nuka13
Members-
Posts
100 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by nuka13
-
Żeby wszystkich uspokoić, gdyby ktoś się zastanawiał co u Sonii.... Ma sie świetnie. Waży już 10 kg, psoci, śpi ze mną w łóżku (choć nie toleruję psów śpiacych z włascicielem ;) ),je za trzech, cukry ma zmienne, ale nie najgorsze. Bardzo się już do mnie przywiązała i robi się złosliwa kiedy zostawię ją samą na dłużej. Co zresztą zaczyna byc problemem, ale póki co mnie bawi :). Mam już lepszy dostep do internetu,ale wciąż nie mam jak sie rozliczyć z faktur za leki, bo brak mi skanera. Prosze więc o cierpliwość. Co do zdjęc, to ja po prostu nie umiem ich zamieszczać na dogo, zawsze mam z tym jakiś problem, ale jak najbardziej można je wkleić z facebooka, jeśli ktoś potrafi... Pozdrawiam wszystkich serdecznie.
-
Uwierz lilka gdyby nie wsparcie wielu ludzi juz dawno nie starczyłoby mi sił i bym ją uśpiła. Jeszcze raz dziękuję. Podaję adres na facebooku,na którym jest zdjecie Sonii, jakos nio zdjęcia nie radze sobie z dodaniem tego zdjęcia na dogo. [URL="http://www.facebook.com/album.php?aid=36558&id=100000487488838&saved#!/photo.php?pid=445398&id=100000487488838&ref=fbx_albummanię"]http://www.facebook.com/album.php?aid=36558&id=100000487488838&saved#!/photo.php?pid=445398&id=100000487488838&ref=fbx_album[/URL].
-
Witam Wszystkich!!! Wczoraj miałam pisać i w końcu wkleić faktury i rachunek za leki, ale okazało się, że moje urządzenie wielofunkcyjne nie działa poprawnie i dlatego nie uda mi się jeszcze nic dodać :(. Sonia ma się świetnie. Jest wesoła, ciągle przybiera na wadze. Cukry tylko nieznacznie spadają bądź rosną, także od jakiś dwóch tygodni jest naprawdę super, bez przykrych niespodzianek. Będziemy zaliczać kolejną przeprowadzkę, ale nie boję się o Sonię, bo wiem, że przywiązuje się do człowieka, a nie do miejsca. Teraz jestem z nią u rodziców, jutro wracam do Torunia. Ona w ogóle się nie przejmuje takimi wycieczkami, pod warunkiem, że jestem przy niej. Jest świetnym psem, taką przytulanką, która nie chce mnie wypuścić z domu i niestety jeszcze ciągle mocno szczeka gdy wychodzę. Chcę oficjalnie już napisać, że [B]Sonia zostaje u mnie[/B] i dziękuję wszystkim, którzy pomagali, gdyby nie Wy już dawno bym ją uśpiła nie widząc dla niej perspektywy na przyszłość. Teraz jest takim małym skarbem w moim mieszkaniu i strasznie się cieszę, że mogę ją mieć :). Pozdrawiam wszystkich.
-
Kochani mam internet tylko chwilkę, więc nie czytam wiadomości i nie czytam wątku. Chcę tylko napisac, że Sonia ma się dobrze, wygląda już jak pies, a nie kościotrup, cukry w miarę dobre, tylko z tym oczkiem może wkrótce byc problem. Na razie jest w porządku.Pozdrawiam wszystkich i obiecuję się odezwac jak tylko znów będę miała internet. Avii dziękuję za wszystko. Glukometr działa bez zarzutu.
-
Jeny, dopiero przeczytałam wątek. Avii jesteś niesamowita!!!
-
Dopiero wróciłam, nie miałam internetu. Sonia ma się super, tylko dołączyła się jeszcze 1 przykra rzecz. Mianowicie Sonia ma zwichniętą soczewkę i trzeba będzie ją usunąć :( Nie wiem jeszcze jaki to koszt i czy tu w Toruniu ktoś się tego podejmie. Samo usunięcie soczewki powinno jej pomóc w widzeniu.
-
Sonii nie ma teraz u mnie. Jest u znajomego znajomego. Skomplikowana sprawa. Bynajmniej jest zupełnie bezpieczna i jestem o nią spokojna. Jutro ją odbieram.
-
Ja też. Sonia jutro jedzie jednak do [B]Cajusa jb[/B], bo kolega nie może jej zabrać.
