Jump to content
Dogomania

izusia

Members
  • Posts

    189
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by izusia

  1. [quote name='Kociabanda2']Kizimizi, powiem szczerze, że nie bardzo wiem o kogo może chodzić... :niewiem:[/QUOTE] Chwilowo u mnie (metodą dedukcji...) zwolniło się miejsce. Ale już zostało zaklepane dla małej panienki, która narazie w niedyspozycji kobiecej... czekamy na sterylkę bo u mnie grasuje mały niekastrowany Pan Radzio ;-D
  2. Cześć - ale mnie dłuuugo nie było. Moje psy się poobrażały... Oczywiście dostałam mms-ki - oto ostatni szczęściarz Bąbelcio: [IMG]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/8b58de9dfabef343.html[/IMG] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/8b58de9dfabef343.html"]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/8b58de9dfabef343.html[/URL] [IMG]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/8b58de9dfabef343.html[/IMG] Jaki uchachany
  3. Trzymajcie mooocno kciuki - Bąblasty jest pierwszą noc w nowym - naprawdę cudownym domku!!!!
  4. Ta miejscowość to Dziektarzew,niedaleko trasy nr 7 biegnącej do samego Gdańska. Mogę również otrzymac fotki posesji. Mam też problem ponieważ Bąblasty może zostac u mnie już bardzo niedługo bo 11-go wyjeżdzam i nie ma kto z małym zostać...Dziś tzn w piątek prawdopodobnie zobaczę się z dziewczyną, ktora mysli o Bąbelku... (własnie mały spi przy mnie i biega przez sen :-))))
  5. Z kotami to jest tak. Bąbel z Radkiem upatrzą sobie kotki sąsiadki... fruuuu i już są przy kocie ujadając. Tak jak mowisz, wydaje mi się, że w domu szybkoby zaakceptowałby kota, a nawet sądzę, że co bardziej władczy kot ułozyby go sobie... !!!! miałam dwa telefony w sprawie Bąbla - okolice Płońska do domu z ogrodem na wsi (nie na łańcuch!) dla rodziców dziewczyny i drugi - w lubelskie dla dziadka. Pytanie co z wizytą przedadopcyjną? O to były pytania... ale ja nie mam możliwości pojechania tam, tymbardziej, że 11-sierpnia już wyjeżdzam, jak pisałam wcześniej.... Wysłałam mailem dokumenty związane z adopcją. Na sobotę jestem jeszcze umówiona na zapoznanie się z Bąblastym - narazie wstępne... czeka mnie decyzja co z tymi wizytami? Rady dla mnie ? :-P
  6. [quote name='Kociabanda2']Nowe Allegro dla Bąbelka: [URL]http://allegro.pl/item1174969086_babelek_niewielki_mlody_uroczy_piesek.html[/URL] [B] Izusia[/B] zerknij proszę na pierwszy post i przeczytaj ogłoszenie Bąbelka. Jeśli chciałabyś coś zmienić to popraw proszę i wklej tutaj. Podmienię wtedy wersję z pierwszej na tą poprawioną przez Ciebie :) No i baaaardzo prosimy o nowe foty :loveu:[/QUOTE] Fotki nowe mam - tylko w telefonie, a nie mam ich jak do kompa przenieść. MOże dziś wieczorem przyjedzie do mnie mój kabelek od tel. Co do ogłoszenia - w sumie to mozę być. Tylko z tymi kotami... Jak widzi na ulicy to leciiiiii...!!! Ale może w domu będzie ok. Jest w hierarchii domowej tak między 2-gi a 3 po Izie. Z Radkiem na długich spacerach niesamowicie wariują. Tarzają się po chaszczach, po błocie - robią takie sprinty.... Izka co jakiś czas albo ja jesteśmy taranowane... Bąbelek najchętniej cały dzień leżałby na kolanach. Jest płochliwy, boi się dotyku (ucieka jakby przed uderzeniem) - nad tym pracujemy cały czas. Śpi w nogach pościeli, tuli się. Jak siedzę to maluch łepek na nogach trzyma zwykle. Bardzo pocieszny.... A jak cieszy się z powrotu naszego z pracy. Szaleje :-). Szkoda mi, że nie ma szans u mnie na wyłączność - bardzo by chciał, ale respektuje Radzia i Izkę - chociaż Radzio jest jego rywalem i równo się kłócą (ale delikatnie). Na spacerze Bąbelek słucha się ładnie, raczej przybiega na zawołanie, na smyczy prawie wzorowo - prawie ponieważ mały jest psiakiem z ADHD :-))))) więc to tu to tam - ma takie szybciutkie ruchy, a Radzo i Iza w porównaniu to anemicy :-))))))
  7. moi znajomi technicznie nazywają Bąbla pitbullem. Już wychaczył pare osób, mój facet ma super sexi rysy na nogach od niesamowicie ostrych kłów pitbulla. Walczymy z tym ale jest trudno (listonosz się boi, znajomi też he he he). Dla nas jest aniołkiem - nie warknie etc. Systematycznie kłóci się z Radziem np. o miejsce na pościeli, o miejscówkę pod wiatrakiem, lizanie królika.... w samochodzie jeżdzą wzorowo. Na sługich leśnych spacerach biegają z Radziem równolegle w odległości 30cm od siebie. Fajnie to wygląda, ale jak czmychają to razem, i razem dostają op... za to... pokorni są jakieś 3 sek.... Ale Izy się słuchają... Właśnie Bąblasty wtulił się w futerko Izki (ona śpi i narazie nic nie mówi....zobaczymy ile to potrwa...). Słodkie...
