-
Posts
5770 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by kaja69
-
Irenko,zdjęcia super a za ten uśmiech Amorka -królestwo...
-
Uzbierałam trochę tymczasów-proszę o pomoc w znalezieniu domków
kaja69 replied to kaja69's topic in Już w nowym domu
Dziewczyny to ja mam przy moich psach cudowne zycie :) A Wilczus to moja duma,on tak bardzo sie stara,tak bardzo chce żyć blisko człowieka,ze wcale nie wymaga pracy.Jest coraz bardziej ufny,uwielbia przytulanki ,zabawy,sam mnie zaczepia jak chce sie troche powygłupiać.Nie ma żadnych zapędów do ucieczek,przyznam sie,że obawiałam sie tego,w końcu żył na wolności kilka lat,ale teraz jakby ten świat za ogrodzeniem nie istniał.Kiedys ktos nie zamknął furtki,Wilczus tylko sie wychylił,rozejrzał i nawet nie w głowie mu było ,żeby zwiedzic okolicę.Jest naprawdę kochanym psem. -
[quote name='Igiełka']Kaju właśnie wpłaciłam nasze skromne 15zł :)[/QUOTE] Dziekuję bardzo Igiełko :) pieniądze juz doszły...daleko nie miały:cool3: [quote name='irenaka']A nikt się nie zgłosił z ogłoszeń?:shake: Gdybyś potrzebowała, to będę wykupywała zestawy ogłoszeniowe na bazarku, to jeden zestawik będzie dla tych kruszynek:loveu::loveu::loveu: I podaj mi konto ( na mail) do przelewu. Nie będę licytować na bazarku imieninowym, tylko prześlę Ci na mamę z maluszkami 100,00.[/QUOTE] Ciocia Irenka wróciła:bigcool::bigcool::bigcool:I to od razu z przytupem:lol: Ogłoszonka szczylki maja nawet juz niektóre odświeżałam,dzwonia niby,ale nic ciekawego ,przeważnie do budy albo jak usłyszą o warunkach adopcji to mi dziękują i tyle ...
-
[quote name='Lu_Gosiak'] teraz trzeba Go poteznie rozreklamowac potrzebne podstawowe dane do ogloszen: -stosunek do ludzi, do dzieci - do innych psow - do kotow - zachowanie jak zostaje sam: czy niszczy cos, czy probuje przeskakiwac plot, czy umie chodzic na smyczy, czy zachwouje czystosc w domu[/QUOTE] Z tego co ja wiem,Atos nie przejawia zadnej agresji ani do dorosłych ani do dzieci,do zwierzat tez ma przyjacielski stusunek... jak narazie nie ma tendencji do ucieczek,ładnie przychodzi na zawołanie.Nie wiem jak się zachowuje jak jest sam,bo tam gdzie jest teraz zawsze ktos jest,nie było jeszcze okazji tego sprawdzić.Wył jak był zamkniety w nocy w "chlewiku",strasznie wył podobno. O czystośc w domu nie zapytałam,ale myślę,ze gdyby zaliczył jakąs wpadkę,to by mi powiedzieli.Lubi sie niestety brudzić,zreszta widać to na zdjęciu jaki utytłany w błocie...I wierzcie mi, jest przesympatyczny,przytulaśny i w ogóle cudowny... Asia pewnie więcej moze powiedziec o nim... [quote name='toyota']Tak jak widać na wcześniejszych fotach, Atoskowi nie dzieje się żadna krzywda. Wręcz przeciwnie, pewnie to jest najlepszy czas w jego życiu. U mnie z pewnością nie miałby lepiej, bo chociaż kojec duży, to nie mam swojego podwórka. A do domu nie wpuści go moje 5 psów. Nie ma sensu przerzucać psa jak worek ziemniaków z powodu jakiś nieporozumień. Ten DT nie stanie się jednak DS, więc karma jak najbardziej potrzebna. Aniu, czy Atos potrzebuje Fiprex na kleszcze, czy to zbyteczne skoro jest tylko na podwórku ?[/QUOTE] Tak ,niech sie chłopak wybiega...ludzie płaca grube pieniądze,zeby spedzic urlop na wsi,więc jak Atos ma taka okazje to niech korzysta... Prawdę mówiąc,zapomniałam o odpchleniu i odkleszczeniu,jak pojadę z karmą wypryskam Frontlainem i dam tablety na robale,mam Pratel,chyba że życzycie sobie te zabiegi innymi preparatami to niech ktos wtedy podeśle.A kleszczom ja nie wierzę,moje psy nigdzie nie wychodza poza podwórko,do lasu mam daleko a dwa lata temu kleszcz się przyczepił,wiec lepiej zabezpieczyć,Frontlaine zabezpiecza na miesiąc...
-
Ja tam moge zawsze wpadać ,tylko z czasem krucho :razz:...
