-
Posts
13274 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Beatkaa
-
[quote name='kiyoshi']miałam zamiar sobie odpuścić, ale jednak nie potrafię... oglądam ten film i własnym oczom nie wierze!! oto co się dzieje... sunia przyprowadzona do zupełnie nowego miejsca w otoczeniu 4 kotów i psa dostaje jedzenie- nie w jakimś zacisznym miejscu z dala od innych zwierząt, tylko na środku pokoju... potem do psa podchodzi w trakcie jedzenia kot...nikt na to nie reaguje w żaden sposób (nie przywołuje kota) bo przecież dla dogomaniaków to oczywiste, że jak kot podchodzi do obcego psa w czasie posiłku to znaczy, że co??? ten pies powinien mu powiedzieć- 'choć stary, śmiało, pojemy sobie razem'???? tak miała Zosia zareagować?? [B]moim zdaniem ta cała nakręcona sytuacja to jakaś jawna prowokacja... a zachowanie Zosi- całkowicie przewidywalne, dla kogoś kto w ogóle ma jakiekolwiek pojęcie o behawiorze psa!!!! [/B] swoją drogą...czy którakolwiek z Was byłaby szczęśliwa, gdyby ktoś podszedł z łapami do jej obiadu?? bo ja na pewno nie.... to wszystko.... Zosia od wczoraj czuje się bardzo źle...jak przyszła tak położyła się i nic do niej nie dociera...głaskam ją, przytulam...a ona tylko oko otwiera na moment, by potem znów zamknąć się w swoim świecie.. i tyle dobrego wyszło z chęci PDT, że pies znów wrócił do stanu z okresu, gdy znalazłam ją nad Brynicą... poza tym...w sobote wyrażnie mówiłam Ci Beatko, że Zosia może dostać tabletkę na odrobaczenie najszybciej we wtorek!!! (tak zaleciła wet, by nie obciążać za bardzo jej organizmu, jako że w sobotę przeszła komplet szczepień)...pytałam was czy to nie będzie problem?? tymczasem widzę dziś w książeczce Zosi, że dostała tą tabletkę w niedziele!!!!!! czemu tak zrobiłyście????? nie rozumiem tego zupełnie...[/QUOTE] Prowokacja?? Pomyśl przez chwilę co piszesz.Naprawdę marzyłam o tym żeby Zosia po jednym dniu wyjechała ode mnie.Tak sądzisz? To Ci powiem,że mylisz się i nie znasz mnie więc mnie nie oceniaj.Myślisz,że tylko Ty to przeżywasz?? Bo dla mnie to też nie jestem komfortowa sytuacja.Nie powiedziałam,że zachowanie Zosi w trakcie posiłku było nienormalne.To logiczne,że tak zareagowała i po tamtej sytuacji nie przeszło mi przez myśl żeby ją oddawać.Powiedziałam tak gdzieś kiedykolwiek??Nie przypominam sobie.Przeczytaj sobie jak o tym pisałam. Dopiero w trakcie zabawy piłką pojawiła się agresja w stosunku do Boska.Miałam to olać i czekać na rozwój sytuacji? Twój pies jest większy od Zosi i to jest inna sytuacja...mój się nie obroni i nie czekałabym na jakieś nieszczęście.Naprawdę tak ciężko Ci to zrozumieć?I jak tak bardzo chcesz prać brudy to czemu nie wspomniałaś NIC przed tym,że musiałaś psiaki izolować na samym początku i dopiero jak Ci powiedziałam o sytuacji z Boskiem to mi to opowiedziałaś.To chyba ważna informacja nie sądzisz? A wiesz,że ja nie mam jak izolować zwierząt. Tak,dostała tabletkę w niedzielę,zaraz przed wyjazdem po konsultacji telefonicznej z wetem.Szczepiona była w piątek a nie w sobotę. To tyle,bo i tak wiesz swoje i lepiej się kłócić i oskarżać kogoś,a ja nie mam zamiaru dostawać po d*** za to,że dobrze chciałam,a wyszło inaczej,bo niestety ale nie każdy psiak się z każdym zgodzi.
