Jump to content
Dogomania

Malinowa

Members
  • Posts

    27
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Malinowa

  1. Ok. to ja Pusi kupie może jakąś eukanube czy coś. Coś co ,,ładnie'' pachnie.:)
  2. jkasia bardzo chetnie ale jutro bo dzisiaj pierwszy dzień jestem bez goraczki. To dogadajcie się z tą karma jaka moze być. Ja już nie wnikam.
  3. jkasia a w ktorej klinice w lbnie jest sunia? Chętnie (jeżeli masz czas) odwiedzę ją z Tobą w tym tygodniu. dziewczyny,potrzebujecie jakiejs specjalnej karmy dla tych biedaków? Tacy zwyrodnialcy powinni odpracowywać swoje czyny pracą i to taką upodlającą ludzką godność.
  4. Dzisiaj wysłałam RC intestinala.;)
  5. I jak tam dziewczyna?
  6. Royala GI kupie w poniedziałek i wyśle tez w poniedziałek, tylko daj adres na pw.
  7. Pytam tylko bo czasami pomimo ze ogólnie nerki wyglądają w porzadku to jakas tam niewydolnosc wystepuje. Ale skoro kreatynina jest w normie to raczej przyczyna jest inna. W sumie nie wiadomo jak dziewczyna była zywiona wczesniej bo to ze nie jest szkieletem nic nie mówi. Moze dostawała karme wysokobiałkową? I stąd te problemy. Oprócz mojej labki mam (tzn. został w moim domu rodzinnym) yorka 9 letniego z problemem właśnie wyskoiego mocznika. Miał wartosci ponad 70. I u niego pierwszym leczeniem takim na cito było nawadnianie+furosemid zeby go jak najszybciej przeczyscic i po tym ładnie mocznik wrócił prawie do normy. Oczywiscie teraz jest pod kontrolą ale to co przede wszystkim to nie wolno mu jesc karm wysokobiałkowych i musi dużo pić. Specjalnie ma dolewany do wody wywar z rosołu zeby pochłaniał tej wody jak najwiecej.
  8. Znalazłam u siebie jeszcze coś takiego: [url]http://imageshack.us/photo/my-images/202/zdjcie0144x.jpg/[/url]
  9. A może po prostu kupic Wam suchego intestinala i przesłać? Tam jest chyba 14 kg w tym najwiekszym worku? Chciałam dogodzic z puszkami:) O Azodyl zapytam ale najszybciej w poniedziałek. A tak mi przyszło do głowy czy nie lepiej Renal kupic?
  10. Ja moge wysłać na początku 12 puszek karmy Gastro Intestinal RC po weekendzie czy moze lepiej Sensitivity? prosze o adres na PW. A tak dodatkowo chcę się zapytać jakie są takie najpilniejsze potrzeby do opłacenia, bo moze jakos bd mogła pomóc finansowo?
  11. doszedł przelew? Jestem opiekunką psa o imieniu Maks. Pies został znaleziony na parkingu w Ostrowcu Świętokrzyskim. Z moich obserwacji ewidetnie został przez kogoś wyrzucony lub uciekł (rozwieszałam ogłoszenia ale niestety bez odzewu właściciela). Od razu ujął mnie swoją radością i pozytywnym nastawieniem do życia. Potrafi siadać, dawać łapkę oraz przybija piątkę(z takimi umiejętnościami został znaleziony). Chodzi na smyczy. Jest bardzo żywiołowym psem potrzebującym dużo ruchu. Uwielbia zabawy na dworze. Bardzo dobrze zachowuje się w aucie, nie ma choroby lokomocyjnej. Sam chętnie wsiada. Zanim trafił do hotelu w Celinach i przebywał w innym domu tymczasowyn w którym była mała, kundelkowata 10-letnia suka i koty. W pełni akceptował dominację suczki, z kotami zapoznał się i je zaakceptował. W chwili obecnej Maks jest odrobaczony i odpchlony- profilaktycznie. We wtorek? zostanie zaszczepiony na choroby wirusowe+ wścieklizna. W ciągu najbliższych tygodni planuję kastrację.. Pomimo jego wielkiego uroku nie jestem w stanie się nim zaopiekować. . Przesyłam również link do filmu który zamieściłam w serwisie YOUTUBE z dzisiejszych odwiedzin u Maksa: [url]http://www.youtube.com/watch?v=5zbUlXzDDd0[/url] No i te zdjęcia można dodać . [B]eliza_sk[/B] ile wczesniej trzeba zaplanowac kastrację? Bo bardzo mi zależy, może wtedy będzie wieksza szansa na adopcje.
