-
Posts
3923 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by elaja
-
Niewidomy Ciapek kerry blue-już po operacji - widzi I MA NOWY DOM !!!
elaja replied to elaja's topic in Już w nowym domu
Coraz trudniej o 5-tej rano psy namówić na wyjście na zewnątrz - a dzisiaj niespodzianka - ciemno ,zimno i leje a Ares już czeka na wypuszczenie ,Ciapek też nogami przebiera i poszczekuje( no co, ja wstałem to wy też możecie !) i za nic maja poranny grafik.Czasami ciężko te sierściuchy zrozumieć... -
Jużaki i jużakopodobne w potrzebie - czekają na dom.
elaja replied to mamanabank's topic in Już w nowym domu
Z reguły większośc z nas rano idzie do pracy i to akurat jest plusem w tym przypadku ,bo mimowolnie ignorujemy wtedy psa.Mogę sie mylić , ale wydaje mi się ,że złe zachowanie Iwana wzrasta wtedy , kiedy właściciele mają dla niego czas i mogą mu go poświęcić - a pies rozumie to opacznie.Mój Max miał problemy nie tylko z pilnowaniem żarcia i innych przedmiotów,ale też nie sposób było mu zapiąć smyczy bez gonitwy i walki- wogóle był psem bardzo niezależnym i chyba z ADHD- np.komendę 'chodż do mnie"odbierał jako " co mi zrobisz jak mnie złapiesz ? ". Trzeba go było przechytrzyć - a więc , dobrze piesku, skoro ta micha jest dla ciebie taka ważna, to pilnuj jej sobie ( lub w zależności od sytuacji - baw się w ganianego ,ale sam) - my akurat mamy inne plany i idziemy na spacer tylko z jednym psem.Zanim Max uwierzył , że nie żartujemy , było już za póżno- mógł tylko"wisieć' na płocie i spiewać"protest song" , az uszy puchły.Proszę mi wierzyć , wystarczyły 2-3 takie lekcje aby pies na komendę "choć" popartą atrybutem w postaci smyczy meldował się przy nodze i czekał na zapięcie obroży.Oczywiście nie od razu z diabełka zrobił sie anioł - potrzeba było jeszcze wiele miesięcy pracy. -
Jużaki i jużakopodobne w potrzebie - czekają na dom.
elaja replied to mamanabank's topic in Już w nowym domu
Może po prostu na razie trzeba zapomnieć , że to jużak , a tylko duży , potencjalnie niebezpieczny w pewnych sytuacjach pies.Pilnowanie zdobyczy jest naturalnym i bardzo silnym instynktem każdego psa , to mu gwarantowało przetrwanie-nie da się go wyeliminować ale można osłabić-ucywilizować.Iwana nikt nie nauczył , że jego pan nie jest konkurencją do michy i dlatego jej broni , a poza tym , jeśli jest tam niedługo ,to wygląda na to , że "sprawdza" swoich właścicieli.Takie zachowanie nie jest żadną specyfiką rasy, zresztą nawet teoretycznie łagodne psy np.labradory mogą tak reagować.Do czasu znalezienia mu nowego domu obecni właściciele i tak muszą jakoś ułożyć z nim swoje relacje.Miskę zresztą można postawić trochę dalej, w spokojnym miejscu , ale z małą zawartościa , tak żeby zjadł od razu,dobrze jest też pokazać psu , że to co w ręce jest o niebo lepsze niż to co na talerzu.Na pewno pomoże kontakt z hodowcą ale i tez z osobami ,które same przeszły podobny przypadek. -
Jużaki i jużakopodobne w potrzebie - czekają na dom.
elaja replied to mamanabank's topic in Już w nowym domu
[quote name='piechcia15']już tej pani przekazałam. Nie za bardzo jej się to podobało, ale starałam się przekonać że to jedyny dla nich ratunek. Ale i tak szukają mu nowego domu, bo za bardzo się go boją:( cały czas przed oczami mają jego zębiska:( kurcze nie wiem co z nim zrobić, gdzie by go umieścić:([/QUOTE] Niech chociaz spróbują, niedobrze , że pies już sie zorientował,ze sie go boją -jużaki to bardzo inteligentne i pamiętliwe bestyjki. Jak nie będą chcieli karmić z ręki , to niech dają mu 2-3 razy dziennie małe porcje , tak aby zjadł od razu i nie miał czego juz pilnować, a potem miche schować,niech nie ma jej przed oczami-oczywiście jeśli to naprawdę jedyny problem.Miałam kiedys psa (już niestety za TM) ,też ze schronu,jakby nie kaganiec to wszyscy bylibyśmy pogryzieni - powód ten sam co u Iwana -ale sie udało i póżniej juz było prawie OK. Nie był to wprawdzie jużak , ale tez duży-tak naprawdę to wiele psów po przejściach może się tak zachowywać.Dla odmiany,mojemu Aresowi -jużakowi michę mogę zabrać w każdym momencie , no ale jest z nami od szczeniaka i tak był wychowany-pomimo charakteru prawdziwie jużaczego.Może z Iwanem sie uda bo znależć nowy dom...to prawie niewykonalne ,najwyżej trafi do chłopa na łańcuch lub do kojca bez kontaktu z człowiekiem... -
Niewidomy Ciapek kerry blue-już po operacji - widzi I MA NOWY DOM !!!