-
[quote name='Nette']Oj, to smutne... :shake: A Zosia zrobiła krzywdę Boskowi, czy tylko go postraszyła? Bo kotu to powiedziała zwyczajnie trzy brzydkie słowa, poprzedzone zreszta kilkoma groźnymi spojrzeniami, które kot (jak to kot :roll:) zlekceważył... No cóż, wszelkie zasoby (jedzenie, zabawki, miejsce, zainteresowanie człowieka) to dobry powód do sporów. Ale teraz to i tak bez znaczenia. Życzę Zosi, żeby jak najszybciej znalazła swoją szczęsliwa przystań...[/QUOTE] Bardzo smutne,że tak wyszło... :( Co do Boska to Zosieńka chwyciła go normalnie zębami tzn.w sierść,ale szybko zareagowałam i jakoś ją odciągnęłam.Potem jeszcze chwilkę skamlał,ale śladów żadnych nie ma.
-
To co napiszę jest okropnie ciężkie,boli mnie i nie mam siły,bo takiego obrotu sprawy nie chciałam,nie spodziewałam się. Dzisiaj chciałam się pobawić z psiakami piłeczką,Bosek zawsze chętny więc od razu podbiegł i chwycił piłkę.Wtedy Zosia rzuciła się na niego z zębami i warknęła.Bosek od razu zapiszczał,zaczął tulić uszy.Przeraziłam się nie na żarty,bo Zosia dalej nie odpuszczała i chciała do niego iść,ale odgrodziłam ich.Przeżyłam to z mamą okropnie:-( Rozmawiałam z Kiyoshi i chciałam jej dać jeszcze parę dni,ale boję się o swoje zwierzaki,psiaka i koty.Bosek taki jest,że on się nie obroni,choćby go gryźli.A koty..no to wiadomo.Nie jestem w stanie przewidzieć co się może stać jak nie będzie nas w domu,bo sunię może zdenerwować jakiś ruch,o którym nie wiem.To nie tak,ze nie daje Zosi czasu...bo naprawdę serce mi pęka,że podjęłam taką decyzję.Nie mogę narażać swoich zwierząt,bo nie wybaczyłabym sobie gdyby coś się stało.Przepraszam,nie chciałam żeby tak wyszło.:-(:-(:-( Zosia wiele przeszła i nie chciałam jej dokładać nowych przeżyć.Myślę,że powinna się znaleźć w domu gdzie nie ma innych zwierząt.Może tak się dzieje,ze względu na to,że to wszystko nowe dla Zosi,nowi ludzie,zwierzęta.Ja to wszystko rozumiem,ta sunia wiele wycierpiała i ma swoje nawyki i potrzebuje spokoju,poświęcenia jednej osoby dla niej,tzn.żeby ona była w centrum uwagi.Jestem zdania,że na to zasługuje w zupełności i rozumiem jej zazdrość czy nawet tą agresję. Wiem,że ktoś może powiedzieć:dajcie jej czas.Przeszło mi to przez myśl milion razy.Nawet jak rozmawiałam z Kiyoshi to tak ustaliłyśmy.Wiem,ale potem wzięłam ryzyko tej mojej decyzji i rozpłakałam się...Bo jeśli przez ten czas coś się stanie?? Czy nie bede czuła się jeszcze bardziej winna.Wybieranie mniejszego zła,nie wiem....Taką podjęłyśmy z mamą decyzję,dziś Zosieńka wraca do Kiyoshi,a my wracamy do punktu wyjścia i nie wiem co robić.:( Filmik ten obiecany...w czasie posiłku Zosi,kiedy warknęła na kotkę.Ech odechciało mi się wszystkiego:placz: [video]http://w199.wrzuta.pl/film/anzbnMbMSrS/zosia[/video]
-
trzymam mocno kciuki , dziś już niedziela :thumbs::thumbs:
-
Pierwsza noc za nami.Zosieńka spała spokojnie na swoim kocyku :) Oczko jej troszkę zaczęło łzawić i pokichuje,przemywamy jej oczko rumiankiem,chociaż mała nie za bardzo chętna na takie zabiegi. Byłam z nią wieczorkiem tak jak pisałam,a dziś o 5 rano znów przedpokoju kałuża.Potem mama wyszła z nią na spacer a po powrocie zaczęła drapać w drzwi i drapała drapała drapała.:(Na pewno nie chciało jej się siku bo właśnie wróciła więc pewnie chce iść do Ciebie Kiyoshi,albo po prostu ma taki humor.:roll:Teraz grzecznie leży na kocyku.Początki zawsze są ciężkie,mam nadzieję,że się u nas szybko zaaklimatyzuje.Trzymajcie kciuki !!!!!