  12. Przepraszam ale mam utrudniony dostęp do internetu. Podjade do małego w czwartek lub piątek. Pisałam do jednych Państwa w sprawie adopcji ale niestety nie moga adoptowac dorosłego samca bo mają już psa i tamten nie akceptuje innych. Czy ktoś z Was ma dar do pisania ogłoszeń. Bo moje to suche fakty a nie, ładna opowieść o Maksie.
  13. Byłam u małego. Oczywiście zrobienie mu zdjeć to horror bo Maksiu tak się cieszy i prowadzi do furtki, że trudno zrobić nierozmazane. Ale coś tam się udało. Ale zdjecia nie oddają jego uroku i wdzięku. Bardzo proszę o ogłoszenia!! Maks będzie kastrowany i chipowany. Postaram się to załatwić w ciągu 2 tygodni. We wtorek piesio zostanie zaszczepiony, wirusówki +wścieklizna. Jest już odrobaczony i odpchlony. Link do filmiku: [URL]http://www.youtube.com/watch?v=5zbUlXzDDd0[/URL] zdjęcia: [URL]http://img703.imageshack.us/i/20090421687.jpg/[/URL] [URL]http://img831.imageshack.us/i/20090421636.jpg/[/URL] [URL]http://img18.imageshack.us/i/20090421692.jpg/[/URL] [URL]http://img560.imageshack.us/i/20090421694.jpg/[/URL] [URL]http://img262.imageshack.us/i/20090421669.jpg/[/URL] [URL]http://img831.imageshack.us/i/20090421693.jpg/[/URL] [URL]http://img193.imageshack.us/i/20090421676.jpg/[/URL] [URL]http://img508.imageshack.us/i/20090421680.jpg/[/URL] Nie chcą mi sie tak normalnie wstawić
  14. zaraz wstawie zdjęcia. mam też filmiki. przez jaki prog najlepiej wstawiac zdjęcia? czy mozna umieszczac linki do youtube?
  15. ja aż się popłakałam jak go zostawiałam...Tak smutno patrzyło się jak mały zostaje. Jadę jutro ale mam nadzieje, że jeszcze mnie pozna.;) Tak sama płacę za hotelik i za usługi wet. też. Muszę Maksiowi znalesc dobry dom. Dlatego proszę o pomoc, ja oczywiscie zdjecia porobie . Jak go wczoraj zawoziłam to z tych emocji zapomniałam aparatu.
  16. wklejam temat: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/199783-Pies-w-typie-amstaffa-Ostrowiec-Św.-Czeka-na-DT?p=16115513&posted=1#post16115513[/URL] Jestem w tej chwili opiekunką tego psiaka- Maksa. Piesio jest w hotelu w Celinach (hotel pod opieka SOZ-u). Znaleziony na ulicy. W pełni zsocjaliozowany i niekonfliktowy. W tym momencie sama osobiście płacę za jego hotelik i opiekę weterynaryjną. Pies odrobaczony i odpchlony. We wtorek lub środę zostanie zaszczepiony.
  17. Jutro porobie mu zdjęcia i powstawiam. Bardzo proszę o pomoc w ogłoszeniach. Ale Maks jest naprawde fajnym psem, nie jest wycofany ani płochliwy. Dogaduje się z psami i sukami. Koty też akceptuje. Bardzo potrzebuje domu. Potrafi szybko się zaaklimatyzować. Do Hoteliku w Celinach jechałam z nim zupełnie sama autem, a ten biedak bez problemu siedział 1h w samochodzie.
