-
Posts
3923 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by elaja
-
[quote name='Justyna Lipicka']gratuluje domku Twixowi i Biszkoptowi oraz Tobie elaja nowej tymczasowiczki:loveu:[/QUOTE] To była podopieczna , od dawna się panoszy w super domu :loveu:
-
[quote name='Dogo07']Ale śliczne i biedniusie te kudłaczki :(. Wiadomo czy one stare, młode, jak długo w schronie ? Ta ostatnia jasna sunia to wielkości jak Bezia ?[/QUOTE] Wydaje mi się że ta sunia jest mniejsza i całkiem młoda , jest bardzo ładna . Te kudłaczki to raczej na 100% pieski , są nieduże i chyba w średnim wieku , tak z wyglądu około 4-5 lat . Są bardzo sympatyczne .
-
W schronisku są dwa starsze psiaki mixy collie , sporo małych a raczej średnich szorściaków , suka , bardzo nieśmiała posokowiec i dwa bardzo sympatyczne kudłacze . Ten trochę się bał aparatu ale przez kraty bardzo przyjazny , chyba w typie teriera tybetańskiego Drugi kudłacz bardzo sympatyczny , ufny i ciekawski od razu pchał się z łapami Szorstkowłosa , nieśmiała sunia , na zdjęciach wygląda na większą niż jest w rzeczywistości
-
Sznaucer dla Malawaszki - dość energiczny , ciężko mu było zrobić zdjęcie bo bardzo go absorbowało otoczenie i za nic nie chciał pozować :cool3: Jest łagodny , ciągnie do psów ale trudno określić w jakim celu Jednak to nie ten o którym myślałyśmy , teraz porównałam zdjęcia i ten jest cały czarny , ma tylko trochę zrudziałego starego podszerstka . Drugi , większy i podobno młodszy został adoptowany .
-
Mały biały kudłaczek ;) wyjechał dzisiaj ze schroniska w towarzystwie bardzo sympatycznego biało rudego serdelka :lol: Serdelek całą drogę spędził na kolanach wyglądając ciekawie przez okno . Oba psiaki dostałyśmy wykąpane i pachnące , kudłaczek na razie kudłaczkiem nie jest i trochę przypomina białego miniaturowego sznaucera . Waży 8 kg i jest bardzo sympatycznym psiaczkiem .
-
[quote name='Rudzia-Bianca']Elaja dzięki wielkie za dom dla Biszkopta :) Jaki on szczęśliwy , w końcu ma swoich ludzi i pysio od razu tak cudnie uśmiechnięte :) Mam nadzieję że nikt nie ma nic przeciwko bo zwijam jedno choć zdjęcie na fb :) Niech się wszyscy nacieszą :) Kropeczka dziś dzielnie wędrowała spacerowo :) Niestety musiała jeszcze na tą noc zostać w gabinecie , bo miałam załatwienia ale jutro zabieram ją do siebie :)[/QUOTE] Zwijaj Rudziu śmiało :lol: chyba nam nikt za to głowy nie urwie :evil_lol: Ja też się ogromnie cieszę , że Biszkoptowi się udało , a między innymi dlatego : Śnieżka , wyciągnięta z NT w ubiegłym roku , u mnie na dt [IMG]https://fbcdn-sphotos-e-a.akamaihd.net/hphotos-ak-prn1/548937_505212142889563_554208570_n.jpg[/IMG] I Biszkopt teraz Fredi [IMG]https://fbcdn-sphotos-h-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash4/1012451_505076212903156_1280512545_n.jpg[/IMG] [B]Są w podobnym wieku , wyglądają jak klony [/B]:crazyeye: [B]Czy to możliwe aby byli rodzeństwem ???[/B]
-
Ostrzeżenie z CzK
-
WEGA, młodziutka suczka w typie jużaka JUŻ W NOWYM DOMU!!!
elaja replied to Romka's topic in Już w nowym domu
Zachowała się jak na prawdziwego jużaka przystało :loveu: Brawo Wegunia :multi: -
Biszkopt , teraz [B]Fredi[/B] :loveu: pozdrawia z nowego domu ! [IMG]https://fbcdn-sphotos-f-a.akamaihd.net/hphotos-ak-frc3/995962_505076172903160_1383297107_n.jpg[/IMG] [IMG]https://fbcdn-sphotos-h-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash4/1012451_505076212903156_1280512545_n.jpg[/IMG] [IMG]https://fbcdn-sphotos-b-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash3/27286_505076246236486_905673598_n.jpg[/IMG] [IMG]https://fbcdn-sphotos-c-a.akamaihd.net/hphotos-ak-frc3/970006_505076302903147_1811240212_n.jpg[/IMG]
-
[quote name='elik']Jśli wizyta mogłaby się odbyć we wtorek w przyszłym tygodniu to chętnie się podejmę.[/QUOTE] Bardzo dziękuję :lol: ale wcześniej Ikusia zaoferowała przeprowadzenia wizyty jeszcze w tym tygodniu . Już Jej wysłałam namiary . Jednak wszystko zależy od tego jakim psem okaże się kudłaczek , a dowiemy się o tym dopiero w sobotę przy odebraniu psiaka ze schronu .
-
BEN - pies, który nigdy nie miał prawdziwego domu. MA DOM :)
elaja replied to Aga-ta's topic in Już w nowym domu
[quote name='czochra1982']co z tym pieskiem jest? gdzie dowiedzieć się więcej????[/QUOTE] Ben wrócił do hotelu , Aga-ta jak tu zajrzy to pewnie napisze więcej . Nadal szukamy domu dla Bena . -
[quote name='Ikusia']Dawaj namiary na pw, zrobię jutro wieczorkiem lub w piątek. I napisz, czy na coś zwrócić szczególną uwagę.[/QUOTE] Dzięki :lol: Już wysyłam .
-
Ja to się dziwię , że po to małe cudo nie ustawia się kolejka chętnych , nawet na tym jednym zdjęciu wygląda prześlicznie :loveu: [QUOTE][IMG]https://fbcdn-sphotos-c-a.akamaihd.net/hphotos-ak-frc1/1000712_206388482850560_319126676_n.jpg[/IMG][/QUOTE]
-
Fundacja emir - kompromitujące fakty
elaja replied to Magdalena's topic in Fundacje i stowarzyszenia
[COLOR=#000000]xxxx52 , proszę spróbuj wytłumaczyć dlaczego Emir jest be a Sfora cacy , albo na odwrót - bo nadal tego nie rozumiem . Ze sforą nigdy nie miałam do czynienia , nie oceniam bo po prostu nie znam tej organizacji. Emira tylko 3 razy prosiłam o pomoc i w każdym przypadku reakcja Pani Krystyny była natychmiastowa , każdy z tych psów otrzymał pomoc w błyskawicznym tempie . O tych tylko przypadkach mogę pisać , bo je znam , znam ich historię a nie tylko różne wersje wyczytane w necie . To , kto założył wątek i w jakim celu nie ma większego znaczenia , bo jak widać każdy kij ma dwa końce .[/COLOR] -
Szukam pilnie kogoś , kto dałby radę zrobić wizytę PA w Nowej Hucie , oś. Na Wzgórzu . Dla małego kudłaczka z Nt . Bardzo proszę o pomoc .
-
[quote name='Czorcik']co prawda nie od nas , ale z demotywatorów, cieszy jednak bardzo :D [URL]http://demotywatory.pl/4176261/Moze-juz-to-widzieliscie[/URL][/QUOTE] Obejrzałam . Przed oczami stanął mi Fred , zgarnięty przez nas ze stacji benzynowej w październiku ubiegłego roku [URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/233620-Skrajnie-wyczerpany-Fred-ju%C5%BC-radosna-psia-dusza-w-NOWYM-DOMKU%21"]http://www.dogomania.pl/forum/threads/233620-Skrajnie-wyczerpany-Fred-ju%C5%BC-radosna-psia-dusza-w-NOWYM-DOMKU%21[/URL] Łysy psi szkielet , który już dawno wyleguje się na kanapie w nowym domu :lol:
-
Masz go od maja , prawda ? Dwa miesiące to za mało aby się już poddawać , za mało aby dobrze poznać psa , za mało dla psa aby wrosnąć w rodzinę i poczuć się w niej pewnie . Być może za wczas wrzuciłaś go na " głębokie wody " czyli poszłaś z nim na szkolenie . Jeśli potrafisz ( a z Twoich postów wynika , że tak ) go sama szkolić to po prostu go ucz nadal , bo tylko taka praca powoduje umocnienie więzi z psem . Aby potrafił koncentrować się tylko na Tobie w każdych warunkach ( czyli np. na szkoleniu grupowym ) musi mieć do Ciebie bezwzględne zaufanie i widzieć w Tobie prawdziwego przewodnika . Nic na siłę , szybko , tu trzeba robic wszystko małymi kroczkami . Jeśli pies nie ostrzega przed atakiem ( czyli warczy ) to być może był za to kiedyś karany . Dlatego atakuje niby bez ostrzeżenia - niby , bo on ostrzega tylko bardzo subtelnie i Ty musisz nauczyć się odgadywać jego zamiary . Moje ukochane jużaki dają właśnie bardzo słabe i niewyraźne znaki - właściciel aby dobrze mu się żyło z takim psem pod jednym dachem musi nauczyć się je odczytywać . To lekkie zesztywnienie np. , niezbyt nachalne wpatrywanie się , lekki truchcik a raczej " spacerek" w kierunku upatrzonej ofiary . Pies o takim jak Twój charakterze musi mieć czas i miejsce na spokojne wycofanie się , możliwość uniknięcia potrzeby ataku . Jeśli nie ma takiego miejsca to będzie szukał pomocy u Ciebie i atakował każdego , kto spróbuje się do Ciebie zbliżyć . Nałożenie kagańca powoduje panikę , bo tym samym pozbawia psa możliwości jedynej obrony jaką zna czyli użycia zębów . Mam sukę , też adoptowaną przed laty , która do dziś kagańca nie zaakceptowała i każdy model potrafi zdjąć w ciągu paru sekund . Przebywanie w pomieszczeniu w obecności obcych osób powoduje u