-
Przesłałam juz swój adres do wysyłki :) Chcę dostarczyć osobiście Atoskowi "do łap własnych" jedzonko:cool3:
-
Agusiu czy cały letni sezon będziesz miała sporadyczny kontakt z netem?
-
Czyli Reksio był zajęty polowaniem na gogosy,czyli reszta wyposażenia domu była bezpieczna,chyba dobrze rozumuję...chyba ,ze ma tak podzielna uwage,ze jednocześnie wrąbał jakis mebel :)
-
Pikuś- już dwa razy stracił dom- szuka odpowiedzialnych właścicieli!
kaja69 replied to sybillas's topic in Już w nowym domu
Takich co to dla dobra psa chca go uspic jest masa,nic nowego...a z tymi adopcjami jest narazie zastój ,to prawda,ale cierpliwości,masz ładnego,małego psiaka ,domek sie znajdzie...zobaczysz :) -
Oj tak...wesoło to jest...moze komus szczeniorka:cool3:
-
Decyzja zapadła : Atos zostaje tu gdzie jest...jednak bardzo proszę o intensywne szukanie mu dt a najlepiej juz ds.Jeszcze raz przypominam,że tu ma tylko awaryjne dt.Wynika to z tego,ze w naszej okolicy jest masa bezdomnych psów,a niestety miejsc gdzie mozna je ulokować jak na lekarstwo zwłaszcza dla duzych.Chyba,ze ktos ma teraz jakies wolne miejsce na sredniego,dorosłego ,prawdopodobnie białego(jest bardzo brudny)psa. Proszę równiez na przyszłość o sprawdzenie wszelkich wątpliwości u źródła ,zanim zacznie sie robic niepotrzebne zamieszanie.Kazdy moze nawet osobiscie przyjechać i sam na miejscu ocenić albo tak jak wojtus zauważył mozna było zadzwonić.Ja najpierw pojechałam sprawdzić zanim cokolwiek napisałam a tez mogłam w ciemno odbijać zarzuty.Nie dajmy ponieśc się emocjom,bo to nie słuzy ani psom ani ludziom. Ze swej strony chce zapewnic,ze nigdy nie skazałabym zadnego psa na niepewny los. Teraz proponuje puścic w niepamięć te wszystkie nieprzyjemne wywody i skupic sie wyłącznie na Atosku,bo to psiak zasługujący na wszystko co najlepsze. Jesli kogoś uraziłam swoimi wypowiedziami bardzo przepraszam...
-
Atko a co u Reksia ?
-
Igiełko ,no i wyprowadziłaś na spacerek i to w realu :) Dzisiaj cała rodzinka wyszła sobie za ogrodzenie,nie wiem jak ,szukałam jakiegos przejścia ale nic nie znalazłam,nie wiem którędy.Krzyk był taki,że chyba pół wsi słyszało,bo juz drogi powrotnej towarzystwo znaleźć nie mogło i wrzeszczały na całe gardło...Nie mam juz gdzie szczylków zabrać,zeby były bezpieczne,w klatce przeciez nie zamknę,dom zajety,w każdym pomieszczeniu jakiś pies...
-
Wiola ,teraz rosna na karmie Brit :)
-
SONIA po roku znów wraca z adopcji :(((. Pomocy !
kaja69 replied to toyota's topic in Już w nowym domu
U mnie tez cisza,a jak juz ktos dzwoni to do budy:shake: -
A niby kiedy miałam Cie poinformować,ze Atosowi sie polepszyło?? Zanim to sprawdziłam ??Pisałam,ze bedę w weekend,że zdjęcia tez wtedy zrobię.Poza tym sama miałaś w wekend przyjechać,najpierw żeby Atosa odwiedzic, potem juz żeby zabrać...Zadnych sprzeciwów nie było...i cały czas powtarzałam Ci,ze ludzie wiedzą ,ze maja psa tylko na dt... Myslę,ze bez sensu sa te słowne przepychanki,nie dogadałysmy sie,trudno,przez ten tydzień psu nie stała sie krzywda,a o to chyba chodziło,miał po prostu wakacje na wsi,jednak proszę ,żebys zabrała psa jak najszybciej...i nie zamierzam sie na nikogo fochać,zła jestem tylko na siebie...przepraszam,jeśli ktos to odebrał jak obrazę majestatu... A Atos to naprawde cudowny psiak i w pełni zasługuje na salony ...
-
[quote name='toyota']Jak ktoś bierze psa do DT to bierze odpowiedzialność za to, żeby pies nie uciekł. Atos powinien być wypuszczany pod kontrolą, zwłaszcza, że jest tam od kilku dni.[/QUOTE] O której będziesz ??
