Ale się na mnie ludzie w przychodni wkurzyli .... oni siedzą i czekają po 2h, a tu przyjdzie taka jedna posiedzi 10 min i już ją pan doktor woła :evil_lol:
Mamy przyjść jeszcze jutro na antybiotyk :roll: Nie pytałam się o nic doktora, bo akurat jak Emi dostawała zastrzyk przyjechał bardzo ciężko pogryziony piesek :shake:
Oczywiście w ciągu tych 10 min ja też zdąrzyłam się pokłócić z jakąś kobietą:diabloti: próbowała mi wmówić że Emi to DOROSŁY ratlerek, a Chester będzie bernardynem :evil_lol:
Widzicie my się nie znamy :cool3:
Zaraz skanuje i wrzucam jedyny kwitek od doktorka :lol: