Jump to content
Dogomania

kurylec

Members
  • Posts

    366
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by kurylec

  1. A tu Kiciula już czuje się dobrze : [URL]http://www.fotosik.pl/video/e70cf8e3e04af0b4.html[/URL]
  2. A to fajną brygadę masz w domu :-) Zobaczę jak się kićka będzie po tym wszystkim na dworze zachowywała , jak będzie żle to ją złapię i bedę dalej coś kombinować . Na razie ona jest w klatce , ale jak tyko otworzę okno i ona słyszy odgłosy za oknem to b.płacze , miałczy na całe gardło - zwłaszcza jak usłyszyinne koty . Ona jest takim odmieńcem że zwłaszcza jak się naje jest zadowolona to podchodzi do nich i chce sie przytulać - , one drapią ją olbo od razu albo pozwolą 2- 3min. się poprzytulać, a potem jest drapanie . A ona się nie uczy żeby ich unikać tylko trzyma się tych kotów mimo to ( choć ostatnio widziałam , że chodziła za nimi i trzymała dystans - może w końcu ułoży sobie relację).Parę razy wyciągąłm ją z takiej opresji jak była blisko moich rąk i sama zostałam podrapana . Tych jej napastników wysterylizyję i wykastruję to będa na równi . Zobaczę jak to wyjdzie - bo w tym moim pokoju z widokiem na ogród bedzie b. płakać , rozpaczać . Musiałabym mieć inne pomieszczenie bez widoku na niego .Ja się nie boję oswajania, ona ma b. dobry charakter, tylko tego , że będzie b. tęskniła widząc ogród z którego ją wziełam będzie rozpaczać widząc go i nie mogąc wrócić . Miałam takiego kota który choć był mały, miał psychikę dorosłego i cały czas rozpaczął żeby go wypuścić to wyglądało jak depresja- po tygodniu było gorzej niż zaraz po złapaniu . Nie mogłam tego znieść , nie spałam w nocy bo co parę minut miauczał w nocy rozpaczliwie , ciągle szukał jakiejś dziury żeby ucieć tam skąd go wzięłam - miałam problem bo w pracy zasypialam po tych nocach na krześle ( inne małe kotki oswoiły się a ten jeden jest już dorosły , mieszka w domu tymczasowym i nie daje się dotykać człowiekowi - lubi za to inne koty ) . A nie mam innego pomieszczenia bez widoku na ten ogród . Póki co opiekuję sie nią i będę obserwować żeby jej się nic nie stało . Zobaczę jak się sytuacja rozwinie.Dzięki za porady . Faktycznie co kot to charakter.:kociak:
  3. [quote name='BasiaD']Słuchaj a może jakieś stowarzyszenie by pomogło..Wrocław jest dosyć prężnym ośrodkiem..Kicia jest słodka..Te wielkie oczyska..Niestety ja też jestem pod kreską..Może za miesiąc..Podnoszę Kiciunię, niech jej się zdarzy co najlepsze...[/QUOTE] Basiula , to jest tak , że jak złapałam tą kotkę ktoś znajomy dał mi znać ,że w ramach programu marcowej sterylizacji mogę za pośrednictwem org.,, kocie życie '' wysterylizować kotkę za 20 zł. załapałam się bo to byl ostatni dzień marca - zgłosiałam też dwa inne koty które podchodzą pod moje okno po jedzenie - przyzwyczaił je do tego przychodzenia poprzedni lokator i właściciele , którzy raz je karmią a jak są w ciąży to chcą topić małe i duże koty ciężąrne wyganiają . Więc wykorzystałam pomoc. Jednak kupiłam klatkę do trzymania kotów , kosz wiklinowy w który złapałam tę kotkę i nie spodziewałam że już w tym mies. będę sterylizować więc kasa się wyczerpała. Ja tą kotkę karmiłam zwykle 2 razy dziennie - ona zawsze była b. pokojowa , nie umiała się bronić. Dwa inne koty które też czekają pod moim oknem na jedzenie , atakują ją przy misce - jest to trudne do opanowania . Ona się nie broni tylko stoi kilka metrów dalej zastraszona . Dotej pory przez ok rok czasu udawało mi się ją nakarmić . Czasem ona robiła tak , że rozpędzała się z dużej odl . i przeskakiwala ponad głowami tamtych kotów , lądowała przy moich rękach a ją już póżniej osłaniałam przd innymi kotami . Ale ostatnio nie chciała podejśc tylko stała z daleka . Po paru dniach wstałam b. wcześnie rano ok 5.00 jak innych kotów nie było i wołałam ją ona przyszłą ale powoli , myśląłam ze jest chora w związku z kleszczem i wzięłam ją do weta . Jak się okazało że tylko osłabiona wzięłam ją do sterylki . Ja tą kicię ogłaszałam przez pół roku na różnych stronach do adopcji dla zwierząt ,ale nikt nie dzwonił .Organizacje pro zwierzęce powiedziały mi ze półdzikiego kota nikt nie adoptuje - domowe koty czekaja na adopcję a co dopiero dzikus. Bo ona właściwie żyje jako dziki kot , tylko przychodzi do mnie na jedzenie. Zimą jak były mrozy , jak przychodziła do jedzenia ogrzewałam ją w rękach i ona polubiła to , siedziała czasem ok 15 min. a ja tak trzymałam , otuloną np. ciepłą bluzą. Podnosiłam ją za łapki raz przednie raz tylne , żeby dała się złapać do sterylizacji . Odnisło to jakiś skutek bo mogłam ją złapać do weta. Ale ogólnie jest czujna , lękliwa , raczej nieśmiała. Pozwalała sie dotykać tylko jak był obok jakiś kot z jej stada ( mino że te koty ją drapią przy jedzeniu dosyć mocno ona chodzi za nimi ) , jesli nie to raczej mogłam ją chwilę pomiziać i za minutę odchodziła. Na dworze trzyma ode mnie dystans pół metra - metr - nie mogę jej dotknąć. Ale odprowadza mnie prawie codziennie kawałek do pracy i tak samo przyprowadza jak wracam z pracy . Jest to właściwie dziki kotek , ale trochę też oswojony - je np. z ręki - ale tylko jak jestem w oknie. Więc ktoś kto by ją adoptował musiałby zdawać sobie sprawę że ma dorosłego , dzikawego kota do oswojenia. Jest mi też ciężko ją gdzieś oddać , bo przywiązałam sie do niej przez ten rok czasu . Jednak tu gdzie mieszkam chyba nie mogę jej trzymać . Jeśli bym ją wypuściła z klatki ,wskoczylaby na okno z którego widac ogród i miałczała i kombinowała, szukała wyjścia tak długo aż bym ją wypuściła) miałam tu wcześniej dzikiego kota z którym był taki problem że widział ogród z którago został zabrany i ciągle chciął uciekać tam - nie dał się oswoić- oddałam go do domu tymczasowego też z kociej fundacji ale on mial 3,5 mies. i takiego małego zgodzono się wziąć , a dorosłego kota nie( bo było b. dużo kotów które potrzebowały domu tymczasowego - ten kot mimo wszystko do dziś nie pozwala się dotykać człowiekowi , lubi tylko inne koty ) . Myślę też o tym często , że jeśli będę sie stąd wyprowadzać kideyś muszę tą kicię stąd jakoś zabrać . Chodzi mi tez po głowie wzięcie jakiegoś kredytu na swoje mieszkanie i zabranie do niego kotki ale jeszcze nie wiem czy to jest realne. Póki co chyba wypuszczę ją po sterylce , za to złapię jednego z kotów które atakuja ją przy jedzeniu i może ona sobie zacznie trochę radzić bo tego kota też muszę wysterylizować ( jeden napastnik jest do sterylki a drugi do kastracji ) . Potem zobaczę jak ona sobie z nimi radzi jak bedą wykastrowani i wysterylizowani . Jeśłi będzie żle , będe ją łapać i myśleć o jaskimś domu tymczasowym - chyba tylko płatnym - bo jak wcześnij dużo szukałam to nikt nie chcial jej przyjąc bo wszyscy byli zakoceni .Ogólnie jednak gdzieś w środku mam uczucie , ze to jest mój kot i nie chcę jej za bardzo nigdzie oddawać , muszę coś zrobić aby ją miec w domu - jednak musiałoby to być mieszkanie w innym miejscu w zupełnie nowej okolicy aby kicia nie chciała się wydostac do miejsca z którego ją zabrałam - po prostu musiało by to być inne mieszkanie . Jednak tu płacę wyjątkowo mało a mieszkam praktycznie w kawalerce i póki co nie stać mnie na inne lokum. Jestem trochę w błędnym kole , ale moze jakoś samo sie rozwiąże . Póki co muszę posterylizować tez te inne koty ., żeby nie było problemu z topieniem małych przez sąsiadów itp.
