-
Posts
3923 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by elaja
-
[quote name='omi']Rozmawiałam z Asior ( ktoz)-konto Miki jest puste, żadnych wpłat z FB. Umawiam się wstępnie z dr Szpeyerem na środę. Pewnie będzie kontynuacja leczenia-odrobaczenie, a potem szczepienia. Czyli pieniądze nadal zbieramy. Nie wiem w jakim czasie od porodu można sterylizować Mikę? Jeżeli jest to okres 3 miesięcy, to może podejmie się już tego ds?[/QUOTE] Domyślam się :-( jedynej osobie chcącej coś wpłacić podałam jeszcze Twoje konto... Z wydarzeniami już tak jest , że na początku wszyscy jedynie udostępniają , czasem ktoś naprawdę pomoże , większość ignoruje :shake: Od niedawna pojawła się ponownie możliwość wysyłania wiadomości do zaproszonych - zaraz idę na fb i pomolestuję co nieco ;)
-
[quote name='kora78']prosimy o fotki! bo dawno nic nie bylo :([/QUOTE] Właśnie !!! Poza tym , jeśli Mika już zdrowieje to może coś zmienić w treści wydarzenia , może teraz już rozsyłać że nie środki na leczenie są potrzebne a nowy dom . Tylko ,że chyba przed adopcja powinna zostać wysterylizowana i zaszczepiona więc może jednak kontynuacja zbiórki ..... Omi , proszę zdecyduj:roll:
-
[quote name='natalek'] są psy, które pomimo dużego strachu zjedzą, jeśli jest to coś naprawdę dobrego[/QUOTE] Dokładnie ! Tak właśnie było z Wiką ,która była dzikim szczeniakiem , do dzisiaj pozostała jej olbrzymia nieufność do obcych - jak pierwszy raz Klaudia mnie z nią odwiedziła to Wika z ręki bała się wziąć , zjadła dopiero jak położyłam smakołyk przed nią i odsunęłam sie na pewną odległość. Na psa kompletnie nie zwracaliśmy uwagi pozwalając jej na spokojne przyzwyczajenie się do nowego miejsca , potem już bez problemu brała z ręki a nawet ośmieliła się podejść do misek mojej Muchy i skonsumować zawartość. Warunkiem aby czuła się w miarę komfortowo i bezpiecznie było kompletne jej ignorowanie przez dłuższy czas i pozwolenie aby w swoim tempie zwiedzała mieszkanie.
-
Po zakończonej kuracji antybiotykowej bardzo pomocne i skuteczne jest podawanie preparatu BIOGEN-P dla psów oraz środków przywracających naturalną florę bakteryjną w przewodzie pokarmowym. Środki te jednocześnie wpływają na poprawę apetytu i samopoczucia zwierzaków. Mój wet zawsze je zalecał , są do kupienia nie tylko w lecznicy ale i w sklepach zoologicznych. Jedyny minus - nie są tanie ....
-
Czytam na wątku ,że na spacerach z Rufusem problem agresji znika więc tu raczej wielka korekta zachowania nie będzie konieczna. Jestem natomiast zdecydowanie przeciwna metodzie polegającej na rzucaniu w jego kierunku smakołyków przez postronne osoby , jeśli takie sytuacje na spacerach będą się powtarzać to raczej nauczą psa zbierania wszystkiego co leży na ziemi niż pomogą oswoić z obcymi. Jeśli już to tylko z ręki . Inaczej sprawa się ma jeśli cała akcja jest przeniesiona do pomieszczenia w którym pies przebywa. Jednak strach często bywa w takich sytuacjach silniejszy i pies będzie wpadał w histerię a smakołyku i tak nie ruszy.
