Prince
Members-
Posts
340 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Prince
-
[quote name='EFMAN']Mialam ten sam problem z psami(śluz w kale łacznie z naprzemiennym rozwolnieniem i zatwardzeniem) i to dłuuuugi czas. Było badanie trzustki,podejrzenie o pasożyty,w końcu padlo na alergię. Miesiącami wykluczalam z diety,a,to kurczaka,jarzyny i inne mięsa. Na początku nowego meni,jakby trochę lepiej,a za jakiś czas nawroty galaretowatych stolców. Postanowilam przejść na suche(acana)...pomogło. JUż parę miesięcy jedzą,kupki są wzorcowe(aż przyjemnie zbierać:razz:) Od czasu,do czasu gotuję psom rózne mięsa,mieszam z suchym mięsem wolowym z probiotykam i z jarzynami. Nie jestem calkowicie pewna,ale wszystko wskazuje,że psy nietolerowały ryżu.[/QUOTE] jest to jakiś trop. ja teraz też próbuję przejśc na suchą karmę. jak na razie jest ok. kupki się poprawiły. ale nie popadam w huraoptymizm, już tak bywało (tak jak zresztą to napisałaś - po zmianie mięsa czy wręcz sklepu, w którym się go kupowało). przede wszystkim jednak dzięki za twój wpis!
-
[quote name='lilk_a']to na pewno uwarunkowania środowiskowe albo żywieniowe , lub jakaś choroba zakaźna[/QUOTE] jaką chorobę masz na myśli? czy to możliwe, żeby jakaś choroba zakaźna rozwijała się dwa miesiące? czy może chodzi ci o jakieś robale albo bakterie?
-
owszem takie objawy związane są, jak wyjaśnił nam wet, z dolegliwościami trzustkowymi, ale tak jak napisała lilk_a, niemożliwe by to było u dwóch psów jednocześnie. oddałam dziś próbkę na posiew bakterii i grzybów, a w międzyczasie karmię je karmą weterynaryjną. Jednocześnie cały czas proszę o sugestie, może ktoś się spotkał z takimi objawami?
-
do tej pory gotowałam, najczęściej indyka, wołowinę z ryżem lub kaszą gryczaną prażoną i jakieś warzywko gotowane lub surowe. do tego miały do dyspozycji w misce suchą karmę, ale jadły jej, jeśli w ogóle, to bardzo mało. konsystencja kału jest różna. raz jest twardy i zwarty, raz bardziej miękki, jednak nigdy to nie jest biegunka. śluz w kale czasami występuje w postaci pojedynczych twardych nitek, czasami jest "lejący się",a czasem jest w postaci galaretki. w tej chwili, zgodnie z sugestią lekarza przeszliśmy na karmę weterynaryjną - jelitową. zobaczymy czy to da jakieś efekty. jak będę robić posiew kału poproszę też o zbadanie go w kierunku grzybów.
-
kupiłam już i spróbuję podawać. oddam dzisiaj jeszcze kupę na posiew bakterii i może na lamblię. wczoraj odebrałam wynik parazytologii - kolejny raz negatywny. Co to może być?!
-
bardzo dziękuję jeszcze raz za zainteresowanie tematem! każda sugestia jest na wagę złota! ja jednak nie skłaniałabym się do żywienia jako powodu problemów moich psów. jak do tej pory jedzenie gotowane było żelazną podstawą żywienia. jeśli piesy podgryzały karmę to naprawdę w małych ilościach, a jeden z nich to karmy wręcz nie cierpi, więc nie je jej wogóle. dodatkowo od pewnego czasu, kiedy problemy zaczęły być bardzo wyraźne, przestaliśmy podawać psom kaszę i surowe warzywa. dostają tylko ryż, a warzywa gotujemy i rozbijamy na papkę. problemy są nadal i wręcz przybierają na sile. p.s. z uwagi na kolejny negatywny wynik parazytologii, chcę oddać teraz próbkę kału na posiew bakterii. może to nam da jakieś nowe spojrzenie na sprawę
-
piesy moje jedzą gotowane mięso, głównie indycze, czasem wołowinę, bardzo rzadko kurczaka. jako dodatek dostają ryż lub kaszę gryczaną prażoną i gotowane lub surowe starte warzywa. do dyspozycji mają też suchą karmę, dobrej jakości. moje przekonanie o tym, że to nie dieta jest powodem dolegliwości wynika z tego, że wcześniej miałam tylko jednego z obecnych trzech piesków, jadł to samo i nie było problemów. zaczęły się one jakiś czas (parę miesięcy) po tym jak były u mnie już trzy psiaki. ciekawe jest również to, że zanik lub zaostrzenie problemów z kupkami ma miejsce u nich prawie jednocześnie. z ostatniej chwili: przed chwilą odebrałam kolejny wynik badań parazyt. - znów negatywny. co to może być?!
-
[quote name='Martens']Śluz w kale zwykle = podrażnione jelita. Co psy jedzą? Może przyczyna tkwi w diecie?[/QUOTE] dzięki za zainteresowanie sprawą. problem z dietą jest raczej wykluczony, psy jedzą od dawna to samo i wcześniej nie było takich przypadłości.
