Jump to content
Dogomania

Rottka

Members
  • Posts

    149
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Rottka

  1. [quote name='rita60']Tak,to ta sama Pani:lol:zadzwon do niej i umów sie na wizytę. No Misiek to inteligentna i cwana bestia:evil_lol:[/QUOTE] Dziękuję:multi:. Zadzwonię i się umówię.
  2. [quote name='rita60']Rottka,rozmawialam z Ewa w sprawie strzyzenia przystojniaczka,bedzie mogła po tym długim weekendzie majowym:lol:czy masz do niej telefon ?[/QUOTE] Wielkie dzięki :modla::multi:. Jeżeli, to ta sama Pani, co poprzednio, to mam do niej numer. Jeszcze raz bardzo bardzo Ci dziękujęmy z Misiem:lol:. A Misiek to bardzo inteligentny i cwany psiak. Nauczył się, że wstaję przed 6 rano i jak usłyszy budzik i jak nie słyszy, że wstaję, to zaczyna piszczeć pod drzwiami, aż wstanę (do sypialni psiaki nie mają wstępu, bo jest spór między nimi, kto ma bliżej łóżka spać, a poza tym sierści w całym domu jest wystarczająco dużo). Wskakuję od razu w dres, daję kolejną miskę do wypicia, bo przez noc cała zostaje wypita, i wychodzę na spacerek. Misio rano wychodzi niestety na smyczy, ale popołudniu jest puszczany po ogrodzie bez smyczki. Niestety to jedno miejsce gdzie przeskakiwał trzeba pilnować, choć tak bardzo go tam nie ciągnie (czekamy na zmianę ogrodzenia w tym miejscu, bo sąsiadka ma jakieś wąty). Aha Misio waży 13 kg jest strasznie ubity i dupka mu urosła:oops:. Co śmieszniejsze, to po jedzeniu chce od razu wyjść i nie ma szans z nim nie wyjść, bo niespodzianka gwarantowana. Ale co ważne, to jak nie poświruje chwilę z Guciem, to nie może zrobić kupki. Więc Gucio robi, jako "rozluźnienie". Tak się przuzwyczaił, to szaleństw z Guciem, że jest taki a nie inny efekt.
  3. Wysyłam Miśka na górę! Misiek nadal nie znalazł swojego domu:shake:. Nikt nie dzwoni i nie interesuje się nim:shake:. Misio ma duży apetycik. Pieniędzy na karmę niestety już nie ma, a Misiek musi jeść, więc od dłuższego czasu (ostatnia karma była kupiona dla Miśka początkiem stycznia) je karmę moich brutusów. Z uwagi na rozpoczęty sezon kleszczowy zakupiłam również dla Miśka obrożę przeciw kleszczom Preventic, koszt 45 zł. Wszystkim naszym psiakom kupiłam, więc Misio nie mógł zostać bez. Czy nie udałoby się załatwić dla Miśka jeszcze jednej wizyty u fryzjera?:oops: W najbliższym czasie Miśka trzeba będzie odrobaczyć, wiosenne odrobaczanie całej watahy (profilaktyczne). Mam kilka zdjęć, ale niestety nie umiem i wstawić:oops:
  4. [quote name='Lidan']Co słychać u Miśka? Żadnych telefonów? Pewnie chłopak już zarósł od czasu wizyty w salonie fryzjerskim ;-)[/QUOTE] Misiek ma się dobrze. Codziennie biega sobie po ogrodzie (oczywiście pod kontrolą:razz: żeby jakieś głupoty nie wpadły mu do głowy). Niestety nie było kompletnie żadnego telefonu w sprawie adopcji:shake:. A poza tym istny dom wariatów - psy tak szaleją (tłuką się między sobą dla zabawy), że można robić już nie tylko poduszki, ale kołdry z ich sierści:cool3:. Próba "pojednania" Miśka z naszym rosłym rottkiem się nie powiodła, panowie, delikatnie mówiąc, nie przepadają za sobą. Misiek no niestety już trochę zarósł:oops: (nie tak bardzo jak był na samym początku). Nie jestem specjalistą w dziedzinie strzyżenia psów, więc nawet nie próbuję go strzyc, bo mogę chłopakowi zepsuć wygląd. A na fryzjera nie ma funduszy, bo nawet na karmę nie ma pieniędzy (na razie sama finansuję). Trzeba (szybko) zebrać fundusze na porządną obrożę przeciw kleszczom (koszt ok.60 zł), bo sezon już się rozpoczął.
  5. To był jego jedyny incydent. Miał po tym karę, więc wie, że to jest złe i nie popłaca. Miśka puszczamy luzem (bez smyczy) po ogrodzie, żeby chłopak się wybiegał (ale musimy stać w pobliżu ogrodzenia, żeby nie próbował swoich sztuczek). Kotki w dalszym ciągu wróg numer jeden i tak już niestety pozostanie, natury nie da się oszukać.