  4. Wybacz mi moje opóźnienie :( obiecuję że jutro coś ci wyśle na ten bazarek :)[/QUOTE] Sarenko ,spokojnie wzięłam jednak pożyczkę - zaliczkę z pracy ( napastowałam szefa a on dał się zmolestować o kasę :-)) bo kasa się skończyła , a kićce wrócił apetyt a jedzenie nie było . Sprzedam coś niecoś na bazarku to jakoś wybrnę z kasą - bo inaczej się nie dało . Bazarek jest w budowie , ja też jeszcze coś dorzucę.
  5. Kiciula zaczęła odzyskiwać apetyt . Jednak w piątek jak tylko więcej zjadła część zwracała . Wczoraj i dziś już się to nie zdarzało . A tu filmik jak dziś pałaszowała gotowanego kurczaka :[URL="http://www.fotosik.pl/video/bd24c325406057aa.html"][SIZE=2][COLOR=#4444ff]http://www.fotosik.pl/video/bd24c325406057aa.html[/COLOR][/SIZE][/URL] A tu pomału tworzy się bazarek dla cioteczek : [URL]http://www.dogomania.pl/threads/206304-Bazarek-w-budowie-proszę-nie-pisać[/URL]
  6. Bazarek chyba jutro jednak zmontujemy .
  7. Podnoszę biedaka .Trzymam kciuki żeby sytuacja się polepszyła .
  8. [URL="http://www.dogomania.pl/threads/members/114247-Martika-Aischa"][B][COLOR=#4444ff]Martika@Aischa[/COLOR][/B][/URL] - to może ja jednak spróbuję założyć wątek sama pod Twoim kierownictwem - to się nauczę coby w razie czego móc robić bazarki ( Na razie nauczyłam się tu wklejeć foty ) . To jakby co będę kierować do Ciebie pytania . Rozejrzę się w weeckend co mam na bazarek . Sarenka też może jakieś foty fantów podeśle i jakoś damy rade kicię utrzymać.[URL="http://www.dogomania.pl/threads/members/114247-Martika-Aischa"][B][COLOR=#4444ff]:kociak:[/COLOR][/B][/URL]Dziękujję dziewczyny , ze jesteście .Póki co idę jej uprać jakieś ręczniki bo nie ma nic miękkiego do leżenia - wszystko po strylizacji zostało zasiusiane i śpi na twardym .
