Jump to content
Dogomania

dorotan

Members
  • Posts

    51
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by dorotan

  1. [quote name='bluerat']Jezu, nigdy szczeniaka z pseudohodowli. A ta pani niby ma dobre warunki ;) - trzyma te pieski w mieszkaniu w bloku (nie wychodzą w ogóle), rozpieszcza, bla bla bla.[/QUOTE] Nieeee no to super warunki :D. Te pieski z pewnością są baaaardzo szczęśliwe.:D A przez okno wolno im popatrzeć jak inne psiaki biegają po trawce? Najlepiej przez otwarte okno.
  2. [quote name='bluerat']U mnie w pracy ostatnio była pseudohodowczyni zaszczepić 5tyg szczeniaki bo na następny dzień je sprzedawała. Próbowałam tłumaczyć, że minimum tydzień po szczepieniu może sprzedać, a w ogóle to w 8-10 tygodniu życia powinna ze względu na socjalizację. No to mnie babon zgasił, że ona ma już kupca i nie będzie czekać, a co ja sobie w ogóle myślę (w znaczeniu nie znam się), bo ona sprzedała już ponad 40 szczeniaków i żadnemu nic nie było. No comments![/QUOTE] Trzeba było babsztyla przepędzić na zbity pysk i kazać przynieść szczeniaki do szczepień przynajmniej za tydzień. To Ty jesteś weterynarzem i to TY decydujesz kiedy należy szczepić a nie jakiś babsztyl co się wziął za rozmnażanie i nie ma o tym zielonego pojęcia. Najlepiej opitolić 5 tyg szczeniaki, bo po co inwestować w karmę dla nich.
  3. To już jest przegięcie nr. aukcji 1600442103. Prymitywny oszust i cham nie szczepi szczeniąt przed sprzedażą dla ich dobra!!!!!!!!!!!!! Za nieszczepionego kundla chce 800-1000 zł.
  4. [quote name='pa-ttti']i taki Seikeit by Cię obsmarował, że w domu brud, stado psów, a jak zaczął pytać o cokolwiek to go wyprosiłaś:):)[/QUOTE] Więc jedyne wyjście to nie wpuszczać do domu takich Seikeit-ów.:D
  5. Ja też mam w domu czysto i taki cyrk mi się nie zdarzył, ale miałam okazję popatrzeć na zachowanie ludzi oglądających małe szczeniaczki. No i mi się odechciało przedwczesnych wizyt. Zjeżdżali się z małymi dziećmi, ze znajomymi, z dalszą rodziną itd. Ja szczeniąt w klatkach nie trzymałam. Suka miała zrobiony w domu duży kojec i 4 - 5 tygodniowe szczeniaki wychodziły z kojca w celu zwiedzania domu - wiadomo. Jak przyjechała taka rodzina z dziećmi to nie wiedziałam czy pilnować tych dzieci, żeby w zabawie szczeniąt nie uszkodziły czy rozmawiać z dorosłymi. Normalnie oczy dookoła głowy trzeba było mieć i jeszcze mogło dojść do niemiłej sytuacji. Rodzice się rozsiedli i patrzyli jak ich pociechy pięknie męczą szczeniaki. No przecież nie przyjechali po szczeniaka tylko sobie popatrzeć. Dlatego zakończyłam oglądanie małych szczeniąt przez przypadkowych ludzi co to dziś zadzwonili i chcieli za godzinkę podjechać i zobaczyć.