-
Podczytuję wątek i trzymam mocno kciuki za "prostowanie" charakterku Rufusa i naprawę tego co zły człowiek zepsuł - wiążąc go na łańcuchu i traktując jak worek treningowy. Trauma pewnie mu pozostanie na całe życie...... Uważam że ta jego niechęć do zamkniętych małych pomieszczeń niekoniecznie ma związek ze złymi wspomnieniami z takich miejsc - raczej wynika ze strachu przed obcym ( lub takim , któremu nie ufa ) człowiekiem i brakiem możliwości wycofania się , Otwarta przestrzeń daję mu taką możliwość i strachliwy pies raczej wtedy odejdzie na bezpieczną odległość niż zaatakuje.Ta cała jego dominacja może wcale dominacją nie jest - a tylko strachem i nieufnością . Dlatego niebezpieczny może być dla postronnych osób zbliżających się do kojca w którym jest zamknięty. Pies , który jest dominantem często najbardziej jest niebezpieczny nie dla obcych a dla niedoświadczonego i mało konsekwentnego właściciela.Najtrudniej jest pracować z psem ,który już nauczył się ,że atak w sytuacjach stresujących go jest skuteczny - i chyba tak właśnie z Rufusem jest ..... Wydaje mi się , że Rufus najbardziej potrzebuje właśnie poczucia bezpieczeństwa i kogoś kto mu to poczucie potrafi zapewnić - innymi słowy zdjąć z niego ten ciężar , który go przerasta.Osoba .która ma sama lęki , problemy , brakuje jej pewności siebie nigdy nie poradzi sobie z takim psem - Rufus potrzebuje przewodnika a nie kogoś kogo trzeba dodatkowo chronić .
-
Wika- już NIE dziki szczeniak, szuka swojego domu na zawsze.:)
elaja replied to Klaudia M.'s topic in Już w nowym domu
Trochę jednak wątek się ożywił - przez chwilę było nawet dość dramatycznie ;) bo ważył się przyszły los Wikuni. Uzupełnię moje zaległe deklaracje i na bramkę powinno wystarczyć:lol: - kot Mućka będzie miał swoje bezpieczne miejsce , a mordercze zapędy Wikusi zostaną nieco ograniczone . Wikunię będzie trzeba znowu ustawić w kolejce do gazety , może już z nowym bardziej aktualnym tekstem bo przecież dzikusem już raczej nie jest . -
Wika- już NIE dziki szczeniak, szuka swojego domu na zawsze.:)
elaja replied to Klaudia M.'s topic in Już w nowym domu
[quote name='Klaudia M.']Wikunia jest pieskiem domowym, mój Jaś jeździł w poniedziałki o 4.00 na delegacje. I Wika niechętnie z łóżka schodziła a przy tych mrozach musiał ją zmuszać by wyszła na zewnątrz. Po czym szybkie siku i czekała pod drzwiami. Wika jest zapatrzona w człowieka, a teraz miała by większość dnia i całą noc spędzać sama, nawet bez drugiego psa. Bo shiztu pewnie siedziałby w domu w taką pogodę.[/QUOTE] Mogę się oczywiście mylić , ale myślę że już znam Twoją decyzję ;) -
Wika- już NIE dziki szczeniak, szuka swojego domu na zawsze.:)
elaja replied to Klaudia M.'s topic in Już w nowym domu
[quote name='tamb']Nie rozumiem ludzi, którzy jednego, rasowego psa trzymają w domu, a drugiego chcą do kotłowni. Gorszy, czy co? O domy trudno, mimo ogłoszeń ludzie nie dzwonią. Ale może warto poczekać na dom idealny.[/QUOTE] [quote name='kkanarekk']Ja do takich warunków swojego psa bym nie oddała. Co jak będą wakacje? Jeden pies pojedzie drugi nie?[/QUOTE] Tu chodzi konkretnie o Wikę i dlatego jestem na "nie" . U mnie też nie wszyskie psy mieszkają w domu , nie zawsze jest to możliwe . Potrafię jednak zrozumieć , że ktoś może mieć i psa do towarzystwa i psa typowo użytkowego mieszkającego na zewnątrz . Ważne aby oba miały kontakt z właścicielem i były jednakowo traktowane . Są rasy typowo np. stróżujące , które do szczęscia potrzebują nie kanapy a możliwości wykonywania zadań do których zostały stworzone.Mój jużak ( jedyny rasowiec ) owszem lubi się wylegiwać w domu ale nigdy w życiu w nim nie zostanie gdy musimy gdzieś wyjśc . Drzwi by rozwalił lub wyszedł razem z oknem - on woli zostać na zewnątrz i pilnować. -
