Nikadela jest gościem w porządku.
Zadzwonił do mnie dziś w nocy przed drugą, podekscytowany, że może jego Dela jednak sie znalazła.
Pod schronem był przed 8-mą.
Wracał bardzo zawiedziony i smutny.
Na prawdę kocha tę sunię.
I nie on ją zgubił, tylko jego tata się za późno zorientował, że sunia zniknęła.