Jump to content
Dogomania

memory

Members
  • Posts

    1286
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by memory

  1. [quote name='rozi']Daj link do tych zdjęć, nie każdy umie się poruszać na FB[/QUOTE] Wydaje mi się, że to ten: [url]https://www.facebook.com/joanna.liszewska.311[/url]
  2. [quote name='Doda_']Czytam i wlasnym oczom nie wierze. Ty zartujesz, prawda????[/QUOTE] Nie żartuję. Nie mam doświadczenia z dużymi psami, a dwa obce psy w samochodzie mogą się okazać nieprzewidywalne. Nie wożę ze sobą smyczy, obroży, kagańców - zwyczajnie nie mam, mam małego pieska, małą smyczkę i szeleczki. Zazwyczaj są na psie, albo na wieszaku w domu :) W nocy, gdy o pomoc jest trudno, miałabym obawy i na trzeźwo rozważając, wydaje mi się, że mogłabym nie sprostać, a np. doprowadzić do wypadku. Pewnie próbowałabym psy w jakiś sposób zatrzymać w pobliżu, pewnie szukałabym telefonicznie jakiejś pomocy, aczkolwiek wątpię, czy znalazłabym ją w nocy, a psy w jednej chwili byłyby pewnie daleko. Szczerze wątpię, czy wystarczyłoby mi odwagi i samozaparcia, by postąpić tak, jak zrobiła yumanji. Chociaż pod wpływem chwili i w desperacji czasem robi się takie rzeczy, które normalnie nie wydają się racjonalne... Brałabym też pod uwagę, że psy mogą być miejscowe,
  3. Odwiedzam z zaproszenia Anuli. Żal pieseczka. Młodziutki, ma życie przed sobą. Jeżeli istnieje szansa przywrócenia wzroku, warto ją wykorzystać. Przy okazji opowiem o operacji. W 2008 roku operację przywrócenia wzroku u mojej suni, której juz nie ma z nami, przeprowadził dr Jacek Garncarz. Tusia miała cukrzycę, a zaćma była jedną z jej konsekwencji. Nie wiem, jak jest teraz, pisze jak było w 2008 roku. Przed operacją miała ponad godzinna konsultację kwalifikacyjną, w tym pomiar ciśnienia w gałkach ocznych, zakraplanie, zabarwianie tęczówek na zielono, jakieś pomiary dziwnymi przyrządami, w specjalnym oświetleniu, później w ciemnościach. Do zabiegu osunięcia zaćmy i wstawienia soczewki zakwalifikowało się jedno oko. Później w rozmowach okazało się, że w przeważającej większości operuje się tylko jedno oko, a psu to w zupełności wystarcza. Przed zabiegiem przez tydzień trzy razy dziennie zakraplałam te nieszczęsne ślepka dwoma rodzajami kropli, godzinę przed operacją należało dodatkowo zakroplić jeszcze atropina. Przez trzy dni poprzedzające zabieg konieczne były też zastrzyki. Całe to przygotowanie, to profilaktyka - pies inaczej reaguje na taki zabieg niż człowiek, który po kilkunastominutowym zabiegu już ma sprawę 'z głowy'. Dr Garncarz tłumaczył nam wtedy, że psy zawsze reagują stanem zapalnym, stąd do organizmu z wyprzedzeniem trzeba wprowadzić antybiotyki, by wytworzyły się przeciwciała. Zdarza się też - choć podobno bardzo rzadko - że w ciągu trzech-czterech dni po zabiegu oko soczewkę może odrzucić. Stąd konieczność pozostania w pobliżu okulisty-chirurga i stałej obserwacji, by w przypadku odrzucenia natychmiast implant usunąć. Dlatego po zabiegu należy około tygodnia czasu być w zasięgu lekarza, u nas to wiązało się z tygodniowym pobytem w Warszawie. Przed zabiegiem Tusia była jeszcze osłuchana przez anastezjolożkę i w poczekalni otrzymała zastrzyk, po którym usnęła mi na rękach. Podpisywaliśmy też wtedy zgodę na operację. Sam zabieg trwał około godziny, ale jeszcze z pół zajęło 'odtrucie' i wybudzenie Tusi, bo zabieg odbył się pod pełną narkozą. Po tym czasie wyprowadzono małą, na smyczce, w plastikowym przeźroczystym "hiszpańskim kołnierzu" - zahaczała nim o ścianę, zataczała się, oczka nieprawdopodobnie opuchnięte, w jednym, tym operowanym, szparka - podobno już na nie widziała. Podniosłam ją i wywołałam burzę okrzyków - "sfinks, na sfinksa, na sfinksa,!!!" Zgłupiałam. Dopiero gdy trochę na siłę poprawiono mi ręce i pozycję Tusi, załapałam o co chodzi. W odruchu przytulenia podniosłam tak, jak zwykle, w pozycji półpionowej - jak dziecko. Nie było wolno, miała mieć grzbiet poziomo, z główką na łapkach - jak sfinks.. Przez dwa dni mialam wątpliwości czy widzi, bo oko było jednolicie szare, zamglone równomiernie. Doktor wyjaśniał, że takie 'zalanie' oka się zdarza, ale to sie wycofuje, ze psiak widzi, ale jak przez zaparowane szkło... No i widziała... Podłoga w hotelowym pokoju była z szarego PVC, na nim nierównomierne jasne i ciemne plamki, ciapki i smugi. Po trzech dniach, rano po zabiegach pielęgnacyjnych nie zamknęła oczek. Patrzymy - czuwa, wodzi główką. W pewnej chwili wstaje, ostrożnie zbliża się do czarnej plamki wielkości pięciozłotówki, pochyla głowę i... próbuje to coś wziąć w zęby, podnieść.. Pełnia szczęścia i błogość... W tym czasie sam koszt zabiegu - usunięcie zaćmy i wstawienie soczewki wyniósł chyba 2600-2700 zł. Było warto.