  6. Ja też bym nie widziała problemu, gdyby później nie wychodziły takie cyrki.
  7. A ja napiszę tak. Hodowczyni popełniła błąd zapraszając do domu przypadkowych ludzi - potencjalnych kupców w dniu kiedy szczenię nie było jeszcze do odbioru. Będzie miała nauczkę na przyszłość. Trzeba było te panie zaprosić do siebie za kilka dni, kiedy była by już metryka a szczenię miało odporność poszczepienną. Pewnie panie kupiły by suczkę i nie było by tego całego cyrku. Piszę to z własnego doświadczenia. Jestem wieloletnim hodowca tylko innej rasy. Oprócz 9-miesięcznej yoreczki mam w domu 10-letnią sukę hodowlaną - emerytkę. Odchowałam z tą sukę 4 liczne mioty (2x10 szczeniąt, 1 miot 12 szczeniąt i jeden miot 9 szczeniąt) więc już mam jakieś doświadczenie w sprzedawaniu maluchów. Nie zapraszałam do domu nieznajomych mi ludzi, którzy zadzwonili i chcieli sobie przyjechać i popatrzeć na szczeniaki, które z jakichś przyczyn nie mogły jeszcze odjechać do nowych domów. Wyjątki robiłam jedynie dla osób, które poznałam wcześniej np: na wystawie, przez dużo wcześniejszy i częsty kontakt, gdy suka była jeszcze w ciąży albo krótko po porodzie. Takie osoby przyjeżdżały i rezerwowały sobie szczenię. Po co mi w domu nieznajomi ludzie, którym i tak wiem, że nie sprzedam w danym dniu szczeniaka, bo nie jest jeszcze do odbioru. Zapraszałam w dniu, kiedy szczenię mogło opuścić hodowlę z kompletem dokumentów i wtedy albo decydowali się i kupowali malucha, albo nie.
  8. [quote name='ladySwallow']Widzę, że poziom czytania ze zrozumieniem prezentujesz niski, zwłaszcza, że już spotkałyśmy się w kilku tematach.[/QUOTE] A Ty pamięć słabiutką. Spotkałyśmy się tylko w jednym temacie poza tym. Zbyt wiele nie miałaś tam do powiedzenia. [quote name='ladySwallow'] I uważam, że wszystkim komentującym ceny w podobnych hodowlach po prostu jest szkoda - to takie polskie.[/QUOTE] Czego szkoda? Nie rozśmieszaj mnie. Za swojego yorka zapłaciłam tyle ile żądała hodowczyni. Nie targowałam się i nie musiałam szukać peta, żeby było taniej.
  9. [quote name='ladySwallow']Hihihihi, coraz więcej osób w oczy kole, że yorki śmią kosztować :evil_lol:[/QUOTE] Odpowiadają Ci takie hodowle? [url]http://www.dogomania.pl/threads/122835-Pozna%C5%84-KOSZMAR-W-PSEUDOHODOWLI-!!!-Pogotowie-i-Stra%C5%BC-d.Zwierz%C4%85t[/url] Tam nic nie powinien pies kosztować. Tam w ogóle nie powinno być psów.
  10. [quote name='toyota']Sarah, przeczytaj proszę pierwszy post wątku założonego przez seikeit: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/200526-Uwa%C5%BCajcie-wszyscy[/URL].... To jest o piesku z pseudohodowli :(.[/QUOTE] Dlaczego tylko pierwszy? Niech przeczyta cały temat to dowie się, że rodowód to nie wszystko. Trzeba jeszcze patrzeć w jakich warunkach odchowywane są szczenięta. Przez wiele lat trwał horror psów w poznańskiej hodowli. Przez wiele lat ludzie kupowali tam rodowodowe szczenięta po 2000 - 2500 zł i myśleli, że tak właśnie powinna wyglądać hodowla psów. Takich miejsc w Polsce jest wiele. Co do mikroyorków to ja już wcześniej wyraziłam swoje zdanie. Nie polecę Sarah żadnej miniaturki yorka czy to z rodowodem czy nie, bo za parę miesięcy okaże się, że z psiakiem coś nie tak, wylezie właśnie jakaś wada genetyczna i będzie miała pretensje do mnie, że jej chorego psa poleciłam. Rozumiem, że jej się podobają takie karzełki ale ja jej nie polecę żadnego i koniec. A hodowczyni od tej wysterylizowanej suni bardzo dobrze zrobiła, że ją przed sprzedażą wyciachała informując o tym w ogłoszeniu, bo takie maleństwa absolutnie nie nadają się do dalszej hodowli. Jak jeszcze trochę zjedzie z ceny to myślę, że szybko małej znajdzie dobry domek, czego z całego serca życzę.
