Jump to content
Dogomania

Elza22

Members
  • Posts

    1729
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Elza22

  1. [quote name='engelina_88']Wszyscy się zgadzamy, że upadki mogą być niebezpieczne, ale każda z nas wie również, że są nieuniknione. Nie wiem kto to są "ci ludzie", ale chętnie poznam tych, na których się powołujesz (może jakieś nazwiska, publikacje?) w swoich tezach i osądach. Chętnie dowiem się, który psycholog zaleca zamknięcie dziecka w złotej klatce i izolowanie od [U]różnych[/U] bodźców normalnego życia, również tych bolesnych.[/QUOTE] Nic nie rozumiesz a mi już nie chce się tłumaczyć myślisz że jak spadnie Ci dziecko z łóżka,wózka,wypadnie samochodu itd. i pojedziesz do lekarza który je zbada i pocieszy powie że to nie Twoja wina to naprawdę myślisz że on tak naprawdę myśli nie mówią tego bo nie mogą!!!!!!!!!!!!!! Więcej nie będę pisać bo tu i tak nic nie dociera!!!!! Jak Twoje dziecko zaliczyło powarzy upadek to tak jesteś złą matką i każdy lekarz o tym wie tylko nie może tego powiedzieć bo jak jeden to zrobił to miał sprawę w sądzie!!!!!!!!!!!!!!!
  2. Nie zrozumiałaś.Napisałaś że opieram się tylko i wyłącznie na wiedzy zaczerpniętej od wujku wiec Ci odpisałam że nie tylko. Cały czas pisze o tym jakie upadki mogą być groźne w skutkach a wszyscy w kółko że dzieci się przewracają i to jest normalne że dziecko spada z łóżka czy wypada z wózka a wiec nie jest to normalne i Ci ludzie by się ze mną zgodzili. To jakie studia skończyłam nie ma tu znaczenia bo zajmuje się obecnie wychowaniem dziecka wiec ja o swojej praktyce nie mogę napisać.
  3. Nie tylko od wujka.Rozumiem że Pani ma większą wiedzę nic Fizjoterapeuta NDT-Bobath,Neurolog dziecięcy i Psycholog dziecięcy w takim razie Przepraszam.
  4. [quote name='Zuza35']W domu na razie, bo dziecko nie wróciło jeszcze ze szpitala. Ale lada dzień zostanie wypisane i to będą ostatnie spokojne chwile tego psa, niestety.[/QUOTE] o matko straszne i widzę że zainteresowanie praktycznie zerowe...
  5. Ja dalej nic nie wiem,piesek nie został sprawdzony bo dziewczyna która miała to zrobić jest chora wiec czekam. Gdzie jest teraz sunia?
  6. Monika podaj jakieś informacje o sunie czy nic nie wiemy? Postaram się coś wymęczyć albo poproszę kogoś
  7. [quote name='ostatniaszansa']UWAGA ! mamy fakturę z lecznicy w Głogowie , zgłosiła Javena , sunia DORA ,osoba odpowiedzialna za sterylizacje Marta W. mamy wpisane ; nie jestem deklarowiczem rozumiemy,ze na podane prywatne konto zwracamy 50% Pani Marta W. ? Ewa[/QUOTE] Zgłaszana była kwota 150 zł bo 100 zł dał nowy domek suni nie znam tych zasad 50% ale może tak zostać te 125 zł ja te 25 zł dołożę od siebie.
  8. Tak jest niegrzeczna.Ja nie potrafiła bym sobie wybaczyć gdyby coś takiego stało się mojemu dziecku. Mój wujek często opowiada o nieodpowiedzialności rodziców i jestem na nią uczulona.