  4. [quote name='ania shirley']Obawiam się , że po kilku miesiacach w zamknieciu , bez jedzenia (ok, z mała ilością jedzenia)- to sa juz inne psy , niż te opisane na wątkach. Fotki też mogą sie rożnić od obecnego wyglądu.... Ale charakter - bardziej. Bałabym sie ogłaszać psa , po takich przejściech , jako łagodnego. Poza tym - czy pani yumanji wyda psa do adpopcji?[/QUOTE] Aniu Shirley :) czytałam, że weterynarz podczas interwencji fizyczny stan psów określił jako dobry, więc mam nadzieję, że psy na fotografiach nie różnią się bardzo od żywych... Mam też nadzieję, że nie zdziczały, chociaż niedostatek strawy, brak ruchu, złe warunki z pewnością miały wpływ i na kondycję fizyczną i na psychikę :( Jednak czytając na FB jak w nowej rzeczywistości odnajdują sie Ast i Szaman, a nawet Skinni, nie tracę nadziei, że i te pieski pod opieką rozsądnych ludzi maja szansę na normalne życie. Żaden z nich chyba do agresywnych nie należał, na watkach nie widziałam wzmianek na ten temat. Czy yumanji wyda psy do adopcji? Myślę, że przy konkretnych ofertach zrobi to bardzo chętnie, przecież część jej psów była i jest ogłaszana, a moją propozycję, by wykorzystała kupione przeze mnie ogłoszenia i sugestie, że ktoś w ogłaszaniu mógłby pomóc, przyjęła z wdzięcznością i odpowiedziała natychmiast: [quote name='yumanji']Dzień dobry, Bardzo Ci dziękuję,sama to zrobię,w miasteczku obok jest kafejka int. ..... Psów gotowych do adopcji jest ok 10,część niestety jest niewysterylizowana, proced. adopc,taka jak wszędzie-PA, rozmowa,umowa itd. Nie oddaję psów teraz na dr,bo,jak napisałaś,kolejka się nie ustawiła,ani teraz ani jak zbierałam z pobocza drogi, np.Sissi jest malutka, 6 kg,a po steryl aborc nawet jej nikt nie chciał zabrać....[/QUOTE] rozi - ja pewnie też tych dwóch piesków bym nie wzięła, chociaż później pewnie śniłyby mi się po nocach rozmazane na asfalcie ruchliwej drogi :(
  5. [quote name='Kinia1984']weź zanim się odezwiesz sprawdź u źródła jakiego rzędu to dług?! yumanji dostawała po 380 zł miesiecznie za Skinniego! czy za takie pieniadze nie można kupić tabletki na robaki za 10-15 zł. Od początku roku dostawała kasę miesiąc w miesiąc a pies wygląda jak wypuszczony z Oświęcimia! [B]nie mogę tego czytać już![/B][/QUOTE] Kinia1984, może Ci umknęło. Nie bedę cytować odnośnikami, ale Wasze zainteresowanie podopiecznym widać na wątku Skinniego z wpisów yumanji i chyba lepszego źródła się nie znajdzie. Dużo osób [B]'nie mogło tego czytac już', [/B]chociaż Skinni na fotkach wtedy wyglądał dobrze. [QUOTE] 10-10-2011 Nie fair jest nie odpowiadac na sms-y,nie odbierac telefonow,olewac mnie kompletnie,nie dotrzymywac warunkow umowy, lekcewazyc moje blagania,ze nie mam kasy na karme dla psow i mam b trudna sytuacje itd itp. 28-11-2011 A ja juz o nic nie prosze.poniewaz moje prosby sa konsekwentnie ignorowane. Kiedy pies do mnie trafil umawialysmy sie na oplate za hotel z gory,przynajmniej za okres 2-tygodniowy.Z powodu klopotow finansowych Aga wymogla na mnie placenie z dolu,co i tak nastepowalo z opoznieniem i rozlozone na raty.Rozumiem problemy finansowe.Nie rozumiem braku zrozumienia i kompletnego lekcewazenia mojej osoby.Poniewaz Skinni nie jest jedynym psem,w taki sposob oplacanych borykam sie stale z klopotami finansowymi i zapewnieniem zwierzetom wyzywienia. Ucieszyla mnie inf,ze na bazarku uzbierala sie tak duza kwota przeznaczona na potrzeby Skinniego. Poprosilam Age o przeslanie w zwiazku z tym pieniedzy za okres od 15.11 ,czyli z gory.B liczylam na zrozumienie i jakikolwiek odzew,skoro ja wykazaywalam sie przedtem cierpliwoscia w stos do Was. jEST MI SZALENIE PRZYKRO,ZE NIE OTRZYMALAM,JAK ZWYKLE ZRESZTA ,ZADNEJ ODPOWIEDZI. 17-02-2012, Minal termin ,wiec poprosze o wplate.Jedno od drugiego chyba nie jest uzakleznione? 22-02-2012, Ciesze sie ,ze prawie wszyscy sa szczesliwi. Bardzo prosze o respektowanie terminow platnosci i zrozumienie.Termin minal tydzien temu,pieniedzy nie mam w dalszym ciagu,a bank ,w ktorym mam hredyt hipoteczny dzwoni i grozi wymagalnoscia splaty calosci ,jesli nie bede przestrzegala terminow splaty. 20-08-2012 (koosiek) Yumanji prosiła mnie o napisanie, że prosi o zaległą wpłatę. 20-09-2012 (koosiek), Yumanji prosiła o przypomnienie zaległej wpłaty. 17-10-2012 (anett) Dziewczyny yumanji prosiła o przypomnienie opłaty za hotel 11-12-2012 Bardzo prosze o terminowe ,czyli 15-ego wplacenie pieniedzy w tym miesiacu,oraz uregulowanie za odrobaczenie. 18-12-2012, Bardzo prosze o wplate.380 zl plus za odrobaczenie.Swieta sa ,jakby ktos zapomnial,kazdy z Nas ma dodatkowe wydatki.Platnosc jest za okres od 15 listopada do 15 grudnia. 19-12-2012, W dalszym ciagu nie mam wplaty,prosze pilnie o przelew. 28-12-2012 Dzwonilam do jednej z dziewczyn z fundacji ,poniewaz chcialabym ,zeby Skinniego obejrzala behawiorystka ,ktora kiedys sie nim zajmowala. W dalszym ciagu nie mam wplaty.Swieta nie uplynely w milej atmosferze,bo to duza dziura w moim budzecie.Rece mi po prostu opadaja... 02-01-2013 Kilkakrotnie prosilam na watku o kontakt tel w sprawie psa, i jak pisalam,nie tylko w kwestii platnosci ,ale zeby obgadac jego problemy psychiczne.Bez odzewu.Wiem,ze fundacja ma na glowie nie tylko Skinniego,ale sms albo tel to chyba nie wymaga zbyt wiele wysilku. 04-01-2013 (bric-a-brac) Czy w sprawie behawiorysty/psychiki Skinniego coś w temacie ruszyło? 07-01-2013 (migama) z tego co rozumiem, to Skinni nieżle jest zadłuzony. Nie mamy jeszcze nawet calej sumy na pokrycie hoteliku... i czy faktycznie Skinni jest gotowy do adopcji, skoto w tle pojawila sie informacja ze potrzebna konsultacja psychologiem??? Jesli chodzi o psa...chcialam sie zkonsultowac,a dokladnie spotkac z behawiorystka z w-wy ,ktora obcowala ze Skinnim podczas jego pobytu u poprzednich wlascicieli.Ona mi kiedys dawala wytyczne ,jak z Nim postepowac,ale przy liczbie ponad dwudziestu psow ciezko mi pracowac tylko z Nim.Zalezy mi na tym,zeby ocenila,czy jego zachowanie uleglo zmianie,czy nie.On jest u mnie od kwietnia ub roku,wiec dosc dlugo. Problem polega na tym,ze dla niego stresujacy jest pobyt w kojcu-kreci sie wtedy w kolko probujac sie zlapac za nieistniejacy ogon.Powinno sie go wyciszac,a to niemozliwe wsrod innych psow. 16-01-2013 Dostalam 70 zl tj jeszcze za okres do 15 grudnia.Wczoraj minal termin za okres od 15.12 do 15.01.Nie jestem w stanie sama utrzymywac prawie dwudziestu psow. 18-01-2013, Za okres od 15.11 .2012 do 15.12 .2012 otrzymalam w sumie kwote 230 zl.Powinno byc razem z kosztem odrobaczenia 410 zl.czyli brakuje 180 zl. Za okres od 15.12.2012 do 15.01.2013 nie otrzymalam nic,a powinno byc 380 zl. Zadluzenie wynosi 560 zl.Moze ktos z Fundacji laskawie by sie odezwal i cokolwiek raczyl napisac? 