola się błocą, nawet tam nie chodzę, jak już wychodzę z psem na dwór to na miasto, albo kalosze, długie spodnie, różowa plandeka na plecki i w takim wydani idziemy na łąki,a potem cali ubłoceni wracamy przez park :D
  25. [QUOTE]W niektórych stanach USA jest regulacja w stylu, że w domu można mieć max. 3 psy[/QUOTE] To chyba polega na tym, że na kilkanaście arów przypada 3 psy O.o. Zaczyna się sezon kłakowania. Może to nie jest jakieś rażące chamstwo, ale babka wyszła z psem na balkon wyczesała go (husky) i sru na dół. a kilkanaście metrów od balkonu plc zabaw. A jakby któreś dziecko miało ciężką alergię na sierść? Dziwię się walnęła to pod SWÓJ balkon, ciekawe czy załatwiające się tam obce psy jej przeszkadzają.
×
×
  • Create New...