  6. [quote name='Isadora7'][SIZE=4][B]Proszę o sprawdzenie merytoryczne allegro, [/B][/SIZE] jak będzie ok, lub jak dostawię ewentualne uwagi to zrobię mu jeszcze 4 aukcje regionalne. [B]Aukcja podstawowowa wyróżniona:[/B] [URL]http://allegro.pl/misiek-miks-terierek-szukajacy-domu-na-zawsze-i1522553812.html[/URL] Bardzo bardzo dziękujemy za allegro:lol: Żeby Miśkowi się poszczęściło:modla:
  7. Przepraszam, że też nie pisałam co u Miśka, ale po nowym roku do końca marca mnóstwo pracy. Misiek po powrocie był zdezorientowany, cieszył się, że jest, a jednoczesnie wyglądał za Panem. Zachowywał się spokojnie, ale ... (jakieś dwa dni po powrocie)jak leżał wieczorkiem na fotelu na moich kolanach i chciałam go ruszyć żeby zszedł z kolan, to chciał mnie ugryżć:mad:. Oczywiście reakcja z naszej strony była natychmiastowa i został skarcony. Więcej się to nie powtórzyło. Ostatnio (od dwóch tygodni) Misiek jest puszczany w ogrodzie ze smyczy (ja stoję w pobliży newralgicznego miejsca przy ogrodzeniu, gdzie przeskakiwał) i tak Misiek lata po całej posesji jak opętany bez przerwy 15 minut. Niestety nie może przez cały czas biegać bez smyczy, bo ta jego skłonność do ucieczek i nasz dorosły rotek, który na czas szaleńczych biegów Miśka musi być zamknięty w domu lub w kojcu. No i zaczyna się wiosna i wszystkie psiaki są nadpobudliwe i szukają zaczepki, więc teraz bardziej uważamy żeby nie doszło do jakiegoś zgrzytu. Chociaż już takie się pojawiły. Misiek już leżał wyłożony na łopatki i przygnieciony przez naszą 40 kg rotkę:razz:, bo chciał jej wziąść kość, a jak chodzi o jedzenie, to nie ma przyjaciół:evil_lol:. Mogą razem spać, ale do jedzenia nie ma kumpli.
  8. Podnoszę Miśka!! Wszyscy o nim zapomnięli:shake:. Misiek wrócił do mnie, jak pisałam, 23 lutego, i nikt się nim nie interesuje:shake:. Popadł w niepamięć:shake:.
  9. Widzę, że nikt się nie interesuje Miśkiem:-( Podnoszę go do góry.
  10. [quote name='wojtuś']Jak tam Misiek, przyjechał Rottka do Ciebie? jak się zachowuje.[/QUOTE] Misiek przyjeżdźa dzisiaj do mnie (Pan go przywiezie). Jak już wspomniałam potrzebny jest dla niego DT najlepiej w mieszkaniu. Jeden z naszych psiaków i koty bardzo na tym cierpią, a też nie możemy narażać na taki stres naszych domowników:shake:. Gdyby był szczeniorkiem, to dogadałby się ze wszystkimi, no ale Misiek ma już ukształtowany charakter myśliwego i trochę dominujący, więc u nas to jest ciężko z naszym dominantem rotkiem i kotami:shake:. Proszę pomyślcie dla niego o DT, a najlepiej o cudownym DS.
  11. [quote name='Ulaa']Przepraszam, że spytam, ale czy wiecie dokładnie jak wyglądały "ataki" na ludzi od str technicznej? Tzn czy pies patrzył wcześniej na człowieka (w jaki sposób), czy ostrzega (jak), czy rzuca się od tyłu czy od przodu, jak chwyta (trzyma czy szarpie), czy puszcza sam czy pod przymusem (jakim). No i przede wszystkim sytuacje, w jakich dochodzi do ataku. Z takiej wiedzy można wyciągnąć pewne wnioski.[/QUOTE] U nas nas nie atakował i jak ktoś przyjeżdżał, to też nie. Tam nie "atakował" od tyłu, tylko "normalnie.
  12. Teoretycznie Misiek ma gdzie wrócić, tylko jest pewien problem, który był od początku. Mój dorosły rotek go nie toleruje (delkatnie mówiąc) Misiek pod tym względem nie pozostaje mu dłużny. No i koty strasznie cierpią, bo nie mogą swobodnie chodzić. W tej sytuacji wbrew pozorom nasz rotek najbardziej cierpi, bo nie może swobodnie chodzić sobie po ogrodzie i domu, bo sami się możecie domyśleć, co by wtedy się stało. Myślę, że po jego obserwacji podczas pobytu u nas i sytuacji u Państwa, co go wzięli, Miśkowi przydałoby się DT w mieszkaniu z conajmniej dwiema osobami, żeby Misiek mógł "nauczyć" się żyć w mieszkaniu z kilkoma osobami, bo u mnie to trochę za dużo zwierzaków i Misiek jest zbytnio "rozwydrzony".
