Jump to content
Dogomania

kaja69

Members
  • Posts

    5770
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by kaja69

  1. O jak dobrze,ze ukazało sie światełko dla malutkiej ....
  2. [B]Julia84,[/B]ja juz gdzies widziałam tego biedaka ,chyba na fb...serce sie kroi...ale ja mam Kreciorka,Pico po operacji ortopedycznej i sporego szczeniorka,który jeszcze nie bardzo sie rozgląda i patrzy pod łapy jak sie rozpędzi...kolejny do opieki pooperacyjnej...po prostu nie dam rady...na dodatek ja musze jeździć do wetki 30km... [B]Kava,[/B]ja nie znam nikogo z okolic Piotrkowa...może i znam ,tylko,ze ja jakos tak nie patrzę co ludzie pod nickiem mają...kurczątko..szkoda,żeby taka szansa na domek sie zmarnowała... A na bazarki postaram sie powpadać...niestety podnosić tylko moge narazie...
  3. [quote name='Justyna Klimek']Jak Cię wk.ęcił??? Miłek siedzi u mnie na kolanach:] Jut.o popołudniu jedzie do Szczecina. Nie daliście Tomkowi książeczki zd.owia psa! Oto Miłek świeci oczami pod Ch..stusem Świebodzińskim: [/QUOTE] A wkręcił:diabloti: ja cały czas myślałam,że jedziemy do Łodzi albo pod Łódź,a dowoziliśmy Miłka kawałeczek za Koło!!!!! złość mi narasta ,myślę,ze jak sie spotkamy na zlocie eksploduje :diabloti: A i na koniec walnął mi taki "komplement",że w kompleksy wpadam ...Zbyszek pozdrawiam :evil_lol: i bój się:evil_lol:.Wszystko Wam opowiem jak sie spotkamy:roll: A czemu Miłka oczka robią za latarenki???Lampy nie miałaś w aparacie??? Z tego co pamietam,to szczeniorki nie miały książeczek zdrowia...chyba...a jak sie mylę to czemu nikt nie przypomniał,co??? A jak zniósł podróż ??? Ja dzisiaj potraktowałam szczeniorki Frontlaine,jakby co... Widzę ,ze Ci literki wracają:lol:
  4. [quote name='toyota']Aniu, ja podziwiam Twoją święta cierpliwość. Przecież za kaprys tej pani, to Ty musiałaś zapłacić. Auto na wodę nie jeździ.[/QUOTE] Asia,ja jadąc do pani liczyłam sie z tym...zawsze sie liczę i zawsze ludziom powtarzam,ze nawet jak przyjadę z psem to nie jest zobowiązujace do jego adopcji...nic na siłę i lepiej od razu niz po kilku dniach...tak jak savahna napisała "ryzyko zawodowe" :)
  5. Zagladam do malutkiej...
  6. Zagladam do Misiaczka :) a tu tez rebusikowe sprawozdanie z zalanej klawiaturki Justyny :)
  7. Ufff,to dobrze,że z atka wszystko w porządku ...no to czekamy cierpliwie...
  8. [quote name='Mysza2']pewnie że śliczny, może go w końcu jakaś dobra dusza wypatrzy i zakocha się[/QUOTE] Ja sie zakochałam,ale ja z tych kochliwych i cała chałupka zapchana tymi moimi miłościami:)
  9. Zgadzam sie z dziewczynami i potwierdzam,takie sytuacje maja miejsce i chyba każda z nas taka przeżyła i to nie jeden raz... A Dafinka szczęśliwa z wczorajszej przejażdżki :) a jeszcze szczęśliwsza jest moja córka z jej powrotu...wczoraj cały dzień przeryczało dziecię,ze Dafinka nas opuszcza...