18-01-2013 (bric-a-brac) Aga35, jako osoba odpowiedzialna za psa, jaka jest Twoja reakcja na zgłaszane przez yumę kwestie behawioralne psa? Na wątku, mimo kilkukrotnego poruszenia tematu, nie ma z Twojej strony reakcji. Nie rozumiem też tego, że pojawia się na pierwszej stronie informacja, że jakiś okres pobytu psa jest opłacony, po czym yuma pisze, że jest inaczej, po czym post rozliczeniowy jest zmieniany jako jednak nieopłacony, a nikt nie informuje w bieżących postach z czego wynikają te ciągłe rozbieżności (mimo zapytań). Bez względu na relacje Aga-yuma, moim zdaniem kwestie finansów powinny być przejrzyste. [/QUOTE] Jakiś czas było lepiej, bo pomagala migama. Zawiodła się jednak i 26-03-2013 wycofała się z pomocy. [QUOTE]31-03-2013 W Wielka Sobote nie poszlam z dziecmi ze swieconka do kosciola,nie malowalam pisanek,tylko jezdzilam po znajomych ,ktorzy zrobili zrzute na zarcie dla psow. 03-04-2013 (AGA35) ROZUMIEM TWOJE NERWY ALE WYCHAMUJ TROCHE KOBIETO , NASZE ZADŁUZENIE WYNOSI W CHWILI POBECNEJ ZA PÓŁTORA MIESIĄCA . zamknełyśmy 15.01.2013-15.02.2013 TEN OKRES WCZORAJ ZAMKNEŁAM !!! 15-04-2013 Dobra,w banku,gdzie mam kredyt za dom,na stacji paliw i w spozywczym tez mam powiedziec ,zeby wyhamowali i ze zaplace za dwa miesiace?Karma nie rozwiazuje sytuacji.Dzis bank poprosil o pieniadze,jak kazdego 15-ego kolejnego m-a. 19-04-2013 Nie ,w tym temacie cisza,ale mam nadzieje,ze uda sie pokazac Skinniego specjaliscie.On zachowuje sie zupelnie inaczej w boksie,a inaczej poza nim.W kojcu nie ma w ogole z nim kontaktu,biega w kolko szczekajac ,jak oszalaly i probuje sobie odgryzc nieistniejacy ogon.Dobrze byloby sie skonsultowac z behawiorysta.Moze powinien dostac jakies leki ,zeby go wyciszyc?Moze fundacja ma jakiegos zaprzyjaznionego specjaliste? 09-05-2013 A dziewczyny z fundacji prosze o rozliczenie przynajmniej za jeden miesiac ,czyli do 15 kwietnia. 21-05-2013, A ja prosze za rozliczenie w trybie pilnym za okres od 15 marca do 15 kwietnia. 23-05-2013 Chce do konca miesiaca otrzymac kwote za okres do 15 kwietnia,moze trzeba zalozyc ze swoich pieniedzy...? 03-06-2013 Fundacja nadal sie nie rozliczyla ze mna. 30-07-2013, Poprosze o rozliczenie...pilnie.... 01-08-2013 Prosze o kontakt i rozliczanie sie ze mna. 02-08-2013 Przypominam Fundacji ,ze nie jestesmy rozliczeni za okres od 15 maja,to juz 2,5 miesiaca.Prosze o wplate przynajmniej za 1 miesiac. 07-08-2013 Czy ktos z fundacji jeszcze zaglada na ten watek? 26-08-2013, Prosze o uzupelnienie rozliczenia.Kwota zadluzenia narasta i nie wiem,czy zdecyduje sie wobec tego dalsze rzebywanie Skinniego u mnie,mimo calego sentymentu ,jaki dla Niego mam. 29-08-2013 Poprosze o doplate za okres do 15 czerwca. 04-09-2013 A z fundacji dalej zero odzewu... 25-09-2013 (DONnka) Sytuacja na tym wątku jest kuriozalna Rozumiem problemy fundacji z płynnością finansową, ale chowanie głowy w piasek i urywanie kontaktu w tym momencie pogarsza tylko sprawę !!! O wizerunku fundacji już nie wspomnę ... A swoją drogą, dziewczyny muszą mieć ogromne zaufanie do yumanji, że nie obawiają się o los swojego psa w tej sytuacji 30-09-2013 Prosze o kontakt nieustajaco. 11-10-2013 Parszywe,obrzydliwe ,podle zachowanie!Milczenie,lekcewazenie osob jeszcze przejawiajacych chec odwiedzania watku,ostatnich wplacajacych,oraz mojej osoby.Poniewaz dziewczyny z fundacji przekonaly sie,ze mimo braku wplat nie bede miala serca wyrzucic psa,ktory jest u mnie 2,5 roku,wiec zeruja na tym i konsekwentnie sie nie odzywaja. 16-10-2013 odnotowuje wplate z fundacji za okres od 15 czerwca do 15 lipca w kwocie 360zl. 14-11-2013 Czekam na wplate. 03-02-2014 Fundacja uzupelnila rozliczenie ,posiedze wieczorem i wpisze,jak to wyglada. 04-02-2014 W grudniu kilkakrotnie wplywaly kwoty od fundacji na utrzymanie Skinniego.Na dzien 1 lutego zadluzenie wynosi 1040 zl. 06-02-2014 Rozmawialam kilka dni temu z dziewczynami z Fundacji,ktore z powodu przejsciowego braku plynnosci finansowej,byly zmuszone zaproponowac ,ze wezma Skinniego do siebie,bo maja dla niego wolne miejsce.Poniewaz uwazam,ze Skinni wymaga szczegolnej troski,no i dlatego,ze siedzi u mnie prawie 3 lata,ze powinien ode mnie bezposrednio trafic juz tylko do DS,po konsultacji z behawiorystka,ktora zajmowala sie kiedys Skinnim osobiscie,zaproponowalam,zeby dla dobra psa zostawic go u mnie w dalszym ciagu. Ustalilysmy,ze oprocz wplat Vasco i Asiaf1,ktore dalej podtrzymuja chec pomocy,fundacja doplacac bedzie co miesiac 140 zl,a pozostale zadluzenie zostanie uregulowane w ratach w miare mozliwosci fundacji.Tak mamy sie rozliczac juz od dnia 1 lutego. [/QUOTE]
  6. [quote name='Moli@']...dlaczego tak broni się przed oddaniem przynajmniej części, skoro nie posiada funduszy na ich utrzymanie/zabezpieczenie podstawowych potrzeb. ...[/QUOTE] Nie wiedziałam, że tam stoi kolejka po te psy. Nie wiem tez, jakie i w jakiej formie propozycje otrzymała. [URL="https://www.facebook.com/OjGry?fref=nf"] [/URL] [QUOTE]....[URL="https://www.facebook.com/OjGry?fref=nf"] Ola Grynczewska[/URL] [B]Na posesję pojechaliśmy za policją która miała wykonać oględziny z przeszukaniem, pomimo naszego wniosku o udział w czynnościach nie do powtórzenia nam nie wolno było uczestniczyć w rozmowach i oglądaniu psów. Policja wraz z opiekunką psów następnie pojechała na komendę składać zeznania, wróciła z policją i powiatowym lekarzem weterynarii. Powiatowy obejrzał psy i powiedział że 2 przebywające w domu są chude ale do wtorku przeżyją (we wtorek miała być kontrola powiatowa) i że nie ma podstaw do odebrania. [/B]Odjechał.Policja też odjechała. Zostaliśmy my i kilkugodzinne negocjacje aby odebrać 4 psa, Skinniego. Wychudzonego który miał nie umrzeć do kontroli. [/QUOTE] [QUOTE] [B][URL="https://www.facebook.com/OjGry?fref=nf"]Ola Grynczewska[/URL] [/B] Mam prośbę o nierozpowszechnianie nieprawdziwych informacji. - sprawa zamieszkania p. Joanny w Samorządkach, jest wyrok sądu, historia postępowania. Osobom chętnym mozemy podać sygnaturę akt [B]- psy nie zostały porwane, wywiezione etc. To są psy p. Joanny i może z nimi jechać gdzie chce. nie są na chwilę obecną sprawą w potępowaniu[/B] [B]- karmienie psów. Cóż, psy które zostały są w warunkach w jakich są ale niestety nie ma możliwości bez obecności p. KAtarzyny (właścicielki terenu)[/B][B] przyjeżdzać tam i karmić psów.[/B] Teren jest prywatny, psy są prywatne. - krwiodawstwo płatne/ niepłatne. [B]Nie ma dowodów że pobierane byly opłaty. Padło takie stwierdzenie ale padło ich wiele a fakty są nieustalone [/B] Rozumiem, ze oczekują Państwo informacji ale my naprawdę staramy się jak możemy, robimy co możemy żeby ta sprawę załatwić jednak napiszę tu chociaż wiem że p. Joanna to czyta (dostałam dziś od niej smsa)[B] proszę nie oczekiwać ode mnie ani moich inspektorów że w aktualniej sytuacji mając przeciwko sobie powiatowego, policję wedrzemy się na teren i zabierzemy psy które w opinni weterynarza tego nie wymagają.[/B] Nie zaryzykuję oskarżenia o kradzież z włamaniem kiedy i tak psy zostaną mi zabrane. [B]Działamy i działać będziemy, ale zgodnie z prawem[/B] Pozdrawiam [/QUOTE] Działają i działać będą, zgodnie z prawem. Być może nawet kiedyś doprowadzą do odebrania psów. Póki co - nie mogą. Teren jest prywatny, psy są prywatne, ale już nie u p.Katarzyny. [B]Czy obie fundacje otrzymały i przedstawiły gdzieś wyniki kontroli z policji i weterynarii?[/B]
  7. [quote name='andzia69']no toś się namęczyła :diabloti: ale nie do końca chyba dochodzenie prowadziłas - tam był Ramzes: [/QUOTE] Dzięki za link, jak pisałam, przejrzałam [B]trochę[/B] wątkow. Tego nie i pewnie jakichś innych także nie. Rzeczywiście pies, który początkowo przytył, po trzech miesiącach znowu wyglądał źle. Powodem kokcydiozy i glistnica. Czy to wina yumanji, że miejscowy weterynarz tego nie odkrył? Swoją drogą, brak informacji, czy [B]dom[/B] w którym Ramzes przebywał i kojce zostały odkażone... Dobrze, ze Ramzes trafił do BDT, które zostało DS. Mial szczęście, ale też odpowiedzialne osoby decyzyjne. [URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/189887-Skinni-powr%C3%B3t-z-adopcji-!!!!Komplentny-brak-kasy-!!?"]Skinni[/URL] tyle szczęścia niestety, nie miał. I tego nie rozumiem. Z tematu nie wynika, czy u yumanji umieściła go fundacja Zwierzaki w potrzebie, czy prywatnie wolontariusze. Nie wiadomo, czy była jakakolwiek pisemna umowa, na czyim utrzymaniu Skinni mial pozostać i kto miał decydować o jego zdrowiu i życiu. Yumanji kilkakrotnie zgłaszała zły stan fizyczny i psychiczny Skinniego. Czy ktokolwiek z osób decyzyjnych zadecydował o badaniach, leczeniu, konsultacjach, a choćby odrobaczeniu, zapewniając środki na tę okoliczność? Z jakich środków pokrywane miały być koszty utrzymania psa? Ile fundacja rzeczywiście wpłaciła, a ile jest winna? I czy to, co wpłacała, wystarczyłoby dla niego na karmę i weta? Nad[URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/189887-Skinni-powrót-z-adopcji-!!!!Komplentny-brak-kasy-!!/page31"] Skinnim[/URL] się nie użalicie? /Analogiczna sprawa jest u innego podopiecznego FZwP - [URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/187569-Dramat-Nexta-duży-dług-w-hoteliku-POMOCY!!!/page42"]Nexta[/URL]. Wciąż zadłużony, od dawna bez badań, szczepień, przez długi czas na łasce hoteliku, który może psa nakarmić za swoje, ale czy musi? A jak wygląda bezpośrednie zainteresowanie podopiecznym można przeczytać na obu wątkach. Kolejne na innych wątkachj i na FB. No, ale to nie zbieractwo To tak na marginesie, przy okazji zbieractwa i odfajkowywania kolejnego 'uratowanego' psa./ Proszę mnie dobrze zrozumieć. Nie akceptuję tego, że psy pozostawały długi czas zamknięte na głucho w brudnych kojcach, bez ruchu, bez karmy i wody. Ale nie akceptuję też rozpętanej nagonki na kogokolwiek bez prawa do obrony i obiektywnego obrazu sytuacji.
  8. [quote name='Marta72']a jak jest teraz z tym człowieczeństwem???[/QUOTE] Nie wiem, Martuś :( To zależy od nas samych. Myślę, że wiele osób mogłoby je okazać, coś zrobić, jeśli nie dla yumanji, to dla psiaków. Z tego, co yumanji napisała, wynika, że psy zostały przeniesione na nowe miejsce, że powstają nowe kojce. Czyli wydatki, a na karmę w wystarczającej ilości pewnie nadal nie ma. Z wpisów na wątku wnioskuję, że dużo osób ma do yumanji żal, że przepelnia ich gniew, że uważają, iż nie należy pomagać, ale psy tu nie zawiniły i potrzebują jedzenia, przeszły juz wiele zlego, mają umierać z głodu dla przykladu? Wiem, że kilka osób chce pomóc karmą, chętnie się przyłączę. Ze swej strony już kupuję kilka pakietów ogłoszeń dla tych pieskow, które ich nie mają. Teksty i fotki są na wątkach, nr telefonu kontaktowego też jest. Może któremuś udałoby się znaleźć dom? Wydaje mi się, że yumanji też ma żal i też uzasadniony, pewnie stąd taki ton :(
  9. [quote name='Szalony Kot'].... Psów było ok. 30, [B]powiedzmy, że regularnie płaciło 10[/B]. To daje jakieś 3000-3500 przychodu miesięcznie, każdy pies przejada spokojnie ok. 100-150 złotych (faktycznie w hotelu miała praktycznie same większe psiaki). Czyli cała kasa schodziłaby na psy - a tymczasem Yumanji nie pracowała (z tego co mi wiadomo), więc jeszcze musiało starczyć na jedzenie dla niej i dzieci, na rachunki (jak już wiemy, były z tym problemy), na paliwo do samochodu (w końcu jeździła nim po zakupy dla psów, do weterynarza, woziła dzieciaki do szkoły). [/QUOTE] Z tego, co czytałam, yumanji już chyba nikt nie płacił za psy, tym bardziej regularnie za przykładowych 10. To, co dostawała, odnotowała na wątku. Trochę karmy (wiem, że ogólnie sporo, ale przy tej ilości psów to niewiele) Kilkadziesiąt - w porywach czasem kilka setek złotych. Pewnie dwie albo trzy... Ostatnio trochę z bazarków. Stały dochód - to jak sądzę, pewnie alimenty na dzieci. Wątpię, czy na tyle wysokie, by zabezpieczyć ich potrzeby, zwłaszcza, że starszy syn to nastolatek. Yumanji kilka razy pisała, że żeby wykarmić psy, odejmuje od przysłowiowych ust nie tylko sobie, ale i dzieciom. Zerknij do wątku Skinniego, tak mniej więc od stycznie 2013. [quote name='kasiek.'][B]Ale nikt nie mówi ze ona te psy ogarniala albo ze miała je ogarniac ,skoro była sama to przeciez kazdy ROZSĄDNY człowiek wie ze to nie mozliwe ,tylko ze wtedy nie doprowadza sie do takiej ilosci psów ,skoro nie ma sie rąk do pracy i kasy ,a wyaadoptowuje te co sa[/B] A tu tak nie było ,bylo na odwrot ,i byly tez kojce wewnetrzne bez swiatla i rozumiem ze tu tez ktos sie godził by psy siedziały w takich warunkach ? w ciemnicy ...i sorry ale psy nie jadly ostatnio kaszy z korpusami ani nawet samej kaszy...tylko odchody swoje z glodu ,wiec mysle ze jak by miały co innego do wyboru do jedzenia to jadły by to cos innego niz goowna..[/QUOTE] Rozumiem, że jesteś [B]ROZSĄDNA[/B] i na widok np. psa czołgającego się ze złamaną łapą na poboczu drogi, albo leżącego na asfalcie, na widok głodnej, bezdomnej suki leżącej w szczerym polu z 11 szczeniorami, podliczysz swoje finansowe i lokalowe możliwości, po czym odwrócisz wzrok i przejdziesz spokojnie obok. Bo przecież Cię nie stać, wiec niech skonają. No, może dla spokojnego sumienia rzucisz rozsądnie przez ramię - sorry, taki klimat. Fakt, mogła yumanji zrobić jeszcze coś innego. Wyadoptować, bo adopcje średnich i dużych psów są łatwe, ogłoszenia skuteczne, a psy idą jak woda :) Mogła też - nie radząc sobie, rozsądnie oddać np. do Radysów (?). Może nawet wnieść za to opłaty. Albo rozsądnie otworzyć kojce i przepędzić, najlepiej na drogę. Żeby nie było wątpliwości - NIE ZNAM yumanji - wiem o Niej tyle co z wątków, dzięki którym mogę w jakimś stopniu prześledzić Jej działalność. Jednak czytając uważnie, także między wierszami, nietrudno wyobrazić sobie Jej sytuację. Nie ma lekko. Owszem, nikt nam nie obiecuje, że będzie. Jednak wielu ludziom ułatwiają życie zwykłe, ludzkie odruchy, trochę życzliwości, jakaś drobna pomoc. Ja nie potrafię zrozumieć, że najbliższa sąsiadka, nawet jeśli wróg człowieka, to jednak podobno hodowczyni i miłośniczka psów, nie dała im miesięcznie tych 100 litrów wody. Nie potrafię zrozumieć, że widząc niedolę psów, ani psolubna przyjaciółka sąsiadki, ani sama sąsiadka nie zgłosiły spokojnie np. do TOZ, a nawet na dogo, że potrzebna jest pomoc. [B]Nie interwencja, tylko zwyczajna ludzka pomoc.[/B] I nie z policją, tylko z kilkoma workami karmy i życzliwością. Patrząc na fotki, czuję żal, że te głodne i spragnione, pewnie zmarznięte psy, stały w zamknięciu, nie mogąc nawet pobiegać. Patrząc na fotki, czuję żal, że wśród ludzi zabrakło człowieczeństwa. Nie, tu raczej nie chodziło o psy.