  9. Dzięki Sarenko , napisałam do jednej ciotki - może coś pomoże w sprawie bazarku . Ja też nigdy nie robiłam bazarków , ani nie zakładałm wątków . W razie czego też bym coś wyskrobała , choć prawie wszystko oddałam wcześniej na na inne bazarki bo nie spodziewałam się ,że tak szybko wysterylizuje tą kotkę ,ale jak już ją raz złapałam to nie chciałam wypuszczać , żeby dwa razy nie stresować - ale jak dobrze poszperam coś się znajdzie. Myślę że najgorsze już za kotką teraz tylko rana musi sie zagoić i zaraz po wielkanocy będzie miała zdejmowane szwy . Wet powiedział , że rana wygląda dobrze , nie ma obrzęku . Ona zaszyła się w koszu i całe dnie leży lub wylizuje ranę . Jak na kota wolno żyjącego jest b. grzeczna i spokojna. Tylko trzeba coś wykombinować żeby przeżyła u mnie do czasu zdjęcia szwów .
  10. Kicia już po zastrzyku posterylizacyjnym z antybiotykiem . Na razie wciąż je malutko . To z jednej str. finansoej dobrze . Zostało mi 10 zł. na jej utrzymanie .:eek3:Dobre duchy pomóżcie kotce!
  11. [quote name='sarenka_87']podnoszę :) niech ktoś pomoże kotce i [B]kurylec[/B][/QUOTE] Dzięki Kochana ! Może jakiś aniołek pomoże .Kicia mieszka u mnie w klatce , ma tam zamykany wiklinowy kosz w którym spędza większość czasu - czuje się tam najbezpiecznij - jest drugi dzień po sterylizacjii - je niewiele ok 1/3 mokrej saszetki na dzień - ale po operacji to chyba normalne .
  12. Dzięki za zainteresowanie - szczerze mówiąc nie zakładałam nigdy wątku na Miał - muszę tam zajrzeć . Kicię złapałam ponieważ podchodziła pod moje okno do miski . Wyciągnęłam jej kleszcza - ale w ciągu nast. dni zaczęła zachowywać sie dziwnie - powoli chodziła,była osowiała , nie podchodziła do jedzenia jak zwykle . Złapałam ją i zawiozłam do weterynarza. Weterynarz nic konkretnego nie stwierdził - pozatym ze trochę osłabiona. Przy okazji złapania odżywiłam ją trochę i wysterylizowałam . Jednak kończą mi się środki na utrzymanie jej - starczy na dwa - trzy dni - potem nie wiem co by tu wykombinować . Ona musi pobyć u mnie jeszcze ok 10 dni w klatce . Prawie się oswoiła- u weterynarza mogłam ją trzymać na rękach i była już spokojna , nie drapała , nie uciekała . Wynikła chyba taka sytuacja , że jest ona odganiana przez inne koty - nie radzi sobie w dzikim życiu jest b. łagodnym uległym , miłym , kotkiem mało pasującym do dzikiego życia - dlatego też jadła przez pierwsze dni u mnie 4-5 misek jedzenia - podczas gdy normalnie je ok 2 . Zwykle dokarmiałam ją - jednak dzikie stado - które mieszka na dziłce często atakuje ją przy jedzeniu a ona się nie broni tylko po prostu nie je. Trochę się też martwię czy sytuacja nie powtórzy się jak ją wypuszczę . Stadko kocie jest na działce ponieważ właściciele domku w którym wynajmuję pokój z jednej strony dokarmiają koty dzikie potem gdy koty się rozmnożą - jest problem przeganianie, odgrażanie , sąsiedzi chodzą i szukają młodych by je utopić - odgrażają sie że ,,coś " zrobią w końcu z tymi kotami . W ubiegłym roku udało mi się wyałapać tutejsze maleństwa , również ,,cichaczem " przechować w pokoju , zaszczepić i umieścić je w domach stałych i tymczasowych ( min. dzieci tej kotki) . Dlatego chciałam te koty złapać i wysterylizować . Przez sytuację z dziwnym zachowaniem tej kotki złapałm ją i przy okazji wysterylizowałam . Nie jestem jednak finansowo przygotowana na utrzymanie jej . Proszę o wszelkie porady gdzie sie zwrócić i znależć jakieś fundusze na nią. Kocicę mam w pokoju ,,po cichu " - ona nie miałczy za bardzo i właściciele nie wiedzą że jest u mnie . Wolę aby nie wiedzieli ,ponieważ są to ludzie o ,,wiejskich " poglądach na temat zwierząt - nikt tych kotów nie wysterylizuje - prędzej ktoś by zrobił krzywdę lub wywiózł gdzieś daleko aby nie wróciły, albo wpadł na jakiś inny pomysł .
