Jump to content
Dogomania

nataliahexe

Members
  • Posts

    219
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by nataliahexe

  1. Hm.. wydaję mi się, że jest to wiadome, że trzeba ostrza dokupić do tych maszynek. W zestawie jest jedno ostrze-1.5mm a żeby ostrzyc sznaucera to nie ukrywam trzeba więcej.
  2. No właśnie "tylko 140zł"... ;-)
  3. Ja polecam dr. Kiełbowicza z Wrocławia, naprawdę wybitny (i jedyny na Dolnym Śląsku) specjalista od psich i kocich oczu-może nie tylko? Jeżeli chodzi o wywijającą powiekę to moja sunia też miała takie podejrzenia i mi lekarze mówili, że taki zabieg robi się po ukończeniu roku u psa ponieważ, wtedy czaszka już przestaje rosnąć a w tym czasie jak skóra rozciąga się na mordce to wywijanie może się cofnąć. Jeżeli chcesz wystawiać psa psa to zawsze możesz go wystawiać, bo przecież nikt Ci nie zabroni, ale musisz się dowiedzieć czy te dolegliwości nie są dziedziczone genetycznie, bo jeśli tak to nie powinnaś rozmnażać suni ponieważ szczeniaczki też mogą mieć ten sam problem z oczkami.
  4. Też mam Grzywkę i nigdy u niej nic takiego nie zaobserwowałam. Najlepiej niech dobry wet do zbada. Pozdrawiam
  5. Andis są bardzo ciche, to fakt. A może taka Cię zainteresuje? Jeżeli będziesz jej używać tylko dla swoich psów to myślę, że bardzo długo Ci posłuży [url]http://germapol.istore.pl/pl,product,1311146,andis,mbg2,pro,pet,20,w,silnikowa,maszynka,na,kazd,kieszen.html[/url], albo może taka? Troszkę droższa jak napisałaś ale też świetna [url]http://germapol.istore.pl/pl,product,1311133,andis,agc,2,najcichsza,profesjonalna,maszynka,do,strzyzenia.html[/url]. Pozdrawiam
  6. Witam! Tak się wtrącę i strasznie współczuję Twojemu psiakowi! Biedulka! "Strzygł" go technik weterynarii, który z psim fryzjerstwem nie ma nic wspólnego, więc uwaga, że nigdy nie polecisz psiego fryzjera nie jest zbytnio trafiona. Po prostu niech każdy zajmie się swoim fachem-technicy niech leczą a fryzjerzy strzygą. Szkoda, że coś takiego przytrafiło się Twojej psince, a pamiętaj, że zawsze możesz być przy strzyżeniu, jest wskazane żeby właściciel wyszedł ale nikt nie może Cię wygonić. Niech maluch zdrowieje! Pozdrawiam!
  7. Witam! Wiem, że hodowla Grzywkomania ma szczeniaki "do kochania" do przekazania, ale ona jest w Lesznie (Wielkopolska).
  8. Bardzo się cieszę, że postanowiłaś ją kupić :-) Dasz radę zobaczysz! Jak już przerobisz lekturę to podziel się swoimi wrażeniami :-)
  9. No to super, że niunia znalazła domek! Ja dziś znalazłam małego kociaka pręgowanego (jak na moje oko 6-7tyg). Jest oswojony i naprawdę słodki, ale nie mogę go zatrzymać... Szukam dla malucha domku! Może ktoś pomoże? Kontakt w sprawie kotka pod nr tel 608-574-978
  10. Polecam Ci książkę (i naprawdę każdemu psiarzowi!) "Sygnały uspokajające, jak psy unikają konfliktów" Turid Rugaas. Fantastyczna lektura jak "dogadać się" z psem :-) W księgarni będzie trudno ją dostać (nawet w Empiku) ale na necie można ją zamówić- bardzo cienka a mnóstwo konkretów. Maluch jest jeszcze mały więc nie martw się nic straconego żeby to opanować. Najważniejsze to nie wzmagać w nim poczucia lęku tzn. jak się boi to nie głaskać nie mówić czule- wtedy utwierdzasz go w przekonaniu, że dobrze, że się boi i będzie się bardziej bał bo jest za to "nagradzany". Jak zaczyna się bać to nie reaguj na to! odwróć się, zacznij ziewać itp. pokarz mu, że wszystko jest ok takim zachowaniem, że nic szczególnego się przecież nie dzieje. Wzięłam mojego psa w wieku 3 miesięcy z domu gdzie były inne grzywacze, nowofundlandy, cane corso, kot i ludzie. Spacer? To była tragedia! Do ludzi była przyjacielska ale jak tylko zobaczyła innego psa? Nie uwierzyłabyś jak głośno skamlała jak tylko zobaczyła jakiegoś psiaka! Ludzie patrzyli w nasza stronę jakbym ją ze skóry obdzierała! Pies nawet nie musiał być blisko po prostu go zobaczyła i zaraz ucieczka i wycie. Nie wolno w takich momentach głaskać, brać na ręce(!) ani nic do psiaka mówić. Trzeba być obojętnym i udawać, że nic się nie dzieje. Jesteśmy przewodnikami i pies uczy się zachowania od nas. Trwało to ok 2 tyg. Ale po tym? Niunia nie do poznania! Kocha wszystkie psy! Jak jakiegoś zobaczy na spacerze to ja już się nie liczę, bawią się aż padną! Więc najlepiej nie zachęcaj ludzi do głaskania. Jak sama podejdzie to niech dadzą nagrodę, wtedy będzie kojarzyć -> ludzie+dotyk=NAGRODA! To naprawdę jeszcze dzidzia więc daj jej czas i wszystko powoli i spokojnie, bez nerwów! Powodzenia!