  13. Moi drodzy, Misiek wraca z adopcji:-(. Dzwonił dzisiaj Pan, że Misiek nie zmienił zachowania do Pani i jest "agresywny" do znajomych, co przychodzą do nich. Jutro Misiek ma zostać przywieziony.
  14. Wiem wiem, pamiętam:oops: Cięzko jest mi się zmobilizować i chyba będę musiała znowu Karusię prosić o wklejenie zdjęć:oops:.
  15. [quote name='Evelka']Dziękuję Rottka, że tam byłaś:) I z jednej strony faktycznie fajnie, że Misiek ma tak dobrze, no ale... No właśnie gdyby nie to okropne "ale"...:shake: Może udałoby się namówić Państwa na pomoc jakiegoś behawiorysty? Wtedy na pewno łatwiej i skuteczniej można by wyeliminować zachowania Miśka, co przełożyłoby się pewnie na lepszy kontakt z Panią, a tym samym na uratowania Domu... Co o tym sądzicie?[/QUOTE] Domek fajny, ale nie wiadomo czy stały:shake:. Na pewno fachowa pomoc by się przydała. Może Państwo by i się zgodzili, ale nie przypuszczam, żeby chcieli pokryć koszty behawiorysty. Chyba, że wśród nas jest jakiś behawiorysta i będzie chciał pomóc Miśkowi;)
  16. Od dzieciństwa nigdy nie bałam się zwierząt, więc nie mam doświadczenia w tej kwestii, ani nie znam nikogo, kto miałby kiedyś taki problem. Pan potwierdził zachowanie Miśka w stosunku do żony. Owszem po Miśka zachowaniu Pani się go trochę boi.
  17. Rzeczywiście Kastorek jest chudziutki:crazyeye:. Ma problemy z trzustką, jak nasz rotek Pakuś. Enzymy też dostawał, ale mało pomagały. Zmienialiśmy karmy, aż któraś poskutkowała, że ostatnio ładnie przybrał na wadze i wyglądzie (chociaż cały czas był śliczniutki:cool3:). Można by spróbować karrmy wysokoenergetycznej, jak Royal Canin Club Pro Energy HE. Pakuś i reszta psiaków ją wchłania i wszyscy obrośli ostatnio w tłuszczyk, mimo iż jest zima. Nie trawią jej tak szybko (mniejsza ilość kupek). Nie jest dostępna wszędzie, napewno w Krakvecie, choć trzeba na nią czekać, ale naprawdę się opłaca. A braciszek Kastorka nasz Gucio też jest szczupły, można powiedzieć żylasty, bo lata po całej działce, jak perszing:crazyeye:, a uwierzcie ma gdzie biegać. Zjada więcej niż dorosłe rotki. Może trzeba zorganizować spotkanie rodzeństwa?!
  18. Byłam dzisiaj z wizytą u Miśka:lol:. Misio ma się jak najbardziej dobrze, nawet bardzo dobrze. Pan go "rozpieszcza". Chodzi 5 razy dziennie na spacerki. W misce gotowany makaronik z mięskiem i warzywami (nie zjedzone wszystko, bo obok nie ma konkurencji;), tak jak to było u mnie), obok miska z wodą, na stole w kuchni smakołyki dla Miśka i worek z karmą Royal Canin. W przedpokoju ma swoje legowisko (swoją kołderkę, którą wział ode mnie ze sobą:lol:) i jeszcze małą podusię. Dostał czerwone szeleczki z breloczkiem, w którym jest adres. Jak przyszłam nie było akurat pana (był z Miśkiem na spacerze), więc miałam możliwość rozmowy z panią. Pani bardzo miła i rozsądna. Przedstawiła mi swój punkt widzenia. Ich piesek odszedł 10 lat temu mając 17 lat i od tej pory nie mieli żadnego domownika. Ich syn z synową mają dużego 13-letniego psiaka (ma w komórce jego zdjęcie, jako tapetę). Pani wogóle nie wiedziała, że Pan rozgląda się za pieskiem, zrobił jej "niespodziankę". Pani jeszcze pracuje. Pan jest po dwóch zawałach i po pobytach w szpitalu wpada w depresję, tak że ostatnio przez pół roku nie wychodził z domu. W połowie kwietnia Pan wyjeżdza na 6 tygodni po siostrę. Pani jest zaskoczona decyzją męża, bo nic o tym nie wiedziała i bierze też pod uwagę stan zdrowia męża i jego wyjazd. Misiek się "dziwnie" do niej zachowuje, raz daje się głaskać, bawić, też mu daje jeść (tylko z nim nie wychodzi ze względu na gips), a z drugiej strony bez powodu jak chodzi lub gwałtownie