Jump to content
Dogomania

ataK

Members
  • Posts

    10746
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by ataK

  1. Na razie sytuacja jest awaryjna, jak będzie mega, to się zgłosimy ;)
  2. [quote name='Ewanka']W razie czego, mogę coś doradzić, w miarę możliwości, a w podbramkowej sytuacji to wiecie, że prowadzę DT (link w podpisie) i jak by sunia nie miała się gdzie podziać, to ją wezmę i podleczę. [/QUOTE] Dobry DT nie jest zły ;) Dzięki :) W razie awarii (czytaj: braku domku), wiemy, gdzie byłoby suni dobrze i miałaby na pewno dobrą opiekę :)
  3. Wieczorem ma wpaść na dogo Szami, to może poda więcej szczegółów i jakieś zdjęcia wstawi. Jutro będzie też u mnie, to na spokojnie pomyślimy. U mnie na razie sytuacja powoli się normuje, Neli udało się nawet trochę przespać ;) Jak córka wróci z tańców, to może jednak jakieś zdjęcia uda się zrobić, bo tylko do jej telefonu mam kabelek i program...
  4. Mam nadzieję, że i naszą Nelę szybko ktoś wypatrzy, to naprawdę super psinka. Ewanko, myślę, że przy takim schorzeniu trzeba przede wszystkim ściśle spełniać zalecenia weta, może "właścicielce" się po prostu nie chciało... Jeśli panowie od Jaanny albo Agnieszka zdecydują się na Nelę, to z pewnością będzie to decyzja odpowiedzialna. Przynajmniej taką mam nadzieję ;)
  5. U mnie spokoju mieć nie będzie, choćby dlatego nie jestem odpowiednim domkiem dla niej ;) Jednak Szami oraz wet, który ją dziś do mnie przywiózł, zgodnie doszli do wniosku, że wszystko będzie lepsze od eutanazji... Też chciałabym, aby jak najszybciej trafiła do SWOJEGO domu...
  6. Zdjęć nie udało mi się nawet zrobić, psiaki są cały czas w ruchu :crazyeye: Na chorobach skóry się nie znam zupełnie, wygląda to tak, że ma zaczerwienione brzuszek i łapki. Wet, który mi ją dziś przywiózł, mówi, że leczenie zacznie porządne po sterylce i że nie wie, czy właścicielka stosowała się do poleceń. Nie jest to raczej nic tragicznego, nasz wet dałby z pewnością dokładne wytyczne.
  7. Co do zabawy, to Nela nie bardzo ma wyjście ;) Co chce chwilę odpocząć, to albo któreś z dzieci, albo Myszka już ją wyciągają do zabawy, przy czym najbardziej nachalna jest Myszka :) A jedzenia, suchej karmy, trochę zostawiła jej "właścicielka", ale nakarmiłam je obie tym samym (puszkowe Chappi zmieszane z makaronem) i zjadła bez problemu. Pamiątkę na trawniku zostawiła normalną ;)
  8. Na poniedziałek ma termin sterylki, więc pewnie raczej będą ją chcieli ciachać tutaj. Chyba, że Jaanna zapewni sterylkę na miejscu... Na razie czekamy na decyzję Jaanny, jeśli się panowie nie zdecydują, to do Krakowa pewnie by się dało dowieźć i dostarczyć Agnieszce. Agnieszka po poznaniu suni już by jej nie oddała - u mnie dzieciaki po paru minutach pytały, czy może u nas zostać ;)
  9. Byłoby cudnie! Czekamy wobec tego na ostateczną decyzję, jeśli będzie na tak, to trzeba kombinować z transportem :) Jeśli nie, to uśmiechniemy się ładnie do Agnieszki_Chrzanów i też pomyślimy o transporcie ;)
  10. No właśnie, dość daleko, ale jeśli DS, to warto :)
  11. jaanna019, czy to by był DT czy DS?
  12. Kurczę, ja uziemiona jestem, od wczoraj znowu samochód w warsztacie :( To jakieś 120 km, o ile kojarzę.
