nuka13
Members-
Posts
100 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by nuka13
-
Odnośnie [B]zdjęć[/B], to dzisiaj niestety znów nie mam , ponieważ kolega nie mógł się spotkać. Jutro tam pojadę, jeśli się tylko uda i postaram się zrobić jakieś dobre zdjęcia.
-
Sonia jedzie na razie tylko na próbę, więc nie cieszmy się przedwcześnie. Na miejscu się okaże czy sunie się dogadają. Wilczek nie podjęła jeszcze ostatecznej decyzji.
-
Leczenie Sonii nie jest trudne. Po niej wszystko widać gdy coś jest nie tak. Nie potrzeba skomplikowanych badań ani biegania codziennie do weterynarza. Jeśli ktoś jest choć trochę zaradny poradzi sobie z nią bez problemu. Też jestem na tak!!! W weekend wiozę ją na południe :) Zobaczymy co z tego będzie ( a myślę , że powinno być dobrze ). Teraz w takim razie proszę o pomoc w zbieraniu deklaracji na Sonię ( transport i przyszły DT ). Już mi się coś na koncie zebrało(jak będę dokładnie znała kwotę, to podam). Wilczek jednak będzie potrzebowała wsparcia, bo nie poradzi sobie z finansami.
-
Jestem przekonana, że Sonię można pogodzić z 1 psem, tym bardziej mało konfliktowym. U nas przecież są 2 psy i też czasem zgrzyta, ale to dlatego, że nasz Nobel nie toleruje innych psów, tym bardziej na swoim terenie, a Sonia po prostu nie ustępuje, bo nie mieszkając nigdy z psem nie wie co jej grozi... One nigdy się nie pogryzły, chociaż były zgrzyty. Tylko się ostrzegały i odganiały... Zaraz piszę do wilczka. Ja oczywiście też się deklaruję pomoc finansową.
-
Nie mam dzisiaj zdjęć, ponieważ zapomniałam aparatu :(. Pech. Jutro pojadę i zrobię.
-
Mam więcej zdjęć, ale się nie nadają. Dzisiaj porobię jej więcej skoro mam już czytnik do kart ;) ( [B]Cajus[/B] dzięki ). Co do jej wychudzenia, to właściciele myśleli, że ona ma tasiemca, a poza tym jest zdrowa, więc przyszli ją odrobaczyć.... Wiem,że nie powinnam ich w żaden sposób bronić, ale oni byli w jakiś tam sposób do niej przywiązani i nie chcieli dla niej źle. Po prostu byli nie świadomi i nie rozumieli dlaczego ich pies bardzo dużo je , a chudnie. Pieniędzy na weterynarza nie mieli, więc nigdy do niego nie poszli. Jedno mogę im zarzucić : kiedy dawałam im leki dla Sonii powinni byli ją leczyć, a nie usypiać dlatego, że nie będą mieli dla niej czasu...
-
[B]Mam jedną ogromną prośbę odnośnie ogłoszeń.[/B] [B]Proszę żadnych ogłoszeń nie umieszczać na toruńskiej starówce i nie dodawać w toruńskich gazetach jej zdjęć oraz nie podawać imienia[/B] z tego względu, że część jej poprzedniej "rodziny", nie wie, że Sonia żyje!!! Oczywiście mam na piśmie orzeczenie o tym, że właścicielka zrzeka się do niej praw i ona jedna wie, że Mała jest u mnie, ale reszta rodziny nie i nie może się dowiedzieć....
-
U kolegi Sonia będzie na pewno do końca tygodnia, może trochę dłużej. Później tam wraca współlokatorka z kotem, więc Sonia musi zostać zabrana.
-
[IMG]http://sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash2/hs158.ash2/41229_148385588521023_100000487488838_369097_1856574_n.jpg[/IMG] [url]http://sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash2/hs134.ash2/40030_148385631854352_100000487488838_369099_4027663_n.jpg[/url] [url]http://sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash2/hs134.ash2/40030_148385635187685_100000487488838_369100_6341456_n.jpg[/url] Tak wyglądała na początku : [url]http://sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc4/hs274.snc4/40030_148385628521019_100000487488838_369098_41279_n.jpg[/url]
-
coś nie wyszło... spróbuję jeszcze raz.
