sunia jest rzeczywiście w złym stanie, boi się strasznie wszystkiego, na dworze cały czas się chowała za mną, poza tym jest przekochana, cały czas się tuliła do nas i lizała nas po rękach. Nasz szalony Maks to chyba było dla niej za dużo więc odwieźliśmy ją do moich rodziców którzy chętnie się nią zaopiekują, jutro pójdą z nią do weterynarza i zrobią jej zdjęcia. Podobno ma ok.5 lat (tak nam mówili na miejscu). mam nadzieję że udało nam się pomóc.