niej panikę , która objawia się agresją - natomiast świetnie funkcjonuje na zewnątrz , ma swój kojec ( najczęściej otwarty ) i swoją budę , w której może się bezpiecznie schować i tym samym nie musi konfrontować się z osobą , której się boi. Bez problemu natomiast wychodzimy na dalekie spacery , często w grupie , nigdy nikogo nie zaatakowała , na otwartej przestrzeni czuje się dobrze i komfortowo , wie , że ma na tyle miejsca aby trzymać się od obcych na bezpieczną dla niej odległość . Kiedyś miałam psa , też schroniskowego , z łatką "agresywny" i faktycznie sprawiał takie wrażenie . Dwa razy zwrócony z adopcji prawie natychmiast ( uderzył zębami ) , trzecią osobę capnął jeszcze zanim zdążyła z nim wyjść ze schroniska po podpisaniu umowy . U mnie przez pierwsze pół roku nie potrafiłam z nim nawiązać kontaktu , ja sobie , pies sobie . Na każdy przymus reagował zębami , jednak mnie nigdy nie ugryzł a jedynie straszył . Wyjście na spacer to był koszmar bo najpierw trzeba go było złapać i zapiąć smycz , nie chodzi o to aby się bał smyczy ale o to , że po prostu uważał za punk honoru , że to on decyduje kiedy ten moment nastąpi . Kiedy po pół roku ręce mi już opadły i doszłam do wniosku , że z tym psem nic nie da się zrobić i zostanie tylko takim podwórkowym szczekaczem - pies zaczął się zmieniać . Po roku był już wspaniałym towarzyszem , posłusznym , znającym podstawowe komendy i uwielbiającym współpracę z człowiekiem :lol: Nie pisz , że masz pecha , może po prostu lubisz określony typ charakteru psa i taki pies własnie trafił pod Twoją opiekę . Przed Wami wiele miesięcy pracy , umacniania więzi , poznawania się i "uczenia " siebie .
-
Biszkopta proszę już nie ogłaszać bo od soboty siedzi w nowym domu :lol: Jak tylko dostanę zdjęcia to wkleję na wątek .
-
Zapisuje temat bo mam identycznie zachowującego się psa . Wychowanego od szczeniaka , po szkoleniach , zjeździliśmy razem pól Polski z racji tego , że był wielokrotnie wystawiany . Nikt go nigdy nie skrzywdził , nie boi się obcych - on im nie ufa i ich nie lubi a co za tym idzie , nie toleruje na swoim terytorium . Od obcego nic nie weźmie z ręki , nie połakomi się również na rzucony mu smaczek . Gdy mam gości pies z konieczności przebywa w kojcu bo nie pozwala nikomu zrobić najmniejszego ruchu , mógłby wprawdzie chodzić w kagańcu ale 50 kg pies przy ataku może nieźle poobijać ofiarę metalowym kagańcem . To typowy pies jednego pana - ja mogę zrobić z nim wszystko , pozwala na wszystkie , nawet nieprzyjemne zabiegi . Taki charakter odziedziczył po przodkach - nikt i nic tego nie zmieni . Mam również pod tymczasową opieką sukę tej samej rasy wyciągniętą ze schroniska . Pomimo typowej dla rasy nieufności ma zupełnie inny charakter , ogólnie lubi ludzi i byle czym daje się przekupić . Wprawdzie okazało się niedawno , że całkiem obcej dla siebie osoby na swoje terytorium nie wpuści ( tzw. nieautoryzowane wejście ) ale znajomych wita przy bramie i dość szybko przekonuje się do obcych osób wprowadzanych przeze mnie na posesję . Dlaczego to piszę ? Bo uważam , że nie wszystko zawsze uda się " wyprostować " u psa - pod uwagę należy brać nie tylko złe doświadczenia , strach , braki socjalizacyjne ale również wrodzone cechy charakteru i pewne predyspozycje odziedziczone po przodkach .
-
WEGA, młodziutka suczka w typie jużaka JUŻ W NOWYM DOMU!!!
elaja replied to Romka's topic in Już w nowym domu
Istny dalmatyńczyk co mu kropki ukradli :evil_lol: Biedna Wega - boi się tego co dla niej obce :shake: Jeszcze nie ma zaufania do świata .... Natomiast moja Zoria pokazała dzisiaj , że jest juzakiem z krwi i kości :diabloti: i ostro broniła swojego terytorium . Dotąd miałam ją za taka ciapę i przylepę a tu nagle jużak z niej wylazł :evil_lol: Wprawdzie szybko dała się przekonać , że obca dla niej osoba jest o.k. , a później lizus się przymilał nawet i właził gościowi na kolana ..... ale przyszły właściciel Zorki musi mieć doświadczenie z psami .