  10. W życiu bym Grubcia nie poznała:lol: A teraz pewnie dojeżdża do celu przedostatni krzykoski szczeniorek:) została tylko sunia...malutka teraz sama bez brata... Justyna następnym razem chłopaki niech sie dogaduja między soba a my czuwajmy nad tym co oni ustalą...dzisiaj dałam sie wkręcic Zbyszkowi okrutnie...moja ufnośc i naiwność nie ma granic:diabloti:
  11. [quote name='Martika@Aischa']A ja pięknie poproszę numerek konta do wpłat na PW :) Przeleje psiakom 117 zł z zakończonego bazarku :) Kurcze jak żałuje że mnie na tym zlocie nie będzie :(:(:([/QUOTE] Martusiu ,dzieki bardzo serdeczne jeszcze raz :)[URL="http://smajliki.ru/smilie-1122997191.html"][IMG]http://s18.rimg.info/c59cc4dabe128f44b1fe8d595267ccdb.gif[/IMG][/URL] Żałowac to dopiero będziesz jak nie przyjedziesz:cool3: teraz masz jeszcze czas sie zebrać... [B]Justyna,[/B]szkoda,ze dla suńki domek nie wypalił,będzie jej smutno jak zostanie sama,ale widocznie tak miało być...i do niej usmiechnie się szczęście :) A czemu nie wstawiłaś zdjęcia Lotte ???
  12. Kava,nie zakładaj najgorszego,fakt trezba sie liczyć z taką sytuacją,ale to zdarza sie sporadycznie...Justyna i ja zauważyłyśmy,ze pani nie moze pogodzić sie z odejściem jej poprzedniego pieska,ciągle za nim tęskni.Nam cały czas o nim opowiadała,nawet płakała...koniecznie chce kolejnego psiaka,który zapełniłby pustke po tamtym.Ja z nia dość długo rozmawiałam i tłumaczyłam,że żaden pies nie będzie taki sam jak poprzedni i żaden nie zajmie miejsca po nim,będzie po prostu tym drugim,pani zgadzała sie ze mną,była tego świadoma,przynajmniej tak mi mówiła.Mozliwe,że jak zobaczyła rozpacz Dafi po naszym odejściu,przestraszyła sie ,ze Dafi nie pokocha jej tak jak tamten...
  13. Dziewczyny ,ja się wcale nie matrwię...widocznie tak miało być ...a ja juz teraz wiem,ze gdyby znowu trafił sie domek dla niej ,prawdopodobnie pojadę z nia przynajmniej ze dwa razy na zapoznanie i już :)To psiak po przejściach,swoje przeszła,czuje sie bezpiecznie tylko przy osobach,które zna...jak zajechałyśmy do pani,Dafi pierwsz pobiegła do domu,po prostu jakby znała,w domu wszystko zwiedziła,zaczepiała pania do zabawy,po prostu pies był u siebie,ale jak wyszłyśmy wpadła w panikę... Żal mi małego kotusia,którego pani przygarnęła tydzień temu,bo zakochał sie w Dafi od pierwszego spojrzenia,Dafi z poczatku go ignorowała,ale jak zaczał za nia chodzić i zaczepiać podjęła zabawę,trzeba było ewakuować koteczka,bo Dafinka tak się rozkręciła,że mogłaby go uszkodzić...kotek nie był zadowolony z rozdzielenia...