  10. [quote name='Marta72']pozaglądałam na wątki aktualne a na nich śmiertelna cisza, nikt nie pyta co z psami o co tu chodzi?[/QUOTE] Chyba są za mało medialne. Zaopiekowane, nie latają po autostradzie, nie sa połamane i nie leje się krew. Nie widać, że glodne. Stagnacja, a ludzie na ogół biegną tam, gdzie coś sie dzieje. Ktoś czasem z dobrego serca 'hopnie', ale nikt za czesto nie zagląda, bo pomóc nie potrafi lub nie może. [quote name='Moli@']Biznesplan miał luki.....bywa.......tylko cóż winni temu DOGOMANIACY[/QUOTE] Jak się wgłębić w tematy, to widać, że 'przyłożyli rękę' do upadku biznesplanu. Gdy było dobrze, pisali laurki, gdy zaczęło się robić niedobrze, albo nie zauważyli, albo czekali, że zareaguje ktoś inny i odwrócili wzrok. A teraz zamiast pomoc komuś, kto przez kilka lat pomagał innym, jedni się odwracają i w domowym zaciszu poleruja aureole, inni wolą rozpalić stos.
  11. [quote name='Moli@']Siedzę sobie cichutko i czytam..... Ile jest psów? Było 31...2 zmarły, 4 odebrane to zostało 25 psów?! Kobieta z dwójką dzieci zbiera z ulicy taką ilość psów, kilka bierze na dt......? Czy nikogo to nie zastanowiło? Tylko proszę nie piszcie że tak kocha zwierzęta;)[/QUOTE] Mnie zastanowiło. Dlatego zastanowiłam się czynnie i przejrzałam trochę wątkow. Aktualnie: [URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/233625"]Toby[/URL] - ogłaszany, ostatnio w lutym - staż blisko 3 lata (u yumanji) [URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/233634"]Cedrik[/URL] - ogłaszany, ostatnio w marcu - staż 1,5 roku [URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/233631"]Misio[/URL] - ogłaszany, ostatnio w listopadzie 2013 - staż 3 lata [URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/208570"]Fiona[/URL] - oglaszana, ostatnio w lutym - staż 3 lata [URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/208570"]Wilczuś[/URL] - syn Fiony - staż 3 lata [URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/244044"]Elza[/URL] - oraz niewyadoptowana czwórka z jej [B]jedenastki[/B] dzieci: [B]Jordan, Mamba, Clint, Malina[/B] - nie maja osobnych wątków, podobnie jak wyadoptowane: [B]Canto, Matylda, Louis, Camel, Cornel, Suri[/B] oraz [B]Fred,[/B] [B]Chiloopa[/B] - u yumanji 'dzięki'wolontariuszce TOZ-u Otwock i brakowi porozumienia z Panią prezes TOZ, [B]Sissi i Filutek[/B] - male psiaki, przygarnięte przez yumanji i pewnie jakieś inne, o których nie przeczytałam [B]Przebywały u yumanji także:[/B] - [URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/188725"]Angelina[/URL] - [URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/199053"]Piggy[/URL] - [URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/218143"]Bella[/URL] - [URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/188573"]LoLa[/URL] - [URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/196944"]Lucy[/URL] - [URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/219632"]Demi[/URL] - [URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/203689"]Tajga[/URL] - [URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/200414"]Dingo[/URL] - [URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/177658"]Cywil i Miodek[/URL] - [URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/233635"]Stefan[/URL] - [URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/190695"]Dusty[/URL] - [URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/233156"]Vader[/URL] - [URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/181286"]Laps[/URL] - [URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/186534"]Biały[/URL] - [URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/204352"]Fuks[/URL] i wiele innych, które wątków nie mają, w tym dzieci Fiony: [B]Piff, Pippi, Tysia, Zuzia, Burak, Bobik, Czort[/B], a z innych [B]Collin, Misia, Islandczyk, Ramzes, Nero[/B] i wiele innych. Nieźle, jak na zbieraczkę... Może warto zajrzeć na wątki, poznać historie i pochodzenie psiaków (bo nie wszystkie zbieraczka sama zebrała) obejrzeć fotki, (bo podobno nie kłamią), poczytać, czy któryś z psiaków był niedożywiony i zaniedbany, lub krzywdzony. I może zastanowić się, od kiedy i dlaczego źle się działo i dlaczego niewiele osob chciało to widzieć.
  12. [quote name='Donvitow']Pomyłka.:( Podkleiłaś mi cudzego posta. Nie galopuj.:)[/QUOTE] Rzeczywiście, nie sprawdzilam. Przepraszam za pomyłkę. Już edytowane.
  13. [quote name='Pani Profesor'] mi trudno uwierzyć, że ktoś usiłuje zmienić tor dyskusji na rzeczowy, kiedy dostaje się kolejny stek bzdur od sprawczyni zamieszania.[/QUOTE] I bez tego oznajmienia widać że trudno uwierzyć i 'CI' i kilku innym :/ Tylko ktoś w tymże wątku kilkakrotnie sugerował rzeczową dyskusję i uspokojenie tematu, by przejść do mediacji w kwestii konkretnej pomocy psom. Lepiej jednak wylewać kolejne pomyje, wzajemnie się nakręcać i podjudzać, wszak to świetna rozrywka. Rzeczywiście Gombrowicz miałby dobry temat. Dogomaniaków nie wzruszyło ponad roczne wolanie o pomoc, nie wzruszyły ich fotografie głodnych i zmarzniętych psiaków za kratami, opowieści opiekunki o biedzie psów i jej rodziny. Dogomaniacy pozostali niewzruszeni. Dopiero GÓWNO ich wzruszyło. Widać, co jest najważniejsze. Gratuluję dobrego samopoczucia.
  14. [quote name='Marycha35']Fajnie, że tu się jeszcze rzeczowo gada[/QUOTE] [quote name='SabinaL']Ja tez tak mysle.Te przepychanki nic psom nie pomoga, a przeciez one sa tu najwazniejsze.[/QUOTE] Jak widać, nie da się, i nie psy były/są najważniejsze. Najważniejsze są igrzyska. [quote name='bela51']... Bo w ferworze rozkreconej afery, zapomina sie o co w niej chodzi. Na pewno najmniej o zwierzęta.[/QUOTE] Z każdym kolejnym postem utwierdzam się w przekonaniu, że nie o psy chodziło, nie o pomoc dla nich i nie o ich dobro. To raczej 'produkt uboczny'. [quote name='Pani Profesor']... odechciało mi się tu udzielać.....[/QUOTE] Trudno w to uwierzyć...