-
Przykro mi,ze tak sie stało...przekaz słowny nie zawsze współgra z wyobraźnia odbiorcy,dlatego chciałam,żeby Asia sama przyjechała i oceniła warunki i to za dnia,w nocy wszystko wygląda gorzej,nikt na siłę Atosa nie chciał zatrzymać,mimo,ze jest to bardzo przesympatyczny pies...mysle,ze wyszło jedno wielkie nieporozumienie,a dla mnie lekcja na przyszłość-jak pomagac psu to tylko jesli ma się do zaoferowania salony... W tygodniu faktycznie za duzo nie miałam do przekazania,ale tak jak pisałam prędzej,nie miałam czasu podjechać,w pracy z kolezanka widziałysmy sie tylko w przelocie,wiedziałam tylko,ze wszystko w porządku... Koleżance juz powiedziałam,że Atos najpóźniej jutro odjedzie. Zapomniałam napisać,że w ciągu dnia Atos sam zagląda do "chlewika",sama widziałam,a to przeciez nie miejsce dla niego.Rozumiem Wasze obawy i dlatego,żeby w przyszłości nie było znowu jakis wpadek,lepiej jak Atos jednak zmieni miejsce zamieszkania.Jest niewykastrowany,chodzi luzem ,w każdej chwili może uciec do jakiejś dziewczyny... W tej chwili koleżanka szuka błakającego sie od kilku dni psa,skoro Atos ma zwolnić miejsce, da schronienie innemu,dla którego nawet nocleg w "chlewiku"wg mnie będzie duzo bezpieczniejszy niz ulica,chyba,że ktos moze ma do zaoferowania jakis BDT? O tym,że Atos nocuje w domu dowiedziałam się dzisiaj...wiadomo sytuacja w dt moze zmienic się z dnia na dzień,przyszły opiekun poznaje psa ,pies poznaje opiekuna.A lepiej zawsze miło sie rozczarować ...pisałam ,ze dopiero w wekend zajrze do niego...znam ludzi na tyle,że wiem,że moge im ufać...
-
Biedny Atosek... [URL=http://img51.imageshack.us/i/dsc6734x.jpg/][IMG]http://img51.imageshack.us/img51/8679/dsc6734x.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img688.imageshack.us/i/dsc6735w.jpg/][IMG]http://img688.imageshack.us/img688/5682/dsc6735w.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img813.imageshack.us/i/dsc6737o.jpg/][IMG]http://img813.imageshack.us/img813/2652/dsc6737o.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img62.imageshack.us/i/dsc6736.jpg/][IMG]http://img62.imageshack.us/img62/6288/dsc6736.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img641.imageshack.us/i/dsc6739n.jpg/][IMG]http://img641.imageshack.us/img641/8602/dsc6739n.jpg[/IMG][/URL]
-
Właśnie wróciłam od Atosa... Na początek wyjaśniam,wywiad był przeprowadzony,o wszystkim powiedziałam Asi,mówiłam,żeby rewelacji sie nie spodziewać,ze pies raczej w domu nie będzie.Te "raczej' było chybione,bo pies w tym "chlewiku"spał tylko dwie noce,strasznie wył ,więc pozostałe noce spędza w domu.W dzień biega luzem,chyba nie moze nacieszyc sie wolnością,przybiega ładnie na zawołanie,zaprzyjaźnił się z dwójką psów.Razem biegają,szaleją.Dzisiaj jak byłam zaliczyły kałuże,w nocy u nas była straszna burza,jest utytłany lekko,ale widać,że szczęśliwy.W dzień faktycznie nie jest wpuszczany do domu,ale i nawet się tam nie garnie,woli przebywać na podwórku. Oczy juz ma mniej zaczerwienione... Ja gwarantowałam,że pies trafi do ludzi odpowiedzialnych,że krzywda mu sie tam nie stanie,że będzie miał cały czas kontakt z człowiekiem.I to nie ja zabiegałam,żeby Atosa tam umieścić,wtedy liczyło się tylko to ,żeby ustrzec go przed Morbitalem,teraz prawie linczuje się ludzi,którzy zgodzili się bez mrugnięcia okiem uratować psa.Nawet słowem nie zapytali sie gdzie jest ta obiecana karma... Ja z ustaliłam z nimi ,że pies będzie tylko u nich na [B]awaryjnym[/B] dt i mam nadzieję,ze pies zostanie w jak najszybszym czasie zabrany...a ja mam nauczke,że nie pomaga sie psom z dogo,bo jeśli dogomaniacy nie widzą zdjęcia psa pozującego na skórzanej kanapie to mozna mieć spore nieprzyjemności...Łatwo stuka się w klawiaturę i stawia wymagania,łatwo wydaje się opinie,po raz kolejny w imie ratowania psa tratuje się ludzi...tylko,że bez tych ludzi coraz trudniej będzie pomóc jakiemus psu...
-
SONIA po roku znów wraca z adopcji :(((. Pomocy !
kaja69 replied to toyota's topic in Już w nowym domu
Asia,masz jakies telefony,bo ja mam same beznadziejnie beznadziejne...