-
Posts
219 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by nataliahexe
-
Więc sprawy mają się następująco :-D W piątek byłyśmy u weta, dostała jeszcze antybiotyki i lekarstwa do podawania w domku a później...... Mała pojechała do swojego domku! :loveu: Pani już nie mogła się doczekać nowego lokatora i wyprosiła mnie, żebym ją już oddała. Lekarstwa podaje, w czwartek pojedzie jeszcze na kontrole i maluszek ma jak w bajce! Piękny ogromny drapak z budką, miliony zabawek, śliczną obróżkę i mnóstwo miłości :loveu: Podobno najbardziej upodobała sobie męża :evil_lol: Cały czas za nim chodzi, a jak on pracuje przy kompie to kicia asystuje przy klawiaturze ;) Z babeczką mam cały czas kontakt a dziś nawet wysłała mi zdjęcia małej- oczywiście na kolankach syneczka:multi:
-
grzywacze i grzywaczopodobne (puchate) w potrzebie!!!
nataliahexe replied to Dudek's topic in Chiński grzywacz
Witam śledzę wątek i może mogłabym pomóc? W sobotę będę z Leszna jechała do Wrocławia i wieczorem albo w niedzielę będę wracać. Mogę pomóc w transporcie malutkiej. -
Isabel dziś miałam wizytę potencjalnego domku! Małżeństwo i sześcioletni chłopczyk. Ona od jakiegoś czasu marzyła o kocie, dzieciaczek się w małej zakochał :loveu: Tylko teraz męża musi urobić :mad: Dziś wieczorem jak wróci z pracy będzie rozmowa :razz: A my jutro z małą jedziemy do weta na antybiotyk i zobaczymy co dalej ze zdrowiem kici, ale jest już naprawdę dobrze, z noska prawie nie leci, apetyt ma nieziemski a rozrabia za dziesięciu!:multi: Właśnie dostałam wiadomość, ŻE KOTKA MA NOWY DOMEK! Mąż się zgodził i jak tylko skończymy leczenie małą czeka przeprowadzka :-) Dziękuję Isabel za wszystko :loveu: Wielki buziak dla Ciebie i Twojej ferajny
-
Jak najbardziej powinnaś go już przyzwyczajać do takich zabiegów żeby w przyszłości nie były dla niego szokiem. Więc idź z nim na takie podcięcie o jakim napisałaś i czesz psa regularnie aby nie było problemów z kołtunkami, bo to dla psa nic przyjemnego. Pozdrawiam
-
Przytulisko dla psów w Lesznie. Aktualizacja pierwsze posty!
nataliahexe replied to aniapsiara's topic in Już w nowym domu
Co za pojeb! Niech się sam uśpi i będzie spokój! Człowiek też nie jest gatunkiem zagrożonym, więc jak? Dawać tą eutanazje niech wprowadzi i jako pierwszy jej się podda. Kutas jeden.... -
No widzę, że nie znajdę tu żadnej pomocy, trudno będę szukać gdzieś indziej. Isabel dziś znowu byłyśmy u weta. Ponownie dostała antybiotyki i lekarstwa do podawania w domu na katarek a świerzb się ładnie cofa. Mała tak szaleje w domu, że nie mogę jej ogarnąć :evil_lol: Czuje się już o wiele lepiej:multi:
-
Dziewczyny proszę pomóżcie mi znaleźć dom dla tego malucha, ona nie moze u mnie zostać a po zakończeniu leczenia będzie do wydania. Mała jest naprawdę słodka, lgnie do ludzi i nie odstępuje nas na krok, umie załatwiać się do kuwety i ładnie je. Może ktoś się zakocha w tym maleństwie?? Kocie ciotki gdzie jesteście?? :placz:
-
Przytulisko dla psów w Lesznie. Aktualizacja pierwsze posty!
nataliahexe replied to aniapsiara's topic in Już w nowym domu
No to przyjdę z moją znajdą na dni otwarte :-) A oto Szuja [url]http://yfrog.com/jc28092010291j[/url] :-D -
No postaram się ją podpaść co nie będzie trudne a piękna to ona już jest :-) Kurcze zaraz postaram się wstawić jakieś foty co nie będzie proste... Ok już mam :-) [url]http://yfrog.com/5c29092010294j[/url] :loveu: [url]http://yfrog.com/my29092010293j[/url] :loveu: [url]http://yfrog.com/4y29092010292j[/url] :loveu: [url]http://yfrog.com/jc28092010291j[/url] :loveu: Jeżeli ktoś potrafi wstawić te zdjęcia to bardzo proszę, bo ja jestem noga i nie umiem :-D
-
Więc jesteśmy już po wizycie u weta. Mała ma straszny świerzb i koci katar. Uszka były aż czarne więc zostały wyczyszczone, dostała antybiotyk, coś na robale i pchły. Przez świerzb muszę izolować kota od mojego psa co nie jest trudne, bo moja sunia się jej boi :-) i trzyma od niej z daleka. Czy to wystarczy żeby się nie zaraziła? Dwa razy dziennie też muszę jej dawać jakąś brązową pastę do pyszczka. W sobotę jedziemy też na ponowne podanie antybiotyku. Niunia jest ślicznym szylkrytowym trikolorkiem :-) Tak powiedziała wetka. Jak już ją wyleczę będę jej szukała domku, wiem, że nie będzie to łatwe, bo ostatnio jak znalazłam kociaka też chwilę to trwało, ale mam nadzieję, że się uda znaleźć jej kochającą rodzinę :-)
-
Dzisiaj idąc z pracy pod nogami zaplątał mi się malutki kotek (około 6tygodni). Straszna chlapa więc wzięłam go do domu. Kociak wyziębiony, mokry, cały brudny, no i te pchły. Wykąpałam go, wysuszyłam i chciałam dać jeść ale on nawet nie tknął... a żeberka można policzyć :placz:. Do tej pory cały czas śpi wtulony w moją bluzę i co jakiś czas kicha i troszkę leci mu z noska. Czy może mieć jakąś poważną chorobę? Ten brak apetytu, kichanie i katar? Nie znam się na kotach a chciałabym pomóc temu maleństwu. Niedawno też wzięłam kota z ulicy i znalazłam mu dom ale on jadł jak szalony i nie był taki osowiały jak ten maluch, to był taki tajfun, że terroryzował moją sunie. Proszę odpowiedzcie mi
-
Widziałam ogłoszenie tego psiaka-dziwne, że było napisane, że to pp jak taki mizerny włos ma :-) Jest przesłodki! Wstaw zdjęcia jak go już ogolisz. Pozdrawiam