Trzeba było psiaka od razu zabrać, a nie zostawiać go na pastwę większych psów. Ja w ubiegłe wakacje spotkałam dwa razy psy bezdomne w lesie, i obydwa zabrałam ze sobą. Nigdy bym ich tam nie zostawiła. Najważniejsze, aby pies był bezpieczny, tj. za ogrodzeniem, potem można pomyśleć co z nim dalej. A tak to on może być teraz wszędzie, pogryziony lub zagryziony. Szkoda.
Po co ogłoszenie, skoro psa nawet nie ma?