elaja replied to elaja's topic in Już w nowym domu
[quote name='Gugus24']Są jakieś informacje o podobnych akcjach jak w Bonarce ?[/QUOTE] ps.śliczny ten twój szczenior ! -
Niewidomy Ciapek kerry blue-już po operacji - widzi I MA NOWY DOM !!!
elaja replied to elaja's topic in Już w nowym domu
[quote name='Gugus24']Są jakieś informacje o podobnych akcjach jak w Bonarce ?[/QUOTE] Wszystko w swoim czasie , na razie spróbujemy z plakatami. -
Jużaki i jużakopodobne w potrzebie - czekają na dom.
elaja replied to mamanabank's topic in Już w nowym domu
[quote name='piechcia15']Iwan raczej niestety nie zostanie tak gdzie jest:( ludzie się już za bardzo go boją, aby przekonywać się dalej na co go stać. Zaatakował męża i żonę także:( Oczywiście kochają go już bardzo i jest rozchwytywany przez wszystkich, ale niestety ma dwa oblicza...kanapowca i bestii:( Postarają się znaleźć mu taki dom, gdzie poprostu będzie bronił podwórka, a żarcie nie będzie konfliktem, bo poprostu dostanie michę i nikt się z nim cackał nie będzie. A tu w domu gdzie jest rodzina jest to ciężkie, bo kiedy on je, to wszyscy mają zakaz wychodzenia na podwórko:( wczoraj nawet zjadł tylko do połowy i pilnował tego co zostało w misce:( ehh jakby się komuś obiło o uszy, że ktoś szuka psa do pilnowania to bardzo proszę o kontakt. Racjonalnie myśląc to takie psa powinno się uśpić, ale kiedy miało się z Iwkiem do czynienia prywatnie i widziało sie go rozwalonego na trawie, kiedy prosił łapką o głaskanko...ciężko podjąć taka decyzję i Ci ludzie powiedzieli, że nie sa w stanie tego zrobić....ale boję się aby nie poszło to za daleko i aby nie stała sie tragedia. Bo on teraz ostrzega, ale kiedyś może przestanie:( co robić??:(macie pomysł? ehh ta psia psychika, nie pojmę tego nigdy, całymi dniami chodzi z nimi wszędzie, broni ich, jest sielanka, zabawy, głaskanie, przytulanie, a pojawia się jedzenie i koniec, nie ma przebacz trzeba walczyć....:placz::placz::placz:[/QUOTE] Witam na wątku jużaków.Moja rada to spróbować ,jeśli to możliwe ,karmienia wyłacznie z ręki i jako nagrody za poprawnie wykonane polecenie-czasami ta metoda potrafi zdziałać cuda . -
Niewidomy Ciapek kerry blue-już po operacji - widzi I MA NOWY DOM !!!
elaja replied to elaja's topic in Już w nowym domu
Jeśli uda się Ciapkowi trafić do nowego domu , to chyba w pakiecie z Czarownicą (to żart,jej nikomu nie oddam) ,bo zakumplowały się zwierzaki okropnie,ale to chyba na zasadzie podobieństwa charakterów- dwa odmieńce , pies ,który nie lubi innych psów i kotka nie cierpiąca innych kotów.Czarownica jeżdzi na Ciapku jak na miotle, wisi mu pod szyją i na ogonie ( Mucha na takie coś nie pozwala !) - a on wygląda na zachwyconego taką zabawą .Może dlatego ,że pozostałe koty traktują Ciapusia jak mebel (tyle ,że ruchomy) lub powietrze, a Muszka , owszem ,nawet go lubi - ale tak jak jej królewska mość lubi swoich podwładnych. -
Śledzę ten wątek od początku i cieszę się , że nareście same dobre wieści ! A Zulus pięknieje w oczach.