Wika- już NIE dziki szczeniak, szuka swojego domu na zawsze.:)
elaja replied to Klaudia M.'s topic in Już w nowym domu
Szczerze mówiąc to nie pamiętam jak reagowały na swoją obecność , więc chyba nie było tragicznie . Mucha ma swoje rewiry i pewnie nawet tygrysa by zwarczała gdyby próbował naruszyć wyznaczoną przez nią granicę. Myślę , że niepotrzebnie panikujesz - znasz na tyle zachowania psów , że od razu będziesz wiedziała czy jest dobrze czy źle . -
Wika- już NIE dziki szczeniak, szuka swojego domu na zawsze.:)
elaja replied to Klaudia M.'s topic in Już w nowym domu
Musisz sprawdzić na miejscu zabierając ze sobą Wikę , zobaczyć czy psy się dogadają i przede wszystkim spokojnie porozmawiać - wtedy dopiero możesz myśleć o jakiejkolwiek decyzji. -
Tragedia-likwidacja wielkiej pseudohodowli-koszmar zwierząt POMOCY!
elaja replied to daga31081980's topic in Już w nowym domu
[quote name='Anula']Facet może się tłumaczyć z posiadania psów,że kupił na targu albo się przybłąkały do niego i przygarnął je,a więc nie wiem czy da się to ugryźć.[/QUOTE] Owszem , da . Posiadaczem samoistnym w dobrej wierze staje się po dwóch latach , w złej po trzech . Kupić legalnie może tylko od właściciela , jeśli kupi psa kradzionego jest to paserstwo. Mało prawdopodobne aby wszystkie psy były zabrane ze schronisk , co uchroniłoby od zarzutu kradzieży czy przywłaszczenia. -
Wika- już NIE dziki szczeniak, szuka swojego domu na zawsze.:)
elaja replied to Klaudia M.'s topic in Już w nowym domu
[quote name='Klaudia M.']Dzwoniła do mnie ta Pani, waha się. Boi się że Wika która jest udomowiona, dozna szoku u niej. Bo dnie spędzała by na dworze a na noc była by wpuszczana do kotłowni, miała by tam swoje posłanie. Powiedzcie co sądzicie o takich warunkach?[/QUOTE] Czy mi się śniło czy tam jest już jakiś pies ? Też zamykają go w kotłowni ? Szczerze mówiąc wygląda na to ,że Wikunia będzie miała bardzo ograniczony kontakt z właścicielem a ona tego kontaktu najbardziej potrzebuje . To nie są złe warunki ale moje zdanie jest takie , że Wiki tam nie może zostać. Jednak warto sprawdzić jeszcze na miejscu i porozmawiać osobiście z ludźmi , jeśli dom okaże się dobry to można przecież na miejsce Wiki zaproponować podobnego psa , dla którego takie warunki będą wystarczające .Tak czy inaczej decyzja będzie należała do Ciebie Klaudio . -
Omi , nic tak nie wpływa na poprawę apetytu niejadka ...jak obecność drugiego psa a zarazem konkurencji do michy:evil_lol: często się okazuje ,że to co wcześniej było niejadalne i ogólnie bee - ma nagle bardzo interesujący smak i należy to szybko zjeść bo konkurencja czycha:diabloti: Parówy to oczywiście hit - gdy Timur był na granicy życia i śmierci tylko one gwarantowały że połykał ukryte w środku lekarstwo , nic innego nie brał w pysk. Po pokonaniu choróbska jeszcze długo wybrzydzał , nie tykał zupełnie suchej karmy , z ryżu wybierał tylko mięcho a marchewkę wypluwał.....dzisiaj z rozrzewnieniem wspominam te czasy patrząc na zdecydowanie zbyt okrągłego i wiecznie głodnego psa . Dla niego już nie ma niestety rzeczy niejadalnych...