  15. [quote name='Marycha35']Czy ktoś wie co się dzieje z Szamciem, jak on sie czuje?[/QUOTE] [URL="https://www.facebook.com/events/264391927073530/?source=3&source_newsfeed_story_type=regular&fref=nf"]Na FB jest krótkie info[/URL]: [QUOTE][B][URL="https://www.facebook.com/OjGry?fref=nf"]Ola Grynczewska[/URL] [/B] 26 kwietnia o 07:31 Dostałam wieści o Szamanie. Piesek ma się coraz lepiej. Rozchodzi przykurcz łap. Z tego co zrozumiałam kupa tez dużo lepsza. Nie ma problemów z psami, nie rozplatuje siatki. Wygląda na szczęśliwego [/QUOTE]
  16. Niestety, [B]Martika@Aischa[/B] dała znać, że domek dla Sissi nieaktualny, ponieważ nie było reakcji, do tego domku pojechała juz inna sunieczka. Dobrze, że inna niunia znalazła fajny domek, mam nadzieję że i do ślicznej Sissi uśmiechnie się szczęście.
  17. Zacytuję wpis na temat Sissi: [quote name='Martika@Aischa']Sisi ...jeśli udało by się tą sunię wyciągnąc jest chętny domek w Mysłowicach. Państwo szukają właśnie takiej malutkiej suni do domu jednorodzinnego. Do towarzystwa dwie kocie dziewczyny ( Persy). czy są na dogo osoby odpowiedzialne za tą sunię z którymi Państwo mogli by się skontaktowac ??? [IMG]https://m.ak.fbcdn.net/sphotos-e.ak/hphotos-ak-prn2/1238152_539719896096415_1156084579_n.jpg[/IMG][/QUOTE]
  18. [quote name='Ewa i flatki']Ja mam propozycję domu dla suczki Fiony.[/QUOTE] [URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/208570-Kr%C3%B3lewna-Fiona-i-jej-syn-Ksi%C4%85%C5%BCe-Wilczu%C5%9B-szukaj%C4%85-domu!-Kochane-szor%C5%9Bciaki-w-hotelu"] Fiona[/URL]: [IMG]http://vlep.pl/n5xe0h.jpg[/IMG] A jakieś szczegóły, informacje na temat domu, który chciałby ja przygarnąć?
  19. [quote name='sybisia']Jeśli to prawda, to już zupełnie nie rozumiem sytuacji. Drogie Panie, dogadajcie się wreszcie [B]dla dobra psów[/B]![/QUOTE] To prawda. Jest okazja [B]spokojnie[/B] porozmawiać. Zadać pytania. Zgłosić konkretne propozycje pomocy lub chęć przygarnięcia któregoś z psiaków. Dzień dobry, yumanji. Napisz, co z psami, ile ich jest aktualnie, ile z nich jest gotowych do adopcji. Ktoś tu na wątku zgłaszał, że jest rodzina zainteresowana (Adopcją? Przyjęciem na BDT? ) malutkiej [SIZE=2]Sissi.[/SIZE][B][SIZE=3] [/SIZE][/B][SIZE=3][SIZE=2]Czy byłabyś gotowa ją przekazać? I na jakich warunkach?[/SIZE][/SIZE][B][SIZE=3] [/SIZE][/B][SIZE=2]Czy chciałabyś oddać część psów (lub wszystkie) pod opiekę jakiejś fundacji?[/SIZE]
  20. [quote name='inka33']W pierwszym odruchu odpowiedziałabym: niczym, ale odpowiem: ilością zaangażowanych w to osób. ....[/QUOTE] Rozumiem, ilość przechodzi w jakość. Odpowiedzialność rozkłada się na ilość, zatem w razie nieprawidłowości, winni są wszyscy, czyli nikt konkretny.
  21. [quote name='rozi']Różni się tym, że u osoby prywatnej zwierzęta tkwią w jednym miejscu i to bardzo widać.[/QUOTE] To ja jeszcze dopytam, bo nie wiem, czy dobrze zrozumiałam. Zbieractwo fundacji jest lepsze, bo zwierzęta są przenoszone? A jak tkwią latami w jednym miejscu, ale tego nie widać ani bardzo, ani nie bardzo, to takie zbieractwo jest lepsze? Czyli chodzi o to, żeby nie było widać?
  22. [B]'Zbieractwo'.[/B] Już kolejny raz przez wątek przeplata się to określenie o wydźwięku pejoratywnym. Inka33 definiuje je konkretnie - zbieractwo, gromadzenie [quote name='inka33']...i odmowa oddania psów... [U]w chwili, [B]gdy[/B][/U][B] ... [U]nie jest się w stanie właściwie tymi psami opiekować, zapewnić im podstaw bytowych[/U] (karma, wet itd.)[/B] z własnej kieszeni...? ... Jak dla mnie to jest "efekt uboczny" popadnięcia w psie [B]zbieractwo[/B] (niezależnie od istnienia lub nie początkowo dobrych chęci), ....[/QUOTE] Mam pytanie. Tak z czystej ciekawości. Czym się różni zbieractwo osoby prywatnej od zbieractwa fundacji? Przykładowo: Fundacja umieszcza w hotelikach (w tym także u zbieraczki) kilka psów. Po pewnym czasie są zadłużone i pozostawione w hotelikach bez środków do życia. Fundacja nie ma środków [B]i nie jest w stanie właściwie tymi psami opiekować, zapewnić im podstaw bytowych (karma, wet itd.) - zwłaszcza z własnej kieszeni.[/B] Unika kontaktu i odpowiedzialności. Jednocześnie podejmuje się opieki nad kolejnymi psami, zbiera powypadkowe i bezdomne. Z zarejestrowaną działalnością i działając w kilka osób, ma większe możliwości pozyskania środków. Zbieraczka prywatna robi dokładnie to samo - zbiera powypadkowe i bezdomne. Tyle, że nie rejestruje działalności, nie ma prawa pozyskiwać środków, nie wypycha psów do hotelików i domów tymczasowych i utrzymuje je praktycznie sama, dzieląc z nimi własną biedę. Dlaczego zatem zbieractwo prywatne uważane jest za gorsze od zorganizowanego? [quote name='inka33']... Sądzę, że pomysł mediacji nie był wcale zły, może można było próbować "przypomnieć", że przecież (chyba?) o dobro psów chodziło. Wtedy może - bez wyzwisk - pomogłoby się psom. Teraz to już chyba musztarda po obiedzie... .[/QUOTE] Wszystko pewnie dałoby się zrobić, wykazując dobrą wolę i autentyczną chęć pomocy psom...
