Jump to content
Dogomania

ataK

Members
  • Posts

    10746
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by ataK

  1. Dziękuję, Magolek...
  2. [quote name='kaja69'] I dla wszystkich : TAK TA TAJEMNICZA ROZMOWCZYNI TO NASZA BOSKA [URL=http://smajliki.ru/smilie-1023301287.html][IMG]http://s17.rimg.info/ef3b743cc8cf5087a0d944336a7f44ad.gif[/IMG][/URL][/QUOTE] No proszę, wszyscy odgadli, mimo dość dużego wyboru ;)
  3. Będę zdawać relacje na bieżąco, a kciuków nie puszczajcie ;)
  4. Zrobił siusiu, napił się, nie zwymiotował i śpi.
  5. Zapisuję, ale nic nie pomogę teraz, sama mam chore szczylki...
  6. Po czym dwa razy zwrócił...
  7. Napił się właśnie :) Nawet wstał na widok miseczki :)
  8. Moja pierwsza tymczaska też została... Za trzy tygodnie minie rok, jak jest u mnie ;)
  9. Wczoraj wieczorem już myślałam, że Łapek nie przeżyje nocy :( Dziś Szami go znowu nafaszerowała, czym się dało, jak go przywiozła do domu, to sam wszedł na schody, tylko mu bardzo wenflon przeszkadza... Od dwóch dni rano wydaje się, że jest lepiej, w lecznicy gorzej, po czym znowu po powrocie lepiej, a wieczorem gorzej... Negra będzie żyć, jak dojdzie do siebie po chorobie, to trzeba będzie zacząć leczyć nużycę. Ramzes jest w trakcie leczenia, bo on nie złapał tego świństwa (podobno to jednak zatrucie przez robactwo), więc jest w dość dobrej formie :) Za Łapka trzymajcie kciuki z całych sił, bez przerwy najlepiej ;)
  10. Zapisuję, potem poczytam...
  11. Wawer, bardzo dziękuję :) Tu mniej kwota się liczy, bardziej chęci :)
  12. [quote name='kaja69']Może chcecie pogadac ??? Chociaż teraz cichutko siedzi,az dziwne...[/QUOTE] To się ciesz, że cicho siedzi i nie wywołuj wilka z lasu ;)
  13. No, nadrobiłam trochę... Dzielny chłopak z Krecika :) Aniu, moją rozmówczynię telefoniczną wymiziaj, o ile będzie miała na to ochotę, oczywiście ;) A jak nie, to jej powiedz: wrrrrrrrrrrrrr!
  14. [quote name='mmd']http://www.dogomania.pl/threads/212941-Trzy-szczeniaczki-od-ch%C5%82opa...-W-DT tak jak kiedyś z Rudim... Fakt, też śledziłam wątek Rudaska... Na razie mój maluszek nieco żwawszy, ale nie chcę zapeszać...
  15. [quote name='Ellig']Teraz domek dla Norki i niech sie telefon rozdzwoni:)[/QUOTE] Trzymam na ładowarce, żeby był zwarty i gotowy ;)
  16. Taka ślicznota znajdzie domek na pewno, a jak żaden Cię, Ludwa, nie przekonał, to nie są warte Landryneczki :)
  17. Nie było :) Czarnuchy to ładne określenie :)
  18. Prześledziłam :) Jedno z moich szczonków już lepiej, ale drugie jeszcze nie wiadomo...
  19. Wrócił :) Żyje, właśnie poszedł odpocząć po napiciu się i zwymiotowaniu wody... Jutro powtórka z rozrywki, tzn. jedzie (oczywiście w dalszym ciągu w domyśle - jeśli do jutra przeżyje) do lecznicy na cały dzień... Szami ma jutro teoretycznie wolne...
  20. Poczytałam, pooglądałam... Nie chce mi się wierzyć, że taki pies jeszcze nie ma domu...
  21. Noc przeszła w miarę dobrze, nawet niezbyt dużo wymiotował, jedna bardzo brzydka kupka była około 1.30. Rano skoczył na drzwi, żeby go wypuścić z pokoju! Szami go zabrała z powrotem do lecznicy, jeszcze nie wrócił, ale myślę, że dałaby znać, gdyby się znacznie pogorszyło - wczoraj dzwoniła, jak było gorzej... Noc w każdym razie przetrwał wyłącznie dzięki Waszym kciukom ;) Negra natomiast nie chce jeść i kupka też była nieciekawa, ale skacze na pozostałe psy, zachęca do zabawy, podgryzała zabawkę, przywitała się bardzo żywiołowo (i głośno) z dzieciakami wracającymi do domu, na spacerku biega :) A w ogóle, to okazało się, że Negra też ma nużycę, jak Ramzes, tylko w mniejszym stopniu to było na razie widać...
  22. Jeść mam mu nie dawać, jedzie od poniedziałku na kroplówkach...
  23. Właśnie się zorientowałam, że może to wyglądać na odpowiedź po poście Zerduszko, chciałam więc edytować i zacytować Marysię, ale coś mi pomieszało posty...
  24. Czytałam, ale znam Miśka i doskonale pamiętam, że wolał np. posiedzieć przy człowieku, niż się bawić, że można go było odwołać od każdego zajęcia, zabawy, jedzenia i przychodził, żeby pobyć razem... O ile wiem, Ty go nie znasz - wg mnie właśnie to, że jest kochany jest dla niego najważniejsze. Twoje wypowiedzi również czytałam, pisałaś, że Misio znajduje się w opłakanych warunkach, a jak dla mnie opłakane warunki to nie są. Pisałaś również, że masz nadzieję, że Misio (którego nazywasz Szorstek) może będzie spał pod dachem... Po czym okazało się, że sypia w fotelu, ale tego akurat nie komentowałaś... Dla mnie te dyskusje są po prostu jałowe, przez ten czas można by było uratować kilka innych psów, zamiast rozwodzić się np. nad tym, że pan Miśka jest stary i nie wiadomo, ile pożyje. Na razie Misiek jest po prostu szczęśliwy i dla mnie to liczy się najbardziej. [quote name='Marycha35']Hm...to dziwna wypowiedź, a nie czytałaś reszty relacji?[/QUOTE]
×
×
  • Create New...