  11. [quote name='Sarah']No ja wolałabym mniejszą suczkę, może mieć 1,5kg ale na allegro oszukuą bo piszą ze ma np 1,3 kg a jak byłam na miejscu to juz na oko moje ZUPEŁNEGO LAIKA miał ponad 2 kg.[/QUOTE] To poproś, żeby Ci wysłali zdjęcia na wadze.:):D
  12. [quote name='agamewa']I bardzo mądre ogłoszenie..tylko popierać!!![/QUOTE] I cena o wiele niższa a sunia z rodowodem.
  13. [quote name='shanon']Co do metryczki to rzeczywiście hodowca mógł jej jeszcze nie odebrać ze związku jeśli przegląd był nie dawno. Wystarczyła wizyta w oddziale lub nawet telefon dla potwierdzenia, że metryczki są. a tatuaż? U mnie też raz się zdarzyło, że u jednego szczeniaka była plama na pierwszej cyferce i co miałam zrobić? Jeszcze jeden zrobić? [/QUOTE] Zgadzam się shanon, może się tak zdarzyć, że metryk jeszcze nie ma jak potencjalni klienci oglądają szczenięta, ale to hodowca powinien spokojnie wytłumaczyć ludziom a nie okazywać oburzenie. Jakby nie patrzył to taki szczeniak trochę kosztuje, a oszustów obecnie mamy coraz więcej. Co za problem wysmarować zielonym tuszem uszy czy pachwiny bezrodowodowym szczeniakom i sprzedawać je po cenach rodowodowych jednocześnie twierdząc, że metryki są tam gdzieś i będą dopiero za jakiś czas a tatuaże nieczytelne bo dopiero świeżo zrobione. Ludzie mają prawo nie dowierzać jak tej metryki nie widzą na oczy i tu teraz wszystko zależy od tego jak się zachowa hodowca. Kolejna sprawa, która mi się nie podoba to seikeit napisał, że umawiał się w rozmowie przez telefon z hodowczynią na konkretną sumę jaką miałby zapłacić za szczenie, a na miejscu hodowczyni zaczęła podbijać cenę w górę. Jeśli jest to prawda to według mnie szkoda czasu i pieniędzy na paliwo aby w ogóle jechać do takiej hodowli po szczenię. Tylko, że znów nie wiadomo ile w tym jest prawdy. Normalnie cyrk z a darmo. Nie wiadomo już komu wierzyć. Ja będąc na miejscu tej hodowczyni, gdybym czuła się nie winna i bez powodu oczerniana to sama bym się tu odezwała a nie prosiła o pomoc koleżankę - hodowczynię co ma ode mnie sukę. Już zdaje się raz było tak, że pewną hodowlę broniły te zaprzyjaźnione hodowczynie co kupiły tam swoje psy. No i co? Okazało się, że wcale nie jest tak różowo, bo ta hodowla nawet i w tej chwili sprzedaje na allegro szczeniaki bez metryk po 500 zł.
  14. [quote name='pa-ttti']taka kontrola jest całkowicie niezapowiedziana? w sumie zapowiedziana nie miałaby sensu, z drugiej strony hodowca nie ma obowiązku wpuszczać kogokolwiek na posesję, jeśli nie ma ten ktoś nakazu....chyba że się mylę/[/QUOTE] Odpowiem tylko na to, bo w resztę spraw mieszać się nie będę. Nie byłam w tej hodowli, więc i nic nie widziałam. Tak jak napisałam wcześniej, gdybym mieszkała bliżej to pojechałaby zobaczyć z czystej ciekawości. Tak, taka kontrola jest niezapowiedziana a jeśli hodowca nie chce wpuścić i pokazać swoich zwierząt to natychmiast, jeszcze tego samego dnia załatwiany jest nakaz od prokuratora. I jeszcze jedno. seikeit to byłeś w tej hodowli czy nie? Ktoś wcześniej napisał, że były jakieś dwie panie i robiły zdjęcia. Jeśli nie byłeś to kto był? Żona z koleżanką, z matką, z siostrą? Jeśli masz zdjęcia to je pokaż.