się rusza warczy na nią:shake:. Pokazała mi nogę, gdzie ją Misio złapał, była sina:shake:. Nie jestem w stanie wytłumaczyć sobie jego zachowania ??!! Jak wrócili ze spaceru Misio z wylewnością się ze mną przywitał:multi:. Wygląda na zadowolonego psiaczka. Pan jest bardzo za nim i bardzo chce żeby z nimi był. Pani mówiła jeszcze, że mąż jest teraz w bardzo dobrej kondycji (może Misio go motywuje), ale obawia się, że może podupaść na zdrowiu (trafić do szpitala) i na nią spadnie cały obowiązek. Pani jest świadoma obowiązków w stosunku do zwierząt, że nie jest to zabawka ani chwilowy kaprys, który można wyrzucić lub nie dbać o niego. Gdyby Misiek w stosunku do niej tak się nie zachowywał, to przypuszczam, że nie byłoby problemu i tematu. Powiem szczerze, że jestem w kropce:shake:. Z jednej strony widzę, że Misiek ma dobrze i jest zadowolony, Pan jest bardzo za nim, a z drugiej strony jego zachowanie w stosunku do Pani i obawy Pani. Ustaliłam, że mają jeszcze zobaczyć, jak Misiek będzie się zachowywał (w szczególności do Pani) i Pani ma porozmawiać kolejny raz z mężem z udziałem syna.
  19. [quote name='Lidan']Oj Miśku, lepiej popodlizuj się trochę tej pańci...Może się przekona do Ciebie :diabloti: A ta pani w ogóle chciała psa czy pan postawił na swoim nie licząc się ze zdaniem reszty rodziny? Mam nadzieję, że wszystko dobrze się ułoży :kciuki:[/QUOTE] Z relacji telefonicznej z Panią, jak również dziewczyn wynika, że Pani nic o tym nie wiedziała:shake:. Podczas wizyty przedadopcyjnej Pani nie było (była w pracy), a dziewczyny uznały (to logiczne, przynajmniej do tej pory nam się tak wydawało), że decyzja została podjęta przez wszystkich domowników, bo nie miały do czynienia z dzieckiem tylko osobą już dorosłą w "pełni" wieku. Niestety nauczka dla wszstkich jest taka, że nawet osobom "dojrzałym" nie należy do końca wierzyć, tylko podczas wizyt muszą być obecni wszyscy domownicy! Zobaczymy, co wyniknie z mijej wizyty. Zadzwonię dzisiaj i umówię się na spotkanie.
  20. Są śliczniutkie:loveu:, a ludzie nie mają serca:shake:. Nie wyobrażam sobie oddawać psiaka czy psiaki. Dzisiaj pojechał do swojego domku, po przeszło 3 miesięcznym pobycie u nas, nasz tymczasik Misio i bardzo za nim tęsknię:-( (już dwa razy dzwoniłam, jak się czuje w nowym domku:oops:), chociaż krótko u nas był.
  21. [quote name='karusiap']Gdyby ktos spozniony zadzwonil,mam takie brodate skarby: Przecudnej urody sunia i jej syn traca dom [URL]http://www.dogomania.pl/threads/202235-Nie-ma-tragicznej-historii....-quot-po-prostu-quot-psy-traca-dom....Piekne-mlode-brodacze-!?p=16304228#post16304228[/URL][/QUOTE] Mam nadzieję, że wszystko będzie wspaniale. Misiek bardzo na to zasłużył! Właśnie jestem po przeczytaniu tego wątku. Ludzie nie mają serca :-(i taka młoda sunia już miała młode:shake:. Są śliczne:loveu:
  22. Misio pojechał dzisiaj do nowego domu w Krakowie:multi::-(. Przepraszam, ale cieszę się i jednocześnie tęsknię za nim, a zwłaszcza Gucio (niespełna roczny dobek). Mam nadzieję, że wszystko będzie super i będzie to kochający dom Miśka. Zaraz zadzwonię do Miśka i zapytam jak się sprawuje.
  23. To jutro sobie Pana "prześwietlę", uważnie go poobserwuję i zobaczymy, co Misio mi powie.
  24. [quote name='BonaJ']Napisałam do Krakowskiego TOZu. Może im uda się coś zdziałać? Oczywiście kontakt do osoby, która może wskazać miejsce suni z dzieckiem, będzie mile widziany.[/QUOT Wielkie dzięki:lol:. Oczywiście, jak tylko znajoma się odezwie, napisałam do niej, to dam znać i spytam czy mogę podać jej numer i żeby powiedziała gdzie dokładnie psiaki krążą.
×
×
  • Create New...