-
Atomówko ja wczoraj spędziłam sporo czasu nad tym ,żeby wstawić Twoje zestawienie na pierwszą stronę, ale mi się nie udało. Dzisiaj już jest :) Dodaję zdjęcia. Dzisiaj jadę do Sonii, to zrobię jej więcej, może choć 1 wyjdzie dobre... [url]http://sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc4/hs248.snc4/39727_148387528520829_100000487488838_369102_3495248_n.jpg[/url]
-
Sonię chcę oddac na stałe. Zdjęcia będą jak tylko dostanę czytnik do kart od[B] Cajusa[/B] :) Przepraszam, że nie ma mnie częściej na wątku, ale mam tylko internet bezprzewodowy i ostatnio coś się psuje. Ciągle mnie rozłącza, albo nie łączy wcale. [B]Atomówko[/B] dzięki za zestawienie, tak jest o wiele łatwiej i czytelniej. [B]Memory[/B] wysłała nie tylko insulinówki, ale też karmę dla cukrzyków na ok. 1 tydzień, zabawki, kubraczki, witaminy, kosteczki greenis oraz 3 fiolki insuliny, jestem ogromnie wdzięczna. Jutro zawiozę wszystko Sonii :)
-
Ja ja moge wysterylizowac na własny koszt, tylko nie teraz, bo ona jeszcze nie jest na tyle silna. Musi się zregenerowa zanim poddam ją narkozie.
-
[FONT=Tahoma]Memory wysłała mi insulinówki i jeszcze prezent dla Sonii ;).[/FONT] [FONT=Tahoma]2 osobom wysłałam numer konta.[/FONT] [FONT=Tahoma]1 deklaracja stała, 2 jednorazowa z tego co zrozumiałam.[/FONT] [FONT=Tahoma]Sonia w tej chwili jest u naszego kolegi, któremu jesteśmy bardzo wdzięczni, bo bez jego pomocy byłoby źle.[/FONT] [FONT=Tahoma]Poza tym miała wcześniej znów scesję z naszym psem.[/FONT] [FONT=Tahoma]Wychodzi więc na to, że nie powinna mieszka z dominującymi psami. [/FONT] [FONT=Tahoma] [/FONT] [FONT=Tahoma]Odnośnie zdjęc, to gdybym mogła, to już bym przesłała dawno temu, ale nie mamy możliwości przerzucenia zdjęc z aparatu na komuter, póki co.[/FONT] [FONT=Tahoma]Powtarzam jescze raz, że moim zdaniem nie każdy DT jest dobry, bo jeśli pies ma się w nim męczyc psychicznie, to bezcelowym jest umieszczanie go w takim miejscu.[/FONT] [FONT=Tahoma]Sonia będzie się męczyc w boksie i będzie się męczyc w dużej grupie psów.[/FONT] [FONT=Tahoma]Wzięłam ją chcąc zapewnic jej dobry dom i spokojną starośc po tym wszystkim co przeszła.[/FONT] [FONT=Tahoma]Okazało się to bardzo, bardzo trudne, czego się nie spodziewałam ;(.[/FONT] [FONT=Tahoma]Podzwonię jeszcze dzisiaj i popytam o DT, bo niektóre byłyby dobre dla niej, tylko,że tam najczęściej nie ma już miejsc.[/FONT] [FONT=Tahoma]Poza tym zaczęłam przedwczoraj pisac do osób, które są w stanie wesprzec nas finansowo z myślą o dobrym płatym hoteliku lub DT, bo nie jesteśmy w stanie płacic za wszystko sami.[/FONT] [B][FONT=Tahoma]Nie wiem jak się zbiera deklaracje więc proszę o pomoc.[/FONT][/B][FONT=Tahoma][/FONT]
-
[quote name='beataczl']nie ma wpisu odn. czy byla czy nie byla sterylizowana...[/QUOTE] Witam!!! Sonia nie była sterylizowana.
-
Trudno, szukamy dalej. Dzięki.
-
To prawda, że robienie zastrzyków, to nie jest trudna sprawa. To zajmuje kilka sekund, a ona jest grzeczna, nie wyrywa się, nie ucieka. Jesteśmy w bardzo trudnej sytuacji, już bardzo dużo dla niej poświęciliśmy, tak się dłużej nie da, mamy za dużo problemów i to nie z nią tylko przez nią... Wszystkie DT gdzie dzwoniłam albo zajęte, albo nie spełniają warunków...
-
Mogę zadzwonić, tylko nie wiem co mam z nią zrobić jutro i do końca tego tygodnia, włącznie z sobotą, bo pracuję i nie mam jak jej zawieźć tak daleko
-
Dzwoniłam do Kikou. Nie ma tam miejsca dla Soni. Tam jest 20 psów w mieszkaniu, do tego chorych...