  13. ...............................
  14. [B][COLOR=purple]Bezdomna kicia -Niunia - już po sterylizacji prosi o fundusze na utrzymanie po zabiegu -środki na karmę i żwirek . Kicia [/COLOR][/B] [B][COLOR=purple]mieszka we Wrocławiu na działce ze stadem bezdomnych kotków - wciąż przeganina przez nieżyczliwych sąsiadów , którzy mają dość wciąż powiększającego się stadka ( mają min. pomysły by topić świeżo urodzone maluchy itp.) . Została złapana i wysterylizowana - przez osobę która wynajmuje pokój na terenie tych działek (Jej dzieci znalazły szczęśliwy domek ) . Potrzebne sa środki na utrzymanie kotki przez ok 10 dni - zanim dojdzie do siebie ( głównie potrzebna mokra karma , żwirek , fundusze na transport do weterynarza ). Póki co kotka jest świeżo po zabiegu więc na razie nic nie je . Niedługo jednak miejmy nadzieję wróci jej apetyt .[/COLOR][/B] [B][COLOR=purple]Osobom zainetresowanym prześlę dane do przelewu na pw.[/COLOR][/B] [B][COLOR=#800080][URL="http://img815.imageshack.us/i/15414656.jpg/"][IMG]http://img815.imageshack.us/img815/6412/15414656.jpg[/IMG][/URL][/COLOR][/B] [B][COLOR=#800080][URL="http://img194.imageshack.us/i/94568566.jpg/"][IMG]http://img194.imageshack.us/img194/5504/94568566.jpg[/IMG][/URL][/COLOR][/B] [B][COLOR=#800080][URL="http://img35.imageshack.us/i/obraz003zp.jpg/"][IMG]http://img35.imageshack.us/img35/2683/obraz003zp.jpg[/IMG][/URL][/COLOR][/B] [B][COLOR=#800080]Uploaded with [URL="http://imageshack.us"]ImageShack.us[/URL][/COLOR][/B] [B][COLOR=#800080]Proszę o pomoc dla ślicznotki - liczy się każdy grosik :-)[/COLOR][/B] [B][COLOR=#800080]Fundusze zebrane na bazarku :[/COLOR][/B] [COLOR=#800080][URL="http://www.dogomania.pl/threads/206304-Bazarek-sandały-kurtka-szale-itp.-otwarty-do-15.05.2011.-do-godz.22/members/83583-feluska997"][SIZE=2][COLOR=#4444ff][B]feluska997[/B][/COLOR][/SIZE][/URL][SIZE=2][COLOR=#000000] -30 zł.+8 zł (koszt przesyłki) =38 zł. [/COLOR][/SIZE] [URL="http://www.dogomania.pl/threads/members/75886-zebrazebra"][SIZE=2][COLOR=#4444ff][B]zebrazebra[/B][/COLOR][/SIZE][/URL][SIZE=2][COLOR=#000000] -12 ZŁ+4,50 ( koszt przesyłki ) =16,50 zł.[/COLOR][/SIZE] [URL="http://www.dogomania.pl/threads/206304-Bazarek-sandały-kurtka-szale-itp.-otwarty-do-15.05.2011.-do-godz.22/members/103832-Gruba-Berta"][COLOR=#4444ff][B]Gruba Berta[/B][/COLOR][/URL][COLOR=black]-15 ŻŁ.[SIZE=2]+4,50 ( koszt przesyłki ) =19,50 zł.[/SIZE][/COLOR] [COLOR=black][SIZE=2][COLOR=#0000ff]A[/COLOR][/SIZE][URL="http://www.dogomania.pl/threads/206304-Bazarek-sandały-kurtka-szale-itp.-otwarty-do-15.05.2011.