  18. Witam. Wczoraj wracałam około 21.30 i na osiedlu Rosochy, blisko ulicy Sikorskiego błąkał sie wesoły psiak. Pierwszy raz widzidziałam go w tej okolicy. Pies w typie amstaffa. Bardzo przyjazny, potrafi siadać ,dawać łapkę, chodzić na smyczy i bezproblemowo wsiada oraz jeździ samochodem. Nie ma problemu w kontaktach w innymi psami. Nie boi się podniesionych rąk, czyli chyba nie zaznał krzywdy od człowieka. Lekko kuleje na lewą tylną łapkę. Narazie nie wiadomo dlaczego. Być moze ktoś wyrzucił go z samochodu, chciał się pozbyc ale moze też zwiał ze smyczy, podwórka itp. Boję sie jednak, ze ktoś go wyrzucił bo może myślał, że kupił prawdziwego amstaffa a to jest psiak w typie niższy i nie aż tak bardzo zbudowany. Nie wygląda na wychodzonego a raczej przekarmionego. Wiek około 2 lat. Ponieważ nie mogłam wziąć go do domu, załatwiłam mu hotelik w Denkówku i płace sama osobiście 20 zł za dobę. dlatego szukam kogos kto mógłby go przygarnąć na czas znalezienia właściciela lub ewentualnie DS. Porozwieszam ogłoszenia bo sprawdzałam na necie i na mieście i nikt póki co go nie szuka. Narazie ma opłacony pobyt do czwartku. I chciałam od razu poprosić o pomoc w ogłaszaniu. Ja nie będę mogła bez końca za niego płacić a szkoda zeby wrócił na ulice. Jest naprawde sympatyczny i ma takie optymistyczne nastawienie do życia. Zdjecia Rubiego (tak go nazwałam na czas pobytu): [URL]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/53d67acc4826444e.html[/URL] [URL]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/cffb1a2cdbbae6af.html[/URL]
  19. Przeczytałam artykuły i....komentarze. Ja nie wiem skąd niektórzy ludzie się biorą, bo chyba nie mają w sobie za grosz człowieczeństwa. Artykuł jest o zagrożeniach dla psiaków a pod nim oczywiście komentarze o odchodach:roll:. To tak jakby czytać artykuł o stwardnieniu rozsianym a pod nim dać komentarz o zaśmiecaniu przystanków. Niektórzy ,,Ludzie'' w naszym społeczeństwie chyba nawet nie dorośli do posiadania choćby rybki w akwarium. Drażni mnie to niesamowicie.:angryy: A tak w ogóle my dzisiaj zakończyłyśmy leczenie:cool1:.Tfu,tfu, tfu(żeby nie zapeszyc). NARESZCIE. Dowiedziałam się też, ze ciągle trafiają zwierzęta z dziwnymi zatruciami wiec uważam, że problem istnieje i dopóki nie zostanie ktoś ukarany lub/i nie zatruje się dziecko taki proceder bedzie trwać dalej. Ciemnogród i tyle. Lepiej zabić i zakopać jak przeszkadza.
  20. E-S ja już kompletnie nie wiem co robić. Każdy spacer jest dla mnie okropnie męczący bo nawet boję się jak Malina węszy i ciągle patrze czy nic jej nie jest. Już wole jak śpi bo przynajmniej nie zastanawiam się czy nie liże podłogi itp. Nadal jada jedzenie typu papka. Łapki całe wygolone od wenflonów. Mam nadzieje ze sprawa zostanie nagłośniona i nawet nie chodzi o konretne dzielnice ale ogólnie o zwracanie szczególnej uwagi na psa w okresie jesiennym Często ludzie rozkładaja te trutki bo wszelkie gryzonie pakują się na zime do cieplejszych miejsc. Pomijam oczywiście tych specjalnie rozsypujących wszelkie dziadostwa ale tego nigdy się do końca nie zwalczy. Będę jutro na Stefczyka to sie zapytam czy ktoś coś zadziałał w tej sprawie. Ja juz nie chce tam jeździć. Już chcę sie odczepić od tej kliniki wreszcie!