-
Wszystko w porządku :) Zabrałam wczoraj internet do pracy i zapomniałam o nim jak wracałam do domu, stąd ta cisza. Jutro ją wiozę do kolegi na 1 dzień,bo już wrócił, a przyjeżdżają właściciele. Sonia umie się juz bawi zabawkami, nawet próbuje czasem naszego psa zachęcac, ale szybko się rozmyśla :). Kupiłam jej taką kulkę, do której wrzuca się przysmaki, uwielbia się nią bawic, misia od memory oślepiła pozbawiając go oka. Poza tym jest coraz grubsza. Brakuje jej jeszcze do normy, ale niewiele.
-
Dziękuję za wsparcie finansowe i za każdą pomoc udzielaną przez dogomaniaków ( plakaty z ogłoszeniami, rozsyłane PW i wszystko inne ). Sonii trzeba szukać domu, tylko tym razem stałego. Ja bym ją bardzo chciała zatrzymać ,ale nie mogę. W tym mieszkaniu, w którym jestem zamierzam zostać jeszcze parę lat i nie wyobrażam sobie do końca jej życia wozić ją z miejsca na miejsce i stresować się tym, kiedy przyjadą włąściciele. Cajus daje jej dach nad głowa, ale to ja będę do niej jeździła i zajmowała się nią przez ten czas, który u niego będzie i nie będzie mi łatwo za każdym razem w drodze z pracy i w drodze do pracy. To wyjście wciąż tylko doraźne. Także proszę nadal pytać o Sonię kogo się da,może uda się znaleźć jej dom... Ja wiem , że to będzie trudne, widzę to już teraz, ale szukać warto. Deklaracji jest sporo (nie spodziewałam się szczerze mówiąc). Mam już na koncie 100 zł od [B]Dominika p[/B], dzięki. Kupiłam jej parę dni temu z tych pieniędzy kreon 10000, bo amylanu nie dostałam niestety (jest tańszy). Zaraz dołączę cenę z opakowania (paragon gdzieś zapodziałam). [B]Avii[/B] dziękuję za pomoc , wielką deklarację i glukometr (czekam z niecierpliwością).
-
Dziewczynka zupełnie wróciła do siebie. Od razu widać :) Cukier 100 mg/ml. Sytuację uznaję za opanowaną i idę spać. (Też byłam pewna że mam glukozę w proszku,ale nie mam niestety, wlewu z glukozą też zabrakło :( ) Jutro się zaopatrzę we wszystko. Bidula dzisiaj chyba z 15 razy była kuta, dzielna jest i cierpliwa.
-
już jest lepiej. piła wodę z cukrem i miodem.
-
Dzisiaj po raz pierwszy odkąd mam Sonię wpadła mi w hipoglikemię :( Moja to wina, bo zmieniłam jej karmę na diabetic i nie spodziewałam się tak dużej różnicy w zawartości węglowodanów :( Co prawda wzięłam na to jakąś poprawkę, ale widocznie za małą. Sonia jest śpiąca i ogólnie źle się czuje. Na szczęście jest w stanie pić, więc podaję jej wodę z cukrem. Jeśli to nie pomoże, to jadę do lecznicy po kroplówkę z glukozą. Biedne maleństwo :(. Od jutra tylko gotowane jedzenie, bez żadnych eksperymentów.
-
[B]Kikou[/B], Tobie również dziękuję, bo pomimo niewielkich w tej chwili możliwości oferujesz pomoc.
-
No więc tak Kochani. Jakiś czas temu [B]Cajus[/B] zaoferował, że w sytuacji bardzo złej zabierze Sonię do siebie. Dzisiaj rozmawialiśmy, potwierdził, że jego oferta jest nadal aktualna i to bezterminowo póki co :) :) :). Sonia jeździłaby między 2 domami, a mieszkamy z cajusem niedaleko siebie, więc nie będzie to problemem. W razie czego w 20 minut jestem u Sonii. Będzie blisko, więc nie będę się martwiła. Ustabilizuję jej cukrzycę, wysterylizuję, jeśli tylko jej zdrowie na to pozwoli. Mamy więc trochę czasu, ale nadal trzeba szukać domu stałego, może się uda... Ja rzeczywiście się do niej bardzo przywiązałam i żałuję, że nie mogę jej zatrzymać, ale jest jak jest. Ciszę się tylko, że sprawa póki co toczy się całkiem nieźle. Dziękuję[COLOR="rgb(47, 79, 79)"] Cajus[/COLOR]
-
Memory tekst jest rzeczywiście taki jaki być powinien. Tylko jedno bym zmieniła, bo nie chcę nikogo wprowadzać w błąd... Sonia nie powinna ważyć 18 kg, tylko tak do 12-stu, nie więcej. Ważyła ponoć 18 kg, ale wtedy na pewno miała nadwagę :) pomoc avii i memory jest nieoceniona dla przyszłego właściciela sonii. Ona ma pełny pakiet : Pomoc finansową, leki, porady weterynaryjne i inne ( bardziej praktyczne ) związane z chorobą. Nie ma jeszcze tylko domu!!! Już wyczerpują się możliwości, przyszłość tego kochanego psiaka jest bardzo niepewna. Wszystkich odstrasza jej choroba, ale ona nie jest wcale taka straszna, potrzeba tylko odpowiedzialności i systematyczności, to wszystko. Ratujcie małą przed tym strasznym "zastrzykiem", nie taki powinien spotkać ją los!!!