  23. [quote name='rozi']A to co to jest, jak nie wołanie o pomoc? ..... Dla niewtajemniczonych to może taka sobie zimowa opowieść, ale dla tych, którzy mieli z nią kontakt, to jest [B]alarm.[/B][/QUOTE] Yumanji problemów nie ukrywała i pisala o nich otwarcie. Ponad rok temu na wątku Skinniego sama określiła warunki jako schroniskowe: [quote name='yumanji']Przepraszam za te kilka dni milczenia,ale nie ma w domu internetu a w bibliotece mieli tez awarie. [COLOR=#ff0000][B]Warunki u mnie sa schroniskowe,niestety,choc mialo byc inaczej.Betonowe boksy,kraty i budy ze sloma,zadnych luksusow.W tej chwili sytuacja jest taka,ze jestesmy w rozsypce i to raczej platny dt niz hotel.Wiecej jest psow zostawionych ,albo znalezionych przeze mnie niz takich rezydentow ,jak Skinni.[/B][/COLOR] Jesli chodzi o psa...chcialam sie zkonsultowac,a dokladnie spotkac z behawiorystka z w-wy ,ktora obcowala ze Skinnim podczas jego pobytu u poprzednich wlascicieli.Ona mi kiedys dawala wytyczne ,jak z Nim postepowac,ale przy liczbie ponad dwudziestu psow ciezko mi pracowac tylko z Nim.Zalezy mi na tym,zeby ocenila,czy jego zachowanie uleglo zmianie,czy nie.On jest u mnie od kwietnia ub roku,wiec dosc dlugo. Problem polega na tym,ze dla niego stresujacy jest pobyt w kojcu-kreci sie wtedy w kolko probujac sie zlapac za nieistniejacy ogon.Powinno sie go wyciszac,a to niemozliwe wsrod innych psow. Druga kwestia-tak samo reaguje na wszelkie nowe bodzce,ludzi na spacerze,krowy gdzies tam daleko itp.tzn reagowal na poczatku,bo w tej chwili,kiedy wychodzi na spacer,to zupelnie inny pies,ktory juz zna warunki i otoczenie.Rozladowuje w ten sposob stres. Powinien wg mnie trafic do domu docelowego,z dosc zrownowazonymi ,spokojnymi ludzmi,ktorzy poswieca mu czas.Nie powinno byc tam wg mnie malych dzieci,bo ,co prawda Skinni uwielbia mojego 8-letniego syna,ale moglby niechcacy mniejszemu dziecku zrobic krzywde podczas tego swojego "kolka"i klapniecia zebami w okolicy ogona.Tylko o to podchodzi,bo ,podkreslam,pies nie jest agresywny w stosunku do ludzi. Jest typowo "owczarkowy",na spacerze skoncentrowany na czlowieku,wpatrzony w oczy,lubi dostawac komendy,jest posluszny.Nie zdecydowalam sie nigdy jednak,zeby go puscic luzem,nie chcialam ryzykowac,bo uwazam,ze do konca nie mozna przewidziec jego zachowania,jesli pijawiloby sie cos,co wytraciloby go z rownowagi.Ale w tej kwestii opinia nalezy do behawiorysty.[/QUOTE] Wstawiała fotki i widać było, w jakich warunkach mieszkają psy, jakie sa kojce. Kto oglądał uważnie i czytał ze zrozumieniem, miał pojęcie jak wygląda ich życie i jakie są problemy. Kto nie zadawał sobie (i nadal nie zadaje) takiego wielkiego trudu, dzisiaj czuje się 'zaskoczony' i 'oszukany' I nadal nie uświadamia sobie, że został oszukany przez samego siebie, życzeniowy obraz sytuacji i własną percepcję. O tych, którzy do tej pory wątkow w ogóle nie czytali, a oceniają i trolluja jak najęci nawet nie ma co wspominac. Yumanji o pomoc prosiła wielokrotnie. Od ponad roku... - O tym, że nie jest już w stanie podołać finansowo pisała wielokrotnie. - O tym, że nigdy nie zapomni, jak wieczorem przyjechała obca kobieta i wywaliła z samochodu ogłupiałego Skinniego i niemal bez słowa odjechała zostawiając psa też pisała. Rzekomo fundacyjnego, choć to nie przedstawiciel fundacji psa przywiózł i porzucił w nieznanych warunkach. - O tym, że Skinni ma wielkie problemy behawioralne i potrzebna kasa na konsultację i ewentualnie pracę specjalisty z psem, też kilkakrotnie pisała. - O tym, że fundacja na długi, bardzo długi czas wypięła się na Skinniego pozostawiając go bez środkow do życia na jej głowie, też wielokrotnie pisała. Do tej pory w rozliczeniu widać wplaty darczyńców, ale ile faktycznie fundacja wpłaciła za Skinniego i za jaki czas jest winna - nie widać. - O tym, że żebrze po ludziach, by zdobyć trochę karmy dla psów też pisała, już rok temu. - O tym, że kilka hotelowanych psów, dzięki którym miała zamiar utrzymać swoje znajdy, zostało porzuconych, też pisała. - O tym, że zadłużenie tych psiaków to kilka tysięcy zlotych też pisała. - O tym, że nie ma prądu i wody też pisała. - O tym, że od kilku miesięcy dojeżdża do psów też pisała, z czego wniosek, że juz z nimi nie mieszka. - O tym, że brakuje jej karmy dla psów i dostają po garstce też pisała. Odcięto yumanji wodę, prąd, ogrzewanie. Bo podobno nie płacila rachunków? To może należalby się zastanowić, dlaczego nie płaciła? Na tym wątku czytalam, że jest bez pracy, nie ma stałych zarobków. Ale w ostatnich latach miala mieć stałe, miesięczne wpływy, przynajmniej za cztery psy, a rzędu kilkuset zlotych. - za [URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/204352"]Fuksa[/URL] - dług wynosił kilka tysiecy - za [URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/189887"]Skinniego[/URL] - miała placić FZwP, zalega od wielu miesięcy - za [URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/233631"]Miśka[/URL] - miało placic jedno z podwarszawskich schronisk, porzuciło psa - dla [URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/247701"]Szamana[/URL] - gwarantowano karmę i weta, skonczyło się na gwaracji Pewnie były i inne... Prawdopodobnie, gdyby otrzymywala należną kasę, cała sprawa potoczyłaby się inaczej - bo zamiast odejmować od ust sobie i dzieciom na karmę dla cudzych psów, zamiast zarabiac na tę karmę robiąc z psów krwiodawców, miałaby na ich wyżywienie, za zarobione pieniądze kupowałaby karmę i wystarczyłoby jeszcze na płacenie rachunków. Tymczasem nie miała i pomocy nie dostała, więc odcięto jej prąd, wodę. Metoda stosowana przez tzw. 'czyścicieli kamienic' w miastach. Ktoś wspominał o szczurach, z ktrórymi podobno muszą walczyc psy... Też bym się nie zdziwiła. A wracając do wolania o pomoc - kilka cytatów: [quote name='yumanji']... Nie moge Was zaprosic do domu na kawe,bo nie mam od sierpnia,tak ,jak pisala Bonsai ,pradu,wody i ogrzewania.Natomiast jesli przywieziecie kawe w termosach,to mozecie pzryjechac i zobaczyc psy,pomoc przy spacerach itd. ....[/QUOTE] [quote name='yumanji']..... Poza tym zdjecia sa zrobione ,[COLOR=#ff0000][B]zeby bylo widac,jak jest[/B][/COLOR].Jeszcze jest 5 kojcow wewnatrz,ale tam nie ma swiatla,bo nie ma pradu,sa okna,ale zdjecia robione tel komorkowym po prostu nie wyszly.Wszyscy mieli zielone jaskrawe oczy. [B]I tak,Szaman ma w boksie kilka kup,nie sprzatnelam dzis,wybieram smiersc przez ukamienowanie.[/B][/QUOTE] [quote name='yumanji']Tak,nie jest zle....mozna przeczytac w poscie rozliczeniowym na pierwszej stronie...