  8. Dzieki za tel. do Pawła od dziś popołudnia Bąbel przechodzi trening zgodnie z fachowymi radami.... Zobaczymy jak szybko dotrze do niego, że nie potrzebuję dodatkowego autoalarmu w mieszkaniu.... Dziś mały przegiął na spacerze... Jak pamiętacie jest jasny - biały... a właściwie był... dziś wiczorem wychaczył jakąś jeszcze nie zaschniętą wyjątkowo bagienno-błotną kałużę.... położył się w niej! Ale mi się ludzie przyglądali jak z takim kocmołuchem wracałam do domu. Tylko łepek miał w firmowym kolorze - reszta czarno-zielona od glonów!!! :-P
  9. Wiesz, problem polega na tym, że Bąbel na początku był spokojniutki, wyciszony. Im dłużej jest tym bardziej szczeka (miałam już nawet niemiłą rozmowę z grupą sąsiadów... obiecałam, że juz niedługo...). On zaczyna szczekać a ja krzyczeć na niego i tak w kółko... gorszym jest fakt, że pilnuje domu - generalnie ok, ale ja często mam gości i on się na nich rzuca...wiem, że nic im raczej nie zrobi, ale skacze do nogawek z jazgotem. Na początku taki nie był, dopiero jak się zadomowił pilnuje terytorium... Tyle że ja często pracuję w domu - a Bąbel idealnie wtedy jak zaczynam rozmowę telefoniczną, zaczyna wrzeszczeć... A do domowników jest miodzio - przymila się do głaskania, tuli się do nóg - w nocy lekko nachalnie próbuje spać na łóżku na nogach - no i czasem mu się udaje (no chyba, że przy tym upale ja nie daję rady z gorąca (a Bąbel grzeje jak kaloryfer w środku lata...)). Mam naprawdę nadzieję na kontakt tamtej rodziny - chyba sama zadzwonię :-))) bo maluch strasznie się przywiązał - my też... a już niedługo wyjeżdżamy na wakacje...
  10. Miałam tel. nr 2 w sprawi Bąbla. Małżęństwo z okolic Radzymina. Mają dom z ogrodem, ale panem domu jest kot... Mają się zastanowić i kontaktować. Niewiem bowiem jak Bąbel się z kotem dogada. A już mały robi się nieznośny - szczeka (super stróżuje, ale sąsiadom się to nie podoba - dobitnie mi dali znać... Najgorsze są noce jak ktoś przechodzi obok domu - autoalarm-Bąbel drze się jak niewiem). Ogólnie już się zadomawia. Słodko spi na poduszcze na kanapie, sypia podwoziem do sufitu (nawet biega przez sen). Wczoraj byliśmy w lesie nad rzeką. Obaj szaleli nieziemsko. Woda, piach, haszcze - Izusia tylko zerkała jak maluchy sprintem przemierzają wodę ganiając się z zawrotną prędkością) trzymając w mordkach długie kawały glonów....) Wracały do mnie tylko na chwilę - aby się otrzepać z piachu i wody (zostawiając cały ten syf na mnie!!!) Potem w samochodzie padły... spały całą drogę... jak dzieci... Izusia była wyrozumiała - nawet kiedy wwaliły się na nią biegając i zepchnęły do wody (biedna ze swoim ogromnym futrem gramoliła się na brzeg...)