  15. [quote name='catherine31']Najgorsze jest to,że niektóre zwierzaki były z rodowodem i nie pojmuję jakim cudem w takich warunkach...:mad:[/QUOTE] Tam większość była z rodowodem, tam się rodziły szczenięta, które dostawały metryki w ZK. To tylko świadczy o tym, że ZK nie interesują warunki jakie panują w hodowlach psów rasowych. Reproduktor tej hodowczyni był przez dłuższy czas ogłaszany w poznańskim katalogu wystawowym.
  16. [quote name='seikeit'][URL="http://www.pogotowiedlazwierzat.pl"]www.pogotowiedlazwierzat.pl[/URL] i numer telefonu 512100550 JEST TO ADRES INSTYTUCJI, KTÓRA SPRAWDZA WARUNKI HODOWLI ZWIERZĄT......GORĄCO POLECAM.....RZECZOWE PYTANIA.....KONKRETNE ODPOWIEDZI....SZYBKOŚĆ DZIAŁANIA.... Zielona Góra....ta kobieta i jej psy zostaną poddane kontroli.....[/QUOTE] Nie pisz więcej nic na ten temat na forum, przynajmniej do przeprowadzenia kontroli, bo taka hodowczyni przeczyta, psy wywiezie z domu, chłupę uprzątnie, smród wywietrzy i nikt nic jej nie udowodni.
  17. [quote name='Kaladan'] I po raz kolejny podkreślam - jeśli sprzedajesz psa wystawowego, to nie możesz go wykastrować.[/QUOTE] Zgadza się. A odchowane peciki ciachać przed sprzedażą i obowiązkowo wpisywać do metryk "niewystawowy, nie do hodowli", tylko, że przyjdzie je sprzedawać naprawdę za grosze. Miałam kilka lat temu 5-letnią sukę innej rasy do adopcji. Ludzie jej już nie chcieli bo urodziło im się dziecko. Wzięłam, wysterylizowałam i zaczęłam szukać domu. Suczka czysta, ładna, zadbana, z rodowodem, posłuszna, znała podstawowe komendy, ładnie chodziła na smyczy. Wiecie co słyszałam od ludzi? Pierwsze pytania to były ile ona ma lat i czy może jeszcze mieć szczeniaki? Jak mówiłam, że ma 5 lat i jest po sterylce to słyszałam odpowiedź: "eee to ona jest już nic nie warta". Szlak mnie trafiał i w końcu dałam sobie spokój z szukaniem jej domu. Sukę wzięła po paru miesiącach osoba z mojej rodziny, która straciła własnego psa.
  18. [quote name='pa-ttti']seikeit, bardzo się cieszę że zgłosiłeś sprawę. mam nadzieję że nie opisałeś tam sytuacji wycierania szczeniaka szmatą....ale opisałeś mniej więcej liczbę psów tam trzymanych. wtedy zk sprawdzi ile hodowla QUENTIKA ma zarejestrowanych psów, może zrobią jakąś kontrolę. raczej organizacje prozwierzęce nic w tej sprawie nie zrobią, nie widzę bowiem żadnych wskazań do oskarżenia hodowcy o znęcanie się nad zwierzętami.[/QUOTE] pa-ttti poczytaj sobie ten temat, długi ale warto. [url]http://www.dogomania.pl/threads/122835-Pozna%C5%84-KOSZMAR-W-PSEUDOHODOWLI-!!!-Pogotowie-i-Stra%C5%BC-d.Zwierz%C4%85t[/url] Ta akcja była przeprowadzana kilka lat temu w rodowodowej hodowli psów. Gdzieś w necie jeszcze jest filmik, jak dobrze poszukasz to znajdziesz. Jest co oglądać. Związek Kynologiczny nie zareagował ale organizacja prozwierzęca tak.