-
[quote name='Ra_dunia']Sądzę, że dobre hoteliki będą dokładnie przestrzegały diety i podawania lekarstw. Zaznaczam, że dobre. Nie jakiekolwiek. Natomiast za niektóre DT w ogóle bym nie ręczyła... Sonia może mieć cudowną opiekę mieszkając w kojcu a beznadziejną będąc w domu. Chyba liczy się odpowiedzialny opiekun a nie z założenia wykreślanie możliwości wysłania sunieczki do hoteliku. Znam realia i wiem, że po prostu na domowe DT praktycznie nie ma w tej chwili szans. Bez zdjęć natomiast nie ma szans na dom i dobre ogłoszenia :( Czy ktoś w ogóle ją ogłasza? Na jakich stronach?[/QUOTE] Ra-dunia podaj mi kontakt, do jakichś dobrych hotelików, podzwonię i podejmę decyzję. Jest ogłaszana w wielu miejscach, np. na szerloku, gratce, adocjach, psiegranych-marzeniach i wielu innych stronach, które napotkałam po drodze, a na których można bylo zamieścić takie ogłoszenie.
-
[quote name='furciaczek']Pod Toruniem jest hotelik, zadzwoncie zapytajcie czy moga wziasc suczke do domu....sa tez tam boksy wewnetrzne, ogrzewane itd Chociazby na kilka dni, zawsze to wiecej czasu na znalezienie domowego tymczasu 501 284 564[/QUOTE] Dzwoniłam. Nie ma miejsc przez najbliższe 2 tygodnie, poza tym Pani , do której dzwoniłam nie była bardzo chętna na jej przyjęcie, bo uznała, że lepiej będzie w miejscu, gdzie na stałe jest opieka lek. wet.
-
[quote name='avii']Tak jak ktoś juz napisał ..bardzo smutno to się wszystko czyta .. Niestety ale ta psina potrzebuje przy swojej chorobie człowieka i to odpowiedzialnego czlowieka Tylko to zapewni jej życie jak widac ostatnio na dogo o adopcje trudno w przypadku zdrowego psa a co dopiero mówić o suni z cukrzycą ... powinna trafic do domu który podoła nie tylko wydatkom ale równiez obowiązkom i to drastycznym , tylko to zapewni jej dalsze życie .. Wiem co piszę bo walke z cukrzycą przerabiam od roku i wiem ile samozaparcia to kosztuje ale dzieki temu nasza sunia zyje, chociaz powoli ( tak mi sie wydaje) traci wzrok .. pies chory na te chorobę wycisza sie , wiecej śpi , może byc agresywny do innych pobratyńców jesli wzrok traci szybciej ... bo taki pies nie widzi kto , gdzie , albo widzi kontury i realnie nie jest w stanie ocenic zagrożenia Dlatego w dobrze znanym mu środowisku z ta chorobą jest w stanie egzystowac , każda zmiana to ogromny stres ( a to podnosi i to znacznie poziom cukru) ..... Jest mi ogromnie żal że nie jestem w stanie realnie pomóc .... jesli nie znajdzie sie dogomaniacki dom , to tylko mogę zaapelowac NIE ODDAWAJCIE JA DO SCHRONISKA !! bo narazicie ja na ogromne cierpienia przy tej chorobie ...[/QUOTE] Avii ma rację, każda sytuacja stresowa, każda zmiana żywienia wpływa na poziom cukru we krwi.
-
Po prostu wiem jak było kiedy przyszła do mnie. Przeżywała rozstanie z właścicielami pomimo strasznego osłabienia. Nie można tak oddać do kojca psa, który 12 lat był w domu i spał w łóżku. Można spróbować w płatnym domu tymczasowym i tylko coś takiego wchodzi w grę, potrzebuję jednak deklaracji....
-
[quote name='Becia66']a jaki jest plan na jutro ?[/QUOTE] na jutro... jeśli nie znajdzie domu, najgorsze z możliwych...
-
Przepraszam , ale ja jestem cały dzień w pracy i nie mam internetu, tylko mój chłopak w moim imieniu wchodzi na dogo kiedy ja nie mogę i podnosi sonię (a w pracy nie miałam chwili nawet odebrać telefonu ). Dzisiaj sytuacja jest dramatyczna!!! Sonia do rana musi zniknąć z naszego mieszkania. Mam wybór ,albo mieszkanie, albo ona. Jeśli nie znajdzie dt do jutra, to nie mam wyjścia:( :( :(. Sonia nie nadaje się zupełnie do hoteliku, ona musi być przy człowieku, który będzie w stanie ocenić jej samopoczucie (stan zdrowia). Nie potrafię jej znaleźć domu od kilku tygodni, nadal zupełnie nikt się nie odezwał.prawie straciłam nadzieję ;(.