  13. [B][/B] Agnieszka_Chrzanów, rewelacja!!! Choroba nie jest zaraźliwa, a z moją Myszką dogadały się od razu :) Myszka jest nieco od Neli mniejsza i młodsza, przyjęła ją gościnnie, acz pokazała, że jest tu gospodynią ;) Nela jest przesympatyczna, obawiam się nieco, że moje dzieci ją zamęczą... Ma do nich świętą cierpliwość, co o tyle dziwi, że ta jej pseudowłaścicielka to emerytka i z dziećmi sunia kontaktu raczej nie miała.
  14. Mała zmiana planów - sunia przyjeżdża do mnie za jakieś półtorej godziny, a sterylka w poniedziałek. Oby do tego czasu znalazł się domek.
  15. Szami obiecała porobić zdjęcia dzisiaj w lecznicy. Ja nie umiem wstawiać :( Usiłowałam wstawić zdjęcia mojej adoptowanej Myszki, ale umiem tylko wrzucić na serwer i podać linki... A podejmuję się, bo nie mam innego wyjścia - ktoś musi, a Szami jest w gorszej niż ja sytuacji.
  16. No tak, Szami już trochę chyba zdążyła mnie poznać... Niby chodziło o ogłoszenie, ale jestem przekonana, że miała nadzieję, że ją wezmę ;) A jak to przeczyta, to niech się chociaż przyzna :)
  17. Dobrze chociaż, że do lasu nie wywiozła...
  18. Bardzo bym chciała, bo teraz chodzi tylko o to, żeby nie została uśpiona, ale potem... przecież prawdziwy dom też mieć musi!
  19. Dziś sunia ma być przywieziona do lecznicy przez "właścicielkę", która umywa ręce i nie interesuje jej, co dalej :( Będzie wysterylizowana i na razie ląduje u mnie... Mam jednak nadzieję, że młodą, rasową suczką ktoś się szybko zainteresuje, bo od poniedziałku ja normalnie pracuję, dzieci do szkoły (notabene nie znam jej podejścia do dzieci), a mała po sterylce będzie pod opieką... Myszki... :?: Moja Matula mieszka z nami i może zerknie, ale nie jest zachwycona postawieniem domowników przed faktem dokonanym, bo uzgadnialiśmy co prawda, że w przyszłości damy DT jakimś maliznom, ale na razie jest to wykluczone. W dodatku znowu mi się samochód zepsuł, więc wszelkie nieobecności w domu będą przedłużone koniecznością posługiwania się komunikacją miejską :( Czekam więc jak na zbawienie na kogoś, kto może zechce wziąć małą do siebie :!:
  20. Spróbujemy, wielkie dzięki :) Oczywiście nie muszę mówić, że DS byłby lepszy ;) Nie wiem, jak sunia dogaduje się z dziećmi, jeśli dzieci nie toleruje, to może być problem, bo ja mam troje... Nawet nie widziałam małej, wszystko przekazała mi Szami telefonicznie. W sobotę porobi jej zdjęcia.
  21. Zadzwonię do Ciebie jutro, dziś zanim udało mi się stłamsić osobiste potwory już się późno zrobiło :( Mam nadzieję, że domek zechce wziąć małą. Szami chce ją od razu w sobotę sterylizować, obawiam się, że wyląduje na razie u mnie... Chyba że tak się ktoś na nią naprze, że od razu w sobotę po nią przyjedzie :)
  22. Szami sama ma tymczasika ze schronu, nie sądzę, żeby dobrowolnie wysłała tam jakiegokolwiek psiaka... Właśnie mam nadzieję, że rasowiec powinien szybko znaleźć chętnego, może uda się tutaj.
  23. Dzwoniła do mnie dzisiaj Szami, sama nie ma czasu na nic ze względów rodzinnych. Była u niej w lecznicy pani z dwuletnią suczką westie, którą chce uśpić z powodu choroby skóry!!! Szami uważa, że kłopoty ze skórą to kwestia hormonów i prawdopodobnie po sterylce sunia będzie zupełnie zdrowa, ale do pani nie dociera - w sobotę przynosi Nelę do lecznicy i... To młody, poza tym defektem skóry zdrowy pies, ma umierać, bo znudził się właścicielce :crazyeye: Może ktoś się zlituje i weźmie psinę? Gdyby już całkiem nie było wyjścia, to wezmę ją na dt, ale nie wiem, jak zareaguje moja Myszka... Nie mówiąc o tym, że nie wiem, jak zareagują moje dzieci, kiedy przyjdzie ją oddać :razz:
×
×
  • Create New...