  19. [quote name='seikeit']Wysłane zostało zażalenie, skarga lub donos (jak kto woli) do ZK w Warszawie.....podpisany imieniem i nazwiskiem, zawierający dokładny opis wizyty.......natomiast, zapraszam do odwiedzin u tej Pani......osobiście.....wszystkich zainteresowanych..... pozdrawiam i podaje mój numer tel 609268182 (dla tych dociekliwych, tak na wszelki wypadek)[/QUOTE] Obawiam się, że ZK nie zareaguje jak to bywa w większości zgłaszanych przypadków. To trzeba zgłosić do jakiejś organizacji prozwierzęcej. No to uważaj teraz telefon Ci się rozdzwoni.
  20. [quote name='seikeit']Weterynaria w Jaraczewie k/Jarocina lekarz weterynarii Pawlak Andrzej (mój kuzyn, który przejął pałeczkę po swoim tacie ponad 30 lat w zawodzie) zapraszam do sprawdzania heheheheh maja strone i można zadzwonić....[/QUOTE] No i wcześniej nie poinformowali cię o tak ważnych sprawach? Nie śmiej się głupio bo my zwyczajnie już nie wiemy czy Ty piszesz prawdę czy nie. Opisałes tragiczne wręcz warunki panujące w hodowli, ja byłam skłonna Tobie uwierzyć, ale jak napisałeś, że następnego szczeniaka kupisz na podstawie oświadczenia od hodowcy to mi się śmiać chciało bo tu musiał byś mieć w rodzinie również prawnika, który przeanalizowałby takowe oświadczenie, że zabezpiecza również i Ciebie, że będzie korzystne dla Was, bo hodowca jak będzie chciał to tak sformułuje oświadczenie, że będzie chronić tylko jego.
  21. [quote name='Caruso']W tym kuriozalnym ogłoszeniu ( o treści niezmiennej od 2lat) jest pewien passus, który z miejsca dyskwalifikuje dor gladiatora jako rzekomego "kynologa z 15 letnim stażem". Cavalier ma oczywiście [B]sierść z podszerstkiem, a nie ludzki włos[/B]. Ktoś kto da się nabrać i za 3 tys. i kupi szczeniaka "nieuczulającego" ,co zrobi w razie alergii dziecka? Będzie się czuł zrobiony na szaro czy nie? To kłamstwo z włosem jest też bardzo charakterystyczne w ogłoszeniach pseudo.[/QUOTE] Ale ten dor gladiator ma obecnie do sprzedania nie tylko cavaliery ale jeszcze labradory i rotki. Przecież odchowanie 3 liczniejszych miotów na raz to niezły zapiernicz, no chyba że się szczeniaki odchowuje w komórce w brudzie i smrodzie.
  22. [quote name='ladySwallow']Ja pytam w odniesieniu do problemu globalnego.[/QUOTE] Jaki problem globalny? Przecież w ZK sa też dobre hodowle. Wystarczą 2 góra 3 głośne akcje i problem rozwiąże się sam, bo hodowcy zwyczajnie będą się bać utraty swoich zwierząt hodowlanych. Za duże straty. Zakup nowych psów do hodowli i zrobienie im uprawnień kosztuje trochę. W tych weterynarzy w rodzinie seiketa też nie wierzę bo facet pisze takie bzdury, że szok. Warunki w hodowli warto byłoby jednak sprawdzić.
  23. [quote name='ladySwallow']To Twoim zdaniem co należy robić?[/QUOTE] Może na początek sprawdzić czy seikeit prawdę pisze. Gdybym mieszkała niedaleko tej hodowli to pojechałabym ze znajomymi żeby zobaczyć jakie warunki tam panują, a następnie opisałabym wszystko tu na dogo podpisując się imieniem i nazwiskiem. Tak samo zrobiliby moi znajomi. Może da radę wysłać tam kogoś mieszkającego bliżej, najlepiej kilka osób. Jeżeli okaże się, że seikeit pisze prawdę to może zrobić z tą hodowlą to samo co z panią Zuzanna. Arwilla są syfiaste hodowle w ZK, uwierz mi. Trochę już na tym świecie żyję i wiele widziałam. Nie wiadomo tylko czy seikeit pisze prawdę.