  11. Cała trójca czworonogów zaczęła mi linieć więc wszyscy solidarnie witaminki specjalne dostają - stąd Bąblasty ma taką sierść, a poza tym od gładzenia wyjasniał he he - uwielbia szczotkowanko... Teraz w ten upał Radzio i Bąbel leżą kołami do góry blisko wiatraka. Izusia centralnie naprzeciwo śmigła - małe po bokach ... wygląda to conajmniej dziwnie... a nie mam aparatu ani tel. z aparatem...
  12. [quote name='Awit']Jajeczka mu się goją, jajeczka których nie ma?[/QUOTE] Ależ ma jajeczka - tylko przycięte tam gdzie trzeba :-P I właśnie dlatego strawdza maluch co mu jeszccze zostało z klejnocików....
  13. Uff wczoraj zdjeliśmy małemu lampę z lepka. Cały wieczór nadrabiał zaleglości lizania... przerwał tylko na czas opróżniania miski (musiał sprawdzić bieżący stan posiadania....). Poniżej adres gdzie są fotki Bąbla w gustownej lampie na łepku - w większości to jego zmagania z michą... :evil_lol: [url]http://picasaweb.google.pl/magiaslonca/BombelekNr2#[/url]
  14. Niestety nie zadzwoniła... może zadzwoni.... Bylismy wczoraj z małym na kontroli - szwy ma już zdjęte - troszkę rozeszła się skóra, ale nic więcej - poprostu wieksza blizna będzie. Vet posprejowała mu jajeczka i do domu. Jeszcze ze dwa dni w zyrandolu pochodzi (chyba się juz do niego przyzwyczaił...). Co do jego pobytu. Narazie przełożyły mi się plany wakacyjne i nie wiem dokładnie kiedy wyjeżdzam więc narazie Bąbelek niech zostanie u mnie - szkoda mi narażać go znów na stres kolejnego DT. Liczę na tel. zainteresowanych osób
  15. Nie mam zielonego pojęcia co mam robić. Dziewczyna powiedziala, że piesek w maju jej zdechł. Pytała o to jaki jest Bąbelek i mówila, że wczesniej w taki sposób nie adoptowała psiaka. Umówiła się na tel w poniedziałek po wizycie u veta. Mam dokumenty, które dostałam mailem a reszta jak ma wyglądać....:confused: Swoją drogą cięzko będzie rozstawac się z tą roześmianą wiecznie morduchą...:-)
  16. [quote name='Atomowka']Ja też trzymam. A może ta ta dziewczyna co szukała psa swojego ojca który im się zgubił? Nie wiem czemu ale jakoś mi się skojarzyło[/QUOTE] Dziewczyna, która dzwoniła mówiła, że straciła psiaka w maju:cry::angel: a szukając nowego zauważyła Bąbla, ktory bardzo przypomina jej śp.psiaka
  17. Poszczęściło się małej... Moja śpi zwykle tak jak damusia - na boczku z mordką na poduszce (obowiązkowo). Za to my weta jutro odwiedzamy. Dziś Izka jest na antybiotyku - ma problem z ząbkiem - zaczął sie psuć od korzenia i przy gryzieniu kości złamała go sobie (ostatni trzonowy....) więc jutro niestety znów będę trząść się o nią bo niestety okazało się, że do usunięcia.... i to pod narkozą... (vet obiecał, że delikatną). Oczywiście tym razem nie opuszczę jej na moment... Tak czy inaczej na jakiś spacerek to kiedyś trzeba będzie się dogadać...po wakacjach oczywiście...
  18. Coś mi się widzi, że DT Lati bardzo się jej spodobał i mała skradła serducho Anicie....:fadein: :hmmmm:
  19. Uwaga! Miałam pierwszy telefon w sprawie Bąbelka. Mały dochodzi do siebie - miał jakiś stan zapalny ranki po operacji - dostał leki i narazie chyba jako-tako. Jest przesłodki - wita się skacząc - jak piłeczka. Ma wzrok słodziaka. Dzwoniła dziś dziewczyna, której Bąbel przypomina jej śp.psiaka. W poniedziałek ma dzwonić w jego sprawie ponieważ w poniedziałek powiedziałam jej, że jesteśmy umówieni u weta na kontrolę ranki. Trzymajcie mocno kciuki.
