Jump to content
Dogomania

Tyśka)

Members
  • Posts

    35750
  • Joined

  • Days Won

    144

Everything posted by Tyśka)

  1. Potrzebuję chwili, aby to opisać wszystko. Działo się duzo przez ostatnie dni. Pojawiły się plotki o stowarzyszeniu i mało życzliwi ludzie, którzy do nas pisali. Dzisiaj gmina uznała, że skoro spadkobiercy się odnaleźli po tym czasie to oni są właścicielem. Otrzymali pismo od Stowarzyszenia, że od listopada sunia jest pod ich opieką, ale nie chcą się ustosunkowywać i to sprawa pomiędzy Stowarzyszeniem a krewnymi. Mają się sami dogadywać bez udziału gminy. A dzisiaj po południu odnalazla wspolwlascicielka suni... Do Stowarzydzenia zadzwoniła Pani, która przedstawiła się jako właściciel Łatki, tzn osoba która 6 lat temu Łatkę uratowała (znalazła ja pod śmietnikiem jako szczeniaka) i ulokowała w domu zmarłego pana. Na nią jest niestety książeczka, przez lata łożyla na szczepienia i sterylizację, pomagała panu finansowac karme. Kiedy Pan zmarł podobno (niestety, ustalenia nie były nagrywane) Pani była obecną jak sasiadkom karmicielkom krewni zmarłego wyrazili zgodę na szukanie domu. W rozmowie nie było mowy o hotelu, nie oponowała . Widząc że szukamy transportu do hotelu, a majac złe skojarzenia z hotelem zabrała z krewną sunię i ulokowała na wsi u kogoś w kojcu (ale zapewniała że to super warunki bo sunia ma budę i słomę i może spać jeszcze w oborze). Dodam, że tej części historii nie znałam ani ja, ani Stowarzyszenie. Nie miałyśmy pojęcia, że ktoś utrzymywał Łatkę poza panem i że ew. książeczka jest na kogoś innego niż na Pana. Jak sasiadki chcialy sie dowiedzieć czy Łatka ma ksiazeczke to sie nie dowiedziały (tzn. nikt im nie powiedział że ma) i zalozyly suni drugą... Słowem, w takich okolicznościach nie można nic zrobić, bo Pani jest wspolwlasciciem. Ta pani nie chciała słuchać, że istnieją hotele domowe i Łatka będzie tam bezpiecznie spać na łóżku, ze bedą relacje. Powiedziała że zna warunki w hotelach i nie skaże na takie warunki Łatkę.Nie jesteśmy teraz w stanie udowodnić, że jest inaczej, tzn ze przez miesiac sunia zajmowały się tylko sąsiadki. Pani nie była zainteresowana pomocą szukania Łatce domu, przecież jej znalazła. A że to kojec z budą... Proszę o napisanie komu zwrócić pieniądze. Osoby, które nie chcą zwrotu (również z pieniędzy że zrzutki) proszę o wskazanie innej organizacji prozwierzecej, która otrzyma zebrane darowizny. Stowarzyszenie totalnie nie chce, aby ktokolwiek pomyślał, że one na tej historii chciały sobie dorobić. Naprawdę czesc informacji otrzymałyśmy dopiero teraz. Jestem załamana. Nie tak miało to wyglądać. W ogóle jakbym nie napisała publicznie, że szukamy transportu do hotelu to Łatka by pojechała. Przepraszam, Łatko...
  2. To też nie takie proste:) Znalazla się nagle po ponad miesiącu współwłaścicielka Łatki. Dzisiaj dzwoniła do Stowarzyszenia. Później opiszę. Wątek niestety do zamknięcia, kto wpłacił już temu zwrócimy pieniądze.
  3. Zapewne oni sami tak trzymają swoje psy... ok. Ogarnę swoje życie, które odstawiłam w kat od 30.12. i Wam skrobne więcej.