-
Nie,nie nie...takich telefonów to my nie chcemy ;)
-
[quote name='kiyoshi']dziś dzwoniłam do kikou dwa razy, ale nie odbierała telefonu...jutro spróbuje jeszcze zadzwonić z rana..a jak się nie dodzwonie to po prostu wyślę smsa...\ czekałam z telefonem do kikou aż będe na 100% pewna, że Zosia ma miejsce u beatkaa, dlatego dopiero po odwiedzinkach zadzwonić chciałam.. tak mi smutno bez Zosi:( dziś jak się kąpałam to tak mi sie przykro zrobiło, że już mnie swoim drapaniem w drzwi nie pospiesza:( beatkaa...pisz tutaj jak Zosia, jak wszystko...do Ciebie też się nie mogę dodzwonić:([/QUOTE] Jestem kochana jestem i już piszę. Mój telefon ma czasem takie "odpały",że nie przyjmuje połączeń i ja nawet nie wiem,że ktoś dzwonił.Miałam włączony telefon cały czas,a jakieś pół godziny temu przyszedł mi sms,że dzwoniłaś :shake: Teraz nie oddzwaniam,bo już trochę późno.:roll: Co do Zosi to tak: Wróciłam z Zosią przed chwilą z krótkiego spacerku.Zosieńka troszkę posikuje w domu,najpierw poszła na kocyk dla Boska potem obsikała swój.To wszystko przez emocje dlatego najzupełniej to rozumiemy.Poza tym widzimy,że dziewczynka tęskni,spogląda na drzwi i pewnie czeka aż po nią wrócisz Kiyoshi..Na pewno Zosia potrzebuje trochę czasu.Sama widzisz po sobie,że Ci jej brakuje..ona też bardzo tęskni.:( Kolacje oczywiście zjadła:był makaronik,mięsko,warzywka.(Kuchnia to jej ulubione miejsce i jest z niej wspaniała gospodyni!!:))Mam nawet filmik z tego wydarzenia ;) Jedna z moich kotek podeszła do Zośki podczas jedzenia,to ta warknęła,pokazała zęby i kotek prychnął szybko :lol: Teraz Zosia leży na kocyku,ale jak tylko coś robimy w domu to oczywiście cały czas nam towarzyszy,krok w krok.:loveu: Jutro wrzucę filmik i kolejną porcję zdjęć.Dobranoc wszystkim dobrym duszyczkom odwiedzającym Zosieńkę na wątku!!! :sleep2::sleep2::sleep2:
-
[quote name='Martika@Aischa']Na takie wiadomości czekałam :multi: tak się cieszę że już niebawem poznamy Zosieńkę osobiście :loveu::loveu::loveu: Beacia :loveu:[/QUOTE] Zosi się nie da nie kochać :loveu::loveu: To bardzo towarzyska i kontaktowa dziewczyna ;)Martunia my z mamą już czekamy tu na Was :loveu:
-
Wszystko poszło cudownie!! :loveu: No w Zosieńce to się z mamą zakochałyśmy :loveu: Wyszłam na stację po nasze dziewczyny razem z Boskiem(moim psiakiem). Bosek oczywiście od razu zaakceptował Zosieńkę tzn. nawet nie zauważył,że pojawiła się w jego stadzie nowa panna :shake: Trochę powąchał Zosię,ale to tyle z zapoznawania. Kotki trochę zdezorientowane,ale szybko zrozumiały sytuację(pańcie przyprowadziły kolejne duże