-
temat wstawiłam na gastrologii i parazytologii, bo nie wiem czy to jest sprawa problemów stricte jelitowych, czy może jednak jakieś robale. liczę, że ktoś będzie mieć doświadczenie w takiej sprawie i coś pomoże.
-
znalazlam dawkowanie po jednej czubatej łyżce rano i wieczorem. pieski są dość małe, po 10kilo, więc nie wiem czy to nie za dużo. temat na parazytologii też wstawiłam, bo nie wiem czy to jest sprawa problemów stricte jelitowych, czy może jednak jakieś robale
-
proszę, może ma ktoś jednak jakieś doświadczenia w takim temacie?
-
proszę, może ma ktoś jednak jakieś doświadczenia w takim temacie?
-
dzięki za odpowiedź. probiotyki podawaliśmy: trilac, lakcid. kupek nie jest raczej więcej niż zwykle.
-
Od dłuższego czasu (prawie 2 miesiące) moje psy robią kupkę ze śluzem. Czasem jest go więcej, czasem mniej, czasem wogóle go nie ma. Występuje w postaci galaretowatej powłoki, cienkich nitek lub połyskliwej błony. Ciekawe, że zaniki i powroty śluzowatego kału są u obu jednoczesne. Czy ktoś ma pomysł co by to mogło być? Badania parazytologiczne i na obecność lamblii były ujemne. Podane miały już dwukrotnie środki odrobaczające: aniprazol i drontal plus. Bez rezultatu. Jeden z nich brał też przez tydzień czasu antybiotyk.
-
Od dłuższego czasu (prawie 2 miesiące) moje psy robią kupkę ze śluzem. Czasem jest go więcej, czasem mniej, czasem w ogóle go nie ma. Występuje w postaci galaretowatej powłoki, cienkich nitek lub połyskliwej błony. Ciekawe, że zaniki i powroty śluzowatego kału są u obu jednoczesne. Czy ktoś ma pomysł co by to mogło być. Badania parazytologiczne i na obecność lamblii były ujemne. Podane miały już dwukrotnie środki odrobaczające: aniprazol i drontal plus. Bez rezultatu. Jeden z nich brał też przez tydzień czasu antybiotyk.
-
Taki komunikat pojawia się u mnie po kliknięciu na link Primexu: [SIZE=2]Program Internet Explorer nie może odczytać tego formatu strony sieci Web. Więc to zapewne sprawa mojego kompa.[/SIZE] Najważniejsze, że nadal produkują mrożonki. Dzięki za info!!
-
[quote name='evel'][url]http://barf.pl[/url] ;)[/QUOTE] Dzięki ale niestety nie mogę otworzyć tej strony na moim kompie. Ale u Was działa, tak? Czyli Primex nadal barfuje :)
-
Sory za offa ale wiecie może czy firma Primex nadal produkuje Barfa? Nie działa ich strona od dłuższego czasu...
-
A bo byście do Krakowa się przenieśli ;) Mało dzieci, dużo psów i fajne tereny spacerowe ;)
-
[quote name='Martens']Tak - tylko tu nie chodzi o amstaffa czy szczeniaka owczarka - tylko o to, co branie na ręce w stresującej sytuacji robi z psychiką podnoszonego psa, bo takie było moje przesłanie. Skoro lekkie kopnięcie tegoż podrostka jest agresją, to agresją mogę równie dobrze nazwać jego zaczepianie i nachalne obskakiwanie mojego psa. Coraz dziwniej czuję się w tej dyskusji, szczególnie że kopnąć agresywnego psa zdarzyło mi się jak dobrze liczę 3 czy 4 razy przez kilkanaście lat posiadania psów...[/QUOTE] Nie wydaje mi się, że kopnięcie psa, który podbiegł do "naszego" problemowego też naszemu jakoś psychikę poprawi...
-
Ale nie kopniesz dziecka bo to wina jego rodziców, że go nie wychowali. To samo się tyczy szczeniaka, który chce się bawić z Twoim psem...Odsunąć nogą czy ręką jedno i drugie możesz ;)
-
evel, pisałam o konkretnej sytuacji, w której moim zdaniem można było obejść się bez kopania jako i się stało i chwała za to tej dziewczynie, w której sytuacji to ona się znalazła :)
-
ladySwallow to dlaczego nazywasz to kopnięciem? Pisz po prostu odsunięcie nogą a porozumień nie będzie. Ja widzę różnicę. Weź pod uwagę, że za kopnięcie dziecka grozi paragraf, za odsunięcie nie. Słowa są ważne. Dla mnie kopnięcie to przemoc fizyczna czy słabe czy nie. Nie wiem czy jesteś agresywna, nie znam Cię, więc Cię nie oceniam. Oceniam Twoje wypowiedzi w tej sprawie ;)
-
Super, nie radzimy sobie z problemem to kopiemy (szczeniaka). Super rady dla miłośników psów. Kopnięcie=odsunięcie? ladySwallow: kopnięcie=agresja.
-
Swoją drogą co da delikatne kopnięcie pobudzonego, rozradowanego psa? Zrezygnuje z zabawy i odejdzie pokornie? A może się jeszcze bardziej nakręci? Trzeba będzie wtedy silniej kopnąć? Ech...dogomaniacy... Martens, mowa o konkretnej sytuacji a nie o spotkaniu z amstaffem.