  4. Poszło o Hotelik, właśnie się okazało. Ludzie mylą hoteliki ze schroniskiem. Wystraszyli się, że sunię zagryzą psy albo tam przepadnie i umieścili u kogoś w kojcu z wybiegiem do obory. Nie chcą słyszeć o oddaniu Łatki, później opiszę więcej ale raczej nic się już się nie zdziała... Ta historia to jak jakaś telenowela. Czuję się przerzuta, częściowo strawiona i wypluta. Cale dnie i noce na telefonie, jeszcze odbieralam niemiłe wiadomosci (podejrzewam że od mieszkańców wsi). Kilku rzeczy nie wiedziałam przed podjęciem się pomocy Łatki, stowarzyszenie też nie, te wyszły dopiero po zaginięciu suni.
  5. Zrzeczenie ustne jest, zgłoszenie o Łatce poszło do gminy pod koniec listopada, jak i informacja, że Stowarzyszenie przejmuje opiekę. Suczka została wywieziona do kogoś, podobno jest w którejś z okolicznych wsi i mieszka w kojcu z budą, tyle się udało dowiedzieć, ale nikt poza osobą która Łatkę wywiozła nie wie, gdzie Łatka jest i na ile to prawda. A szkoda, że nie ma chęci współpracy, bo jeśli Łatka miałaby dobre warunki to Stowarzyszenie by tylko sprawdziło i podpisało umowę adopcyjną. Dziewczyny nie mają żadnych roszczeń do nikogo, nie chcą pieniędzy za karmienie i opiekę, nic, chcą tylko pewności, że Łatka żyje w godnych warunkach i ma odpowiedzialnego opiekuna.
  6. Iskra wygląda trochę jak labrador z linii użytkowej, one też są wiecznymi dziećmi. Przepiękna! Pomogę z ogłaszaniem.
  7. Myślę, że jesteśmy słabymi kandydatami na opiekunów Pusi, na razie. Ale pomogę z ogłaszaniem.
  8. Nie powinnam tu wchodzić bo będę rozpaczać
  9. Spokoju i dobroci na ten rok Wam życzę.
  10. Pikselowi naprawdę się udało. Bardzo bardzo boi się strzałów... nie wiem co by przeżywał na kojcach. W DT w opanowaniu strachów pomaga mu psi rezydent, pies który nie pozwala się dotykać przez inne psy, a tu... Piksel się w niego wtula i ten nic mu nie robi. Piksel dzięki temu boi się mniej.
  11. Chociaz jedną dobra wiadomość. Adopcja ekspresowa Czasem szaleństwo popłaca!
  12. https://m.facebook.com/story.php?story_fbid=491052729802047&id=100066919728995 Link do postu Ja nie mogę wszystkiego pisać na razie. Krewni widzą wszystko, czytają to co pojawia się u mnie, na wątku i na fb Stowarzyszenia.
  13. Dziekuje. Na zrzutce też ktoś wpłacił na nagrodę. Myślę że jakoś to potem podzielimy, bo nie godzę się abyś wzięła całą kwotę na siebie ;).
  14. Że stresu napisałam źle nazwę Stowarzyszenia. Zaraz poprawie. Edit. Poprawione.
  15. Nie udało się polubownie. Sprawa została zgłoszona na policję. Dzisiaj pojawi się na stronie Stoearzyszenia dokładniejsza informacja i ogłoszenie.
  16. Zakochana jestem jeszcze bardziej
  17. Jajko zaraz zniosę. Piję melisę raz za razem.
  18. Ja czekając na wieści, napisałam dziewczynom ogłoszenie Łatki. Tak żeby dziewczyny mogły od razu wrzucić jak czegoś się dowiedzą. Myślę, żeby część kwoty ze zbiórki (jest tam 900zł) przeznaczyć dla znalazcy jako nagrodę. O ile nie uda się inaczej tego załatwić.
  19. Wiedziała. W sensie, że jest organizowana pomoc.
  20. Stowarzyszenie działa spokojnie, tak jak mówisz. Dziewczyny są przeciwne zastraszaniu czy oczernianiu. Czekamy dziś, bo może uda się załatwić sprawę polubownie.
×
×
  • Create New...