  21. nie odzywałam się bo jak mi internet odcięło w weekend to dopiero teraz monter raczył sie pofatygować:angryy: A może jeszcze dziennik wschodni? Chociaż do opublikowania w internecie jeżeli w formie papierowej nie ma możliwosci. Malina miała wczoraj zdjęte szwy. Ale z tego osłabienia dostała zapalenia gardła i przed wczoraj nagle zaczęła wymiotować. Ja wszczęłam panikę ale okazało się że to ,,na szczęście'' od gardła. Malina waży teraz 22kg:-( ale już ją powoli podtuczam. Nasza walka z zatruciem trwała 2 tygodnie, ale nawet teraz Malina nie moze cieszyć się poprawą zdrowa bo wszędzie chodzi tylko na smyczy i nie więcej niż 1 m ode mnie.
  22. Dziękuje.Oczywiście chętnie jak zawsze:lol:. Wystarczy że ktoś ,,przypadkiem'' wysypie niepotrzebne tabletki rozrzedzające krew. Albo przypadkiem powsadza je w kawałki mięsa. Najgorsze jest to, że ja już wpadłam w jakąś paranoje i nie wiem jak mam teraz wychodzić na normalne 2h spacery. Kaganiec nie jest przeciez wystarczającym zabezpieczeniem. A na kolanach też niestety nie mogę. Póki co wychodzimy na krótko ale i tak ledwo co pozwalam Malinie węszyć bo sie zwyczajnie boje.
  23. E-S jeszcze dzisiaj nie wiedzieli co z nim będzie ale też planują laparotomie.Niestety nie wiem skąd jest. wiem jeszcze, że z 5 dni temu było takie małżeństwo z psem i 2 kotami też z podejrzeniem zjedzenia trutki. Nie było jeszcze objawów więc pies dostał srodek wywołujący wymioty ale co dalej to nie wiem. U nas szczerze mówiac laparotomia dała rewelacyjne rezultaty bo żołądek i jelita była zupełnie atoniczne. Tylko się z nich wylewało raz jedną a raz drugą stroną. Gdybyś nie zawołała Zdrapki to też bym nie wiedziała:) Ale Zdrapka dzielnie się trzyma. Mam nadzieje, że już się tam więcej nie spotkamy chociaż my też niestety jutro idziemy na zastrzyki:( Malina po 2 tygodniach spedzonych na Stefczyka dostaje dosłownie gorączki w gabinecie. Schudła 5 kg, teraz dostaje jedzenia jak szczeniak- mało a często. Ta trutka to nie jest tylko ta typowa szczurza ze strychniną, są właśnie też te różne rozpylacze a niestety tego już nie da się na trawie zobaczyć a ludziom już wszystko przeszkadza. Najlepiej jakby psy siedziały w domu i załatwiały się do nocnika.
  24. u nas płyn na chwasty pryskali wczesnym latem i też zero informacji czy choćby jednego ogłoszenia. Gdybym sama nie zobaczyła to też nigdy bym się nie dowiedziała. Rozmawiałam dzisiaj na stefczyka i wet mówił, że leży też jakiś york otruty jakąś toksyną i też właśnie nie wiedzą co konkretnie. Mam znajomą dyrektor jednej z powiatowych stacji sanepidu (ale nie w lublinie). Powiedziała, że trzeba by było wiedzieć kto, gdzie i jak. Później zebrać próbki i do badania ale to ciężko udowodnić. Stwierdziła, że najpierw to chyba musiałby się zatruć człowiek zeby jakieś działania zostały podjęte.
  25. To niekoniecznie musi być trutka na szczury. Są też bardzo silne prepararaty uzywane na ślimaki, mrówki.Wystarczy jakiś środek który ma w sobie substancję toksyczną działajacą uderzeniowo na organizm.Zresztą nikt nikogo za rękę nie złapał. Gdybym sama widziała kto to poszłabym na policje. A weci jak mają udowodnić. Ktoś moze powiedziec, ze pies w piwnicy znalazł trutke i sie nie udowodni. Albo, ze jakieś inny zwierze wyniosło z oznaczonego miejsca a na to nie ma wpływu. Albo ze pies zjadł zatrutego szczura lub mysze .
×
×
  • Create New...