[B]dostalismy sporo karmy,poza tym dwa psy zyskaly wirtualnych opiekunow:malenka Sissi i Szaman.Dla mnie te stale deklaracje sa najwazniejsze,dopoki pies nie pojdzie do adopcji,bo to mnie bardzo odciazy.[/B][/QUOTE] [quote name='yumanji']...[B]W ogole to zle policzylam psy,i wcale nie jest ich 30 ,tylko 31.[/B]....[/QUOTE] [quote name='yumanji']Dzwonilam do b konkretnej babeczki od astow,tylko chyba musze sie przypomniec.[B]Oglaszac beda,maja wspomoc karma[/B].Maja tez sporo dt,ale nie wezma go,skoro sie rzuca na inne.[/QUOTE] [quote name='yumanji']Psy nadspodziewanie dobrze,ponoc ma byc kilka dni odwilzy,wykorzystamy to na poprawienie bud i jakies pzrenosiny.[B]Zastanawiam sie tez,czy ubranko dla amstaffa Alfiego to dobry pomysl,ktos ma jakies doswiadczenia?[COLOR=#ff0000]To jedyny,ktory sie tzresie z zimna,mimo,ze bude ma w budynku.[/COLOR][/B] [/QUOTE] [quote name='yumanji']Sie powygryzalo.Alfi mial taki kiepski okres,kiedy bylo b zimno,on na 100 % byl domowym psem,byl tak nieszczesliwy,ale jest niefajny do innych psow i nie mam ,gdzie go wrzucic.Teraz jest zdecydowanie w lepszym humorze,mysle,ze okres adaptacyjny za nim.[COLOR=#ff0000][B]Nie mam tylko zielonego pojecia,jak to ogarnac od strony finansowej[/B].[/COLOR]Trzeba go pzrede wszystkim[B] wykastrowac[/B],to podstawa.No i chcialabym mu zrobic[B] morf z biochemia,[/B]bo to nie jest mlody pies(ogladalam paszcze w srodku). Ktos go wyrzucil ,a mogl np go sprzedac,boje sie,ze cos mu tam jest .[/QUOTE] [quote name='yumanji']Tytul jest bledny.Odejmujac kwote w wys ok 500 zl za dwukrotna opieke Koosiek nad moimi psami,liedy wyjezdzalam,to opiekunka psa jest mi winna ok 2500 zl.Serdecznie dziekuje Koosiek za wspolprace.Psa oczywiscie nie wyrzuce za brame,nie oddam do schroniska,bo bylabym ostatnia szuja,gdybym zrobila to psu,ktory mieszka u mnie od poltora roku i uwaza Nas za swoja rodzine.Doceniam starania Koosiek w kwestii robienia zdjec psom przebywajacym u mnie i robienia ogloszen,wydarzen na FB itd itp .Jednakze odnosze ostatnio wrazenie,dosc silne,ze powaznie naduzyla i wykorzystala moja cierpliwosc,wyrozumialosc i Nasze ,moje i moich dzieci ,przywiazanie do Fuksa. Moze niektorych to zdziwi,Koosiek z pewnoscia,ale pieniadze sa niezbedne do zycia.Mozna np kupic za nie jedzenie dla dzieci,bo dzieci tez jedza.Dogomania to forum dla psiarzy,ale jest tu kilka osob,ktore maja tez dzieci i one zapewne wiedza o czym mowie. Fajnie byloby np kupic choinke i prezenty tymze dzieciom,bo Swieta sa jakby ktos zapomnial.Starszy ma 16 lat i On moze nie dostac prezentu,ale 8-latkowi to trudno wytlumaczyc,ze nie mamy kasy,bo ktos naduzyl Naszego zaufania i dobrego serca i postawil Nas pod sciana,a teraz rozklada rece i mowi ,ze nie ma.Wesolych Swiat i pogratulowac dobrego samopoczucia.I bez pieprzenia,ze opiekun psa musi wiezdziec,co sie z Fuksem stanie.Jak go do tej pory nie wypieprzylam za brame,nie oddalam na lancuch i nie przerobilam na karme dla reszty psow,to jest duza szansa ,ze dalej bedzie mial u mnie super dopoki nie znajde mu takiego domku na jaki zasluguje.Dziekuje osobom,ktore wplacaly pieniadze na Fuksa ,ktore przejmowaly sie Jego losem.Kiedy znajde mu domek,poinformuje i zamieszcze zdjecia.[/QUOTE] Sugeruję przeczytać posty chociaż na tej jednej stronie. [quote name='yumanji'].....Nie dostaje nawet 100 zl mies na Jego zarcie.Prosilam ,blagalam,zero efektow.Koosiek zajmuje sie innymi psami,wie,ze ja Fuksowi krzywdy nie zrobie ,wiec po prostu olala sprawe.Ja mam 20 psow na swoim utrzymaniu i finansowo ledwo ciagne.[/QUOTE] Na wątku Skinniego - [URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/189887-Skinni-powr%C3%B3t-z-adopcji-!!!!Komplentny-brak-kasy-!!/page31"]mniej więcej rok temu[/URL], w marcu, albo kwietniu bardzo podobne wpisy i podobna sytuacja. Śmiać się czy plakać? A to: [quote name='yumanji'][B]Rany...a juz kupilam zestaw zyletek,zebysmy wszyscy mogli odejsc z godnoscia.[/B]To moze nawet wysle Ci fakture za Szamciowe badania,bo sobie biedaczka cichutko lezala jako zakladka do ksiazki.[/QUOTE] Yumanji czytała, że jest świetnie i pycha, wiec się też cieszyła i śmiała, bo - jak ktos tu sugerował - jest psychiczna, wiec pewnie ma spaczone poczucie humoru.
  24. [B]Śliczne fotki, willma, dziękujemy! [/B] Next :loveu: wygląda na zadbanego pieska :) Miło widzieć chłopaka w dobrej kondycji. Sylwia, czy Next ma aktualne szczepienia? [quote name='sylwiaso']Mamy nowego Pana Tomka,który wyprowadza psiaki idą i idą daleko......[/QUOTE] Czy to znaczy, że teraz Next ma codzienny długi spacerek z Panem Tomkiem, czy co kilka dni? [B]2014 rok[/B] [B]Wpływy:[/B] - 40 - teresaa118 - 20 - iwna5702 - 30 - memory - 30 - Tadeusz (zaległe za 2013) - 30 - Tadeusz -120 - ona03 -200 - Wiktor - 10 - mdk8 - 40 - teresaa118 - za luty -200 - Fundacja - 40 - teresaa118 - za marzec - 20 - iwna5702 - za luty? - 10 - mdk8 - za luty - 40 - teresaa118 - za kwiecień - 10 - mdk8 - za marzec - 30 - memory - za II kwartał - 30 - Tadeusz - Za II kwartał - 20 - memory - na środek przeciw kleszczom - 20 - Tadeusz - na środek przeciw kleszczom - 60 - teresaa118 - za maj + 20 zł ekstra - 10 - mdk8 - za kwiecień - 20 - iwna5702 - za marzec? [B]Deklaracje stałe - wpłaty[/B] - 20 - iwna5702 : I, II, III, - 10 - memory.. : I, II, III, IV, V, VI - 10 - ona03..... : I, II, III, IV, V, VI, VII, VIII, IX, X, XI, XII - 10 - Tadeusz.. : I, II, III, IV, V, VI - 10 - mdk8...... : I, II, III, IV - 40 - teresaa118 : I, II, III, IV, V ---------------------------------------------------------- = 100 zł/miesiąc [B]Opłaty:[/B] hotel 01.01.2014- 31.01.2014 - zapłacony hotel 01.02.2014- 28.02.2014 - [B]ZALEGŁE - 200?[/B] hotel 01.03.2014- 31.03.2014 - [B]ZALEGŁE - 200?[/B] hotel 01.04.2014- 30.04.2014 - [B]ZALEGŁE - 200?[/B] [B]AGA35, Kinia, jak idzie sprężanie się? Mamy już maj. Dług za hotelik znowu rośnie![/B] [B]To już 600 zł?[/B] I wciąż brakuje stałych deklaracji na kwotę 200 zł i na karmę. :( Czy cioteczka [B]iwna5702[/B] wpłaciła w tym roku trzy razy, czy jakaś wplata mi umknęła?
  25. [quote name='egradska']Kinia, ja nie widze fotek, jakis ZAKAZ LINKOWANIA mi sie pojawia (cokolwiek to znaczy). [/QUOTE] Wiele serwisów zabrania hotlinkowania, czyli podawania linków do konkretnych plików, bo spowalnia to, lub obciąża, ich serwer i podnosi koszty utrzymania strony. Pliki, do których podaje się linki na forach, należy umieszczać na serwerach darmowych do tego przeznaczonych, lub własnych. Album z fotkami można stworzyć np. na Picasa.
×
×
  • Create New...