  9. Prosiła bym o czytanie ze zrozumieniem. Nie przypominam sobie ,żebym napisała moje dziecko nigdy się nie uderzy itd. W ogóle się nie rozumiemy ja cały czas pisze o rzeczach które da się uniknąć jak dziecko jest malutkie! Można przewidzieć że dziecko uwolni się z pasów mojemu zajmuje to 10s. Upadek z łóżka tak samo, i całą masę innych rzeczy. Faktycznie patrzę ze swojej perspektywy, nie jestem sama z opieką nad małym,wiec nie wiem jak by ta opieka wyglądała jak bym była samotną matka czy dała bym radę.
  10. Monika zrób sobie wyniki bo takie zasłabnięcie jest bardzo niepokojące.Jaki słodziak ;-)
  11. Mój synek już dwa miesiące temu się puścił i postawił pierwsze kroczki, jest dzieckiem żywym którego jest wszędzie pełno. Litterka jest coś takiego jak niania elektryczna z kamerą widzisz i słyszysz dziecko. Moje dziecko śpi w łóżku ponieważ nie chce w łóżeczku jednak jest tak zabezpieczony że nie ma opcji żeby spadł z łózka wystarczy chcieć nic trudnego. Chciałam prosić mojego wujka, który jest chirurgiem dziecięcym żeby zabrał głos, ale jak czytam wasze wypowiedzi to ręce opadają. Jak by wam lekarz powiedział do czego może doprowadzić upadek nawet z 30 cm to może byście zrozumiały.
  12. Nie będę tego komentować.Skoro myślałaś że sprowokujesz mnie i zniżę się do Twojego poziomu i zacznę Cię wyzywać to się pomyliłaś nie masz do czynienia z kimś Twojego pokroju.
  13. Nie będę zniżała się do poziomu niektórych tu ludzi. Nie macie nawet pojęcia jak takie upadki uderzenie utraty przytomności mogą wpłynąć w przyszłości na rozwój dziecko.Proponuję porozmawiać z lekarzem a później się wymądrzać.
  14. [quote name='jukutek']Ja jestem ciekawa, jak się robi, że dziecko nigdy nie upadnie??? Przecież choćby jak uczy się chodzić, to co chwila upada... a potem jak jest samodzielniejsze i odkrywa świat, to dopiero zaczyna się przygoda z urazami. Ja mogę powiedzieć, że mam naprawdę idealne dziecko, które jeśli chodzi o najważniejsze kwestie bezpieczeństwa mnie słucha, zasadniczo nie broi tam, gdzie nie powinno, cały czas jest przy mnie i pod moją kontrolą, ale drobne i codzienne upadki/spadki też się zdarzają, chociażby uderzenie się o nogę od stołu, gdy biega po mieszkaniu (mam odmontować?) Elza - z całym szacunkiem, ale upilnowanie roczniaka, by się nie przewracał, to żadne wyzwanie, porozmawiamy za rok, jak dziecko będzie już Ci biegać samo... i będzie wszędzie. No chyba, że zamierzasz trzymać je w obitej pluszem klatce... Dziecko nie nauczy się nigdy, że coś boli czy jest niebezpieczne, jak się nie przewróci/nie uderzy. Właśnie te drobne codzienne wypadki (w 99% kończące się po prostu siniakiem) pomagają zapobiegać większym tragediom, bo dziecko uczy się wyobraźni, i w dalszej przyszłości uniknie znacznie większego niebezpieczeństwa. Dziecko, które spadnie z kanapy i się uderzy, będzie miało mniejszą ochotę na spacer po parapecie niż dziecko przyzwyczajone, że każde szaleństwo jest bezpieczne i zawsze mama je złapie... Przykre jest, jak łatwo rzucamy słowa, które mogą ranić... Czym innym jest upadek z kanapy (którego nie da się praktycznie uniknąć, gdy dziecko zaczyna się wspinać po meblach), a czym innym - wypadnięcie dziecka przez okno. Czym innym jest wypadek, który może się zdarzyć każdemu (Elza - Tobie też, zobaczysz, jak to jest mieć ruchliwe dziecko ok. półtora roku), a czym innym - niedopilnowanie i zaniedbanie. Nie wrzucajmy tego do jednego worka. Oczywiście że dziecko da się upilnować. W swoim życiu opiekowałam się różnymi dziećmi i wiem co piszę. Wymaga to poświęcenia dziecku ogromnej ilości czasu i zainteresowania.Wolę trzymać swoje dziecko pod kloszem niż odwiedzać je w szpitalu. Byłam ostatnio odwiedzić sąsiadki córkę w szpitalu mamusia nie dopilnowała i dziecko na wyciągu...