-
Niewidomy Ciapek kerry blue-już po operacji - widzi I MA NOWY DOM !!!
elaja replied to elaja's topic in Już w nowym domu
Plakat będzie umieszczony na stronie Urzedu Miasta w Krzeszowicach ! Mam nadzieje ,że dzięki twojej pomocy Salibinko Ciapek znajdzie swojego człowieka. -
Niewidomy Ciapek kerry blue-już po operacji - widzi I MA NOWY DOM !!!
elaja replied to elaja's topic in Już w nowym domu
[quote name='salibinka']Plakat: [URL]http://www.box.net/shared/byog23by61[/URL][/QUOTE] Dziękuje za wszystko co robisz dla Ciapka - plakat jest piękny !!! -
Niewidomy Ciapek kerry blue-już po operacji - widzi I MA NOWY DOM !!!
elaja replied to elaja's topic in Już w nowym domu
Piękny ,piękny ,juz dawno powinien mieć domek,tylko musi mieć tyle szczęścia co Cwaniak w Bonarce ! No ale dla Ciapka trzeba być przewodnikiem, chociaz na swoich włościach radzi sobie świetnie,czasami tylko na coś (a raczej na kogoś ,jeśli mu się pęta pod łapami) wpada, o fryzurę zadbać należy, a jeśli ktoś sam nie potrafi to jednak jest spory wydatek- na szczęście polubił szczotkę i nożyczki , bo początki trudne raczej były ! -
Witam na wątku.Proszę ,zerknijcie do Ciapka w typie kerry blue , już 4-ty miesiąc czeka na dom , a tu jego wątek :[URL]http://www.dogomania.pl/threads/187162-Ciapek-mix-kerry-blue-wciąż-czeka-na-dom[/URL]
-
Niewidomy Ciapek kerry blue-już po operacji - widzi I MA NOWY DOM !!!
elaja replied to elaja's topic in Już w nowym domu
Ciapek w Bonarce szczęścia nie miał, chociaż ...powodzenie owszem.Dużo ludzi o niego pytało , ale chyba odstraszał ich wiek ( 8 lat -co to za wiek !?) no i widoczna zaćma , a nawet znależli się chętni - aż 3 sympatyczne rodzinki z dziećmi - ale niestety mieli już w domu psiaki, więc Ciapek się nie nadawał ze swoją "miłością" do współbraci.Jedna osoba wzięła nawet nr.tel., a w domu miała suczkę yorka,która mogłaby Ciapkowi przypominać Muchę,nadzieja więc była ale pani chyba zrezygnowała.Z powrotu Ciapka najbardziej ucieszyła się oczywiście Mucha-a to akurat mnie martwi, bo lepiej żeby staruszka się tak się nie przywiązywała do niego.Do tej pory żaden pies nie robił na niej większego wrażenia- co ona w tym Ciapku widzi ? -
Niewidomy Ciapek kerry blue-już po operacji - widzi I MA NOWY DOM !!!
elaja replied to elaja's topic in Już w nowym domu
[quote name='salibinka']No tak, Twój zapowiada się marnie przy drugiej młodości Ciapka ;), ale Ciapek to szczęściarz, że trafił na Ciebie. Powodzenia w Bonarce :)[/QUOTE] No to mnie pocieszyłaś, dzieki ! Trzymaj więc mocno kciuki za domek dla łobuziaka- najwyzsza pora żeby cwaniak kogo innego wokół łapy nawijał,bo ja juz całkiem zakręcona jestem! -
Niewidomy Ciapek kerry blue-już po operacji - widzi I MA NOWY DOM !!!
elaja replied to elaja's topic in Już w nowym domu
[quote name='salibinka']Ciapek - Cytrynożerca :). Robi się z niego fajny brodaty łobuziak :)[/QUOTE] Oj,łobuziak niestety.Mucha zawsze prosi o kuchenną łapkę do wytrzepania- wytrzepie i oddaje nienaruszoną , zabrał i Ciapek-tylko raz- no i tak koniec łapki nastał.Ja tak sobie myślę , że jak on chce sobie zmarnowane szczęnięce lata odbić , to marny mój los. -
Niewidomy Ciapek kerry blue-już po operacji - widzi I MA NOWY DOM !!!
elaja replied to elaja's topic in Już w nowym domu
Może się znajdzie,oby tylko to był dobry domek , bo do innego nie dam.Tymczasem Ciapek zaskakuje nas niezwykłym apetytem- z jednakowym smakiem zje suchą karmę , starą bułkę /reszta stada w pysk nie weżmie !/ agrest,winogrona / tu się nie dziwię ,też lubię / czarne pożeczki (brrrr), a wczoraj podwędził plasterek cytryny-krzywił sie niemiłosiernie ....... ale zjadł i wrócił po następny ! Nawet nie byłam zdziwiona , że wieczorem dobrał sie do moich kosmetyków- zaczyna rozrabiać czyli staje się NORMALNYM PSEM . -
Proszę o konto na pw bo gdzieś zapodziałam,dzisiaj zrobię przelew.Dzielny ten Zulusik-niech szybko zdrowieje !