-do-godz.22/members/85481-Aldrumka"][SIZE=2][COLOR=#4444ff][B]ldrumka[/B][/COLOR][/SIZE][/URL] [SIZE=2]-10zł. +5,20( koszt przesyłki )=15,20 zł.[/SIZE] [URL="http://www.dogomania.pl/threads/members/92966-megii1"][COLOR=#4444ff][B]megii1[/B][/COLOR][/URL] - 12 [SIZE=2]+4,4,50 ( koszt przesyłki )=16,50 zł.[/SIZE] [/COLOR][/COLOR][COLOR=#ff0000]RAZEM 79 ZŁ.[/COLOR] [COLOR=#ff0000]Bazarek zakończony - kicia ma się dobrze na wolności po sterylizacji - wrócił też jej apetyt. [URL="http://www.fotosik.pl/video/e938c00e5670c17d.html"][COLOR=#4444ff]http://www.fotosik.pl/video/e938c00e5670c17d.html[/COLOR][/URL][/COLOR]
  15. Może też ją by tu wrzucić - choć nie jest calkiem maleńkim szczeniaczkiem ale jest młoda, mała i ładna- może się spodoba - tylko nie wiem jak z transportem w razie czego [URL]http://www.dogomania.pl/threads/203969-Szczeniak-który-wyrośnie-na-malca-poszukiwany[/URL]!
  16. jeszcze tu ktoś też szuka małej suczki - można wkleić foty [URL]http://www.dogomania.pl/threads/204620-Poszukiwane-mała-sunia-lubiąca-koty-i-dzieci-z-Mazowieckiego[/URL]
  17. Tu ktoś szuka małego pieska - czy ktoś może wrzucić zdjęcia suni na tą stronkę? [URL]http://www.dogomania.pl/threads/205184-Cudowny-domek-dla-młodego-docelowo-małego-pieska-(max.8kg.)-Śląsk[/URL] I tu też ktoś szuka suczki : [URL]http://www.dogomania.pl/threads/204708-Słupsk-Pani-przygarnie-małego-psa-sukę-do-2-lat[/URL]
  18. Wpłaciłam na suńki na podane konto 500 zł. to powinno na jakiś czas starczyć . Jak doleci to dajcie proszę znać .Nie mogę obiecać stałych deklaracji ale postaram sie pomagać pręgusce żeby nie wróciła do schorniska . Mogę wpłacać opłaty jednorazowe ale trudno powiedzieć jakie .
  19. Proszę o namiary na konto suniek - poratuję jak mogę.
  20. Czy i kiedy psiak jedzie do Wrocławia ?
  21. A co to jest to Jeziórko ? Gdybym miała swoją chatę to bym wzięła dziewczyny na tymczas , ale nie mam takiej możliwości .
  22. No właśnie nie dawajmy ich do schronu . Póki młode i kochane mają sznasę na dobre domki - póki nie są skrzywione psychicznie. Mogę pomóc w zamieszczaniu ogłoszeń .
  23. Ja bym była za Yumanji - mogę wpłacić 500 zł. ale za 4-5 dni jak dostanę wypłatę.
  24. A może by się dało spróbować z hotelem , patrzę na jakies tymczasy a może by tu spróbować ?: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/202854-Bezpieczne-miejsce-u-Yumanji-DT-pod-Wawą-Wątek-informacyjny[/URL]. A tu ktoś szuka krótkowłosej suczki - ale nie umiem na tym wątku zamieszczać zdjęć - jak ktoś potrafi możne spróbować tam zamieścić ich foty : [URL]http://www.dogomania.pl/threads/197731-Zielona-Góra-dom-z-ogrodem-dla-krótkowłosej-młodej-suczki[/URL]
×
×
  • Create New...