Jump to content
Dogomania

terierfanka

Members
  • Posts

    7764
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by terierfanka

  1. dzwoniła do mnie Pani, ale chyba nie ta sama, co tu wspomniana, tylko inna, przekierowana przez Szirę Chciałaby psią przyjaciółkę dla babci, reszta rodziny mieszkająca w pobliżu wspomagałaby babcię w obowiązkach Pani jednak ma też inne pieski "na oku", więc nie wiadomo czy jeszcze zadzwoni T(r)usia coraz śmielej sobie poczyna, kilka razy zaszczekała nawet :)
  2. podsyłaj, podsyłaj :) jak chcesz fotki na maila to podeślij adres na pw fotki sprzed chwili:
  3. Bardzo dziękujemy jeszcze raz Poker i jej Mężowi za profesjonalną opiekę nad Trusią - Iskiereczką :) Przy zabieraniu ze schroniska ważyła jakieś 9,5kg, więc troszkę schudła, co zresztą widać po po niej Koo zrobiła w ogródku zaraz po przyjeździe do domu, klateczki już nie montowaliśmy, ma w jej miejscu legowisko Czas pomyśleć nad tekstem do ogłoszeń...
  4. To się dziewczyna na regularne spa załapała:)) to prawda, ze u niej strach mniejszy niż u Gigi bo ani agresji ani sikania pod siebie, więc gdyby się mądry domek znalazł to by już mogła iść i oswajać się dalej w ds
  5. widać, że jej całkiem dobrze :) i świetnie radzi sobie w większym stadku. Ciekawe czy trymowanie sie uda
  6. no to ładnie się zaprezentowała z koo i sioo ;) no ale rozumiem, sytuacja stresowa, miejmy nadzieję, że jutro wszystko będzie jak trzeba na zewnątrz, trzymamy kciuki :)
  7. Wykąpana, wyczesana, spakowana :) Wykąpać ją i tak chciałam, bo ta pierwsza kąpiel to na mocnym stresie była, na szybko, Teraz udało się wyciąć jeszcze kilka kołtunów i troszkę kłaczorów wyczesać, jedzie w gości, musi się prezentować :)
  8. Ok, będziemy w takim razie jutro ok 20 :)
  9. To akurat trudno powiedzieć. Myślę, że jej jednak dużo dała w początkowej fazie obecność drugiego psa. Ona najczęściej się ożywia kiedy widzi, że Emir się cieszy i fakt, że wybiega do mnie wynika chyba w sporej mierze z naśladownictwa, samo moje wołanie na nic by się zdało. Natomiast jak już wyjdzie, to zbytni entuzjazm Emira ją płoszy jeszcze.
  10. Ok, to jeszcze się dogadamy co do szczegółów. Przywiozłabym ją jak najpóźniej, po wieczornym spacerku, bo na nowym miejscu może znowu nie sikać ze strachu. Może nawet lepiej, że będzie miała nockę, żeby się zaaklimatyzować.
  11. To może któryś weekend Giga spędziłaby u nas? Myślę, że dałoby się to zaaranżować :)
  12. Jedziemy wcześnie, więc podrzucilibyśmy ją ok. 7:00 w sobotę jeśli można, ewentualnie mogę ją przywieźć w piątek późnym wieczorem Je ładnie suchą, teraz Fitmina, przywiozę ją z karmą Jak najbardziej jest do adopcji, ale pewnie za kilka miesięcy dopiero będzie gotowa
  13. Wczasy będą w weekend. Bardzo jestem ciekawa jak się Trusia zachowa u Państwa Poker w gościnie, zawsze to jakaś nowa wiedza na temat psa będzie. Próbowałam nagrać jak Trusia "chciałaby i boi się" wyjść na spacerek. Ciekawe jest, że jak złapię za smyczkę, to idzie bez problemu, ale "bez trzymanki" to jednak trochę strach. Emir trochę też utrudnia swoim entuzjazmem ;) https://www.youtube.com/watch?v=nWiwCNgnsc8
  14. specjalnej interakcji między nimi nie ma, ale widzę, że Trusia się cieszy jak Emir wraca ze spaceru, ale potrafi burknąć w jego kierunku, jeśli ma akurat pełną miskę a Emir wykazuje nadmierne zainteresowanie, na kota nie reaguje wcale smycz ma zawsze przypiętą - zwyczajną, taśmową i nigdy nie próbowała jej gryźć