  20. Ups padł mi komp gdzie miałam wszystkie fotki psiaków... Dziś czeka mnie kolejna wizyta na antybiotyk. Bąbel genialnie chodzi... taranuje kołnierzem dosłownie wszystko.:grins: Jakoś drzwi do pokoju okazują się zbyt wąskie... A jakie akrobacje robi aby się polizać - może jestem nieczuła, ale to jest bardzo komiczne...:evil_lol:. Dziś w nicy chodził z miejsca na miejsce, skubaniec nauczył się szczekać w domu od Izki (Izka ma jednego sąsiada, którego się boi i szczeka na niego a Bąbel zgodnnie z jej wskazówkami też zaczął alarm włączać na tego człowieka...). A jaki ma apetyt... chwila nieuwagi i wszystkie miseczki są jego... Iza oddaje mu te swoje niedobre chrupki (liczy, że dostanie coś lepszego...), Radzio - cykor, jak Bąbel podchodzi to próbuje powarkiwać, ale to ja muszę i tak pilnować miski Radzia (mógłby w końcu się postawić :mad:). Fotki nowe wrzucę jak tylko uda mi się zreperować laptopa
  21. No i jesteśmy z Bąblastym w domu, mały dochodzi do siebie - jakby na kacu... Siedzi w gustownym żyrandolu na szyi.... Lekarz również powiedział, że psiak z ADHD he he tak się wił po głupim jasiu... Teraz śpi, albo raczej kima... był na dworze, ale siusiu nie robił. Jak psiaki karmiłam jako pierwszy na gumowych łapkach doszedł i czekał na swoje... a tu nic.... może dziś dostać tylko troszkę wody i nic więcej... Iza i Radek dają mu spokój - chyba łączą się z nim w bólu... Szczególnie że Bąbel nawet próbował do jajeczek swoich się dostać i to nachalnie, ale ten żyrandol.... dał narazie spokój....a Iza i Radek w tym czasie uważnie patrzyli co on robi....
  22. Witajcie, mam problemy z dostępem do internetu stąd tylko na chwilę - udało mi się znaleźć transport "przyokazyjny". Zbyt dużo do wyboru terminów nie dostałam od wet. na kastrację malucha. Pozostałe dwa (7 lub dopiero 12-sty) wykluczają na 100% moje plany i obowiązki więc wyboru nie mam. Rozmawiałam z wet.i pytałam, czy musi jechać właścicielka czy może być jej koleżanka - bo godziny w ciągu dnia to przecież godziny pracy przeciętnego człowieka więc powiedziano mi, że bez problemów - rozumieją to. W razie czego jestem tylko pod telefonem 695 333 986.
  23. No i pomysł super - ja go ponownie wykąpię po jego błotnych zabawach - jakbym go wyczesała to faktycznie będzie bardzo, bardzo podobny bo on tej sierści maaaa i maaa duuużo - taki skaczący (ADHD) okrągły Bąbelek. Kąpiel uda mi się zrealizować jak tylko gips mi z nogi zdejmą bo zgiąć się nie mogę :-P
  24. [quote name='Kociabanda2']Dzięki koosiek :) Właśnie poczytałam trochę o szpicach i chyba najbardziej podobny byłby do tego American Eskimo Dog: [URL]http://pl.wikipedia.org/wiki/American_Eskimo_Dog[/URL] Co myślicie??[URL="http://pl.wikipedia.org/wiki/American_Eskimo_Dog"] [/URL][/QUOTE] Charakter- zgodnie z opisem z linku ;-)) dokładnie
  25. Oj mam nadzieję, że Bąbel szybko domek znajdzie. Na dworze fajnie biega za Radziem, ale w domu bardzo agresywnie się na niego rzuca. Już siedział kilka razy w łazience bo nie dał się uspokoić. Radzio od niego ucieka a ten skubany biegnie za nim warczy i teraz już rzuca się z zębami na niego. W końcu coś mu zrobi bo Radzio jakiś taki nieskory do walki a mimo tego Bąbel nie wpuszcza go do domu, odpycha od miski - Radzio jest strasznie zestresowany...jeść nie chce...Bąbel za bardzo przyzwyczaja się. Ale do ludzi - jest superfajny, superłagodny do wszystkich domowników i mam morduchę niewiniątka-diabełka wieczorem wrzucę fotki
×
×
  • Create New...