-
Niewidomy Ciapek kerry blue-już po operacji - widzi I MA NOWY DOM !!!
elaja replied to elaja's topic in Już w nowym domu
Na aukcji w Bonarce będziemy prawie napewno, co do plakatów to Ciapek nie miał żadnego jeszcze.Bardzo dziękuje za ogłoszenia , w sobote ukazało sie w Dzienniku , ale tradycyjnie nikt nie zadzwonił.Miałam Cię prosić o wklejenie nowych zdjęć Ciapka , ale widzę ,że mojemu siostrzeńcowi się udało. A propos .Miśku,podałeś w opisie ,że kot to czarodziejka , a to przecież najprawdziwsza CZAROWNICA ! -
Niewidomy Ciapek kerry blue-już po operacji - widzi I MA NOWY DOM !!!
elaja replied to elaja's topic in Już w nowym domu
[quote name='Foksia i Dżekuś']Pani Elu wlasnie mialm w tej sparwie do pani dzwonic ale widze ze pani juz wie o aukcji oczywiscie zapraszam ,prosze jeszcze o nowe zdjecia na maila bo sa potrzebne do prezentacji i krociotka informacje z jego historia i zachowniem , Przepraszam ,ze nie zgladam do Ciapka ale dwa tygodnie mnie nie bylo w kraju i nie mialam dostpu do komputera ,a przez tydzien musiałam sie odrobic w domu i pracy.[/QUOTE] Witam pani Beatko i jeszcze raz przepraszam , ale wczoraj nie miałam nawet chwili aby zerknąć na dogo.W niedzielę postaram się oczywiście ze zwierzem dojechać, ale szczerze mówiąc , jeśli znajdzie się domek dla Ciapka , to ciężko będzie nam z nim się rozstać i w zasadzie tylko rozsądek zmusza mnie do szukania domu dla psiaka.Bo dom w którym znalazł tymczasowe schronienie nie jest dla niego prawdziwym domem, takim gdzie byłby jedynym psem .Ja chyba się nie nadaję na DT.... -
Teraz będzie już tylko lepiej ! Ostatnio na zabiegu usuwania kamienia był mój 5,5 letni jużak- teraz ma uśmiech gwiazdy filmowej.Spróbuję coś jeszcze dołożyć w tym miesiącu na leczenie Zulusa bo mam słabość do takich białych puchatych nieważne jakiej wielkości i rasy.
-
Niewidomy Ciapek kerry blue-już po operacji - widzi I MA NOWY DOM !!!
elaja replied to elaja's topic in Już w nowym domu
Wyniki są dobre ! , więc nie mam się o co martwić tylko dalej cierpliwie czekać na dobry domek dla Ciapka.Na stronie ZKWP Kraków znalazłam informację o imprezie w c.h.Bonarka w dniu 01.08.2010. połaczonej z prezentacją psów rasowych na ringu, pokazem groomingu itp , oraz z aukcją piesków do adopcji- może Ciapek by się też załapał ? -
Niewidomy Ciapek kerry blue-już po operacji - widzi I MA NOWY DOM !!!
elaja replied to elaja's topic in Już w nowym domu
Ciapek będzie dzisiaj w lecznicy zrobić podstawowe badania , niby wszystko jest O.K. ale nie podoba mi się to , że bardzo dużo pije no i wiadomo co dalej.. .Mam nadzieję, że moje obawy się nie potwierdzą , może jestem tylko przewrażliwiona trochę , oby tak było.Próbowałam mu zrobić jakieś fajne zdjęcia ,ale taka z niego wiercipięta , że nic z tego nie wyszło niestety. -
Niewidomy Ciapek kerry blue-już po operacji - widzi I MA NOWY DOM !!!
elaja replied to elaja's topic in Już w nowym domu
Zaglądajcie do Ciapka , proszę .... -
Toyoto,masz wyrzuty sumienia o ostatni spacer z twoim psem , na który zabrałaś swojego przyjaciela, a ja nie mogę sobie darować,że mojego Maxa na ten spacer nie zabrałam chociaż tak bardzo prosił- a za 2 dni już nie żył.Twój przyjaciel miał naprawdę dużo szczęścia - nie opuściłaś go w chorobie, i pozwoliłaś żeby odszedł za TM w znenym , bezpieczym dla siebie miejscu- swoim domu.Nie każdy pies ma tyle szczęścia jak choćby Ciapek /http://www.dogomania.pl/search/187162-Ciapek-mix-kerry-blue-wciąż-czeka-na-dom /,któremu "pan",pewnie wyjatkowy wrażliwiec,nie mogąc patrzeć na chorobę pieska,zafudował samotny spacer na tyle daleko,aby zwierzak juz nigdy nie odnalazł drogi do domu.