  14. [quote name='siwuniaa84']Witam. I ja zaglądam do Krecika :) Przeczytałam wszystkie wpisy od deski do deski :) Mam pytanie - czy weterynarz dał Krecikowi szansę na 100% wyleczenie? Czy to ma zależeć tylko od Krecika? I drugie pytanko - czy załatwiać ten lek Nivalin 2,5 mg? Bo jeśli będzie u mnie w aptece to mogę kupić. Przytulam mocno Krecika :)[/QUOTE] Witaj siwuniaa :) Z Nivalinem wyglada sprawa tak,ze póki co jest Krecio zabezpieczony na 25 dni. Nie pytałam się w mojej aptece czy kryzys się juz skończył...jeśli dotarł do hurtownii to i u nas będzie,więc nie będe nikomu głowy zawracać jak moge u siebie kupić,ale gdyby jednak nadal były trudności w jego zdobyciu będę wrzeszczeć o pomoc :) A ze sprawnościa Krecika to sprawa wyglada tak,że żaden wet nie da 100% pewności,że on będzie chodził,robi małe postępy i całkiem mozliwe,że odzyska sprawność...Nie miał robionego rezonansu,nie stać mnie po prostu na takie badanie,o rehabilitacji z prawdziwego zdarzenia tez moge zapomnieć,więc pewnie u niego cały proces odzyskiwania sprawności będzie duzo dłuższy...ale jakos sobie radzimy...jestem dobrej myśli... [B]mari[/B],Nivalin dzisiaj dotarł :) śliczne ,ogromne dziękuje:loveu::loveu::loveu:
  15. No dobra,wróciłam to mogę juz napisać...co prawda myślałam,że inna wiadomośc dzisiaj przekaże,ale tragedii nie ma...Dafi miała być juz dzisiaj w nowym domku,który zapowiadał sie super i taki w sumie był...Zostawiłyśmy Dafi,byłam z Justyną,mam nadzieję ,że sie odezwie na watku:lol:, po 40 km Justyna zadzwoniła i pani cała spanikowana ,prawie płacząca,że ona sobie z Dafi nie poradzi,bo ta prawie,że demoluje jej dom,że strasznie lamentuje i w ogóle,że strasznie za nami tęskni i żeby ja zabrać z powrotem...ja w takich sytuacjach,kiedy ludzie chca oddać psa nigdy nie dyskutuję ani nie próbuję przekonać do zmiany decyzji,więc zawróciłyśmy i zabrałyśmy Dafinkę... Widocznie to nie był ten domek...
  16. [quote name='AgusiaP']Nooo dobra jakoś wytrzymam, ale Ty jesteś tajemnicza diablica:eviltong:[/QUOTE] Nawet nie wiesz jak mi ciężko...
  17. [quote name='ANETTTA']z jakiego rejonu pan jest może Roma ma jakiegos na oku[/QUOTE] Jakies 40 km od Włocławka,Chodecz,ale nie jestem pewna czy dobrze zapamietałam miejscowość
  18. Nawet się nie loguje i nie wchodze na dogo ,co by sie nie wygadać... Trzymać mi kciuki i nie marudzić...
  19. [quote name='Kava']wpadam zdyszana na chwile zobaczyc co cioteczki porabiaja.... i widze, ze mari taka wspanialomyslna i takze serdecznie dziekuje w imieniu WSZYSTKICH KRECIKOW TEGO SWIATA trzymaj sie i przytul Charliego z calego serca...[/QUOTE] Ty kochana miałaś w łóżeczku sie kurować a nie biegać:mad: i to aż do zdyszenia:roll:
  20. [quote name='Maryna']Szczeniaki się wyedukowały i one tu zaglądają:-)) To może Negra pstryknie fotę Ramzesowi:-))[/QUOTE] Taaa teraz to atke ogłosza do adopcji:)
  21. Dzwonił do mnie pan zainteresowany adopcja dużego psa,najlepiej młodego nawet szczeniorka,moze byc mix bernardyna...Z tego co zrozumiałam pies miałby do dyspozycji podwórko i ciepłą budę i oczywiście wszelka opieke... Jeśli ktos jest zainteresowany podam nr tel do pana...
  22. Trzymajcie jutro kciuki...wieczorkiem będzie niespodzianka jak dobrze pójdzie :)
  23. [quote name='mari23']ech, tam, zaraz dziekować.... Kreciuś podziękuje biegając szybciutko bez wózeczka :) postaram sie jeszcze dosłać, żeby "ciągłość" była dziś o 5 rano myslałam, że już Charliemu nie będą potrzebne zastrzyki, ale jednak to nie były ostatnie chwile mojego biduleńka.... już wszystko ok - jesli wogóle tak można o jego stanie powiedzieć[/QUOTE] No jak nie ma dziękować:roll: ślicznie dziekować:lol: To sa przeżycia z takimi psiakami,nie zazdroszczę i sobie tez nie życzę...trzymaj sie mari
×
×
  • Create New...