-
[quote name='elik']Poryczałam się. Biedny Czak, też mógł sobie jeszcze pożyć :-([/QUOTE] Już się dzisiaj więcej nie odzywam ;) - bo co napiszę to zaraz lecą łzy , epidemia jakaś chyba :-( [quote name='malawaszka']oczywiście - ja jestem w stałym kontakcie z Panią Donną bo ma jeden z moich największych skarbów - najsłodszą na świecie sznupkę Bibi :loveu: ja jestem tak szczęsliwa, ze się udało tego okruszka uratować, że brak mi słów - a na wydarzenie na fb chyba przypadkiem jakoś trafiłam[/QUOTE] Wysłałam Ci zaproszenie , podobnie jak wielu innym - jak zawsze okazało się ,że nie ilość jest ważna a jakość - to aby [B]właściwy temat trafił do właściwej osoby Malawaszko . Tym razem tą osobą byłaś Ty[/B] Takim osobistym aniołem stróżem dla Figi .
-
[quote name='malawaszka']Pani Donna jest umówiona już z Panem Maciejem, że Figa pojedzie jak starsza pani zostanie przewieziona do domu opieki bo bardzo przeżywa całą sytuację i są obawy, że źle zniosłaby zabranie suczki teraz - ma to się odbyć w ciągu tygodnia[/QUOTE] Również przyłączam się do podziękowań :loveu: To już druga wspaniała wiadomość w dniu dzisiejszym - oby takich dni było więcej i trwały jak najdłużej:lol:
-
[quote name='kkanarekk']ja mogę jechać zabierzów mam 3 min od domu[/QUOTE] Dzięki ! Klaudia K wstępnie ma ustalony termin w poniedziałek o 20-stej i bardzo potrzebuje kogoś z doświadczeniem .
-
Wika- już NIE dziki szczeniak, szuka swojego domu na zawsze.:)
elaja replied to Klaudia M.'s topic in Już w nowym domu
Napisałam prośbę na wątku krakowskim , może spróbuj też zadzwonić do Salibinki . Jeszcze nie gratuluję , ale mocno trzymam kciuki !!! Chyba wykrakałaś rano :evil_lol: -
[SIZE="5"][COLOR="red"]PILNE !!! Potrzebna osoba z doświadczeniem na wspólną wizytę PA w Zabierzowie !!![/COLOR][/SIZE] dla Wiki z tego wątku [url]http://www.dogomania.pl/threads/205324-Wika-ju%C5%BC-NIE-dziki-szczeniak-szuka-swojego-domu-na-zawsze.-)/page38[/url]
-
Wika- już NIE dziki szczeniak, szuka swojego domu na zawsze.:)
elaja replied to Klaudia M.'s topic in Już w nowym domu
[quote name='Klaudia M.']Co do Wiki, to kazałam mężowi, pod żadnym pozorem jej nie oddawać bez wizyty przed adopcyjnej...dobrze zrobiłam, prawda?[/QUOTE] Wiadomo ! Zabierzów niedaleko - zanim Wikę tam zostawisz możesz podjechać i sprawdzić wszystko na miejscu . Poproś kogoś doświadczonego aby razem z Tobą wybrał się na wizytę , o.k. ? -
Ślepy, boksiowaty młodzieniec prosi o wsparcie na leczenie
elaja replied to PaulinaB's topic in Już w nowym domu
Lucek pięknie się prezentuje w dzisiejszym wydaniu Gazety Krakowskiej - trzymam kciuki za dobry domek !!! -
Wika- już NIE dziki szczeniak, szuka swojego domu na zawsze.:)
elaja replied to Klaudia M.'s topic in Już w nowym domu
[quote name='Klaudia M.']Myślę, że Wikę trzeba odebrać z tego okropnego miejsca w trybie natychmiastowym!!! do jakiegoś wspaniałego ds:)[/QUOTE] [quote name='tamb'][URL]http://www.dziennikpolski24.pl/pl/po-godzinach/przygarnij-zwierzaka/1181723-porzucona-wika.html[/URL][/QUOTE] [B]Trzymam kciuki [/B]:thumbs: [B]mocno !!![/B]