  15. Pokerku, będę dozgonnie wdzięczna :) ząbki pokazuje tylko jeśli się ją chwyci za mocno, jak ma doczepioną smycz to delikatnie pociągnięta powinna pójść do ogródka
  16. Z powodu wyjazdu szukam dla opieki dla strasznego strachulca ;) na sobotę 20.02 i pół niedzieli 21.02 - mogę dostarczyć ją z klatką, idealny byłby mały hotelik (i najlepiej po drodze na Poznań) lub osoba dysponująca ogródkiem albo na tyle doświadczona, żeby poradzić sobie ze strachulcem w warunkach miejskich
  17. Klateczka już jest cały czas otwarta, Trusia sama do niej biegnie jak wracamy z ogródka. Jak wracam sama z pracy, lub z Emirem ze spaceru, to wybiega do pokoju/przedpokoju się witać, ale jednak trzyma dystans. Jeśli powoli kucnę i wyciągam rękę, to podejdzie ostrożnie, czasem nawet uda się ją pogłaskać po łepetynie, ale zaraz jest odwrót i ucieczka. Generalnie głaskanie nie wydaje się jej jeszcze sprawiać specjalnej przyjemności, ale pracujemy nad tym. Bardzo lubi smakołyki, ale jeszcze nie na tyle, aby przyjść po smaczka dalej niż metr od klatki (w obecności ludzia rzecz jasna, bo jak odejdę, to wyjdzie i weźmie) Z powodu wyjazdu szukam dla niej opieki na sobotę 20.02 i pół niedzieli 21.02 - mogę dostarczyć ją z klatką, idealny byłby mały hotelik (i najlepiej po drodze na Poznań) lub osoba dysponująca ogródkiem albo na tyle doświadczona, żeby poradzić sobie ze strachulcem w warunkach miejskich
  18. W klatce radzi sobie całkiem dobrze. Klatkę wymyśliłam, żeby zmusić ją do przebywania z nami, ona z każdego miejsca w mieszkaniu uciekała w najdalszy kąt, pozwoliliśmy jej miesiąc mieszkać w garderobie, ale jak już oswoiła się z dźwiękami i generalnie nowym miejscem to czas zrobić krok do przodu. Teraz jest troszkę z boku, bo pod stołem, ale ma widok na kuchnię i pokój i cały czas widzi co się dzieje. Myślę, że za 2-3 dni na tyle przyzwyczai się do tego miejsca, że otworzymy drzwiczki, kolejnym etapem będzie zastąpienie klatki legowiskiem. Tak sobie wymyśliłam, jeśli ktoś ma jakieś pomysły co jeszcze zrobić, żeby pomóc Trusi w walce ze strachami, chętnie poczytam :)
  19. Oczywiście, że sama wlazła, ciekawskie toto jest :)
  20. Klateczka zakupiona, wstawiona pod stołem w kuchni skąd jest widok na kuchnię i salon. Na razie Trusia siedzi i obserwuje, boi się chyba położyć, ale nie ma zmiłuj, musi w końcu być bardziej w centrum wydarzeń. Na spacery wychodzi już bez oporów, cieszy się, ale pojawienie się kogoś obcego, jakikolwiek hałas itp. od razu powodują strach w oczach i chęć ucieczki. Jak mówi mój mąż "jeszcze dwa lata i będzie z niej pies" :) Klateczka w fazie testowania przez Szyszkę (gościnnie u nas): oraz z prawowitą mieszkanką: mam nadzieję, że za kilka dni Trusia poczuje się w klateczce na tyle bezpiecznie, że będzie można ją zostawić otwartą
  21. Trusia bez większych zmian na razie, poza tym, że schudła nieco ;) szukam niedrogiej kennelówki, żeby ją zatrzymać na salonach, bo mało towarzyska jest ;) w klateczce miałaby "norkę", ale jednak byłaby w centrum wydarzeń. Może w weekend jakieś fotki z pomocą męża cyknę.
  22. Małymi kroczkami do przodu, cieszy się jak wracam do domu, albo wstaję rano :) wychodzi mi naprzeciw z legowiska, merdając ogonkiem ale jak wyciągam rękę to zawraca
  23. znalazłam ślicznotę :) nie ogarniam tego dogo ostatnio
×
×
  • Create New...