-
Bałam się też o jej serce, bo nie wyglądało to zbyt dobrze. Odkąd jednak bierze insulinę jest w porządku ( pewnie była to sprawa związana z jej osłabieniem). Wyniki badań krwi praktycznie w granicach normy, z niewielkimi odchyleniami ( badania robiłam na początku). Kolejne badania ( biochemia i morfologia) zrobię za jakiś czas, tak kontrolnie.
-
Sonia czuje się lepiej . Ostatnio był problem, bo jak była u kolegi, to dla ułatwienia sprawy poprosiłam go, żeby podawał jej karmę weigt control z royala (do tej pory karmiłam ją gotowanym kurczakiem z ryżem i warzywami ). Pojechałam do niej i okazało się, że ma bardzo wysoki cukier w moczu i ketony. Skorygowałam jej dawkę insuliny i już jest dobrze. Wolę ją jednak karmić gotowanym, bo mogę podać mniej insuliny, a ona jest w miarę stabilna. Nadal jest chuda, wiadomo jednak, że nie mogę jej przekarmiać niestety, więc trochę to potrwa. Zdaję sobie sprawę z tego, że trzeba będzie ją wysterylizować, tylko tot dopiero za parę tygodni, gdyż teraz jest zbyt słaba. Chcę jej kupić glukometr,tylko nie wiem jaki, może Ty [B]Avii[/B] lub Ty [B]Memory[/B] możecie jakiś polecić? Kilka osób poleca mi one touch select , bo do niego potrzeba bardzo małą ilość krwi, ale on jest dosć drogi... Sonia do jutra jest u mnie. Nadal nikt nie dzwonił w jej sprawie, niestety :(
-
Jak zrobić, żeby wyświetlały się zdjęcia ,a nie linki?
-
[url]http://sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc4/hs387.snc4/44994_150023561690559_100000487488838_378447_6711814_n.jpg[/url]
-
[url]http://sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc4/hs387.snc4/44994_150023558357226_100000487488838_378446_6136287_n.jpg[/url]
-
SESJA Z ZABAWKĄ OD [B]MEMORY[/B]. SONIA NIE WIE JAK SIĘ BAWIĆ ZABAWKAMI, ALE KOTKA SOBIE UPODOBAŁA I NAWET ŚPI Z NIM CZASEM, POZA TYM PRZYNOSI GO DO MNIE RAZ NA JAKIŚ CZAS, LICZĄC NA POCHWAŁĘ :) [url]http://sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash2/hs187.ash2/44994_150023555023893_100000487488838_378445_6671945_n.jpg[/url]
-
Świetne ogłoszenie Atomówko, tylko jedno się nie zgadza. Sonia lubi dzieci i jest w stosunku do nich bardzo łagodna i cierpliwa. Pozdrawiam
-
Wczoraj nie miałam już siły wejść na dogo i umieszczać zdjęcia. Znów boję się o Sonię, Byłam u niej wczoraj, zrobiłam sporo zdjęć, ale kiepski ze mnie fotograf, Sonia pozować nie chce i ciągle się rusza, więc tylko dwa są "jakieś". W sobotę zabieram ją do siebie, więc może uda mi się zrobić więcej, lepszych. Dziękuję wszystkim za wsparcie. Mój mail [B]Wilczku[/B] w razie czego : [email]ankaklinger@tlen.pl[/email] Cieszę się, że nadal chcesz pomóc :)
-
[IMG]http://sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash2/hs181.ash2/44435_149306251762290_100000487488838_374469_6034330_n.jpg[/IMG] Sonia cierpliwie czekająca przed sklepem. [url]http://sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash2/hs140.ash2/40348_149306281762287_100000487488838_374470_1582747_n.jpg[/url]