  15. [quote name='agnieszka32']Nie zrozumiałaś nic, a nic, a że pora późna, i wątpię, byś i tak cokolwiek zrozumiała, nie zamierzam tłumaczyć :roll:[/QUOTE] Skoro uważasz że to normalne co napisałaś jak chodzi o dzieci to nie mam pytań.Sama jestem mamą rocznego chłopczyka i moje dziecko nie spada nie upada nie uderza się potrafię go przypilnować!!! Dotyczy to również dzieci mojej siostry które zostają pod moją opieką.No ale bycie odpowiedzialną mamą to wyzwanie któremu nie każdy jest w stanie podołać!!!
  16. [quote name='agnieszka32']Ja się nie mogę otrząsnąć po tym. Przecież dzieciaki non stop upadają, uderzają się, skądś spadają... Jak to niewiele trzeba, by doszło do tragedii :([/QUOTE] Wszystko zależy od rodziców jak dziecko pilnują a jak rodzice mają takie podejście że dzieci ,, non stop upadają, uderzają się, skądś spadają'' to współczuje takiemu dziecku!!!
  17. [quote name='Ladymonia0610']Jutro się uda...Pojedziemy wcześniej...Jestem zła..Myślałam że dzisiaj wszystko się ogarnie a tu klops.[/QUOTE] Nie dziwie się też bym była zła. Jutro się uda.A co będzie z tymi dzikimi psami zostaną tam?
  18. Pluszowy miś ;-) Śliczny jest ciekawe co z niego wyrośnie? Nigdy nie zrozumiem po co ludziom pies w komórce? Chociaż jak moim znajomym urodziło się dziecko to ich pies wyprowadził się do łazienki i cały czas tam był zamykany przez dwa lata...
  19. o matko w jakich warunkach te psy muszą żyć... Rozumiem że kudłacz mieszka w domu? szkoda może jutro się uda.
  20. [quote name='szafra']Kilka takich dzikusków już biega w ogólnych kojcach. Cieszę się, że ona jest jeszcze w budynku i można z nią popracować ... mogła już dawno trafić na ogólne. Mam nadzieję, że powolutku zacznie się przekonywać do człowieka. I również mam nadzieję, że nie będzie w schronie na zawsze :-(. Może cudem jakimś DT się znajdzie ...[/QUOTE] Strasznie mi jej szkoda:-(Może faktycznie znajdzie się jakiś DT
  21. [quote name='szafra']I tu się zgadzam w 100 % Natusia. Domowy DT tylko i wyłącznie.[/QUOTE] Oczywiście ja również się zgadzam. Tylko jak się nie znajdzie DT to malutka zostanie na zawsze w schronie? Wybaczcie ale ja nie jestem taką optymistką ciężko o DT dla psich ideałów a co dopiero dla takiego dzikuska...
  22. Jak zwykle Natusia wszystko tak pięknie opisałaś że czułam się jak bym tam była;-) Cudowne wieści ;-) Są telefony w sprawie Motka?
  23. Jaka ona jest Śliczna;-) Ja miałam kiedyś taki problem z dobermanką, która była u mnie w na tymczasie nie chciała chodzi po schodach wciągałam ją dosłownie siłą bo nie było możliwości żeby spała na dworze w domu zachowywała się jak by nie potrafiła chodzi po panelach łapki jej się rozjeżdżały.Po tygodniu nie ten sam pies ale tu chyba nie ma możliwości żeby ona spała w domu?
×
×
  • Create New...