stworzenie więc trzeba je zaakceptować :cool3:) Zosia zafascynowana oczywiście nowym miejscem,od razu wszystkie kąty obwąchała,przywitała się z każdym stworzeniem w moim domu i bacznie obserwowała co się będzie dalej działo.Pogadałyśmy sobie w trójkę z Kiyoshi,a potem nadszedł czas rozstania Zosi z Kiyoshi..Nie było lekko bo Zosieńka bardzo chciała iść razem z naszą ciocią i dalej patrzy w drzwi i trochę tęskni.Musimy dać naszej pannie czas na przyzwyczajenie się i zaaklimatyzowanie. Wrzucam kilka zdjęć naszego Słoneczka :loveu: [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-CtjmpORChgg/UQ0U7cURC7I/AAAAAAAAA7o/5FKLt4ESs7k/s512/zzzzz4.jpg[/IMG] zwiedzamy :) [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-85MnOWVITc8/UQ0U66WnoAI/AAAAAAAAA7s/2O9X_BsRhP8/s512/zzzzz3.jpg[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-PPK9FUmLZl4/UQ0UxuOfyyI/AAAAAAAAA7Q/CowObq62W44/s640/zzzzz2.jpg[/IMG] na kocyku :loveu::loveu: [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-63aFd1X_zC8/UQ0UyG5tfYI/AAAAAAAAA7Y/YRdqu9pzdVA/s640/zzzz.jpg[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-HUERjUAA3Ww/UQ0V0_oONoI/AAAAAAAAA8Q/EDsW2LIp2FY/s640/zzz6.jpg[/IMG]
-
To już rok jak nie ma Cię z namii.Nie wiem co napisać,bo chyba żadne słowa nie opiszą dobrze tego co chciałabym wyrazić. Tęsknię Botti za Tobą strasznie,płaczę kiedy przypominam sobie całą naszą walkę o Twoje życie od początku. Czas nie leczy ran,lecz przyzwyczaja do bólu.Zabrałaś Botti cząstkę mnie ze sobą i nic i nikt tego nie zmieni. Wierzę w to,że jesteś szczęśliwa za Tęczowym Mostem i wolna od wszelkiego smutku.Nigdy nie zapomnę wyrazu Twojego pyszczka i to jak dzielnie znosiłaś cierpienie,wiele mnie nauczyłaś i na zawsze zostaniesz w moim sercu... [*] [*] [*]
-
Stefcia/Sati ma nowy dom i nowe imię - została Wrocławianką
Beatkaa replied to Gabi79's topic in Już w nowym domu
o kurcze..5 szczeniaków ...:-o trzymaj się Stefciu,teraz już będzie tylko lepiej :) -
[quote name='Martika@Aischa']A tymczasem zapraszamy na obiecany bazarek dla Zosieńki :) [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/239418-Ozdoby-Wielkanocne-Dodatki-biżuteria-ubrania-)-Kup-teraz-06-02-21-00[/URL][/QUOTE] dziękujemy :Rose::Rose: !!!! Pisałam z kiyoshi,Zosia dzisiaj idzie do weta i jesteśmy w kontakcie telefonicznym ;)
-
Uszatek już w DS robi furorę swoimi wielkimi uszami :)
Beatkaa replied to diana79's topic in Już w nowym domu
[quote name='piescofajnyjest']duze uszy mam, komu je dam?????[/QUOTE] :loveu: :loveu: -
super !!! a bazarek się kręci :razz:
-
Pokazuj się kochany :)