-
Posts
10746 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by ataK
-
Miejmy nadzieję, że jesteś dobrym prorokiem ;)
-
Pewnie, że szkoda :( Taki był słodki maluszek :(
-
No fakt, że Negra musi najpierw się nużycy pozbyć... Dziękuję, Mmd :)
-
[quote name='elaja']Przepraszam ,że się wtrącam ale też śledziłam wątek z nadzieją ,że małemu się uda . Niektóre psy mają genetycznie uwarunkowany brak tolerancji na jakiś składnik środków na odrobaczenie ( nie pamiętam teraz ale jakieś rasy są tym dotknięte) i dla nich podanie takiego środka jest śmiertelnie niebezpieczne. Jeśli lekarz wet. nie stwierdził parwo czy innej choroby wirusowej to może akurat warto sprawdzić i taką możliwość , tym bardziej że szczeniak który pozostał przy życiu będzie pewnie jeszcze w przyszłości odrobaczany i cała historia może się powtórzyć. Jeśli te dwa maluchy to było rodzeństwo lub były ze sobą spokrewnione to może dlatego tylko one zachorowały ( bo najstarszy szczeniak chyba nie chorował ?). Jeśli szczeniaki byłyby wrażliwe na któryś ze składników środka na odrobaczanie to lekarz wet. mający tego świadomość mógłby wybrać inny , bezpieczny lek.[/QUOTE] Może, nie znam się na tym zupełnie... Negra i łapek to prawdopodobnie nie było rodzeństwo, facet często dowiadywał się, że są u niego jakieś szczeniaki dopiero wtedy, kiedy się na nie natykał w jakiejś skrytce... Podobno mówił, że bardzo dużo szczeniąt padło mu na parwo, ale po prostu je zakopywał i nikt ich nie badał. Objawy są podobne, dlatego przypuszczenie, że tamte, o których mówił, też się struły :( No i jeszcze - Negra, Łapek i Ramzes byli odrobaczeni kroplami wtartymi w skórę, a nie doustnie, więc to chyba nie mogło wywołać aż takiej reakcji. Szami nawet zastanawiała się, czy psiaki nie były trute celowo, bo poza ich "panem" przeszkadzają wszystkim pozostałym mieszkańcom tej wsi, przez których chłop traktowany jest jak półgłówek "bo nie zabija psów"...
-
"Telefon śpi od wielu dni..." A w ogóle oświadczam wszem i wobec, że po obecnej serii ogłoszeń do wszelkich kolejnych będę podawała inny numer telefonu, zakupiony zresztą specjalnie do celów "psich" ;) Podam go zresztą i tutaj, jako że poprzedni powoli likwiduję, a ten i tak będzie się po ogłoszeniach wszelakich pałętał... W sprawach związanych z psiejstwem bardzo proszę o kontakt tutaj - 798196811.
-
Negra i Ramzes muszą się nieco odkarmić, zanim będzie można je w ogóle zaszczepić... Negra jeszcze dostanie krople (które Ramzes dostał już dwukrotnie), przeciw nużycy, na razie musi dojść do siebie po chorobie. Wygląda na to, że było to bardzo silne zatrucie, zbyt silne, jak na toksyny od robaków. Biorąc pod uwagę, że Negra pierwsze objawy miała cztery dni po przyjeździe do mnie, Szami podejrzewa, że musieli się oboje z Łapkiem zatruć jeszcze tam, u chłopa. Nie wiadomo czym. Martwi mnie, że zostało tam jeszcze około 20 psów...
-
Biała/Klara i dzieciaki bezpieczne w swoich domach
ataK replied to paula82's topic in Już w nowym domu
Ooo, będzie nowy wet na dogo ;) -
No niestety :( Właśnie zadzwoniła Szami... Łapka już nie ma...
-
[quote name='MiliVanili']spokojnie kochana nie pali się :) najważniejsze żeby maluchy zdrowe były, ale mam taką cichą nadzieję, że jak świat je zobaczy to już nie będą mogły odejść po cichu...[/QUOTE] No to wrzucam czym prędzej choć jedno zdjęcia Łapka... [URL=http://tinypic.pl/u4kar8i02hvb][IMG]http://tinypic.pl/i/00118/u4kar8i02hvb_t.jpg[/IMG][/URL] Dzisiejsze SMS-y Szami z lecznicy: "Pomimo kroplówki i leków mały jest coraz słabszy." "Próbujemy, ale marne szanse, teraz wymiotuje." "Łapek bez zmian, wymiotuje, jest bardzo słaby. Nie mamy już pomysłów!"
-
[quote name='kaja69']Atko,będzie dobrze...a swoja droga rok szkolny powinien trwać 2 miesiące a wakacje 10,a nie odwrotnie:roll:[/QUOTE] Tego samego zdania są moje dzieci, a i ja czasem też ;)
-
Niepewny :( Wieczorem łapki się pod nim uginały, nie chciał jeść, dziś rano troszkę wody tylko wypił, zwymiotował i dalej jeść nie chciał... Teraz jest znowu w lecznicy. Mili, jakieś fotki mam, ale część sprzed choroby, a część jeszcze w telefonie. Wszystkie do przeróbki, bo za duży format. Nie wyrabiam się z czasem - kończę 3 bazarki, zaczyna się rok szkolny, o maluszkach już nie wspomnę... Wrzucę zdjęcia, jak znajdę jakieś pół godzinki ;)
-
Właśnie wróciliśmy ze spacerku. Łapek ani razu się nie położył, wąchał trawkę i mrówki, zaczął się interesować, co się wkoło niego dzieje :) Nie chcę się łudzić, ale wygląda na to, że jest nieco lepiej...
-
Masakra...
-
W nocy Łapek trochę wymiotował, zaraz po napiciu się. Dziś jeszcze go Szami zabrała do lecznicy i nafaszerowała ponownie czym się dało... Drze się podczas zastrzyków, ale to podobno dobrze, bo do tej pory można go było kłuć i nawet nie mrugnął :( Po powrocie z lecznicy napił się i poszedł spać. Słabiutki bardzo, przewrócił się na prostej drodze... Przed chwilą zrobił siusiu :)
-
Zapisuję...
-
Łapek się napił, w dodatku sam przyszedł do kuchni, kiedy usłyszał, że psy dostały jeść :) Nie zwymiotował i zrobił siusiu.
-
Otis w DS. Matka zniknęła! KOLEJNY MIOT W DRODZE! POMOCY!!!
ataK replied to Zośka74's topic in Już w nowym domu
Zapisuję... Nie pomogę, sama mam chore szczylki... -
Uzbierałam trochę tymczasów-proszę o pomoc w znalezieniu domków
ataK replied to kaja69's topic in Już w nowym domu
[quote name='kaja69']moze kogos podstawię do ćwiczeń???ale czy ktos sie odważy ???[/QUOTE] Mam za daleko ;)