Szacunek psa zdobywa się poprzez konsekwencję i stanowczość, ale na pewno nie siłą. W wątku pełno jest rad, które przesycone są teorią dominacji. Nie rozumiem w jakim celu ludzie wciąż do tego wracaja skoro sam autor tej teorii sie z niej wycofal. To, że pies leży na łóżku przecież nie znaczy, że chce kogoś "zdominować", po prostu mu wygodnie, lubi leżeć blisko ludzi, w końcu to pies, zwierze stadne więc nie ma w tym zachowaniu nic dziwnego. Naprawdę, wbrew temu co wiekszosc ludzi ma w głowach, życie psa nie polega na tym żeby ustalac jakas hierarchie w domu. Pies słucha, jeśli wie że spotka go coś pozytywnego ew. negatywnego (jeśli nie wykona polecenia). Jest nieposluszny, jeśli wie, że właściciel np. wypowiada komendę kilka razy, a potem daje sobie spokoj jesli ze strony psa nie ma reakcji. Ktoś napisał, żeby nie głaskać psa "za darmo", myślę ze na początek to dobra metoda, więcej okazji by wymagać od psa posłuszeństwa i nie rozpuścić go zbytnio :). Ważne, żeby nakręcać go na zabawki i jedzenie, by ułatwić sobie szkolenie.
Myślę, że na warto by było nauczyć [U]bezwzględnego [/U]posłuszeństwa, jeśli chodzi o komendę 'siad' by użyć jej zanim pies wskoczy na stół na przykład. I pod żadnym pozorem nie wpuszczać do łóżka skoro pies ma problem by z niego zejść. I jeszcze raz konsekwencja, stanowczość i spryt, żeby psa przechytrzyć, a nie stłamsić czy "zdominować". Życzę powodzenia i pozdrawiam :)