  11. Pomyśl o swoim psiaku że to żywa istota, która też czuje! a kołtuny to wielki dyskomfort a często i ból dla pupila. Więc czesz go regularnie i będzie dobrze.
  12. Ja mam taką propozycję, żeby może nie dopuszczać do tworzenia się kołtunów zamiast jak już pies jest cały sfilcowany siedzieć i się godzinami zastanawiać co z tym zrobić? Ludzie zacznijcie się zastanawiać przed zakupem psa czy będzie Wam się chciało go czesać czy może lepiej wziąć sobie krótkowłosego psa i zaoszczędzić innym cierpienia...
  13. Proponuję przeczytać książkę "Sygnały uspokajające, jak psy unikają konfliktów" Truid Rugaas. Bardzo pomaga we współżyciu ze zwierzętami a zwłaszcza przy zabiegach pielęgnacyjnych i myślę, że każdy groomer powinien wziąć sobie tą lekturę do serca. W księgarni jest ją bardzo trudno zdobyć ale przez internet można zamówić.
  14. Malawaszka jeżeli chodzi Ci o mnie to ja nie czuję się urażona! Wszyscy walczymy po jednej stronie barykady dla psiaków :-) Tematu po prostu nie było :-)
  15. Rewelacja! A napisz kto wziął Tigera? Ta pani, która tak się nim interesowała, która ma już 6 piesków w tym jednego ślepaczka? I Pterodaktyl! W końcu! Powodzenia w nowych domkach! :-)
  16. No i dobrze, że masz swoje zdanie, ale tragedią to można było tego psa nazywać jak jeszcze był cały w kołtunach. Tobie się nie podoba ok, nie musi, ale mam nadzieję, że znajdzie swój domek i nie zasądzi o tym ten nieszczęsny "daszek", który można w każdej chwili zgolić jeżeli się komuś nie będzie podobał.
  17. Co do fryzury to z nie każdego bezdomnego, zaniedbanego psiaka da się zrobić gwiazdę wystawową. Trzeba się z tym liczyć, że niestety ale niektóre kołtuny lub jak w tym przypadku sfilcowane prawie całe łapy trzeba zgolić. Może wygląd małej nie przypomina teraz sznaucera, ale przynajmniej mała może swobodnie biegać, podrapać się itp. bez ciągłego uczucia dyskomfortu, bo tu ją coś ciągnie a tam coś kuje, bo w tych kołtunach były wszelkiego rodzaju patyki, trawy itp. Grzywka i uszka zostały nie obcięte, żeby psina miała jakikolwiek wyraz i dzięki temu wygląda słodko. I tak jak napisała Macia na pewno zwraca na siebie uwagę, bo jak by były też uszy i grzywka zgolone to już w ogóle byłaby "żadna". Pozdrawiam
  18. A zła jestem, bo hodowczyni mówiła, że ma kilka koleżanek, które też mają grzywki z takim problemem i wystawiają je i potomstwo nie miało chorych oczu. Ale teraz widzę, że to chyba bajka jest. Pewnie dlatego mi to mówiła, żebym myślała, że nie jest to rzadkością u tej rasy. Ale też nie potrafiła mi powiedzieć jak te jej koleżanki leczą pieski. No już trudno.. Na pewno jeszcze pojedziemy do jakiegoś okulisty niedługo i zobaczymy co da się zrobić. Dziękuję za słowa otuchy i wszelkie informacje :-)
  19. Tak tak byłyśmy na tej samej wystawie :-) Bardzo dziękuję za odpowiedź. I tak za niedługo się wybiorę jeszcze raz do dr. Kiełbowicza, żeby ją dokładnie przebadał-jest świetnym lekarzem. No w sumie to wystawiać mogę, ale pewnie oceny będą powiedzmy sobie szczerze... co najmniej słabe. Wybieramy się teraz na wystawę w Lesznie, bo już dawno była zgłoszona, a dalej to zobaczymy. Znasz może kogoś kto ma Grzywka z takim problemem? Jak sobie z tym radzili? Jakie leczenie?
  20. Mam takie pytanie odnośnie mojej 8-miesięcznej Grzywaczki. Wzięłam ją z hodowli w wieku 3 miesięcy jako psa wystawowego i jak miała 4 miesiące okazało się, że ma ona suche zapalenie spojówki- czyli do końca jej życia będę musiała jej zakrapiać oko. Hodowczyni powiedziała, że nie jest to cecha genetyczna tylko wrodzona i i tak mogę ją wystawiać. Czy to prawda? Ostatnio zadebiutowałyśmy na wystawie w klasie szczeniąt i sędzia gdy zajrzał w jej oko powiedział, że wywija się jej powieka i jest to wrodzone no i mogę zapomnieć o wystawianiu. Sunia wcześniej była leczona u dr. Kiełbowicza z Wrocławia i w sumie wątpię, że taki wybitny lekarz nie zauważyłby wywijającej się powieki. Nie wiem już co mam o tym myśleć, może ktoś mógłby mi napisać coś na ten nurtujący mnie temat?
×
×
  • Create New...