Nie dziwię się ja też nie wytrzymuję takiej pogody. Psiak mojej córki, wilczur w takie upały dyszy potwornie wody pije i szuka miejsca gdzie chłodniej szczególnie kafelki w domu mu odpowiadają, w zeszłym roku ktoś podsunął mojej córce żeby mu na grzbiet położyła mokry ręcznik i spróbowala, bo normalnie to jak mu się coś kładło to zrzucał, a tu niespodzianka chodził tak z tym ręcznikiem, mało tego jak mu trochę zjechał to przychodził stawał dając jej do zrozumienia że na mu poprawić ręcznik. Zabawnie wyglądał, ale pomagało :-) . Zresztą ja sama co chwilę obmywam się zimna wodą i zwilżam włosy.