  24. [quote name='toyota']Skoro rozmawiamy o hodowlach, zobaczcie sukę beagla'a z pseudohodowli :shake:: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/201263-Wyeksploatowana-do-granic-mo%C5%BCliwo%C5%9Bci-beagielka....?p=16216137&posted=1#post16216137[/URL][/QUOTE] Ale nie zmieniaj tematu. Tamta to jest suka właśnie z pseudo hodowli, dlatego tak a nie inaczej wygląda, a tu rozmawiamy o hodowli rodowodowej, zarejestrowanej w Związku Kynologicznym i sprzedającej szczenięta z metrykami. Podobno. I jeszcze jedno. Jeżeli będziemy przymykać oczy na takie sprawy to nigdy nie wygramy walki z pseudo. Dla takiego Kolwalskiego metryka nie będzie miała żadnego znaczenia, jeżeli warunki panujące w pseudo hodowli i hodowli legalnej będą takie same, bądź bardzo podobne. Pojedzie do hodowli, zobaczy brud, smród i zaniedbane szczenięta, usłyszy wysoką cenę to zawinie się i wyjdzie. Pojedzie do pseudo i tam kupi takiego samego szczeniaka za połowę ceny albo jeszcze taniej, a metrykę oleje komisyjnie.
  25. [quote name='seikeit']witam.....pani podczas rozmowy telefonicznej jawiła się jako miłośniczka psów....wiedza, medale, wystawy itd....pokazała championa owczarka niemieckiego.....leżał w lichej budzie na zewnątrz, z upapraną sierścią, wychudzony i brudny cały....to na dzieńdobry....wchodząc do domu powalał fetor.....ok 20 do 30 psów różnych ras w przeważającej jednak części york i chiłała (nie wiem jak się to pisze) z czego sporo w ciąży......pod ścianami w koszach ok 15 do 20 szczeniąt w róznym wieku....kiedy kobieta krzyknęła wszystkie psy w popłochu uciekły....sunia którą oglądaliśmy cała zlękniona, uciekała i strasznie się bała...ogonek podwinięty.....akcja ze ścierką.....nie będę tu obrażał, ale poważne braki w uzębieniu tej pani, niedopuszczanie do słowa (słowotok na zasadzie przekrzyczę), podwyższanie ceny z min na minute ( wraz z rosnącym zainteresowaniem naszym sunią ), gadka o oszczędnościach (sama szczepi i aplikuje leki), zamazany tatuaż ( na naszą dociekliwość w tej kwestii) obużenie ogólne, bo niby jak śmiemy wątpić, dalej idąc (papiery dziwnym trafem zostały u rodziny w poznaniu)........wrażenie było jedno ......dobra praca jakiegoś informatyka przy stronce i obsłudze internetowej.......wykucie na blache wiadomości o tej rasie.....3 pieski razy po trzy wystawy....trzy rodowody....rejestracja w związku kynologicznym........zakup 20 suczek tej rasy....jeszcze na drugą nogę te chłały no i fabryka na wichurze ruszyła.....raczej się nie mylę....[/QUOTE] Jeżeli to jest prawda to może wypadałoby w tej hodowli przeprowadzić jakąś interwencję, bo to nie hodowla tylko mordownia. Kika lat temu była głośna akcja w Poznaniu czy okolicach. Psy pozamykane w klatkach na króliki, z chorobami skóry zostały odebrane hodowczyni. Absolutnie nie mam nic przeciwko większym hodowlom psów, które dbają jak należy o własne zwierzęta ale to co opisuje seikeit woła o pomstę do nieba.
×
×
  • Create New...